Jump to content
Dogomania

CHI

Members
  • Posts

    1025
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by CHI

  1. [quote name='dorobella']W polskim prawie człowiek jest niewinny dopóki nie udowodnią mu winy. [B]Tu jest sytuacja twoje zeznanie kontra zeznanie tego pijusa. [/B]Może by się policja, jak taka praworządna , zajęłaby sprawdzeniem czy zwierzęta we wsi traktowane są godnie, a psy pod kontrolą..... Pamiętaj, że na działania policji też możesz złożyć skargę.[/QUOTE] Dorobella - ja też kiedyś tak uważałam... ale się przwiozłam i już nie jestem taka naiwna.... Świadek jest świadek nie ważne, że alkoholik i nożownik... I pamiętaj MY zawsze będziemy OBCY - a dzielnicowy ma w tej wsi ciotkę, bratanka lub kolegę do flaszki....
  2. RPG wspólczuję ale po moich doświadczeniach z polskim sądownictwem (od 2001 do conajmniej - już wiem 2.02.2010) wiem: 1. na sądzie jest napis "rejonowy/okregowy" a nie SPRAWIEDLIWY 2. Temida jest ślepa 3. "łże jak naoczny świadek" Jak szukają na Ciebie haka to w końcu coś znajdą - musisz uprzedzać każdy ruch... Są świadkowie, że puszczasz psy luzem - musisz mieć świadka, że ich świadkowie byli tak narąbani, że linki nie widzieli... i w te mańkę + zdjęcia nagrania i co możesz zrobić sama... I licz się, że ścierwa nie mają żadnych oporów... i zdgłaszaj na policję każdą agresję wieśniaków w stosunku do Ciebie lub psów... A jeszcze najlepiej by było gdyby ktoś z wieśniaków naubliżał Twoim gościom i oczywiście zgłaszacie to jako szykanowanie lub groźby karalne.... ech... Trzymajcie się i nie dajcie się zwariować... pozdrawiam CHI & BBB
  3. [I]edycja nie działa..[/I] Cytuję opiekunkę suni: [quote] [I]Zwiększa się prawie dziesięciokrotnie, pojemność 450 ml, projekcja 60 mm[/I] - to wszystko przemówiło do mnie tak dokładnie jak zrobiłyśmy sobie kartoniki, żeby się przymierzyć do szycia koszulek. Dopiero wtedy do mnie dotarło, że tak naprawdę to w ciągu tygodnia od momentu wszczepienia pojawi nam się taka wielka "buła" (wysokość około 5 cm), którą trzeba będzie chronić ze wszystkich sił przez okolo 3 miesiące. [URL]http://meritumfci.republika.pl/ekspander.jpg[/URL] [/quote]
  4. Nie chodzi mi odpowiedź z cytatem.. Magda - cała ta akcja z ekspanderem to przygotowanie suni do drugiej - właściwej operacji... Ekspander ma umożliwić narośnięcie (ja tak "na chłopski rozum" rozumiem) skóry, aby zaszyć te ranę na grzbiecie - bo teraz nie ma jak jej zszyć = technicznie brakuje luźnej skóry... soorry wywaliło mnie z netu Dlatego zależało nam, aby był jak największy - ma się powiększyć ileś razy - przy mniejszym mogłoby zabraknąć skóry na końcową operację... Widziałam tę ranę - o ile część od ogona jest "możliwy do złapania luźną skórą", o tyle część od głowy jest nie do złapania i nie ma szans, aby skóra narosła na ranę... U psów, aby się przeszczep skóry udał musi być "uszypułowiony" czyli skóra przeszywana ma połączenie ze skórą "na psie"... Alternatywą dla tych operacji było do końca życia suni - życie z opatrunkiem na plecach... Tak, że na razie mamy ok 3 mies na "przyrost skóry" a potem cd... Dziękuję WAM za pomoc... Niby się nie przejmuję, ale po smectę ganiałam... Już po wszystkim, jak sunia wydobrzeje (czyli prawdopodobnie zawody w Kozłowi :diabloti:) będziemy świętować... Moja nalewka akurat dojdzie...:razz:
  5. Nie wiem czy się uda edytować.... Kopiuję z BF: [quote] Wracają do domku, sunia wybudzona, wszystko dobrze. Zadowolona merda ogonem, nieświadoma ludzkiego stresu ... Teraz kilka dni na antybiotyku i życie bez szaleństw, żeby nie uszkodzić ekspandera, zmiana opatrunków, itd. Wieczorkiem może będą fotki (na BF) [/QUOTE]
