-
Posts
16511 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by doddy
-
Witaj. Miło, że w końcu coś napisałaś :D Należy Wam się małe wyjaśnienie. Pajunia przysłała z Niemiec dla Gajki 2 puszeczki pyszniutkiego jedzonka, smakołyczki, kosteczkę i pieseczka husky (maskotkę) a także kropelki. O numerze pamiętam. Dziś z Panią Martą się minę ale jutro może obie będziemy u Glizdy :wink: Onna a Ty to masz piękne angielskie trawniki.... tylko jakieś bardzoej o odcieniu sarości, brązu.... Zupełnie jak by sama ziemia i piach 8)
-
:lol: Skarpetka chyba nie będzie potrzebna. Lekarze chyba wymyślają nowe techniki bandażowania bo opatrunki przeżywają :D I Gaja już ma je na sobie, a nie w całym pokoju. Onna a u Ciebie to mam trawniczek posprzątać??? :D A Brena leciwa.... ale jakoś ostanio 7 młodość przeżywa. :P
-
:lol: Tak Aniu zajmuje się Gają tzn. sprzątam :lol:
-
Dziś byłam u Gaji z moją Brenką, by zobaczyć jak reaguje na psy. W końcu ma mieszkać z Onkiem. Dziewczynki obie bardzo ładnie się ze sobą dogadały. Gaja już coraz mniej się boi. Ludzie koło niej przechodzą, ona już się nie podrywa i nie ucieka. Dziś dostała głupawki i chyba chciała się bawić. Podbiegała do mnie i wywracała się na bok. Widać było pełna radość. [img]http://img263.echo.cx/img263/4478/obraz6187ls.jpg[/img] [img]http://img66.echo.cx/img66/6949/obraz6217fi.jpg[/img] [img]http://img175.echo.cx/img175/9742/obraz6289ps.jpg[/img] [img]http://img276.echo.cx/img276/561/obraz6314yj.jpg[/img] [img]http://img236.echo.cx/img236/582/obraz6357dt.jpg[/img] [img]http://img265.echo.cx/img265/2186/obraz6361kb.jpg[/img] [img]http://img272.echo.cx/img272/3066/obraz6425th.jpg[/img] [img]http://img191.echo.cx/img191/5394/obraz6434je.jpg[/img] P.S. Szkoda kobitki, że nie powiedziałyście nic o kolejnym reportażu... Tajnos łamane przez sekretos 8)
-
Asher się pochwailiła... Zdjecia miały być, ale.... mądra doddy jakims cudem je skasowała... Hi hi a dziś Gajusia vel Glizda się wyspacerowała od 10 do 14. Ale głównie się opalała. :D
-
Przepraszam Was ale jestem strasznie zabiegana przez ten reportaż. Z TV zgłosiło sie kilka osób, twierdząc że Gaja jest ich zaginionym psem. Wczoraj wiec od 5 rano były wycieczki do Gai. Okazało się, ze Gaja nie jest ich psem. Wczoraj byłyśmy z Gaja na 2 godzinnym spacerku i było idealnie. Gaja jest coraz grzeczniejsza. Co do rany... Nic sie nie zmieniło, czyli jedna strona już zagojona a druga... Gaja ją drapie i stąd tworzy się błędne koło... Co do zdjęć. :oops: Dziś postaram się zrobić.
-
Oj reportaż się udał. Dzwoniła do mnie autorka i podziękowałam jej we wspólnym imieniu. Jest bardzo zadowolona. P.S. Ktoś napisał mi priva ale ja go już nie mam. Jak może to niech napisze jeszcze raz bo nawet nie wiem od kogo i jakiej treści. :oops:
-
Weźcie na tvp 1 Jest teraz o walkach psów. Jakos psi dzień w TV
-
Ja powiem Wam szczerze, że się poryczałam... Moim zdaniem to był bardzo sensowny reportaż jakie nieczęsto możemy oglądać w telewizji... Bardzo dziekuje Pani Pawłowskiej (reporterce), za taki montaż. Ja się trzęsę cała i bardzo mnie wzruszył ten program. Noc już mam nie przespaną.
