Jump to content
Dogomania

doddy

Members
  • Posts

    16511
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by doddy

  1. Własnie a co z psami "w typie". Ponadto czy prawo w tym wypadku działa wstecz?
  2. Ktoś chętny na spacerek w przyszłym tygodniu? Np. wtorek lub środa?
  3. hi hi i będą 2 bokserki :lol:
  4. Faro a Ty coś sugerujesz :lol: Same Marty dostają nasze psiaki? Ale trza przyznać, że zarówno Gaja jak i Piracik nie mogły lepiej trafić :P Ucałuj Piracika w jego opluty pyszczek od cioci Kasi! P.S. Zdjecie z niebieskim kotem na bokserach jest the best! :evilbat:
  5. o Expresie nic nie wiedziałam... Dowiedziałam sie też po fakcie ze powiedzieli, że Gaja już w nowym domku.
  6. Byłam dziś u Gajusi, bo jak nie chciała wsiąść do samochodu to ja odwaliłam czarną robotę. Z samochodem poszło nam gładko. U Pani Doktor dziewczyna była grzeczna. Dała się ogolić. Pani Doktor powiedziała, żeby nic jej nie robić tylko przemywać Rivanolem. Ale teraz najlepsze... Gaja jak weszłam z początku mnie nie poznała... Po chwili zaczęła dzikie tańce z radości. Cały czas się wierciła i piszczała... W domu już się koleżanka powoli klimatyzuje. Wczoraj przyszedł do Gaji gość... I co ona zrobiła... Naszczekała na niego i obwarczała... Jeszcze psem obronnym będzie. Wczoraj w nocy też chrapała. W końcu odespała wrażenia, bo tak to zawsze się kręciła. Gaja to już nie ten sam pies! Norton Pan domu: [img]http://img257.echo.cx/img257/268/obraz790a8fm.jpg[/img] Gajunia Pani domu: [img]http://img55.echo.cx/img55/4524/obraz792a0vd.jpg[/img] Norton w ogródku: [img]http://img136.echo.cx/img136/9931/obraz793a7wc.jpg[/img] Gajusia biegnie do nas wesolutka: [img]http://img127.echo.cx/img127/2561/obraz794a8zi.jpg[/img] Tu wspaniała 3 razem: [img]http://img259.echo.cx/img259/3716/obraz796a5vb.jpg[/img] Tu sobie odpoczywam: [img]http://img257.echo.cx/img257/4803/obraz804a0wl.jpg[/img] Tutaj dziki taniec przed Pańcią: [img]http://img71.echo.cx/img71/1290/obraz811a1ds.jpg[/img] Biegnie radość: [img]http://img83.echo.cx/img83/515/obraz813a1gx.jpg[/img] [img]http://img79.echo.cx/img79/3166/obraz815a7kq.jpg[/img] Na Nortonie większego wrażenia nie zrobiły jej tańce... [img]http://img15.echo.cx/img15/5997/obraz820a6wj.jpg[/img] Gaja nadal w biegu: [img]http://img208.echo.cx/img208/9799/obraz821a6fy.jpg[/img] Norton niewzruszony z piłeczką: [img]http://img97.echo.cx/img97/1415/obraz822a9ij.jpg[/img] A ta nadal biega: [img]http://img88.echo.cx/img88/5241/obraz826a2sg.jpg[/img] Się zmęczyła: [img]http://img148.echo.cx/img148/6889/obraz834a1ca.jpg[/img] A teraz już chce wracać do domku: [img]http://img83.echo.cx/img83/4139/obraz835a9id.jpg[/img] Jak odjeżdżałyśmy (dziękuje Pani Marto za podwiezienie) to Gaja wyła i tańcowała po domu. Mam nadzieje, że bardzo nie narozrabiała...
  7. Niestety Wind się nie wyrobi, wiec szukam dalej. Dziękuje jednak za chęci. Deszczowa a Ty masz czas pojechać jutro po 17 do Pani Marty?
  8. Mam prosbe. Czy ktos ma jutro czas by pojechac ze mną na SGGW w godzinach rannych koło 10 - 12 by zawieźć kwiaty i dyplom? Ja sama autobusem tego nie dźwigne :D To sa 3 duze kosze i duży dyplom. Od razu mówie ze na kwiaty wydałam 100zł.
