Jump to content
Dogomania

czapla

Members
  • Posts

    1831
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by czapla

  1. Prosze, dwa dni mnie nie bylo, a tu taki ruch :D Ja zostawilam towarzystwo pod opieka pana i wybylam na podboj Trojmiasta :D Bylo bardzo fajnie, ZOO Gdansk nas ugoscilo, zwiedzilam sobie MIR w Gdyni, szczegolnie zaplecza maja fajne, no i ludziska mile tam pracuja - wrocilismy z nowymi rybkami do naszego ZOO :D A i jeszcze w biurze tamtejszego ZOO spotkalam dwie sunie terriera walijskiego! Bardzo milusie, calusne niemozliwie :lol: , kolankowce pospolite :lol: TuathaDea - widze, ze foteczki przeszly Twoja cenzure :wink: , szkoda, ze byla taka brzydka pogoda, na dworzu zawsze cos fajniejszego mozna zrobic, ale to nastepnym razem :D aga_o - kuruj sie, do domu do lozeczka! Goraca herbatka z jakims milym dodatkiem i wygrzac sie trzeba :D A Saxance mija dzis 7 miesiecy - jak ten czas leci...
  2. Szkoda, ze byl daleko, bo pewnie bys sie dla mnie spytala co to za zwierzak :D Generalnie to przeciez glownie sa kerraki niewystawowe - z mojej 10 dzieci wystawiane byly 4, reszta pedzi zycie kanapowcow. Jesli jeszcze go kiedys zobaczysz, to spytaj prosze skad pochodzi i jak sie nazywa :P
  3. U mnie buty odizolowane od kerrakowych szczek :wink: A co do strzyzenia, to juz tak chyba jest, ze jak sie tak starasz mocno, to cos sie wydarzy - reka ci drgnie, pies sie ruszy nie w ta strone i takie tam, a jak tak na luziku, to wszystko jakos wychodzi :D
  4. Mowcie mi prorok :roll: - szkodnisia cd dzialan - kolejne poslanko porwane, pana spodnie nadszarpniete i wytarta nimi cala podloga, nowiusia ringowka, specjalnie dla Saxanki, porwana na kawaleczki - spac chyba biedactwo nie moglo w nocy :-? A ja wczoraj Lucysie wykapalam i ostrzyglam i tak ladnie mi wyszla, ze az bylam z siebie dumna :lol: Jak to jest, ze zawsze lepiej mi to wychodzi, jak nie szykuje na wystawe, tylko ot tak sobie, zeby cieszyly moje oko? Jeszcze Niunia musze zdybac, bo robi za niedzwiedzia :D
  5. Wind - Majutek w zestawieniu z drutem kolczastym, to pomysl prawie hmmm...perwersyjny :lol: , te slodkie oczka i TAKI wzorek :lol: Ja o takiej obrozy mysle dla Niuniasa, ale to raczej normalne zestawienie, jemu to by nawet sie przydal oryginal, a nie tylko wzoreczek :wink:
  6. Ja sie niestety obawiam, ze to tylko cisza przed burza..., a poza tym dalam jej ciekawe zajecie - stara slomianka, hmmm wiecie ile to frajdy dla zwierzaka! Cholernica, zwykle psie zabawki nie sa tak interesujace, ale cos TAKIEGO, to po prostu rewelka :lol: Troche jest sprzatania, ale zdecydowanie wole to niz sprzatanie zewszad bielizny :roll: No i jeszcze TuathaDea dzis mnie nawiedzi - bede szykowac jego dziewczyny do wystepu w Nowym Dworze Maz. Szkoda, ze taka brzydka pogoda, bo bym porobila im troche fotek na dworku, a tak tylko w domu cos pstrykne i mam nadzieje, ze to przejdzie cenzure i zostanie wstawione na dogo, bo tutaj fotki tylko moich potworow goszcza :-?
  7. Dziekuje, dotarl, az sie zaslinilam na jego widok :lol: :lol: :lol:
  8. Ciesz sie - masz jeszcze wlosy! :multi: Moj to najwyze moze sobie na zdjeciach poogladac i powspominac jak to bylo :laugh2_2:
  9. Moj TZ przyzwyczajony do niesfornych potworow - to normalne, ze ktores wskakuje na kanape niezauwazywszy, ze pancio na niej lezakuje :lol: A mala ma specjalne rzeczy zarezerwowane dla pana hahaha np lubi sobie stanac na dwoch lapkach od strony glowy i z upodobaniem lizac miejsce gdzie normalni ludzie maja wlosy :lol: (czytaj - glowe :wink: ), albo fajnie jest spiacemu panu polizac gola stope, ewentualnie sprobowac odgryzc "najstarszego" palca :lol: Glupawka u moich psiejskich normalka. Swietnie to wyglada, bo nie mam dywanow w zasadzie i wszedzie jest parkiet, dosc sliski - jak patrze na nie jak biora zakrety, to tak wyglada jak pies z komiksu :lol: Za to podloga nie wyglada juz fajnie... No nie wiem tez czy chce pamietac o pobojowisku :roll:
  10. Taaaaaaaa swietnie zeczywiscie :lol: Tak sie zastanawiam, to ona bije z glupota Lana i Niunka z czasow szczeniecych na glowe! Az sie boje pomyslec co jej jeszcze sie urodzi w tej lepetynie :o A przy tym ma taka niewinna, slodziusia minke, oczkami zamruga, normalnie aniolek :angel:
