Jump to content
Dogomania

CHI

Members
  • Posts

    1025
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by CHI

  1. [COLOR=Black]Pozwolę sobie zacytować ze strony o kotach... [url=http://www.neva_masqerade.koty.tasdj.pl/]KOTY RASOWE - Neva Masqerade - opis rasy[/url] [/COLOR][B][COLOR=Black]Neva masqerade[/COLOR][/B] [COLOR=Black] [/COLOR][CENTER][COLOR=Black][IMG]http://www.neva_masqerade.koty.tasdj.pl/UserFiles/Image/neva-masqerade.gif[/IMG][/COLOR][SIZE=5][COLOR=Black][B][I]Neva Masqerade NEM non[/I][/B][/COLOR][/SIZE][/CENTER] [LEFT][COLOR=Black]Neva Masquerade jest kolorystyczną odmianą [URL="http://www.syberyjski.koty.tasdj.pl/"]kota Syberyjskiego[/URL]. Kota tego wyróżniają charakterystyczne dla syjamów oznaczenia i niebieski kolor oczu. Nevy spotyka się z wieloma barwami i wzorami oznaczeń, ale zawsze są to koty unikalne i rzadko spotykane. Koty syberyjskie z oznaczeniami są wynikiem dużego programu hodowlanego prowadzonego od 1960 roku w hodowlach rosyjskiego klubu miłośników kotów (TARC) z Petersburga. Drogą selekcji kociąt w miotach kotów syberyjskich udało się zgromadzić odpowiednią ilość kotów z oznaczeniami, by zacząć hodować hową rasę. Nazwę dla rasy dała rzeka Neva przepływająca przez Petersburg, miasto słynące niegdyś z wielkich balów maskowych (maskarad). Neva Masquerade przez większość federacji hodowlanych uważana jest za kota syberyjskiego i tylko niektóre z nich uznały ją za rasę odrębną. [IMG]http://www.neva_masqerade.koty.tasdj.pl/UserFiles/Image/neva.jpg[/IMG] Historię rasy wywodzi się od XVII wiecznych kotów syjamskich, które trzymane były na dworach rosyjskich i po minięciu mody na te koty syjamy zdziczały i przekazały swoje geny wałęsającym się kotom domowym - czyli między innymi syberyjskim. Mimo odpowiedniej selekcji i doboru par, kilka amerykańskich hodowli zasygnalizowało mioty kociąt syberyjskich, wśród których były także kocięta z oznaczeniami. Wśród kociąt pochodzących od pierwszych kotów syberyjskich przywiezionych do USA w 1990 roku były także koty z oznaczeniami. Ustalony później standard dla tej rasy wykluczył jednak te piękne koty o niebieskich oczach. To wielka niesprawiedliwość! Kotami Neva Masquerade zainteresowali się hodowcy z USA i po długiej korespondencji z Prezydentem "The Aboriginal Russian Cat Club" (TARC) stowarzyszonego w TICA doprowadzili do wysłania do Ameryki w lutym 1997 roku kilku kotów tej nowej rasy. Pierwsze kocięta w USA urodziły się w hodowli Willowbrook's Cattery w lutym 1998 roku. Wszystkie osiem kociąt z tego miotu wyrosło na zdrowe i dorodne koty i prezentowane były już na wystawach kotów rasowych organizowanych przez TICA i CFF jako NBC's lub AOV's. Kotka Uliana of Comrade o niebieskich oznaczeniach zdobyła na wystawach CFF's wiele nagród i wyróżnień. Dalszy rozwój kotów tej rasy uzależniony jest jednak od importu kolejnych kotów z Rosji, które odświeżą pulę genów. Bardzo zasłużyli się w tym Olga i Aleksey z klubu TARC, którzy wyszukują w rosyjskich hodowlach i wysyłają do USA kolejne koty tej pięknej rasy. [IMG]http://www.neva_masqerade.koty.tasdj.pl/UserFiles/Image/neva1.jpg[/IMG] Po gwałtownych sprzeciwach hodowców typowych kotów syberyjskich, przeciwnych uznaniu "Nevy" jako nowej odmiany kolorystycznej kota Syberyjskiego, miłośnicy "Nev" zarejestrowali swoje koty jako nową rase Neva Masquerade. Dotychczas uznało ją Feline Federation Europe z Wielkiej Brytanii a w kilku innych federacjach rejestracja jest w toku (WCF, TICA). Rosyjscy hodowcy są bardzo dumni ze swoich Nevskich Maskaradnych uważając je za wielki hodowlany sukces. Najistotniejsze w tej nowej rasie jest to, że powstała bez krzyżowania z innymi rasami, tylko poprzez selekcję kociąt z wielu hodowli. Używając międzynarodowego kodu EMS, służącego do opisu kota, Rosjanie proponują