Jump to content
Dogomania

doddy

Members
  • Posts

    16511
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by doddy

  1. W Warszawie w Psim Losie. Widzieli go już chirurdzy i tacy od kręgosłupa. Ma opiekę bardzo dobrą.
  2. Dzieki Aleksandro B. Zadzwoniłam. Wózek jest po sznaucerze średnim. Jutro Dyrektor lecznicy po wózek pojedzie i go przymiezy dla Koksa. Jak będzie dobry to mu kupie.
  3. Więc tak. Czucia w kręgosłupie nie ma. Drgnęła baaaardzo delikatnie jedna łapa po mocnym naciśnieciu błony.
  4. Oni z poczatku napisali kompresyjne. Teraz już wiadomo że zmiazdżone.
  5. Zrobiłam maila przechodniego o Koksie.Dzieki niemu może wiecej osób sie o nim dowie. Jeśli ktoś chetny do przesyłania dalej to niech pisze tu swoje adresy mailowe.
  6. [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/8522/sleep6wq.jpg[/IMG]
  7. Najlepiej jak skopiuje cała historię: I wiadomość z dziś: Niestety wieści są bardzo niepomyślne. Koks najprawdopodobniej już nie będzie chodzić (na dzień dzisiejszy na pewno). Nie trzyma kału ani moczu. W gabinecie leży i z każdym dniem staje się coraz badziej apatyczny. Niestety tam codziennie personel jest inny i nikt nie ma czasu by z nim siedzieć na specjalnych warunkach. Oczywiście jest głaskany, wielbiony itd. Nie jest jednak tym jedynym, sprawnym i zabawowym czworonogiem człowieka. W tym stanie, opuszczony przez właściciela załamał się... Nastało pytanie. Czy nie lepiej go uśpić? Czy znajdzie sie dla niego dom? To jest pies, który musi mieć bardzo dużo uwagi poświęconej. Trzeba go myć, być z nim. Inaczej zaczną sie zapalenia skóry itd (już sie zaczęły). Doszlismy z lekarzami do wniosku, że zabiorę do nas Koksa na miesiąc. Wtedy będziemy intensywnie szukać mu domu! Przy okazji zobaczymy jak się sprawa jego zdrowia potoczy. Żeby chociaz zaczeły mu trzymać zwieracze. Już będzie sukces! Po miesiącu zabiorę go do Kliniki, zrobimy RTG, badania itd. zdecydujemy czy jest lepiej czy nie. Jeśli nie to wtedy niestety będziemy musieli podjąć najgorszą decyzje. Moim zdaniem jednak słuszną. Jest bardzo dużo bullowatych w potrzebie. One biedne nie mogą znaleźć domów. A co z takim psem, który nigdy nie będzie chodzić? Którego trzeba mieć na oku? Którego trzeba podmywać itd? PILNIE POTRZEBNY JEST WÓZEK INWALIDZKI NA ŚREDNIEGO PSIAKA ORAZ JAKAKOLWIEK POMOC, CZY TO FINANSOWA, CZY RZECZOWA W POSTACI KOCY,KOŁDER. MYŚLĘ TAKŻE NAD ZAKUPEM DRYBEDU. JEST TO TWORZYWO, KTÓRE NAWET JAK PIES NASIKA TO Z WIERZCHU JEST SUCHUTKIE. JEST TO JEDNAK KOSZT 150ZŁ. Oto i Koks:
  8. Kiełbasy to Ci u nas brak. Z reguły w lodówce jest olej, co lavinia może potwierdzić. :evil_lol: U nas poprostu by w zgodzie z ciotką żyć, to trza być grzecznym. Ciocia czasem nawet da jakieś ciasteczko jak sie ktoś wybitny znajdzie.... A ponadto mam grzeczny materiał do nauki. Jakieś proste to szkolenie teraz, bo ja wprawiona w szkolenie jakis potworuff morderców jestem. :diabloti:
  9. Nie nie nie nie nie i jeszcze raz nie! Nawet tak nie myśl ciotka :diabloti:
  10. Świerzbowiec to baardzo zaraźliwe cholerstwo ;)
  11. Ja mam same mądre psiaki i nawet w kółeczko na pierwszej lekcji się układają ;)
  12. [IMG]http://img213.imageshack.us/img213/5351/school4mr.jpg[/IMG] [IMG]http://img213.imageshack.us/img213/1180/school25ca.jpg[/IMG] [IMG]http://img213.imageshack.us/img213/103/school15rs.jpg[/IMG] [IMG]http://img213.imageshack.us/img213/6954/school38qc.jpg[/IMG]
  13. Wiktor pojedzie do nowego domu w pełni wykształcony :diabloti: Jeszcze na zawody będzie biegać z nowymi właścicielami :lol: Jesteśmy własnie w trakcie zgłebiania wiedzy z ogólnego posłuszeństwa :cool1: Niedługo może się czymś pochwalimy ;)
  14. Wiktor się przyzwyczaił już do naszego życia. Z psami i kotami nie ma żadnego problemu. Jest aniołeczkiem tylko nie można mu wchodzic do posłanka. On jak sie kładzie do kogoś to ok. Z Breny sobie poduszke robi :diabloti:
  15. DESTRUKCJA MECHANICZNA POWŁOK GUMOWYCH W POSTACI ZIELONEGO KROKODYLA BEZ OGONA: [IMG]http://img396.imageshack.us/img396/4760/wiktorkill25vm.jpg[/IMG] [IMG]http://img396.imageshack.us/img396/3154/wiktorkill11vq.jpg[/IMG] [IMG]http://img396.imageshack.us/img396/413/wiktorkill7dr.jpg[/IMG]
  16. Ja jeszcze w grudniu 2005 żyje :diabloti: Zdjecia się muszom zrobieć...;)
  17. Na hotelik wystarczy do 6.01. A dziś odkryliliśmy nowy talent Wiktora. To byłby świetny pies do agillyty :diabloti: Tyle co ten chłopak ma w sobie werwy i co by zrobił za zabawkę to się opisać nie da! Przepięknie aportuje i to w tak dzikich pląsach. Uwielbia zabawkę krokodyla.
  18. Wszystkim owczarkowcom życzę wesołego nowego roku :multi:
  19. wpłaty na Wiktorka: kociabanda 100zł Aganiok 50zł Aleksandra B 30zł
  20. Ciotka Kasia wykrakała Gwoździka III bo własnie Wiktor chciał się pobić z dogiem :mad: :lol: Samobójca jeden
  21. Chodzi koło kota napięty i naburmuszony. Chętnie by go :mad: ale wie ze nie może. Dziś też na psy ma taki humor jak wracają ze spacerku... Noi zaczął szczekać na dziwne odgłosy. Powoli chłopak się aklimatyzuje. ;)
  22. Książeczki brak. Jest jedynie zapisek, że był szczepiony 11.11.2005 w kierunku wścieklizny. Potwierdzenia jednak na ten fakt brak.
  23. Kaszle sporadycznie, książeczki nie ma z tego co pamiętam. Ma chipa za to :cool1: Z psami jest ok bo nasze go nie zaczepiają. Na razie startuje do kota. Rozwolnienia nie ma. Ide obaczyc czy ma ksiażeczke w swoich papiurkach.
  24. A co słychać. Wiktor spi w łóżku. Jak mu sie nie pozwala na podusi to śpi w nogach. Na spacerki wychodzi bez smyczy i się świetnie pilnuje. Na dworze zachowuje sie jak szczeniaczek i ogólnie jest sympatyczny chłopczyk. I ma wieeelki apetyt.
  25. Dzwoniła do mnie własnie Pani Wioletta z Gorzowa, która chciała przygarnać Oskara. Rozmawiałyśmy baaardzo długo. Niestety Pani Wioleta ma 2 psy w swoim domu i to charakterne. Nie dało by rady najprawdopodobniej w jeden dzień pogodzić całej 3. Oskar też najgrzeczniejszy do psów nie jest, lubi gonić czworonogi. Suka owczarka ma niestety dość dominacyjny charakterek i do grzeczniutkich nie nalezy. Gdyby chociaż mieszkali w Warszawie. Ale wycieczka z Gorzowa to nie taki rzut beretem. Pani Wioleta obiecała pomóc chociaż trochę finansowo. Jak będzie cieplej chce odwiedzić Oskara. Ale ma nadzieje i ja też, że do tego czasu Oskar będzie miał kochający dom.
×
×
  • Create New...