Jump to content
Dogomania

CHI

Members
  • Posts

    1025
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by CHI

  1. No chyba wreszcie wyniki są poprawne:oops:, ale jakby były watpliwości (zwłaszcza w zerówkach) to tu jest niedziela [URL]http://www.zkwp-szkolenie.pl/dyscypliny/agility/agility_wyniki_zawodow/2009-02-08%20zlotoryja.pdf[/URL] a na stronie [URL="http://www.zkwp-szkolenie.pl"]www.zkwp-szkolenie.pl[/URL] agility wynik zawodów jest całość Przepraszam za zamieszanie :oops:, ale jednak chyba grypa mnie jeszcze trzyma:-( Pozdrawiam CHI [I]edytuję po raz 3-ci:angryy: nie dość, że dogo dopiero mi się "odpaliło" to jeszcze nie przyjmuję linka do ztrony GKSP:angryy::mad:[/I]
  2. [quote name='Edyta & Regis']No coś Ty, Chi, nie zostawiaj nas tu samych...[/quote] Edyta co Ty, to dogo mnie zostawia:mad:, a nie ja Was... chodzi mi w dziwnych godzinach nocno-rannych:angryy: Marysia - dzięki za Funiaczka = super fota, ten lot i to zaangażowanie na pysku:crazyeye: a muszę się pochwalić.:diabloti:.. Funia już skacze na largach... (55 i 65 cm!!!) co prawda pojedynczą hopkę, ale powoli:mad:... Marysiu - Bardzo proszę o zdjęcia zerówek.... i Blondyna:razz:
  3. Z przykrością czytam część tego tematu... Nie uważam, aby ogólnodostępne (i chyba w związku z tym już ledwo zipiące forum) było najlepszym miejscem do poruszania niektórych naszych wewnętrznych "tematów". Jako "współorganizator" wyjaśniam, że moja Hodowla to ja + moje psy, i moje obowiązki współorganizatora polegały na zebraniu Waszych zgłoszeń (co okazało się nie takie proste jak było w roku ubiegłym:angryy: - dzięki niektórym z Was) i pomocy na zawodach, no i wrzucenie w net wyników (z arkusza zawodów). Za oba psy płaciłam normalnie i wygląda na to, że jestem ....... (wpisać dowolne obelżywe słowo), bo powinnam "zapłacić, wymagać i mieć pretensje", a nie bawić się w "organizację"... Co do pomocy na zawodach... Ja pomagam i dla mnie to jest normalne... I nie uważam, aby była potrzebna konkretna lista... Zresztą skoro zawody w Jeleniej Górzy uznaliście za udane:razz: to widać da się pomagać - bo sama nie dałabym rady za chińskiego boga... i nie było żadnych list:razz: Nie myli się tylko ten, co nic nie robi... dlatego proponuję - jeśli faktycznie może być problem z odczytami z fotokomórki - to dodatkowo spisywać z wyświetlacza, na druga listę (można to robić z dowolnego miejsca a nie z sekretariatu), a druk dodatkowej listy nie jest problemem... Każdy wie jak biega jego pies... a wiekszość z Was biega dłużej ode mnie... Ale myślę, że nik nie miałby do mnie pretensji, jakbym się dopatrzyła, nawet po rozdaniu nagród... :diabloti: że Blondyn wygrał bieg z 1/2 czasu standardowego:razz: i wyniki byłyby zmienione, tylko w drugą stronę... Laluna - zrób zawody, a niech tam, pozbieram zgłoszenia :razz: (zwłaszcza, że mam już kompletne dane części zawodników) i pomogę... Do Wrocławia mam blisko... a nie wiem czy dam radę (ze względu na pracę) pojeździć dalej....