następujący zapis SIB (03 21) 33 61, przy czym SIB (syberyjski) proponują zastąpić skrótem NEM. Gen odpowiedzialny za takie umaszczenie kotów przenoszony jest przez niewiele sybiraków i tylko czysty przypadek spowodował, że oboje z rodziców przekazali go dwóm malcom, które urodziły się , gdyż niosący ten gen ojciec kociąt jest importem z Rosji a matka otrzymała go od swego ojca - import z Niemiec. Są to pierwsze urodzone w Polsce kocięta tej rasy[/COLOR][/LEFT] [COLOR=Black] I rozumiem, że ktoś "nie dopilnował" tak cennego kota i dlatego na dogo możemy zobaczyć kota tej rzadkeij rasy "bez papierów":crazyeye: Było pytanie dlaczego nie ma o kotach:razz: to już jest:mad: [/COLOR]
  2. [quote name='tusia1']taką ocenę itd. może sobie każdy człowiek przeprowadzić :P więc jest mowa o rasie :P[/quote] Tak Tusia1 każdy człowiek.... z jednym małym przymiotnikiem UPRAWNIONY.... I tylko wtedy taka ocena jest prawdziwą oceną hodowlaną (a nie "wszyscy mówią, że moja krowa to jersejka:razz:)" więc ja oceniam, że jest tej RASY:crazyeye:) W Związku Hodowców Koni, Hodowców i Producentów Bydła Mlecznego, ZH Owiec i Kóz będzie to to Inspektor (bądź Kwalifikator czy Selekcjoner - w zależności od Związku - jak Cię to interesuje to polecam google:razz:) Tam też znajdziesz SZCZEGÓŁOWE regulaminy tych związków i zasady oceny... I też opierają się na księgach rodowodowych... i co ciekawsze nie jest proste takim uprawnionym człowiekiem zostać...
  3. [quote name='diabelkowa']hmm czyli jak mam psa ktory wyglada jak ON bo mi to zawsze mowia ale troche odbiega od wzorca bo ma tylko 43 cm w klebie to znaczy ze jest rasowy ?:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] diabełkowa - a mnie mówią, że wyglądam jak kobieta Romskiej narodowości:razz: to znaczy, że powinnam umieć wróżyć z kart:razz::mad::crazyeye:
  4. [quote name='Smoke']Można więc mieć psa rodowodowego z wadami. Czym taki pies różni się od psa bez rodowodu ale bez wad (chodzi mi o rasę a nie papiery). Czy można sprawdzić psa pod wzgledem czystości rasy bez zaglądania do jego rodowodu.[/quote] Bo np bokser (z rodowodem) z wadą umaszczenia (np biały - jak mój Blondyn) jest bokserem. I to widać... A nie mieszańcem AST z dogo argentino... I Hodowców i Właścicieli bokserów nie myli jego maść :razz:. Jak to "widać"? Byliśmy na "wystawie białych bokserów" - taka zabawa - absolutnie nie związana z kwalifikacją do Hodowli (od razu uprzedzam zarzuty :mad:) i białe "boksery w typie rasy" tak samo różniły się od "białych rodowodowych" - jak to wcześniej widziałam u normalnie umaszczonych pseudo i bokserów... No i o ile "papierowe boksery" czasem odbiegają od wzorca:razz:, to "bezpapierowe" często się do niego nie zbliżają... I chodzi mi nie tylko o eksterier ale również o charakter.... Piszę o bokserach - ale podejrzewam, że tak jest w każdej rasie...
  5. 1.Mam 2 miejsca wolne w domku na wszystkie dni 2. Mogę zabrać kogoś po drodze z Jeleniej Góry - z małym psem - bądź z psem, który umie jeździć pod nogami z przodu - jadę tylko z 2 białymi (będą z tyłu) to tak na szybko Pozdrawiam CHI & Białe
  6. Wafelku niestety tak, ale proszę nie komentujcie [IMG]http://meritumfci.republika.pl/diuk_meritum.jpg[/IMG]
  7. Sajko - tak myślałam:placz: Blaira - Funia jest LARGE ma 47 cm!!! przy masie prawie 30 kg... i to jest młoda bo 3 letnia suka... Nie puszczę jej w tym sezonie na 1-ki... niech poskacze sezon w zerówkach... No bo jak ją raz puszczę w LA1to nie ma powrotu... A no ona startowała? W Złotoryji 6 x DIS i Łodź w której co prawda miał 6 biegów zaliczonych ale za to się nauczyła:mad::mad: skakać strefy bo tak szybciej... no i jeszcze nie robi slalomu z tempa... ale qurcze chętnie bym pojechała... Ew. dopiszcie mnie na listę rezerwową... ;-) zobaczymy co "latające prosie" pokarze w PR i w Zabrzu ;-)...