-
Właśnie zaczyna sie reportaż. Więc podnosze bohaterkę. :wink:
-
Avii dobrze zakodowałaś :wink: Oj żebyście obaczyli teraz Gaje.... Grubiutka się zrobiła... :lol: Rana z jednej strony jest piękniutka!!! Ale z drugiej.... Głupiutka Gaja sobie drapie i się babrze... Jeszcze z tydzień na bank musi siedzieć w klinice. Dziś znowu była jej nowa Pańcia.
-
Marta ja życzę Gai by miała taki domek jaki Wy zapewniliście Piracikowi :wink: A oto najnowsze wieści od Glizdy: Glizda robi sie coraz bardziej odważna. Na spacerki chodzi już normalnie, załatwia się na nich. Nie ucieka przed przechodzącymi obok ludźmi. Coraz chętniej podchodzi do znajomych. Mnie wita medrającym ogonkiem i zawsze się przeciąga, że znowu idziemy na spacerek. Dziś spotkała mnie niespodzianka.... Gaja porwała sobie opatrunek (standart) ale i.... swój materac na którym niegdyś spała.... Zabaweczka sznurek z piłką (ta kupiona dla niej w hurtowni, która jest na zdjeciach powyżej) nie nadaje się dla upublicznienia.... Piłeczki już nie ma.... A szurek.... no ma dużo drognych wystajacych sznureczków. Gaja chyba rozrabia podczas nieobecności.... W dodtaku niezłe przemeblowania robi.... (I to ona robi bo sie pytałam pracowników). Wiadać, że Gai coraz bardziej brak człowieka.... Ze spacerów też trudno ją zagonić do powrotu. Pani Marta była u Gai i wczoraj i dziś. Były na spacerkach prawie godzinnych.... Gaja wczoraj nie chciała wejść (i musieli ją wprowadzać tylnim wyjściem), dziś było lepiej. Pani Marcie też daje się głaskać. Co jest już dużym sukcesem to to, że wychodzi z Panią Marta dobrowolnie... Bo ja nie mogłam akurat pojechać do Glizdy razem z nią i sama u niej była. Wszystko zmierza więc ku temu, że Gaja w końcu pojedzie z Panią Martą.
-
Melduje, ze właśnie odebrałam pieniążki od pewnego ANONIMA :wink: na karmę dla Gai. Niedługo więc pojadę do hurtowni i kupię stosowną karmę. Foteczkę karmy zrobie oczywiście. Anonimie bardzo dziekuję za zaufanie doddy. Anonimie bardzo dziekuję za smaczne jedzonko Gaja :D
-
Gajunia zostaje jeszcze na razie przez min 2 tyg. na SGGW. Nam chodzi o to, by Gaja była pod fachowa opieką. A nowa Pani bedzie miała czas na zapoznawanie się z Glizdeczką.
-
Powiem Wam szczerze, że wcześniej specjalnie nie pisałam by się upewnić czy Pani od Gai zdecyduje się na 100%. Po dziesiejszej wizycie wiem, że podchodzi do sprawy bardzo powaznie. Mam nadzieje, że nic nie stanie na przeszkodzie i Gaja niebawem pojedzie do nowego domku. Jak nowa Pani Gai poradzi sobie z problemami dogomanii to sie wkrótce zarejestruje :wink:
-
No dobra... Najwyżej mnie zlinczują.... Otóż do Gai od wczoraj przyjeżdża Pani, która chce ją adoptować :D Wczoraj Pani była w odwiedzinach pierwszy raz. Wyszłyśmy na spacer, porozmawiałyśmy... Pani mieszka pod Warszawą w domku z ogródkiem. Mieszka sama, wraz z kotkiem i ONkiem 11- letnim chorym na kręgosłup. Wydaje mi sie, ze dla Gai to wymarzony domek. Będzie miała tylko jedną osobę do której musi sie przełamać, bedzie miała towarzystwo psiaka. Wczoraj po spacerku Gaja oglądała sie na nową Pańcie. Dzis znowu byłyśmy z Gaja na spacerku. Glizda dziś wogóle miała jakiś dobry humor. Długo pospacerowałyśmy, Gaja szła obok nas (a z reguły szła za nami).... Kolejna wizyta zapoznawcza wkrótce. Ja jak dziś weszłam sama do Gai to znowu do mnie sama podeszła, dała sie głaskać.... Lekarze opatrujący ją mówia, ze jest w lepszym stanie psychicznym :wink:
-
No piękny masz trawniczek.... Hmmm jaki zielony... A gdzie ukochane zabaweczki pieseczków?? Bo jakoś donic nie widać....