  4. Już poprawiłam - Leszek mi przysłał "jak powinno być":razz: sorry, ale ja tu tylko "jestem fizyczna":diabloti: A poza tym ostatnio dogo mi nie chodzi :angryy: i to ani w domu ani w pracy.... chyba czas poszukać innego forum...:angryy:
  5. [quote name='wendka']Ja wiem, ze nakaszanilysmy z Jinxowa strasznie, ale niedzielny jumping zdecydowanie mialysmy na czysto i w dodatku 3 miejsce, wiec byloby mi milo gdyby to zostalo zmienione :cool3:[/quote] Sorry - tak jest w wydruku, który podpisała sędzina i jest to jedyny cały wydruk... W arkuszu, który był w laptopie brakuje całego L jumpingu i kawałka L agility open :angryy:. Dlatego miałam problem z wpisaniem tych wyników... Ponieważ Ola R. mi pisała, że programik automatycznie zachowuje, jak jest coś wpisane (a skoro mamy wydruk - to BYŁO wpisane :mad:) - wynika z tego, że jakieś wirusy :mad: zrobiły zadymę z ostatnim arkuszem excela...:-(:placz: nic tylko sie pochlastać:-(
  6. W wynikach (post 1 i 73) wczoraj dodałam punkty do eliminacji na MŚ. Ale od razu piszę - ja tylko je przepisałam i nie wiem (bo mnie to nie dotyczy :razz: - przynajmniej w tym roku:razz:) jak to było liczone... = ew. pytania do Leszka.... No i czekam na zdjęcia moich białych pieszczochów (w tym biało-różowego:razz:) Pozdrawiam CHI
  7. [quote name='Aussie']Przyznam, że intryguje mnie różowy kolor blondyna ;-) :lol:[/quote] Chciałam go przemalować całego - aby się odróżniał od Funi:razz:, ale mi farbki zabrakło, i wystarczyło tylko na głowę... A co różowy Blondyn jest brzydal?:mad:
  8. Mam oficjalne wyniki... - te co Sędzina podpisała. Na razie zrobiłam niedzielne LA J + LA A + J i sobotnie zerówki. Powoli to idzie bo zerówki przepisuję "na piechotę". Wyniki wkleję na pierwszej stronie - aby było łatwiej szukać. Niedzielne zerówki - już są... poszło mi szybciej niż myślałam... Tylko tak jak wpisywałam "wyniki sumaryczne niedziela" to mi się "samo pisało "wyniki masakryczne":placz: punktację wrzucę jutro późnym wieczorem (bo dziś chyba nie dam rady:-()..
  9. [quote name='Aussie'][URL]http://i42.tinypic.com/wiugzs.jpg[/URL] - super fota - to podwinięcie łap, ten profil, ta pasja! :happy1:[/quote] Taaa fota super... Mistrzostwo świata:multi:. I nie widać:razz: , że to było na S-kach, bo się bull zawiesił na wyższych :mad:, i trzeba było restetować na niższyh... Ale najważniejsze, że dało radę zresetować.... Dlatego cały czas podziwiam Sajko i Dragulca:crazyeye:
  10. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/76153.html"][B][SIZE=3][COLOR=#000000]Magda&Bloom[/COLOR][/SIZE][/B][/URL] dzięki za Funię :multi: - super zdjęcie i standardowe pytanie... Czy mogę wstawić na stronę i na bull forum???
  11. [quote name='Felki Ghandi i Jazz']Z tymi wynikami i wręczaniem nagród dla zerówek to masakra była :angryy:. Małgosia opublikowała A+J z dwóch przebiegów więc sa one totalnie różne od tego co wisało na tablicy w Złotoryji. Dlatego jeśli mamy się trzymać tego co było publikowane na zawodach to wyniki A+J były inne i Zuzia z Ghandim nie powinna mieć I-go miejsca za sobotę w MA0 (dętka na ostatnim sobotnim przebiegu) - Bloom i Fru powinny być przed nami.[/quote] Kochani - jak dostanę prawidłowe wyniki to poprawię całość zerówek... na razie czekam... [quote name='Felki Ghandi i Jazz'] "Na szczęście" :-( nagród nie było więc nie musimy nic oddawać bo ich nie było :evil_lol:. Przy okazji - na dyplomie za łączną zmieniono nam nieco imię pieska. Co do nagród to chociaż jakies drobiazgi by się przydały, żeby zachęcić zerówki do tego sportu.[/quote] "Przypomnij się" na następnych zawodach to imię pieska poprawimy... i przepraszam... Co do "nagródek" dla zerówek to się przyznam - miała być taka mała niespodzianka od mojego "Klubu"... Niestety grypa wyłączyła mnie najpierw na 48 godzi z rzeczywistości, a potem nie mogłam dojść do siebie (chyba w niedzielę było to widać:oops: trochę bardziej zakręcony tor i mózg nie przyswajał.:-(..) Tak, że grypa wygrała z "niespodzianką" ... Ale co się odwlecze to... Część pamiatek za udział mam, jak dokończę to mogę wysłać pocztą:razz:, (proszę mi przysłać tylko maila ktoo tak woli - myślę, że w tym tygodniu się wyrobię) albo wręczymy "to coś" na następnych zawodach przez nas organizowanych... Tak, że w imieniu organizatorów przepraszam za to co wyszło.:oops:.. Ale zobaczycie - warto będzie poczekać:razz: CHI