  9. Egzanimy zaliczone. Teraz trzymajcie kciuki za moje 5 :lol: Dzwoniła Pani Marta. Gaja zrobiła koopke dzis w nocy na kape na łóżku :D Wczoraj dostała gotowane jedzonko i w nocy żołądek się zbuntował.... Ogólne postępy coraz lepiej. Gaja już chętniej wychodzi na ogródek. Dziś miała jechać na wizyte do Pani Doktor, ale odmówiła współpracy i nie wsiadła do samochodu. Zaproponowałam Pani Martcie, że jutro przyjedziemy i pomożemy. :wink: Deszczowa przyłączysz się?
  10. Przepraszam, ja przez egzaminy wyłaczyłam się nieco. Dziś musze odgruzować siebie i dom. Mam też jeden duzy problem, więc troszku zabiegana jestem. kwiatki zawioze juz jutro. U Gajki ok. Pani Marta ubolewa, że Gaja sie boi i siedzi ciągne na posłanku Nortona. Czas jednak leczy rany. Jedzonko zjada jak Nortona nie widać gdy jest na dworze. Najlepiej Gajka czuje sie w nocy, kiedy wszyscy śpią :D
  11. Eury Ty śpisz z mała na podłodze... Moze to i lepiej... Wierz mi, ze bokser w łóżku to opluta pościel i mniej miejsca... A najgorsze jak bokser dojdzie do wniosku, że najlepiej się je w łóżeczku... Idę zmienić pościel :wink:
  12. Dzwoniła do mnie Pani Marta. Gaja zajeła miejsce Nortona i nie ma zamiaru mu oddać. :lol: Śpi pod schodami, bo tam jej nie widać. Wczoraj jak wyszłyśmy troszkę jeszcze zjadła wieczorkiem. Dziś niestety nie chciała więc Norton się osłużył... Gaja jadła zawsze jak nikt nie widział... Jak zgłodnieje to jej bariery miną. Wczoraj jak Pani Marta się położyła, to Gaja pozwiedzała swój nowy domek... Dziś zostawiona sama....... przyniosła sobie buciki Pańci i zasłonke z okna.... niedobra Glizdeczka :oops:
  13. Po weekendzie usiądę i przeczytam cały ten wątek od początku do końca... Wtedy będę ryczeć :oops: Pani Marta już niedługo dołączy do naszego grona i sama będzie opisywać losy Gajki. Pani Marto pozdrawiam Panią, bo pewnie Pani też to czyta :wink: Jeżeli mam być szczera, to dziwnie mi będzie nie jeździć codziennie na SGGW... Trudno też mi było się rozstać z Gają (no teraz się popłakałam).... Wiem jednak, że ma super dom! Mi pozostało pomarzyć o takim... Pajunia ja jestem w tym białym. Ja tu siedze przed tym kompem, pociągam nosem a zarazem uśmiecham się.... A teraz zaczyna do mnie dochodzić, że w weekend mam 2 egzaminy i nie miałam czasu zajrzeć w książki... A jak ja mam to wszystko pojąć, skoro myślę cały czas o Gajce?? Szkoda, że wykładowcy nie przyjmują usprawiedliwień :D
  14. Wind to mnie widziałaś :P trzeba było podejśc!