  11. Bosfar - pcieszycielko ucisnionych (czapli) :lol: Jednak Ci powiem, ze taki jeden kapciuszek to nic w porownaniu z tym co wczoraj ukazalo sie moim oczom :o Moze to jest jakas specjalna linia hodowlana Braudag-niszczyciel! To brzmi prawie jak Conan Barbarzynca :lol: A to jeszcze taka fajna historyjka - jakos w zeszlym tygodniu jadlam sobie zupe pomidorowa, zreszta bardzo smaczna, i mojego malego potwora wziela tzw. glupawka - latala jak oparzona jakby ktos jej wlozyl swieze baterie. Na jej drodze znalazla sie kanapa ze mna po srodku, wiec sobie wskoczyla i w wielkim pedzie odbila sie od moich plecow, a ja wyladowalam nosem w talerzu... :roll: Fajnie mam nie?
  12. Ufff wlasnie uporalam sie ze sprzataniem mieszkania - porwane na drobniutko gazety razem z recznikiem jednorazowym ( troche szersze od popieru toaletowego, trzeba sie rozwijac :wink: ), pieknie posciagana bielizna z suszarki wyscielajaca cale schody - byla sobie czysta... Zgadnijcie - kto mnie tak urzadzil? :roll:
  13. A ja poprosze o stawke kerry blue terrierow - nie powinno ich byc duzo, dzieki :D
  14. Ali26762 - on chyba czytal kerrakowy temat, bo ostatnio pisalam, ze Saxica mi poduche zalatwila i chcial sprawdzic jak to fajnie :lol:
  15. Tak, moja poprzednia sunia - chart afganski, patrzyla na budzik z wyrzutem i obrzydzeniem :lol: Zawsze jej sie pytalam, czy chce wyjsc, na co ona spokojnie kladla glowe na poduszke i spalysmy smacznie dalej :lol:
  16. I ja tez przylaczam sie do zyczen - drogi Vigorze, wszystkiego naj naj najlepszego :drinking:
  17. Saxanka z checia ci pomorze :multi: Ona sama jest jak aniolek :angel: (troche czarny, ale to szczegol :wink: )
  18. No to szczesciara z Ciebie, bo moj to jeszcze wiekszy leniwiec niz ja :lol:, ale psom z wiekiem przybywa wyrozumialosci dla naszych ulomnosci i nie sciagaja sie z kanap przed budzikiem :lol:
  19. No i wyszlam na straszna okrutnice :roll: - tak, juz to kiedys mowilam, ze moim psem to nie latwo byc :wink:
  20. Leniszki biora pod uwage dyskomfort psa, znaczy sie przynajmniej ja, i w wiekszosci zwlekam sie z lozka o najdziwniejszych porach jesli jest taka koniecznosc. Czasami jednak potrafie sobie wmowic, ze to popiskiwanie to mi sie sni :wink: :oops: , a i Saxana juz mnie przyzwyczaila, ze spokojnie noc wytrzymuje bez siusiania, wiec to jej wina :wink: :lol:
  21. Nie smuc sie Flaire :buzi: , widac tak mialo byc..., a skombinowanie szczeniaka to niezly pomysl - wiem cos na ten temat :lol: Ja jak juz odpuscilam dzieci Lucynie, to przywiozlam sobie szkodnisie hahaha, choc przyznam, ze byl to tzw. "zew majtek", decyzja nie do konca przemyslana, ale nie moglam sie po prostu oprzec - juz to zdjecie mi mowilo "chce byc twoja" :wink: No i jedno jest pewne - nie zaluje :D Choc czasami trudno wytrzymac z malym potworem :D Ale tak sobie mysle, ze moze jeszcze namowisz Misie na dzieciaki - przeciez nie jest jeszcze w wieku emerytalnym, no i Apiszona fajnego Ci urodzila, wiec moze warto probowac :D A spanie w skarpetkach trenowalam :lol: i mialam specjalnie luzno zasznurowane adidaski, tak zeby mozna bylo je bez problemu wsunac na nogi :D
  22. Nie no, dziewczyna juz mi znormalniala i o 5 to rzadko jej sie zdarza robic mi pobudke i to byl calkowity wypadek. I nawet juz taka madra,ze sama sobie pojdzie do ogrodka za potrzeba i do niczego jej zupelnie tam nie jestem potrzebna, wiec moge spokojnie zostac w cieplutkim domku :D A tak naprawde, to dobre warunki rozleniwiaja czlowieka - Lucyna wychowywala sie w miescie, w bloku na 4 pietrze, bez windy i na prawde bez problemu,szybciutko ubieralam sie i z psem na rekach zbiegalam ze schodow bez wzgledu na pore dnia i nocy. No i Lucysia urodzila sie 18 pazdziernika, wiec uczenie jej czystosci przypadlo w zimie. Jednak trzeba przyznac, ze chodzilam ciagle przeziembiona, bo z psem na rekach ciezko bylo zalozyc skarpetki i buty ( jakbym ja puscila na podloge, to nie bylo by po co juz wychodzic :roll: ) :D
  23. U mnie to jest szczyt lenistwa, bo ja nawet nie musze sie ubierac :oops: - wystarczy wygramolic sie z lozeczka, zejsc pare schodkow na dol i otworzyc drzwi... :oops: to starosc po prostu... :lol:
  24. Cholernica jedna, zezarla poduszke :evil: , na szczescie tylko wierzchnia warstwe i do pior nie dotarla :D No i zignorowalam jej piszczenie ok 5 rano, wiec mialam kaluze pod drzwiami :oops: , ale to juz moja wina - w lozeczku tak przyjemnie i jakos wyjsc mi sie nie chcialo :oops:
×
×
  • Create New...