  12. A masz może białą oporną :mad: bull terrierkę???
  13. [quote name='Aussie']Brak wyników LJ i łączna L z niedzieli... [/quote] :mad: wyjaśniłam dlaczego - post 82.... To ja po nocy wrzucam co mogę, a Wy nie czytacie... :placz:
  14. [quote name='Rauni']Zamieszanie w wynikach zerówkowych wynika z tego, że sumowane były trzy biegi, nie wiem, czy te, które umieściła Małgosia to nie są przypadkiem wyniki sumaryczne dwóch biegów, a na dyplomach powinny być wyniki z zsumowanych trzech i tak też były rozdawane nagrody, a przynajmniej powinny być. [/quote] Sorry, też nie wiem - ale wysyłam zapytanie "do źródła". [quote name='Rauni'] Torki openowe niektóre były rzeźnickie, zwłaszcza niedzielne agility open... tym bardziej duma mnie rozpiera ze spaniela [/quote] Nie chciałam tego pisać pierwsza... no bo co ja tam się znam:razz:, dlatego jestem dumna z Blondyna bo w sobotę zaliczył wszystkie biegi, w niedzielę skakał lepiej, tylko dla mnie torki były za trudne do nauczenia:-(
  15. Dziewczyny spokojnie - jak się wyniki wyprostują, to poprawimy w książeczkach, dyplomach itp.... jeśli będzie taka potrzeba - bo jednak wierzę w Sekretariat... Przepraszam w imieniu organizatorów za zamieszanie, ale coś się na koniec w arkuszu zamieszało.... ale wszystko jest do wyjaśnienia... Apbt_sól Dzięki za Blondyna (to ten biały bokser z różowym) - czy mogę wykorzystać zdjęcia na moich stronach? (chociaż od tyłu to się sobie nie podobam ;-) )
  16. Mogę wyniki z zerówek zdjąć do wyjaśnienia ;-) bo mi sekretaiat mówił, że coś się arkusz sypnął... ale na wydrukach było dobrze, bo poprawiali ręcznie czyli w książeczkach może być dobrze... I nikt zerówek nie "olewał":mad::angryy: tylko złośliwość komputeryzacji... zresztą problem z arkuszem był nie tylko w zerówkach... jak widzę z tego co mam na pendrivie...:angryy:
  17. Nie wiem co Ci Związek pomoże:razz: - raczej zadzwoń do Leszka Kalisza masz tel w pierwszym poście... Nie ma w wynikach L J i L A +J z niedzieli - wstawię jak wyjaśnię z sekretariatem.
  18. Sprawdźcie teraz :razz: zmieniłam linka na bezpośredni - bo mi na explorerze cały czas działa:razz:, a nie moja wina, że macie inne przeglądarki:mad: a nie mam możliwości sprawdzić na innych...
  19. Proszę piszcie, co nie działa - bo sprawdziłam wyrywkowo i mi wiekszość chodzi... Tylko jest problem z niedzielnym jumpingiem, ale tu nic nie poradzę, bo coś się sypnęło na arkuszu ogólnym. Postaram się wyjaśnić... Na sprawdzenie całości może mi nocy zabraknąć (net radiowy) i tak cudem się wgrało tylko na 6 logowań...:angryy: Całość sprawdze jutro na szybszym necie..