  15. Oto i szczegółowa relacja. To są zdjęcia z porannego spacerku – mojego z samą Gają. Rano musiałam jechać opłacić pobyt (456zł) i kupić Frontline na kleszczyki i pchełki. Razem zapłaciłam 484zł (żeby była jasność). Oto i zdjęcia z samego spacerku: [img]http://img222.echo.cx/img222/1465/obraz6735kp.jpg[/img] [img]http://img82.echo.cx/img82/7/obraz6778ui.jpg[/img] [img]http://img12.echo.cx/img12/5923/obraz6892ht.jpg[/img] Po 17 spotkałyśmy się z Panią Martą pod SGGW. Zabrałyśmy rzeczy Gajki (zabawki i posłanko). Tu są zdjęcia końcowe z pobytu Glizdy w Klinice: [img]http://img257.echo.cx/img257/6106/obraz6912vy.jpg[/img] [img]http://img61.echo.cx/img61/4403/obraz6925zr.jpg[/img] [img]http://img212.echo.cx/img212/5391/obraz6992ew.jpg[/img] [img]http://img236.echo.cx/img236/5885/obraz7022vf.jpg[/img] [img]http://img94.echo.cx/img94/9756/obraz7087nl.jpg[/img] [img]http://img75.echo.cx/img75/268/obraz7106se.jpg[/img] Przyszedł czas na jechanie do domku. Tu zdjęcia przy i w samochodzie: [img]http://img153.echo.cx/img153/2726/obraz7144yc.jpg[/img] [img]http://img13.echo.cx/img13/2234/obraz7119vd.jpg[/img] [img]http://img197.echo.cx/img197/1069/obraz7123rt.jpg[/img] [img]http://img46.echo.cx/img46/5760/obraz7151ln.jpg[/img] [img]http://img172.echo.cx/img172/6035/obraz7162tx.jpg[/img] [img]http://img128.echo.cx/img128/7493/obraz7182qm.jpg[/img] Wyruszyliśmy w drogę. Gaja ładnie się zachowywała i leżała ze mną. Gdy zajechałyśmy pod dom, Pani Marta wzięła swojego psiaka (Nortona) i podreptaliśmy do pobliskiego lasu, w celach zapoznawczych. Najpierw przedstawiam Wam lokatora domu, czyli Nortona. Jak widać na załączonym obrazku, piłeczka jest jego nieodzownym przyjacielem. [img]http://img49.echo.cx/img49/108/obraz7454xt.jpg[/img] [img]http://img277.echo.cx/img277/671/obraz7222dv.jpg[/img] [img]http://img168.echo.cx/img168/7762/obraz7321ew.jpg[/img] [img]http://img259.echo.cx/img259/1250/obraz7332bc.jpg[/img] [img]http://img217.echo.cx/img217/7342/obraz7342gc.jpg[/img] [img]http://img233.echo.cx/img233/3425/obraz7356qe.jpg[/img] Po udanym zapoznaniu zaprowadziliśmy Gaje do nowego domku: [img]http://img210.echo.cx/img210/3051/obraz7379xk.jpg[/img] [img]http://img229.echo.cx/img229/1093/obraz7434re.jpg[/img] A tu pierwsze kroki: [img]http://img231.echo.cx/img231/9944/obraz6804hj.jpg[/img] [img]http://img75.echo.cx/img75/2950/obraz6852ci.jpg[/img] [img]http://img14.echo.cx/img14/7196/obraz7390sl.jpg[/img] [img]http://img48.echo.cx/img48/5233/obraz7405dt.jpg[/img] [img]http://img191.echo.cx/img191/1705/obraz7413ys.jpg[/img] [img]http://img163.echo.cx/img163/4124/obraz7468hw.jpg[/img] [img]http://img48.echo.cx/img48/3313/obraz7486lk.jpg[/img] Resztę zdjęć ma deszczowa, bo na moim aparacie nie było już miejsca... Powiem Wam, że lepszego domu niż z Panią Marta nie można było sobie wymarzyć. Oby wszystkie psy trafiały w takie ręce... Gaja w domu zachowywała się ładnie. Z początku nie wiedziała co robić i położyła się w przejściu. Stopniowo zaczęła poznawać swój nowy domek. Wyszła za nami na taras... W domu położyła się na miejscu Nortona ;) Jak wychodziłyśmy żegnała nas zza szyby... Wtedy myślałam, że się popłacze ale byłam twarda. Gaja już wiedziała, że zostaje w tym domu na zawsze.......