  6. Wklejam maila z 23.11.2009 21:44.... (dorwałam się do normalnego netu) [quote] Nadrabiam zaległości. Serduszko byłyśmy badać w sobotę. Miała ekg i echo.Ekg - zapis bez zmian, w usg - kurczliwość w górnej granicy. Dostała prośbe o elektrokardiogram w czasie zabiegu. Pani doktor powiedziała, że Balunia jest rozpuszczona do granic możliwości i że nawet nie udaje, że się w jakikolwiek sposób denerwuje badaniem. Dzisiaj badanie krwi - chemia wszystkie wyniki w normie, w morfologii trochę jest powyżej, ale podobno są to dopuszczalne przekroczenia. Potem byłyśmy u doktora Bieżyńskiego. Pan doktor powiedział, że nie chce Balisi bardzo ciąć - chce zrobić tylko malutką kieszonkę na ekspander. Nie chce też golić jej normalną maszynką, żeby przypadkiem nie skaleczyć jej. Przywiezie swoją elektryczną. Nowe golfiki zaakceptował, mam tylko doszyć coś na obróżkę. Wyniki i Balunię oglądał też doktor Skrzypczak. Obiecał, że będzie robił tak, żeby wszystko było dobrze. Wie o tym, że za dwa - trzy miesiące czeka nas kolejna operacja. Baluni nie trzeba będzie wprowadzać w taki głęboki sen, bo wszystko razem powinno trwać maksymalnie krótko. (Co to znaczy krótko?...) Najprawdopodobniej narkoza wziewna, ponieważ nie można dokładnie ustalić czasu ile to będzie trwało. Następna operacja - ta ostateczna - będzie gorsza... Jutro o 8:30 mamy być na klinikach - operacja o 9:00. Opatrunki zamówiłam dopiero dzisiaj, już są wysłane kurierem - będą jutro. [I]"Otrzymujesz ten e-mail ponieważ w dniu 2009-11-23 o godzinie 16:02 administrator sklepu HARTMANN zmienił status Twojego zamówienia nr 612 na przesyłka wysłana".[/I] Zeżarły mnie jakieś zabobony i nie chciałam robić tego wcześniej - przed badaniami. Gdzieś wsadziłam fakturę za badania krwi, jutro albo pojutrze Ania ją zeskanuje razem z pozostałymi. Boję się panicznie i nie bardzo potrafię zebrać myśli, żeby coś sensownego napisać. Nie wiem jak to będzie potem, jak utrzymamy ekspander i będziemy go chronić, to będzie później.. Teraz mamy jutrzejszy dzień. [B]Proszę trzymajcie za nas kciuki, żeby wszystko się udało.[/B] [/quote] TRZYMAMY KCIUKI!!!
  7. [quote name='fankafanty']Marysiu, dziękuję :oops::loveu: A zdjęcia są piękne :loveu: [/QUOTE] co ja się nawalczyłam aby je obejrzeć... Funia jest rewelka :multi: Metaxa dzięki za Blondyna... Bzikowa dzięki za filmiki... teraz czeka mnie walka aby je obejrzeć i może ściągnąć ;) Oraz dziękuję Wszystkim, za foty moich psów (może Ktoś ma moje nie-białe?) - przy problemach z dogo nie wiem kiedy mi się uda coś napisać.. Marysia ponieważ bardzo podobają mi się Twoje zdjęcia jak najszybciej robisz "wypad" do LA3... No bo ja z Blondynem raczej nie dam rady - a bieganie obok Ciebie skutkuje brakiem zdjęć ;) No to ja Was nie wyganiam, ale "sio do 3-jek";) Pozdrawiam CHI & BBB
  8. [quote name='Wafelek'] Marysiu, zdjęcia tak ogólnie to są boskie, a niektóre z nich to po prostu powalają i człowiek myśli tylko o tym, [B]że wstyd w ogóle swój aparat wyciągać ;-)[/B] A to ręczne ustawianie ostrości... cóż, podziwiam... :-) [/QUOTE] No właśnie....:oops: Ale za to "przyszła mi do głowy taka pomysła" :razz: W poniedziałek odebrałam fantastyczny album "Polska okiem bulteriera" - tu daję linka [URL]http://art-bull.pl/index.php/article/98[/URL] Na rozkładówce o agility oprócz Super Mini Bulla załapały się Funia i Blondyn na jednej przeszkodzie razem :crazyeye: no i masa niesamowitych zdjęć bulli w różnych ujeciach i sytuacjach... Jakby kogoś interesowało to na następne zawody przywiozę.. No i tak sobie pomyślałam - możeby zrobić taki album (komercyjny) o agility w Polsce... Np Polskie agility 2010: - ilustrowany regulamin agility - rasy psów i specyfika ich przygotowania - Kluby Agility w Polsce - Zawody 2010... Właśnie z takimi super zdjęciami... Co Wy na to?? pozdrawiam CHI & cała ogoniasta BBB a może macie coś z mojej BBBandy???