  20. WYNIKI zawodów są tutaj [URL]http://www.meritumfci.republika.pl/wyniki_zlotoryja/wyniki_zlotoryja_2009.htm[/URL] Sprawdźcie teraz - [I]zmieniłam linka - bo nie chodził na innych przeglądarkach niż Explorer...[/I] Zawody, zawody i po zawodach... W imieniu organizatorów dziękuję Wszystkim Zawodnikiem za tak liczne przybycie, za wspaniałą atmosferę i pomoc w przeprowadzeniu zawodów. Jeśli chodzi o Blondyna... W sobotę biegał gorzej, ale ja prowadziłam lepiej - czyli jak na pierwsze zawody na hali na wykładzinie to było nieźle...:razz: W niedzielę za to Blondyn biegał dużo lepiej, ale ja prowadziłam do bani:oops:... i wyszło dużo gorzej - czyli stara prawda 97% błędów na torze popełnia przewodnik:-(... Funia 2 dni przed zawodami przestała skakać hopki - czyli zawody były lajtowe, bo sobie pobiegała (zamiast L0), M0 i S0... Ale w ostatnim biegu "trafiła" we wszystkie hopki :multi:, ale za to "zaparkowała" na tunelu:mad: Już w domu - psy odsypiają - Funia chciała jeszcze poszaleć, ale Blondyn się zamknął w klatce od wewnątrz i odsypia wrażenia, a Diuk ją pogonił - bo też odsypia wyjazd... Do zobaczenia "gdzieś w Polsce" na zawodach CHI & BBB
  21. [quote name='MusliStracciatella']No i proszę sa jednak psy dla których jazgot kurdupelka jest po prostu smieszny , nie odgryzała sie i nie odgryza bo potrafi rozpoznac realne zagrozenie. I o to własnie chodzi zeby byle kajtek 5kg nie był w stanie wyprowadzic z równowagi naszego psa ale zebysmy mieli swiadomosc ze ten nasz pies w innej sytuacji ma prawo do obrony przy realnym zagrozeniu a takowe raczej moze spowodowac tylko sredni lub duzy pies.[/quote] Mam 2 psy agilitowe + weterana... Pisałam, że po 2 latach atakowania nas 2-5 razy dziennie przez Pchełkę + jej szczekanie pod oknem, stary pies starcił cierpliwość... Uważam, że i ja i moje psy mają anielską cierpliwość - tylko czy uważasz, że jak kiedyś zaatakuje je coś co jest podobne do Pchełki to w końcu nie "skorzystają z okazji"?? Bo to ja mam problem... Jeśli jest na zawodach/szkoleniach/warsztatach coś podobne do tej suczki i widzę, że mi się Blondyn jeży (on Pchełki nie ugryzie - tak jak wujek-dziadek Diuk tylko wygania z naszego podwórka) to zaprzyjaźniam go z Pchełkopodobnym (za zgodą właściciela) aby nie było sytuacji gdy mi pies pogoni innego psa z terenu... Bo dlaczego przez głupotę chorej kobiety ma cierpieć niewinny pies? Bo podobny do Pchełki?? No i przenosząc na ludzi... Czy uważasz, że ktoś "mikrych rozmiarów" ma prawo ubliżać komuś o "większych gabarytach" i to jeszcze w miejscu publicznym tylko dlatego, że jest lżejszej wagi?? I sytuacja w piaskownicy.... Szczęśliwa mamusia 3 latka patrzy jak jej szczęście sypie piaskiem w oczy albo wali łopatką w główkę 5 latka... I co? 5. latek ma to spokojnie znosić, bo większy i nie powinien się dać sprowokować... A mamusia tego starszego patrzy na to spokojnie... I nie rugnie matki tamtego? A jak matka ma to w nosie to co zrobi? Jak myślisz?? Żyj i daj żyć innym... czy to takie trudne??