  8. Ech... obudziłam się... ale zajechana jestm totalnie jak wszyscy to i babcia też;-) Tylko nie wiem czy zgłosiłam oba psy:-( ... Coś mam problemy z rzeczywistością... Jakby coś (bo czasami mi prąd wyłaczają i tracę kontakt z netem ) to zgłaszam oba białe - Blondyn w LA1 i Funia w LA0... Jak przeżyję do 10 to bedę żyć.. pozdrawiam CHI i juz tylko 2 białe...:-( To dopisz proszę w nawiasie (Funia) bo zapomniałam :-(
  9. A na jakim poziomie są te zawody??? no bo Funia to w tym sezonie max L0..
  10. Uprzejmie informuje, że przyjmuje zgłoszenia (jak zwykle ;-) ), na [EMAIL="meritumfci@poczta.onet.pl"]meritumfci@poczta.onet.pl[/EMAIL] ale listę zgłoszeń zamieszczę w necie [B]po[/B] Pucharze Ras. Bo aby na niego pojechać MUSZĘ dokończyć wszystko w pracy na tip top - bo inaczej nie pojadę. Dlatego proszę o cierpliwość :razz:. Pozdrawiam CHI
  11. Vanda jak obiecasz, że nauczysz Blondyna i Funię pływać to stanę na uszach aby pojechać... Bo bardzo bym chciała, ale oficjany urlop biorę na Puchar Ras, więc.... Ale rzuciłam hasło "rodzinie po bokserach" i ew. byłoby nas 2 + 2-letnia Kasia +2 białe potwory.... Bo Misia zaczęła myśleć:razz: W Horni było fajnie, ale 3-ci raz w tym samym miejscu to bo ja wiem... No i to całodzienne żarcie :razz:, ja tam za gotowaniem niekoniecznie:razz: A proszę przekaż Katce, że Funia jest lepsza od Blondyna - bo w Łodzi na 2-gich zawodach w życiu (co prawda "nulki") zaliczyła 6 biegów na 6 w tym bodaj 2 na czysto.... a Blondyn (w LA1) nie dość że tylko 5/6 to jeszcze niby na czysto ale z przekroczona norma czasu.. Pozdrawiam CHI
  12. Jeśli nie będzie jakiegoś ciężkiego kataklizmu (tffu, tffu.....) to będę z fragmentem mojego toru :razz: na Wystawie Psów w Wałbrzychu... Jeśli Ktoś z Was chciałby poćwiczyć czy wziąć udział w pokazach:diabloti: to zapraszam... Mam tylko swoje białe dwa ogony lekko agilitowe (+ koleżanka z borderką) i każdy pies jest mile widziany - niech ludzie zobaczą, że w agility może się bawić pies każdej rasy... Nie tylko "typowe agilitowce" jak moje - czyli bokser i bull terrier:diabloti: A dla "Wałbrzyskich Agilitowców" byłaby to fajna reklama - może się przydać w negocjacjach ze ZKwP O/Wałbrzych:razz:, "jakby co":razz: Pozdrawiam CHI
  13. Junka 3-maj się... Twoja Junka jest juz szczęśliwa, tylko nas boli.. Bardzo mi przykro..:-(
  14. A czy Ktoś ma białe szalone, rozpędzone prosię czyli cyborga Funię??? Plizzz.... Bo powinnam coniektórym od siebie:mad: pokazać, że bull potrafi:razz:
  15. [quote name='ewka i haker'] ciag dalszy nastąpi [B]jesli ktos[/B] [B]chce takie zdjecia[/B][/quote] [B]Ewa [/B] Ty się normalnie o pochwały dopominasz :razz: Ale zdjęcie - zawłaszcza Blondyna są niesamowite...:crazyeye::multi: dawaj dawaj.... może mam wolnego psa ale za to jaki fotogeniczny i pasuje do każdego koloru prezszkód:razz: [B]Zakla[/B] - nie martw się będzie dobrze... Żebyś Ty widziała co wyczyniał Blondyn na pierwszych zawodach... Nie uwierzyłabyś - z głupszych wyczynów stał na palisadzie i powarkiwał na sędzinę.... dobrze, że stała daleko - bo nie słyszała, że on warczy i że ja klnę po cichu bo nie mogę kundla ściągnąć...
  16. Qurcze wywaliło mi post a drugi już taki dobry nie będzie.. ale spróbuję ;-) Dziewczyny - ja Was nie krytykuje tylko próbuje wytłumaczyć, że nie wszystko (w sensie opóźniena) zależało od Organizatorów... Co do zawodów to dla mnie były super udane - odpoczęłam, odreagowałam stres "pracowy". Pogoda była super. Spotkałam się ze znajomymi :multi:, poznałam ludzi, ktróych znam teoretycznie (tzn z dogo) a w realu mam problemy :razz:. Były super w sensie psio-ludzkim no i wynikowym ;) również.. No i wróciłam do domu zadowolona i zaglądam na dogo i jest mi tak jakoś niefajnie:-(... no bo Organizatorzy w pocie czoła (i to dosłownie) tyrali dla nas, a my się czepiamy w sumie pierdołek... A mam się z czego cieszyć... TO BYŁY DRUGIE ZAWODY mojej Funi:multi: (o ile wpadkę z Złotoryi za 90 zł za 2 dni - można było uznać za jej pierwsze... a pretensje miałam tylko do siebie, bo nie musiałam jej zgłaszać...) Funia - bull - Nie zeszła poniżej połowy stawki - załapałą się na 1 pucharek i "o mało co" na drugi... miała nawet czyste przebiegi w niezłym czasie :multi: Z Blondynem zaliczyłam 5 biegów i tylko 1 dis - a nie odwrotnie :multi::razz: i też mam pucharek, też nie spadł poniżej stawki połowy (wielki, ciężki pies i do tego jeszcze wolny). Miał nawet czyste przebiegi tylko czas, czas, czas... Nie nawarczał na żadnego faceta (!!!) :multi: i robił za gwiazdę - co mu się zaczyna podobać:razz: no i dał się pogłaskać Sędziemu (PO GŁOWIE :crazyeye:!!!:multi:) czyli pies mi się cywilizuje... Poza tym ja nie narobiłam głupich błędów - mimo totalnego niedospania z powodu nadliczbowych kilometrów i w sobotę nad ranem; i w niedzielę też ;-) No i wiem nad czym mam popracować z psami w domu - może kiedyś jak przeżyję ;-) Zdjęcia mamy super:multi::multi::multi: DZIEKUJĘ - BIAŁE jest PIĘKNE!!!:multi::multi::multi: No i najważniejsze Whisky czuje się lepiej :multi::multi::multi::multi:
  17. [quote name='Agniecha93'] Mam parę fotek, ale w porównaniu z Waszymi... nie będę swoich dodawać :roll:[/quote] Bądź Człowiek dawaj - plizzz dla mnie moje psy są piękne nawet rozmazane, z daleka i od du... strony i dla innych też:razz: Zakała - nie bierz tego do "psów potrzebujących" - tylko do niewysikanych... A ja tylko "wyliczam minuty i przyczyny opóźnienia niezależne od organizatorów" i wiecie to w sumie było więcej psów w L0 i L1 niż u mnie na całych zawodach... Chyba powinniśmy się cieszyć, że nam przybywa psów i zawodników, a nie dołować Organizatorów...
  18. SaJo Whiski jest SUPER!!!! a i nasze kciuki pomogły... A jeszcze w kwestii opóźnienia... Wiecie, bull terrier miał 2 szare komórki, ale jedną zgubił a drugą zepsuł... jak twierdzą złośliwi... A jednak potrafiłam nauczyć Funię (no bo boksera to spoko) sikania na rozkaz... Wiecie tak na przyszłość... Może wystarczyło by przejść się z psem na chwile przed startem??? Bo ja osobiście nie lubię biegać z pełnym pęcherzem więc psy chyba też... No i Organizatorzy nie walczyliby z gównem i moczem w sensie dosłownym...
  19. Ech... polską specyfiką pozawodowo-agilitową są zajefajne zdjęcia (cały czas DZIEKUJE za Blondyna i czekam na Funię :razz:) i takie właśnie komantarze... Po zawodach w Pradze nie mam ani zdjęć (a szkoda:placz:) ale i komentarzy na temat organizacji i zawodów nie znalazłam...:razz: Ludzie - nie myli się tylko ten co nic nie robi... O wielu rzeczach nie wiedzieliśmy (odprawa i tp) ale czy coś to zmieniało? Każdy mógł zwinąć d. w troki i pojechać do domu - sorry ale nikt nikogo nie trzymał, ale mimo tego, że chyba miałam najdalej (a przynajmniej najdłużej :angryy:) jakoś dotrwałam do zakończenia... a mogłam przecież nie czekać - mój wybór - a skoro nie wybrałam to nie marudzę. A wogóle to proponuję założyć oddzielny temat "uwagi do zawodów tych i w ogóle" - tylko czy ktoś się odważy po pocztaniu coniektórych uwag "na forumie" na organizację czegokolwiek a zwłaszcza zawodów agility? Rozumiem Dorotę - bo "walczyła z ogranizacją zawodów na obcym terenie" i na niektóre rzeczy nie miała takiego wpływu jak u siebie - a wszyscy przezwyczaili się Jej perfekcji :lol: - wyszło jak wyszło... Ale powtarzam, nie myli się tylko ten co nic nie robi... I mi Doroty nie zniechęcać... a przy okazji i mnie też :razz::angryy::mad: No bo po co mam się gimnastykować z zawodami, skoro mogę zapłacić 60-80 zł (lub równowartość w koronach) mieć zawody co tydzień i zero uwag... a i jeszczę mogę pokrytykować:razz: Tylko Wy macie daleko do Czech - gdzie zawodów jest do bólu (ja do Pragi jadę 1-2 h zależy w jakie miejsce) i mogę sobie jeździć co tydzień... A jak Wam się uda zniechęcić takich Wariatów jak Dorota & APSiki to będziecie mieli Wielkie G... a nie zawody agility pod nosem... Chyba, że wtedy sami coś zorganizujecie i wtedy zobaczycie jak "fajnie" takie komantarze się czyta... Zawody w Łodzi przeszły do historii, moje białe powalczyły, niedociągnięcia powinny być wybaczone - no bo w sumie było fajnie, ludzie sympatyczni, sędzia wyrozumiały nawet za bardzo (parę psów powinno mieć dis za obroże - nawet widać na zdjęciach choć zawodnicy się nie przyznali) torki płynne, słońce paliło na mahoń ;) i już...
  20. [quote name='belgunia'] Bardzo dziekuję moim ludziom, którzy [B]bezinteresownie przyjechali do Łodzi, żeby pomóc na zawodach w sekretariacie i na ringu. Oni w większości przyjechali tylko po to, by pomóc a nie wystartować, podobni jak i ja, kolejne, nie wiem już nawet które zawody nie biegam[/B], bo chcę żebyscie tak wspaniale mogli sie bawić a potem wspaniale krytykować zawody na dogomanii, to naprawdę świetna sprawa:)! [/quote] I tu należy się Wam opr.... Zawody należy robic dla siebie, dla swoich i dla swoich psów... Bo nawet jak serce oddasz to i tak zawsze znajdzie się ktoś kto wolałby płuca albo watrobę...:mad: No i duzo łatwiej napisać na dogo niz powiedziec na placu... A wogóle to mam postulat, że na "forumach" mogą krytykować tylko Ci co OSOBIŚCIE organizowali przynajmniej jedne zawody:diabloti: Reszta na priv lub na maile:mad::mad: Bo uważam (ja jako ja :razz: czyli były a może i przyszły organizator:razz:), że krytyka zawsze się przyda, ale nie zawsze musi być od razu na "forumach"....:razz: Bo uwagi powinny być dla organizatorów, a nie dla oglądających super zdjęcia.. Ludki - ja przez Was zaspałam do pracy - zdjęcia normalnie REWELACJA!!!! DZIĘkUJE za białe.. I super, że bulle się pokazują nie tylko mniutki ale i ociężałe ;).. 3-mam kciuki za robokopa Whiskacza... oby jak najszybciej wrócil do zdrowia - ech niesamowity pies....
  21. Lara - sporo jest takich ;) Ale Sędziego trzeba pochwalić za kilka innych rzeczy... Tak przy okazji "poślizgu organizacyjnego"... 1. Mimo najtrudniejszego wariantu zawodów w/w poślizg był tylko 3 godzinny... i ja wcale nie żartuję... Popatrzcie przy zawodach L1-3 Sędzia (jak dobrze pomyśli) to przestawia tylko numerki przeszkód, a w wresji L0 -L1 tego numeru nie da się zrobić... Prawie każdy tor był inny (tylko ten tunel..) wię całośc była przekładana... 2. organizatorzy zwijali się jak mogli, ale patrz wyżej... 3. Pan Sędzia "nie wyszedł z agility"... i wiele rzeczy dla nas oczywistych dla Niego nie takie oczywiste wcale nie są - On się tego uczy i najważniejsze, że zdaje sobie z tego sprawę... - np to z kołem... a poza tym to też nie jest takie proste - bo mimo, że sprawdzałam kładkę pod kątem moich ciężkich psów (czy równo stoi i jaka jest) prawdopodobnie źle naprowadziłam bullkę i mi spadłaz kładki i jako "bull myśliciel" problem "spadania z tego żóltego świństwa" rozwiązałą po swojemu przeskakując (bullka!!!!) obie strafy na palisadzie.. 4. Torki były fajne - skoro moje psy, dla których mam stanowczo za mało czasu dały radę ;) A poza tym, organizowanie zawodów zwłaszcza przy takiej wystawie wcale nie jest ani łatwe ani przyjemne - współczuje Organizatorom... Jak ktoś nie wierzy to proponuję spróbować:mad: i wtedy będziemy marudzić... A Organizatorów mi nie zniechęcać, bo mimo, że mam paskudny dojazd (ponad 7 h bez korków:angryy:) to do Łodzi na zawody chciałabym jeszcze pojechać... No i dziękuje z azdjęcia białasów - normalnie REWELACJA - zamiast pracować czekam na nowe;)
  22. A i jeszcze mam jeden postulat... Jako były (i może przyszły :razz:) organizator... Jakby tak "przyzwyczaić" Panią/Pana Sędziego aby zostawiał organizatorom pierwszy torek w drugim dniu... Wtedy "żadna odprawa Sędziów nam nie straszna":diabloti:, ekipa stawia tor, Sędzia odbiera, oglądamy i jechane... No bo co z tego, że Organizatorzy uwijali sie jak mróweczki (Dorota jesteś WIELKA!!!!) jak rysunek pierwszego toru dostali po 9,tej... no i na starcie mieliśmy wielki poooślizg:placz:
  23. Magda.P Blondyn jest THE BEST!!! zwłaszcza za palisadą:diabloti: Dziękuję :loveu:
  24. Dzięki za zdjęcia moich Białasów. Jeśli można umieszczę je (kiedyś w końcu) na [URL="http://www.meritum.republika.pl"]www.meritum.republika.pl[/URL] i [URL="http://www.bialybokser.republika.pl"]www.bialybokser.republika.pl[/URL] oraz na forach bokserów i bull terrierów jako przykład, że takie "wynalazki" :razz: może nie do końca są "skuteczne w agility" :razz: ale za to mają super zdjęcia:multi:
  25. Dziękujemy za zawody. W domu byliśmy o 2-giej :-( , a na 7,00 do pracy... i to od razu na pełne obroty... Postuluję do Organizatorów i Sędziów- "teraz i na zawsze" :razz: by jak jest napisane w propozycjach "zaczynamy o 9-tej" to znaczy, że o 9 startuje pierwszy zawodnik... a nie przyjeżdża Sędzia... i dopiero się zaczyna ustawianie toru.:placz: Ale "pierwsze koty za płoty":razz: "Oprócz tego:razz::mad:" było super... Tory fajne, no i: 1. Blondyn 5 zaliczonych przebiegów na 6 :multi: 2. Funia(!!!!) lepsza od Blondyna :multi::multi::multi: 6/6 zaliczone z czego jumpingi na czysto... w niezłym czasie... 2. 2 pucharki na półce (Funia za II m w LA0, Blondyn III w LA1) 3. Funia zyskała miano CYBORGA!!! - dwa dni grzało, ostatni bieg też w upale... psy pokazują, że ewidentnie mają dosyć... (nawet któryś "parkuje w tunelu" :razz:) i pada komentarz: "tylko cyborg to pójdzie"... i Funia idzie na czysto... Jestem i dumna i w szoku...:diabloti::-o zwłaszcza po tym co pokazałyśmy z Funią w Złotoryi:-( No i jak zwykle spostrzeżenie "ech jeszcze wiele muszę się nauczyć..." Bo psy - mimo, że "ras nie do końca agilitowych":razz: to potencjał mają... Jeszcze raz dziękuję i do zobaczenia w Kozienicach...
×
×
  • Create New...