  9. Sorry - wczoraj byłam padnięta... GRATULACJE!!!!!!!!!! I podziękowania dla Was Wszystkich, za to że byliście, za spotkanie, za rozmowy, za socalizację moich szczeniąt... i za całą resztę... Wspaniale odpoczełam od rzeczywistości, super się bawiłam no i coś tam Białe w sobotę powalczyły...:razz: Blondyn zadebiutował w LA2 - był 2/13 :crazyeye: z 4,54 pkt za czas i 6/14 też pkt za czas, ale już 12,42... A w LA0 biegi były liczone pojedynczo:multi: i raz nawet Funisko było 1/17 :crazyeye: = mam najlepszego bulla (standarda) w agility w Europie:p Pozdrawiam CHI & BBB
  10. Dotarliśmy do domu o 21,15... Psy padnięte... Zostały moje nożyczki w sekretariacie ;)
  11. [quote name='ewka i haker']prosze o numer konta[/QUOTE] masz chyba zapchaną skrzynkę priv bo wyświetla mi się: "ewka i haker has exceeded their stored private messages quota and cannot accept further messages until they clear some space." Translator to tłumaczy: "nie przekroczyły kwoty zapisane prywatne wiadomości i nie może zaakceptować dalsze wiadomości, dopóki nie jasne miejsca." :razz: podaj maila, albo odblokuj priv'a:razz: Pozdrawiam CHI
  12. Pinkmoon to ja coś dorzucę z "mojej bajki" Powstało coś takiego jak Albumo - Przewodnik "Polska okiem bulteriera"... Miałam przyjemność brać udział w tym przedsięwzięciu:multi: To jest link [url=http://art-bull.pl/index.php/article/103]Polska okiem bulteriera - najlepszy album z bulterierami[/url] A to opis miejsca w którym byliśmy z tego linka... [quote] Kopalnia Złota w Złotym Stoku [B]6.09.2009[/B] Przyjechało 8 buli a zamieszania zrobiliśmy jakby była ich przynajmniej setka! Dzięki uprzejmości właścicieli Kopalni Złota byliśmy absolutnie wszędzie, gdzie chcieliśmy - przy płukaniu złota, w kopalnianych sztolniach, a nawet usadowiliśmy się w wagonikach pomarańczowego tramwaju, który wywozi turystów z podziemnych chodników na powierzchnię. To była najbardziej ekscytująca sesja w historii albumu. [/quote] Do dziś mam w oczach stado OBCYCH rozpędzonych bulli ganiających po łące... Większość widziała się po raz pierwszy w życiu... I jakoś nie było strat w psach, ludziach ani w sprzęcie:razz: Pies jest taki -jakim go stworzył czy wychował człowiek...
  13. Alicja dzięki.. Ale ja to czytałam "papierzasto" jak jeszcze nie było internetu :oops:... Stąd taki luźny cytat... Długo żyję :razz: najpierw z kundlami a potem i teraz z bokserami i bullami i jakoś te ostatnie są najspokojniejsze... Bullka się sprawdza jako termofor na stopy... Jak się "wyłączy funkcję lizania" :razz:
  14. Vectra - dalmatyńczyki były psami "powozowymi"... Miały biegać przy tylnej osi powozu i ODGANIAĆ SKUTECZNIE :razz: inne psy - aby powozu nie ganiały... Towarzyszyły również jeźdźcom - ich maść "była niepodobna do wilka" i konie się nie bały... Gdzieś kiedyś coś takiego czytałam... Krzywdę im zrobiono jak zaczęto je selekcjonować na wielkość kropek.. no i jak zrobiły się modne....
  15. [quote name='charlotta']A ja może trochę obiektywnie ;) [/quote] jak to było obiektywnie to ja :mad: [quote name='charlotta'] Moim zdaniem ideałem byłoby gdyby na wszystkie bulowate potrzebny był by papier i selekcja potencjalnych opiekunów. Obowiązek kastracji psów niechodowlanych ,A trzy obowiązek wyprowadzanie wyłącznie w kagańcu i na smyczy pod grośbą wysokich kar. [/QUOTE] A dlaczego TYLKO na bullowate?? Jestem za selekcją potencjalnych opiekunów WSZYSTKICH psów... Tylko co z psami tych, co nie przejdą selekcji? pod igłę?? (mowa oczywiście o "opiekunach":cool3:) kto się tymi psami zajmie?? Obowiązek kastracji psów [B]niehodowlanych [/B]wszystkich... A co jak równość to równość - dość pseudoyorków o wadze 9 kg.. I o agresji lękowej poczwarka (nie mylić z Owczarkiem Niemieckim). No i kaganiec i smycz dla wszystkich psów, niezależnie od rasy, które nie mają zdanego przynajmniej PT lub 3 wystaw (no bo skoro nie zeżarły Sędziego to i innych ludzi nie zeżrą- a co jak szaleć to szaleć:razz: [quote name='charlotta'] Kolejna rzecz rasy potencjalnie "groźne" powinno obejmować jakieś ograniczenie jeśli chodzi o bloki , wieżowce itp.Tak jak się nie trzyma w domu "lewka" bo ma instynkty jakie ma tak i jakieś przepisy powinny objąć psy które potencjalnie mogą być zagrożeniem.[/quote] Ludzie też nie powinni być trzymani w blokach i wieżowcach. To nie jest normalne... Zagęszczenie rodzi agresję i patologię... Ich instynkty (takie jakie mają) w blokach nie mają ujścia co rodzi frustrację.. [quote name='charlotta'] I oczywiście jeśli ktoś ma odpowiednie warunki , i nadaje się na kandydata na opiekuna dla tego typu rasy to po odpowiednim szkoleniu - nie byłoby przeszkód.[/quote] Taaa i niby kto to ma o tym decydować??? [quote name='charlotta'] Są rasy bez skłonności do agresji i te które ją mają. O walkach pudli nie słyszałam a o bullach tak. Człowiek stworzył tę rasę także w jakimś celu :-([/QUOTE] Nie wiedziałam, że są rasy ze skłonnością do agresji lub te które je mają :crazyeye: Agresywne są PSY nie RASY... Rzucił się na mnie labrador... i co wszystkie labradory SĄ agresywne?? czy tylko ten źle ułożony? Słyszałaś (gdzie??) o walkach bulli, pitt bulli, czy jakich bulli?? Jest 3 rasy w FCI 1 poza i masa mixów... I co to, że banda kretynów znęca się nad psami używająć ich do walk ma cierpieć cała reszta normalnych ludzi z normalnymi psami??? A w jakim celu człowiek stworzył yorka?? Jako dodatek do kokardki?? W Czechach yorki z powodzeniem startują w agility - to są żywiołowe, skoczne i bardzo dzielne psy... A o zawodach ile york zagryzie szczurów w 1 min słyszałaś?? Największe świństwo jakie można zrobić psu to zrobić z niego zabawkę dla siebie... niezależnie czy to zabawa w zagryzanie czy w naręczną kokardkową maskotkę... Mam bullkę agilitową.. W LA0 "leje" "normalne psy", czasem łapie się na pudło... i wkurza mnie jakiekolwiek uogólnianie...