  22. [quote name='@@@'] To się nazywa chyba heterozja . [/quote] [B]Heterozja[/B] ( [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyk_grecki"]gr.[/URL] [I]hetérōsis[/I] - przekształcenie[URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Heterozja#cite_note-0"][SIZE=2][1][/SIZE][/URL]) - zjawisko nazywane również [B]wybujałością[/B] lub [B]wigorem mieszańców[/B] pierwszego pokolenia, [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Fenotyp"]fenotypowy[/URL] skutek współdziałania [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Gen"]genów[/URL] u [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Heterozygota"]heterozygot[/URL]. Dzięki niemu [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Mieszaniec"]mieszańce[/URL] pierwszego [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Pokolenie"]pokolenia[/URL] mogą znacznie przewyższać [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Warto%C5%9B%C4%87_fenotypowa"]wartością fenotypową[/URL] cech ilościowych swoich [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Homozygota"]homozygotycznych[/URL] rodziców. Heterozja dotyczy głównie cech związanych z rozrodem oraz szybkości rozwoju osobniczego (wzrost i masa ciała), a także większej odporności na choroby i zdolności przystosowawczych do niekorzystnych czynników środowiskowych. Najkorzystniejszym dla hodowcy zjawiskiem jest przewaga cech mieszańców pierwszego pokolenia nad wartością fenotypową rodzica reprezentującego rasę o wyższej wartości interesującej cechy. U [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Zwierz%C4%99ta_gospodarskie"]zwierząt gospodarskich[/URL] przewaga mieszańców pierwszego pokolenia nad średnią wartością fenotypową cechy rodziców waha się od 1-15%. W drugim pokoleniu uzyskanym z kojarzenia osobników pierwszego pokolenia, efekt heterozji maleje wskutek zaniku korzystnego współdziałania genów allelicznych i nieallelicznych. Efekt heterozji jest zjawiskiem przeciwstawnym [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Depresja_inbredowa"]depresji inbredowej[/URL]. Możesz mi wytłumaczyć - jakie przewagi hetrozji można wykorzystać u psów? Bo u zwierząt hodowlanych podnsi się głównie wydajność rzeźna mieszańców... I po to sie to robi. I jest to tzw "krzyżówka towarowa" = bez uzywania do rozrodu. U roślin efekt heterozji jest bardziej wykorzystywany przez człowieka (nasiona zbóż, warzyw) tyle, że jest to tylko efekt JEDNORAZOWY. Tylko w pokolenie F1 jest wykorzystywane... I uważam, że lepiej byłoby dla psów gdybyśmy zostali przy wykorzystywaniu heterozji raczej np u ogórka... Co do "chorych rasowych" juz o tym było i wypowiadali się weci z różnych klinik. Guzik prawda..... Psy rasowe mają ZBADANE choroby specyficzne dla rasy przy mieszańcach i kundelkach będzie większy rozrzut chorób... A poza tym jak już gdzieś w podobnym temacie pisałam "Genetyka to złośliwa bogini...." I w założeniu z mieszania 2 zdrowych ras mogą Ci się urodzić podwójnie chore szczeniaki czyli szczeniaki ze skłonnością do chorób charkterystycznych dla obu ras....
  23. Pani Zofio 1. przepraszam za literówkę w nazwisku:oops:, już poprawiłam 2. nie "wyrokuję w Pani imieniu" - po prostu TEN konkretny pies spełniał wszystkie warunki natychmiastowego uspienia (w/g Pani) i w/g mnie również... Był niebezpieczny dla otoczenia... Bez kagańca rzucał się ludziom do gardła, a w kagańcu walił "z byka" na splot słoneczny... Bez sygnału, bez ostrzeżenia... Ja z nim mogłam podejść do człowieka ale do mnie nikt... Oczywiście chodził na smyczy i w kagańcu... i ja "wyłapywałam" każdy jego atak jak już był w powietrzu... Do tragedii nie doszło, ale przy innym właścicielu kto wie... Zaatakowany (będąc na smyczy i w kagańcu) potrafił tym kagańcem agresora potłuc, tak że wiał mimo przewgi zebów... I ja tylko wiem ile mnie kosztowało zdrowia, nerwów, siły fizycznej (ja 55 on ponad 60 kg) i oczu "dookoła głowy" życie z takim psem... Ale to był mój pierwszy wyżebrany, wymarzony pies, miał być bokser (a było to co było wielki piekny "bokser" z porąbaną psychiką, gość go sie pozbył bo sobie nie radził), dostałam go jak miał 11 miesięcy i co miałam go uspić??? Na logikę powinnam, ale..... Dlatego mam teraz rasowe, chronię je przed ludzką głupotą (choć nie zwsze się niestety udaje), po to aby mieć święty spokój... I mam psy takie jakie chciałam agilitowe, prowadzane na parcianych obrożach (w domu) lub w skórkowych "wyjściowych". Ale podziwiam ludzi, którzy ŚWIADOMIE decydują się na opiekę nad psem z problemami, po przejściach, skrzywdzonymi przez ludzi... Mam bezpośredni kontakt z Paris (było o niej kiedyś sporo na dogo...) I rozumiem ich słuszne pretensje do innych posiadaczy psów, którzy im pracę z "trudnym psem" utrudniają lub wręcz niszczą... [quote name='Mrzewinska'][ I tylko wprowadzenie ustaw eliminujacych nie rasy, ale psy, ktore juz udowodnily, ze sa praktycznie, nie teoretycznie, smiertelnie grozne dla otoczenia, moze dyscyplinowac ich wlascicieli. Zapewnic wieksze bezpieczenstwo innym. I tylko taki system prawny w dziesiatkach krajow wymusza wieksza dyscypline ludzi. Podpisuje się obydwiema rękami i 12. łapami moich psów... Dziwi mnie brak zrozumienia psiarzy dla innych przecież też psiarzy...:mad: No bo na dogo pieszą ludzie, teoretycznie starający się rozumieć i realizować potrzeby psów, a nie chowający je na mięso....
  24. [FONT=Times New Roman]Miałam się nie odzywać w tym temacie – bo to już kolejny temat pt „nieważne co i dlaczego pogryzło – ale TTB zawsze pogryzie bardziej”, ale ponieważ mnie osobiście dotyczy – to się odzywam, może jednak coś wniosę ;-)…[/FONT] [FONT=Times New Roman]1. temat czytam od początku[/FONT] [FONT=Times New Roman]2. mam bull teriery i boksery od 1994 roku… (wcześniej miałam różne mniej i bardziej zrównoważone mieszańce). Mojemu synowi kupiłam jamniczkę miniaturową gładkowłosą .[/FONT] [FONT=Times New Roman]3. moja przyjaciółka ma hodowlę jamników – szorstkowłose miniaturowe i królicze [/FONT] [FONT=Times New Roman]czyli mam pojęcie o czym się tu pisze.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Jamnik i bull jest to dokładnie TEN SAM CHARAKTER. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Bull musiał sam podejmować decyzję jak walczył z innym psem, jamniki też nie czekały na rozkaz pańci czy mają wygonić borsuka, lisa czy królika z nory czy nie. Decyzja należała do nich, a od niej zależało ich życie..[/FONT] [FONT=Times New Roman]Stąd ta zaciętość i niezależność… I o ile przy bullowatych ich pierwotna „użytkowość” jest niedopuszczalna - bull stał się psem domowo-łóżkowym, o tyle jamniki do chwili obecnej są użytkowane jako norowce czy to sportowo czy przez myśliwych. I taki „wyciorek” wagowo niewiele cięższy od 1 kg potrafi wygonić nie tylko królika ale i lisa z nory… No to jaki problem zaatakować większego psa? To są dzielne psy… [/FONT] [FONT=Times New Roman]Moje bullki i boksery bawiły się z jamolkami i nic się nie działo. Ale to było za zgodą właścicieli. I nigdy nie „stado” na „stado” tylko pojedynczo. Mimo, że moja bullka zna jamniki mojej przyjaciółki to nie odważyłybyśmy się puścić do zabawy z bullką 2 jamników na raz… Mogłaby być „zadyma” i po co???[/FONT] [FONT=Times New Roman]I jamniki i bulle w odpowiedzialnych rękach super psy do wszystkiego - nawet do agility jak moja bullka czy bardziej znany (również na dogo) [/FONT][FONT=Verdana]Seayess Hot Love Margines (Drago „czołgista”) bulterier miniaturowy z Warszawy startujący w MA3[/FONT][FONT=Times New Roman]. Jamolki też startują - [/FONT][FONT=Verdana]Era z Końskiego Raju jamnik długowłosy miniaturowy ze Szczecina też będzie na zawodach w Złotoryj 7 i 8.02.2009).[/FONT] [FONT=Verdana]W nieodpowiedzialnych rękach - tragedia w odcinkach. [/FONT] [FONT=Verdana]1. Psy rasowe zostały do czegoś konkretnego stworzone – i ludzie patrzący tylko na wygląd i wagę robią małym żywiołowym pieskom krzywdę trzymając je na przysłowiowej kanapie i tucząc… [/FONT] [FONT=Verdana]Zresztą duże i średnie rasy też nie powinny być „hodowane na mięso” – szczęśliwy pies to zmęczony pies – zabawą, spacerami czy inną pracą (w tym umysłową) z panią/panem. I powinno mieć to przełożenie na ich pierwotna użytkowość..[/FONT] [FONT=Verdana]Najgorszą krzywdą jaką można zrobić rasie to sprawić aby była modna, ale to temat na „inną bajkę”. Bulle nie są tak modne jak asty i chciałabym aby tak zostało…[/FONT] [FONT=Verdana]2. Psy nierasowe lub mieszańce… Tu jest jeszcze gorzej ponieważ po exterierze nie widać „jaki diabeł tym siedzi” – miałam mieszańca doga z bokserem (psychicznego - wg Zofii Mrzewińskiej do natychmiastowego uśpienia) ale dostałam go i czułam się za niego odpowiedzialna – dlatego wiem jak się żyje z psychicznym psem.[/FONT] [FONT=Verdana]3. Wprowadzamy psy w warunki zaburzające ich podstawowe potrzeby takie jak np. własne terytorium i tylko od kultury właścicieli zależy czy nie będzie konfliktów. [/FONT] [FONT=Verdana]Od kultury bądź jej braku, no bo co z tego że mieszkam w obecnie na wsi (mój wybór – wolę dojeżdżać codziennie do pracy, ale większość z „uroków miejsko psiego życia” mnie już nie dotyczy [/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Verdana] ), mam prawie hektar podwórka skoro na przeciwnym rogu mieszka chora kobieta (alkoholiczka), która ma Pchełkę… Pchełka oprócz rzeczonych pcheł ma również mikre rozmiary i zajadły charakter. No i to jest JEJ podwórko… Oczywiście lata luzem i żadne prośby oni groźby (łącznie z policją) nie skutkują... Ja psy lubię, więc jej (Pchełce) krzywdy też nie zrobię, a baby nie zabiję, bo poszłabym siedzieć za człowieka…[/FONT] [FONT=Verdana]A mam bullkę, która nie rozumie, że coś może ją ugryźć… i ja 30 kg bulla musiałam brać na ręce bo się kładła na plecy do zabawy a w/w Pchełka gryzła mnie po nogach… [/FONT] [FONT=Verdana]Czy wszyscy właściciele „małych walecznych” uważają to za świetną zabawę?? Bo ja jakoś niekoniecznie… No ale bulka ma 2,5 roku i nadal nie umie się gryźć i tak ma być![/FONT] [FONT=Verdana]Zapomniałam dodać, że Pchełka jazgocze (sorty ale tak to brzmi) pod moim oknem. Mnie to wisi, ale po 2 latach takich koncertów mój stary super zrównoważony bokser odgryzł się od smyczy (na własnym podwórku wyprowadzam psy na smyczy, albo ładują do samochodu i jadę na łąki = kocham święty spokój) i wygonił draństwo z podwórka i to nawet nie galopem tylko spokojnie, powolutku, konsekwentnie, bez gryzienia tylko klatą o ziemię i won dalej… Nawet staremu (12 lat) psu nerwy nie wytrzymały… [/FONT] [FONT=Verdana]Ale to są hektary przestrzeni na wsi… I niedługo mam zamiar się wyprowadzić na „większą wiochę” więc będziemy mieli SPOKÓJ! [/FONT] [FONT=Verdana]A co mówić w mieście, gdzie pies na psie? [/FONT] [FONT=Verdana]I dla mnie jest niezrozumiała cała ta dyskusja, że KAŻDY MA PANOWAĆ NAD SWOIM PSEM. Ma i koniec! [/FONT] [FONT=Verdana]Nie istotne czy mały czy duży bez zgody właściciela nie ma kontaktu. I ma po psie sprzątać![/FONT] [FONT=Verdana]I należy to uświadamiać – cóż do niektórych dotrze to tylko przez SM lub przez mandaty. No i za szkody wyrządzone przez psa też się odpowiada… [/FONT] [FONT=Verdana]Co do usypiania psa, który zagryzł/pogryzł psa… Uważam, że jeśli zagryziony/pogryziony pies był luzem, a „morderca” na smyczy to właściciel zagryzionego/pogryzionego powinien dostać mandat za narażanie życia swojego psa. Dlaczego ma być karany „zasmyczony” pies i właściciel, który zabezpieczył swojego psa? No bo co daje uśpienie psa, który zagryzł? Psy puszczone luzem i nieodpowiedzialni właściciele mają rację? I oni są niewinni? A poza tym pies broni się czy pana zębami – no bo jak ma się bronić?? Skopać przeciwnika??[/FONT] [FONT=Verdana]Jak oba były luzem to kara po 50% i prace społeczne na rzecz np. schroniska…[/FONT] [FONT=Verdana]Co do konfliktu duże małe psy… Moje duże bokser i bullka potrafią się delikatnie bawić z małymi (mam zdjęcia ;-) ) ale zawsze pod kontrolą –bałabym się spuścić z oczu aby nie zrobiły krzywdy…[/FONT] [FONT=Verdana]No i historie z życia… [/FONT] [FONT=Verdana]Mieszkałam kiedyś w mieście. Idę z bokserką na smyczy chodnikiem. Koło sklepu chodnik max 1,2 m i ogrodzenie z rur od ulicy = wąsko. Za mną kobieta z małym psem luzem, który szykuje się do ataku na moją. Proszę, aby go złapała na smycz. Kobieta dyskutuje, a małe draństwo podbiega (mimo, że zasłaniam sukę ciałem) i gryzie ją w zadek. Fufu chaps za grzbiet i trzyma pieska w pysku… Kobieta na mnie z buzią… To mnie trochę poniosło i odpyskowuje (a ja z natury jestem spokojna, ale PROSIŁAM WCZEŚNIEJ!) ze sklepu wybiegają sklepowe, awantura w toku, prawie dzwonię po policję – suka NA SMYCZY grzecznie siedzi, trzyma pieska w pysku, piesek się drze… W pewnym momencie wyhamowałam, popatrzyłam na sukę, powiedziałam PUŚĆ i moja dobrze wychowana (zresztą agilitowa) suka zrobiła TFFU! I wypluła pieska… Oprócz tego, że piesek został obśliniony (bokserka;-) ) to nic mu nie było… [/FONT] [FONT=Verdana]Druga akcja była z moją poprzednia bullką i spasionym jamnikopodobnym… Rzecz się dzieje koło Zamku Książ po wystawie. Razem z 2 kolegami (kierowca i właściciel maliniaczki + maliniaczka) idziemy zobaczyć zamek. Suki na smyczach. Na ławeczkach ok. 10 m od drogi po której idziemy siedzą starsze panie. I co jamnikowaty luzem startuje oczywiście do mojej Grubej… Gruba nauczona, że pani broni chyc mi a ręce (30 kg bulla!!!) Starsze panie w ryk! Prawie się tarzają ze śmiech… no bo bull przed jamolem na ręce??!!! W końcu kolega kierowca nie wytrzymał (no bo przecież bull to morderca 5 to nacisku te sprawy [/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]L[/FONT][/FONT][FONT=Verdana] a on nie psiarz) i pyta jak to możliwe, że bull przed jamnikiem na ręce zwiewa??? A ja pełny luz (bo suka się zachowała w sumie fajnie – przecież jakby tylko „strzeliła zębami” to mogłoby być nieszczęście) i na cały głos, aby „ławeczki usłyszały” mówię: „wiesz jak zagryzła czwartego jamnika to dostała taki wpier… , że teraz na sam widok na ręce wskakuje”… Starsza pani pobiła rekord świata na 10 m i złapała (ledwo – bo full zapasiona i ona i suka i nie mogła dźwignąć) swoją agresorkę…[/FONT] [FONT=Verdana]I dlatego wtedy nie było, że bull zagryzł/pogryzł jamnika… Tylko dlaczego ja muszę opowiadać takie bajki, aby niby normalni ludzie zdali sobie sprawę, że atak ich psa na innego psa (niekoniecznie ttb) może się dla niego skończyć tragicznie…[/FONT]
  25. Mam wrażenie, że chodziło bardziej o bieganie wg listy od 3-jek przy openach i jumpingach.... Wtedy bardziej doświadczeni "pokazywali by":razz: pułapki... Bo tory jednak łatwiej przestawiać od najprostszych do trudniejszych - chociaż z tym stopniem trudności to różnie bywało - patrz zeszłoroczny Wrocław:mad:
×
×
  • Create New...