  16. Zdjęcia zaczynam obrabiać, ale mam ich 100 więc troszku to potrwa. Kolejne ma też deszczowa. Ale tu macie portret Gajusi w dniu dzisiejszym... On mówi sam za siebie: [img]http://img285.echo.cx/img285/6059/obraz7239oe.jpg[/img]
  17. Dojechałyśmy, zostawiłyśmy i uciekamy do domu :ghost_2: Jak dojadziem (nie zabłądzim) to wstawim fotorelacion :megagrin:
  18. hi hi Ja już opisałam na 37 stronie. Nie bede mieć nikogo na sumieniu a prędzej sama zawału dostane :lol:
  19. :D :D :D List do wszystkich! Otóż po całym miesiacu udrek lekarzy [b]Gaja zakończyła leczenie i jutro o 17 jedzie do nowego domku[/b] :D A to było tak: Jeszcze dziś jak pojechałyśmy do Kliniki z Panią Martą, mówiła że chciałaby Gaje zabrać w ten weekend... Nagle sms.... "Gaja zakończyła leczenie i jest do wydania".. Poleciałam do środka i rozmawiałam z lekarzami opiekującymi sie nią. Powiedzieli, że rana jest zagojona a pies do wydania. :P Gaja ma jeździc do lekarza raz na 3 -4 dni by tylko zajrzał czy nic się nie dzieje. Rana już jest piękna a w sumie rany już nie ma... ma mieć zakładany opatrunek asepytczny i to całe leczenie. Broń Boże jakiś maści itd. Rane mamy pozostawić naturze. Pani Marta jest bardzo zadowolona i już pewnie szykuje miejsce dla Gaji. Pozdrawiam Panią, bo pewnie Pani to czyta :wink: A teraz najlepsza cześć... koszty...... :lol: Za pobyt Gajki płacimy tak jak udało mi się ustalić na początku, czyli połowe stawki (15zł). Gaja na SGGW jest równy miesiąc. Zamiast za 15 dób, płacimy za 14... Mała promocja... Wyszło za pobyt [b]420zł[/b] W rozmowie z jej lekrzami zapytałam ile za leczenie wyniesie... W końcu Gaja miała zmieniany codziennie opatrunek, dawano jej antybiotyk, a także raz na jakiś czas robiono zabieg rany, czyli totalne golenie i czyszczenie. Jak zapytałam ile to zaczeli się śmiać :evilbat: Ja mało zawału tam nie dostałam... Powiedzieli, że skoro tak ładnie się suką zajęłam, przyjezdżałam do niej i tyle pracy włożyłam, to oni mi to wynagrodzą. Za samo leczenie Klinika wystawiła rachunek: ................... [b]36zł[/b] - za miesiąc... ................... Cały koszt leczenia i pobytu Gajki w Klinice wyniósł [b][color=red]456zł[/color][/b] Ja się oczywiście spłakałam ze wzruszenia ale co tam :oops: Kochani mam do Was jeszcze 2 sprawy: 1) Jutro chcę kupic Gajce coś przeciwkleszczowego bo będzie mieszkać przy lesie 2) Moim zdaniem powinno się jeszcze z tych pieniążków kupić 3 bukiety kwiatów dla lekarzy (2, którzy ja leczyli i dla szefa Kliniki za to, że wogóle przyjął Gaje) Czy zgodzicie sie, by pieniążki przekazać?
  20. Jak zaglądałam pod opatrunek to po jednej stronie nie ma śladu już po ranie :D Gaja ma przedłużany włos i nawet śladu pewnie będzie po tej tragedii. Asher jak Ci nie potrzebna to zapytam lekarzy czy jej dawać i dam Ci znać.
  21. Oglądalam właśnie reportaż na CD romie. Jest nagrany reportaż ale bez końcowej dyskusji. Jeśli ktos chce reportaż to niech napisze na priv swój adres a mu wyśle płytkę.
  22. Odebrałam płyte. Jeszcze sprawdze czy jest wszystko OK i mogę Wam poprzegrywać. Dziś ponowinie była Pani Marta. Ma nadzieje ze w ten weekend uda się jej już zabrać Glizdeczke. Ja jutro pojade wczesnie i porozmawiam z lekarzem. Dowiem sie także o jakiś pierwszy kosztorys, bo zaczynam się obawiać czy pieniążków wystarczy, jak pobyt będzie sie nadal przedłużać. Zdam Wam relacje jutro :D
  23. Dzień jak codzień :lol: czyli byłam znowu u Gajusi kochanej. Dziś sobie pochodziłyśmy a później opalałyśmy sie w cieniu przez 1,5 godzinki. Zaraz po mnie przyjechała Pani Marta. Później telefonicznie zdała mi relacje, że.................................... ...................... ....................................Gaja pomachała na nią ogonkiem :P W końcu się Pani Marta doczekała! Na spacerku Gaja tak brykała, ze podobnież nadąrzyć za nią nie mogła :D Widac, że szanowna koleżanka Glizda dochodzi do siebie. Niestety nie spotkałam się z Panią Marta bo miałam pilne szkolenie... Nie udało mi się więc uzyskać płytki. Ale w najbliższych dniach pewnie ją ostane.
  24. Dorotko już się dowiadywałam i u nas krople nazywają się poprostu "Krople Bacha". Są dostępne na rynku. A w zamian za Holly wyślę Ci CD z reporażeme, bo Pani Gai też udało się zdobyć. Jutro może już będę mieć płytkę i od razu przegram dla Ciebie i nnych, którzy będą chcieli. Mam tylko nadzieję, ze udało się płytkę nagrać... Jutro będzie wszystko wiadomo. Rozmawiałam z Panią Martą i ona chętnie z Tobą porozmawia :wink:
×
×
  • Create New...