  16. Marysia - myślę, że moja Funia "najmniej agilitowej rasy":razz: i jedyna w swoim rodzaju, która czasem nawet staje na pudle:multi: - z "normalnymi psami" ma szanse w tej kolejce mieć jakieś fory:razz:... Jako "ciekawostka" dla szkoleniowca:razz:;)
  17. Kopiuje z bokser forum Dorota pisze: [quote] Wszystko już wiemy. Ceny ekspanderów są w porównywalnych cenach, tej najlepszy, który były potrzebny, czyli tkankowy osmotyczny kosztuje 1900 zł. Oczywiście będą koszty zabiegu, i na pewno czasowej rehabilitacji. Osoby zainteresowane pomocą proszę o pw - tylko w taki sposób będę podawała nr konta. Ponieważ chcemy tutaj potwierdzać wpłaty, proszę na przelewach podawać też swój [B]nick z BF.[/B] W tytule przelewu proszę dopisać[B] "ekspander dla suni"[/B] [U]W tym poście będę pisać od kogo wpłynęło, natomiast kwoty będę potwierdzać na pw.[/U] To co? Ruszamy z koksem? [IMG]http://forum.boksery.pl/images/smiles/tuptup.gif[/IMG] [COLOR=red] [CENTER]Ogromne dziękujemy![/CENTER] [/COLOR] [SIZE=3][U]Wpłaty na dzień 29.10.2009[/U] - [B]stan konta 250 zł[/B] Agnieszka W. Jolanta P. Joanna N. [U]Wpłaty na dzień 28.10.2009[/U] - [B]stan konta 120 zł[/B] Dorota K. Ula Z. Anna Ż. Magda D.[/SIZE] [/quote] I jeszcze [quote] To dla Was ... [IMG]http://forum.boksery.pl/images/smiles/hehe.gif[/IMG] [/quote] [quote] Kolejny raz bardzo, bardzo Wam dziękuję. Dziękuję - to takie głupie słowo, które nawet w części nie odzwierciedla tego co czuję. Łzy ulgi w oczach mojej mamy, niedowierzanie i radość w głosie doktora, wyrwanie mnie z piekielnej bezsilności - to nie są rzeczy, za które mówi się: "dziękuję". Podziękować można pani w sklepie, panu na ulicy - a nie Wam, nie tym Wszystkim Ludziom, którzy nam pomagają. Myślę, że doktor jest Wam również wdzięczny, bo stworzyłyście mu realną szansę na to, że nam pomoże. Chciałabym każdemu osobiście podziękować, ale nie dam rady - może kiedyś, później. Proszę zróbcie to w naszym imieniu. [B]Jesteśmy bardzo wdzięczne za wszystko. Za każdą, najmniejszą złotówkę. Za ciepłe słowa otuchy i wsparcia,których jest mnóstwo na przelewach. Za okazaną nam dobroć i serce. Za to, że nie jesteśmy już takie bezradne.[/B] Przed nami jeszcze długa droga i pewnie wiele niezawinionego psiego bólu, ale wierzę (dzięki Wam), że jesteśmy już "bliżej niż dalej". Wierzę, że wszystko dobrze się zakończy. Dziękuję [/quote] Jak zwykle Dorota wkleja wersję "łagodniejszą"... Ja znów dostałam oryginał i znów ryczę... Ponieważ mam problem z netem - prawdopodobnie padł mi modem (teraz testuję z innej sieci, ale ledwo działa) jakby mnie długo nie było to podaję maila do Doroty: [EMAIL="daratargatis@interia.pl"]daratargatis@interia.pl[/EMAIL] lub proszę kontaktujcie się z Rauni na priv...
  18. [quote name='Kaya']Moim zdaniem warto zawsze masz w razie czego hodowlanke, ona może być a nie musisz z niej wcale korzystać, lepiej teraz niż potem np. szybko szybko bo chcesz kryć :)[/QUOTE] Tylko pamiętaj, że jak masz "wbite w rodowód" to powinnaś płacić podatek od suki hodowlanej :razz: w US.... Dlatego warto mieć zrobioną (aby nie czekać na ostatnią chwilę - jak pisała Kaya), ale niekoniecznie mieć to w rodowodzie...
  19. Jak będę mieć info to tu wstawię... Mam nr konta wysyłam na priv, lub na maila Magda masz na gg
  20. Niektórzy z Was kojarzą sunię... tu jest link... [URL]http://forum.boksery.pl/topics13/potrzebna-pomoc-vt6018.htm#98871[/URL] ale kopiuję z boxer forum: [quote] Potrzebna jest pomoc, liczę na Waszą pomoc w tej kwestii. Dwa lata temu w trakcie operacji sunia została poparzona elektryczna poduszką (nie będę opisywała szczegółów tego wydarzenia) i od tej pory jej psie życie diametralnie się zmieniło, a przede wszystkim życie jej opiekunów, którzy robią wszystko, żeby suni pomóc. [B]Cytat:[/B] [quote]W tej chwili (od parunastu miesięcy) skóra jest codziennie masowana, smarowana Contratubexem i "rozciągana" ręcznie. Zaowocowało to tym, że pomimo tego, że blizna się kurczy (zmniejszyła się około 40% w stosunku do stanu pierwotnego - najbardziej widać to po opatrunkach: początkowo były 20*40, teraz używamy 15*25, a nawet 10*20), nie ma żadnych przykurczów, a tkanka jest miękka i sprężysta. Nie ma możliwości zeszycia samej rany - bez wycinania blizny - "nasza skóra", ta którą wyhodowałyśmy jest zbyt słaba, by utrzymać szwy. Pan doktor próbował zeszywać miejsce na dole rany - niestety skóra i szwy wytrzymały tylko parę godzin, pomimo tego, że w tym miejscu nie było napięć , tylko taka brzydka dziura dochodząca prawie do wyrostka kolczystego kręgosłupa. Miejsce to musiało zarosnąć się samo. Alternatywną (w stosunku do ekspandera) metodą operacji jest zrobienie cięć odbarczających - żeby zmniejszyć napięcie skóry w miejscu szycia - które potem zostałyby zeszyte. Jest to jednak dość inwazyjne - powstają kolejne rany, zwiększa się ryzyko zakażenia, powikłań etc. Szycie przy operacji ma być zrobione przy pomocy jakiś szwów zakończonych kuleczkami, które nie są ostre i miejscowo redukują napięcie, a tym samym zmniejszają ryzyko rozerwania się skóry w miejscu szycia. (Nie zagłębiałam się jeszcze w to jakie to są dokładnie szwy, bo to jednak przyszłość) Rana, która nam pozostała była wielokrotnie odświeżana (mechanicznie i chemicznie), by pobudzić ją do dalszego wzrostu naskórka - bez efektu. Operacja nie daje 100% pewności, że wszystko się uda i niesie za soąa ryzyko, które znam - chociaż pewnie i tak nie do końca. Może się okazać chociażby, że pod skórą zrobi się "bagno", które nie chce się zagoić. W najgorszym przypadku (wierzę, że tak nie będzie) możemy wrócić do stanu pierwotnego. Przerabiałam to wielokrotnie. Jest to jednak jedyna możliwość powrotu do normalnego psiego życia, życia bez opatrunków, koszulek, maści, żelów itp. Poniżej zdjęcia, na których widać ranę i jej zmniejszanie się od dnia postania (grudzień 2007) po dzień dzisiejszy (od stycznia 2009 bez zmian). [IMG]http://img57.imageshack.us/img57/333/90166109.jpg[/IMG] [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/9310/39852005.jpg[/IMG] [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/6498/78287279.jpg[/IMG] [U]Jakie są fakty:[/U] - sunia jest w doskonałej kondycji, zdrowa, wesoła, pełna woli i chęci życia wbrew wszystkiemu - operacja nie jest wymysłem - rana swędzi, pewnie boli i na pewno przeszkadza, a "nowy naskórek" jest bardzo delikatny - sunia przez cały czas chodzi z opatrunkiem i w koszulce - od marca 2008 r. pod stałą opieką doktora, średnio raz na tydzień jest u kontroli - była konsultowana przez wielu innych specjalistów, z "ludzkim" chirurgiem plastykiem włącznie - lekarz, który operował [URL="http://forum.boksery.pl/topics12/tragedia-diego-juz-w-nowym-domu-vt5501.htm?highlight=diego"]Diego [/URL]rozłożył ręce, spytał czy ona w ogóle żyje i stwierdził, że tamta rana to przy naszej to pestka - leczenie trwa prawie dwa lata - ze wszelkimi możliwymi "wpomagaczami" medycznymi, naturalnymi - wszczepienie największej dostępnej matrycy tkankowej (acellvet [URL]http://www.acellvet.com/vetproductdesc.php[/URL] ) nie przyniosło spodziewanych rezultatów - rana nie zamknęła się - przeszczep nie wchodzi w grę, gdyż powinien być uszypułowany, a jeśli nawet nie - to i tak nie ma skąd go pobrać - dalsze leczenie: wypreparowanie blizny i zamknięcie rany zdrową skórą, której brakuje około 5-7 cm, rana jest w miejscu, które stale "pracuje", więc skóra jest napięta i przydałoby się jej jeszcze więcej - [B]potrzeba ekspandera tkankowego (osmotycznego (marzenie) lub tradycyjnego), który osiągnie końcową objętość około 0,5 - 1,0 litra płynu i rozciągnie skórę o tych parę brakujących centymetrów [/B] - ekspandery osmotyczne - [URL]http://www.padtech.pl/index.php?menu=ekspandery[/URL] - ekspandery tradycyjne - [URL="http://www.pofam.poznan.pl/menu7/docs/ekspandery_tkanek.pdf"]http://www.pofam.poznan.p...dery_tkanek.pdf[/URL] - [B]może ktoś ma jakiś kontakt, może dojście do ekspanderów na granicy terminu ważności, może jakiś taki, który nie przeszedł kontroli jakościowej przy wyrobach ludzkich, ale ma dokładnie te same cechy i właściwości, nie wiem co jeszcze ...