-
Dziś ponownie rozmawiałam z lekarzem prowadzącym. Niestety rana musi być pod opatrunkiem, ponieważ gdy go nie ma, to od razu jest gorzej. Powiedział także ze zaczyna jest rosnąć dzika skóra którą trzeba usuwać. Ponadto zaczyna jej sie tworzyć bąble z ropą. Gaja musi zostać na SGGW minimum przez 2 tyg jeszcze.... Tu mają możliwość doglądac na bierząco i robić zabiegi. Rana będzie się długo goić. Dowiedziałam sie, że Gaja dużo lepiej sie do nich zachowuje, daje się głaskać, nie ucieka. A mnie dziś totalny zaszczyt kopnał!!!!!!!! Gaja jak weszłam wstała, podeszła do mnie i......... machneła ogonkiem :o
-
U Gai wszystko dobrze. Czasem ma lepsze dni, czasem gorsze. Dziś miała bardzo dobry. Nie uciekała, dawała się głaskać. Widzę jednak, że stresuje się jeśli wchodze do niej z innymi osobami. Nie wie wtedy co sie będzie dziać i sie mocno stresuje. Na spacerze z innymi jest natomiast dobrze. Rana goi się bardzo dobrze. Teraz gdy Gai wchłaniają sie sutki zaczynają jej żebra sterczeć.... Odrobaczyłam ją 2 dni temu, więc jeszcze robaczki mogą zalegać... Stad też taka chuda może. W kazdym razie od jutra zaczynam jej dawać 2 puszki z suchym Royalkiem. Aż wstyd by po 2 tygodniach opieki jest taka chuda szczapa. :wink:
-
Niestety w ogłoszeniu na telegazecie jest: "3 - letnia sunia owczarka niemieckiego. Znaleziona w Radzyminie. Jest bardzo towarzyska..." No niestety az taka towarzyska jak byśmy chcieli, nie jest... Szkoda, bo może byśmy mieli wiecej chętnych a przez ten mały szczegół może się nikt świadomy nie zgłosić.
-
Problem z suką ze schroniska - proszę o pomoc !!
doddy replied to Esia's topic in Owczarek niemiecki
A z jakiego schroniska sunie masz? Jesli chcesz ją sterylizować to polecam Dr Kucińskiego. Jeżeli chodzi o sterylke ja go polecam z czystym sumieniem. Co do zachowania suki to wygląda na to, że suka jest totalnie zestresowana i stąd jej zachowania. Podejrzewam też, że jest strachulcem. -
Rysiczka a Haker ma coś z okiem? Bo wygląda jak by miał 3 powiekę na tym zdjeciu w podpisie.
-
Byłam dziś u Gai i udało mi się w końcu porozmawiać z lekarzem prowadzącym. Gaja nie dostaje już antybiotyków. Zmieniają jej tylko opatrunki na szyje. Jest jednak duży problem... Ona sobie go zrywa łapami. Jutro będzie odrobaczona a za 2 tyg będzie powtórka. Już kupiłam tabletki (kosztowały 35zł – rachunek dam Katcherin do zeskanowania). Lekarz powiedział, że tak naprawdę to ona jest już do wydania, bo tylko trzeba zmieniać opatrunki. Leczenie będzie trwać jednak bardzo długo. To tyle co się dowiedziałam. Na razie Gaja może nadal przebywać w Klinice.
-
A oto i foteczka: [img]http://img154.echo.cx/img154/2677/psiepedegrre3xz.jpg[/img]
-
Magda nie możesz mieć mojej suki z wystawy, bo ona jest kundel schroniskowy 10 - letni. :lol: