Ja wlasnie wrocilam z urlopu nad morzem. Bylismy w miejscowosci Pustkowo /miedzy Rewalem a Pobierowem/.Jest to pole kempingowe,mozna rozbic sie wlasnym namiotem, zamieszkac w duzym wojskowym namiocie lub wynajac pokoj - jak kto woli. My wybieramy zawsze duzy namiot jako, ze jedziemy wieksza grupka. W tym roku bylo nas 5 w porywach do 7 osob no i dwa psy!! Atmosfera jest mila, psy nikomu nie przeszkadzaja, wlasciciele odpowiedzialni, sprzataja po pupilach jak cos sie wydarzy i wogole jest przyjemnie.
Oczywiscie moj Niuniek piewszego dnia mial zatarg z psem wlasciciela kempingu i myslalam,ze to koniec wakacji, ale udalo sie zalagodzic sytuacje, jednak dla bezpieczenstwa chodzil w kagancu :oops: Luska za to chodzila gdzie chciala i szlifowala sie w zebractwie - na prawde jest w tym doskonala!!!
Psy zabieralismy na plaze, mialy tam kawal pnia i tam je czepialismy, a jak slonce zaczelo do nich zagladac to ja sie z nimi zrywalam i szlismy na spacer po lesie. Ogolnie jestem wypoczeta i psy zadowolone :D