[/B] [/quote] Dodam od siebie - może faktycznie jest między nami Ktoś, kto ma dojście to takich specyfików i uda się cokolwiek dobrego załatwić. To prośba od opiekunów. A moja prośba - wiem, że koszty leczenia przekroczyły już grube tysiące wiem, że dzięki wielkiemu poświęceniu sunia żyje prawie "normalnym" psim życiem. Wiem, że mnie "zabiją", ale może udałoby się nam zebrać kwotę na ten wymarzony ekspander? ... I jeszcze fragment z emila: [B]Cytat:[/B] [quote] Pomału pojawiła się nowa skórka, która rosła i rosła. Przerobiłam wszystkie możliwe opatrunki, ściągnęłam z urlopu przedstawiciela Hartmanna , bo nigdzie nie było dużych żeli jak potrzebowałyśmy (20*30cm). Producenta KiKgeli uprosiłam żeby mi przysyłali opatrunki na termin. Przerobiłam mnóstwo możliwości mocowania opatrunku i doszłam do tego, że mi się trzyma w miejscu. (kosztuje mnie to ze trzy godziny szycia koszulki, które często są szarpane i trochę kombinacji przy zakładaniu). Wiesz, po operacji coś mi zaświeciło we łbie, że nad ranem najszybciej się umiera i przez dwa miesiące prawie punktualnie o trzeciej w nocy budziłam się i siedziałam nad psami [/quote] Proszę o pw._________________ Pozdrawiam, Dorota, Lady,Atik&Nadja [/quote] mail do Doroty - no bo trzeba się zarejestrować aby wysłać priv [EMAIL="daratargatis@interia.pl"][FONT=Comic Sans MS][COLOR=#000000]daratargatis@interia.pl[/COLOR][/FONT][/EMAIL] jak możecie pomóżcie.... CHI & BBB
  21. CHI

    pudelkowate

    Pozwoliłam sobie wytłuścić.. 1. Bardzo Ci współczuję (sama to przeszłam - co prawda psa prawdopodobnie załatwił mi weterynarz - ale była to moja pierwsza wymarzona i kupiona suczka - żyła rok i trzy miesiące... z Hodowcą utrzymywałam kontakt długie lata... 2. Są tacy... tyle, że najbardziej mnie wq... jak kupują psa "podobnego do" i potem taki pies ląduje w schronisku (wersja optymistyczna - bo mógłby w lesie) i Ktoś inny ma problem, a to ścierwo kupuje następnego może będzie bardziej "podobny do..." 3. Co do nauczki... w mieście obok którego mieszkam jest giełda... i jest facet z psami z pudełka... jaką "rasę" chcesz taką "rasę" Ci z niego wyciągnie sztukmistrz pi-ony..:angryy: w/g naszego prawa można mu nagwizdać... Tylko tyle, że zaprzyjaźniony vet mi mówił, że co drugi tydzień ma szczeniaka z nosówką z tej giełdy... i nie wie jak ludziom mówić, że lepiej uśpić - bo szansa jest 1/1000 - a szczeniak się będzie męczył i odchodził z płaczem... Chyba, że już nawet nie ma siły płakać... No bo w szczepione i odrobaczane psy za 100-300 zł to ja jakoś nie wierzę... 4. "Trzeba być odpowiedzialnym za to co się oswoiło"... ale to wymaga kultury ogólnej... A o "kulturze posiadania psa" (a właściwie jej braku) to długo by pisać QM... Pudel to nie tylko specyficzna sierść i fryzura - to charakter.. Tak samo jak nie wszystko co ma krótki nos, sapie i ma obcięty ogon i uszy jest bokserem... i ma Jego charakter... Od 1994 mam bulle ale bałabym się kupić bulla bez papierów... I jeszcze jedno... Przeraża mnie ta "domowa hodowla"... Już sama nazwa to oszustwo.. 20 psów?? I szczeniaki cały czas "w ofercie"??? I może jeszcze socjalizowane:crazyeye:, zaszczepione i odrobaczone i za śmieszne pieniądze... No i jaka fajna strona... net przyjmie... Mameczka, życzę szczęścia w rosyjskiej ruletce i dobrego samopoczucia w popieraniu tej rozmanażalni... Często wyprowadzam na spacer sukę mojej przyjaciółki... suka jest wyrwana właśnie z takiej "domowej hodowli" tylko moda na rasę się skończyła... Jak ją zabierali ważyła 18 kg... teraz waży 30... Problemy z psychiką... i z agresją... Ale w końcu jakie to miało znaczenie dla "hodowcy"??? wystarczyło, ze co pół roku były szczeniaczki... dopóki był zbyt....
  22. CHI

    pudelkowate

    Mameczka - sorry - Ty tak poważnie czy jaja sobie z nas robisz?? Obejrzałam sobie stronę tej "domowej hodowli" "pudli"... I głupia jestem... domowa hodowla... 18 suk w 3 wielkościach i gamie:crazyeye: kolorów kryje 2 samce (ale w 3 wielkościach:razz:) wiek suk: "średnie": 7; 7; 5;1,5 roku "mini": 9; 7; 6; 4; 2; 1,5 roku "toy": 4; 3,5; 2; 1,5; 1,5; 1,5, 1 rok jakoś dla mnie coś tu jest "nie hallo":mad: no bo wszystko od jednej suki?? i skąd te połówki?? 2 mioty w roku??, no ale skoro jest popyt to będą szczeniaczki... no jeszcze hodowla jest chyba starsza niż 9 lat... a pudle to rasa raczej długowieczna (chociaż może w przypadku "pudli" na pedigree to niekoniecznie)... no to gdzie są staruszkowie?? No i te czarne szczeniaczki to niby po którym ojcu?? O te kolorowe to się o ojca nie pytam (bo chyba nawet "hodowca" nie wie:angryy:) I co mnie jeszcze dziwi... Wieczne dyskusje nad ceną szczeniaka... Jak cena dla "kupującego" jest za duża to znaczy, że tak naprawdę nie chce tego szczeniaka kupić... Bo (przynajmniej ja tak uważam), że nad ceną psa (kupowanego w hodowli) się nie dyskutuje - albo się chce mieć tego psa i się zarabia na niego pieniądze - dlaczego nikt nie dyskutuje nad ceną samochodów czy sorry kiecek?? Kieckę się kupuje na sezon, samochód na parę lat a psa na JEGO całe życie... A jedyna różnica w "kosztach posiadania psa" to jest cena zakupu.. no bo utrzymanie, szkolenie, czasem vet no to już czy rasa czy bez to nie ma znaczenia.... No i licząc 2400 zł za psa (łatwo mi się liczy stąd ta suma ;-) ) to mamy przez 10 lat (średnia życia ) 240 zł/rok czyli 20 zł na miesiąc... = niecała flaszka:razz: a jak pies żyje dłużej to wychodzi piwo na miesiąc... Jak się naprawdę chce kupić (temat schronisko, DT - to jest inna bajka, dlatego się nie zagłębiam) to są jeszcze inne sposoby... czasem warto dać się poznać hodowcy - to można kupić psa za symboliczne pieniądze (peta)... lub na raty... Natomiast uważam, że kupowanie kundla za jakiekolwiek pieniądze większe od symbolicznych 50 zł (aby się "dobrze chował") to jest totalna głupota... Bardzo lubię kundle jako takie - ale mają dla mnie jedną wadę - JESTEM PRZECIWNA ICH ROZMNAŻANIU - dlatego mam i bedę mieć tylko rasowe... bo chcę mieć w "moim stadzie" dzieci, wnuki itd moich suk... Może to jest snobizm... ale dla mnie większym snobizmem jest kupowanie psa "podobnego do" niż oryginału, nad wytworzeniem którego pracowały pokolenia Hodowców... ech...
  23. [quote name='eagle']Tutaj watek ciagnie sie o astach i pitach a nie o bulterierkach. A twoje twierdzenie brzmi jak "kochamy wszystkie pieski". Poza tym jezeli potrafie czytac to bullteriery nie zostaly whodowane do walk psow jako jedynej profesji.... Pity tak.[/QUOTE] A do czego były jeszcze wyhodowane bulle (standardy)?? tak z ciekawości...
  24. CHI

    Hodawla Garbein Czechy

    Temat nieaktualny - wszystkie dzieci Ex mają już nowe domy... Sylwia - nie trzeba się było zastanawiać :mad:
  25. cd zdjęć jak będę mieć prąd.. Bo u nas zima i oczywiście prądu niet... ech XXI wiek...
×
×
  • Create New...