Jump to content
Dogomania

Manu

Members
  • Posts

    2652
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Manu

  1. Jacek, przestań się ze mną kłócić ! :evil: Bo podręczę Cię bardziej jeszcze niż z tym ciastem (tym sernikiem pyyyysznyyym... o lekko waniliowym smaaaku... mniaaam.... :wink: )
  2. Ja się nie pytam, co to jest galgo ani hiszpańska majorka. :lol: Wyszukiwarka mi powie, że to są rasy psów i co z tego ? :-? Ja bym chciała wiedzieć, dlaczego jedna z nich jest na drzewach i co Buldog ma na myśli mówiąc o wyglądzie drugiej.
  3. Buldog, ja Cię ładnie proszę, Ty pisz jaśniej... :evil: :wink: Nie każdy jest głeboko w temacie, a jednak chciałby zrozumieć tę ciekawą konwersację. :lol: ? :-? Jak ? :D
  4. No bo w Polsce takie zostają reproduktorami... Podoba mi sie postawa Grzegorza, który swojego dość długowłosego husky (Offspring Fortunatus) wykastrował nie myśląc wcale o hodowlance. A jest PIĘKNY. Tu jest zdjęcie. 8)
  5. Taa... taki malamut długowłosy, jak mój husky długowłosy... :lol: Nie ma czegoś takiego w nazewnictwie. Była już o tym tu mowa - to po prostu pies posiadający cechę niezgodną ze wzorcem i jako taki NIE POWINIEN być rozmnażany. Inna rzecz, że mi się takie podobają. :D
  6. Pay to Dominik Idaś. 8) A Mateusza nie było, bo miał jakiś problem z psami. poprawiłam babola... :lol:
  7. Dostałam właśnie esesemsa od Paya. Zajął 3 miejsce w C1 na 38 zawodników !!! BRAWO !!!! Jak wróci, to napisze więcej szczegółów, mam nadzieję... 8) I kazał mi Was wszystkich pozdrowić ! :D
  8. No też, też, Panie Kolego, dobrze prawisz. :D Niemmniej, jak napisałam, stopniowo i uważnie, co by krzywdy psom nie zrobić... P.S. Drogi Kolego, nie trenuje się psów dzień przed zawodami tak, czy inaczej. 8) Przynajmniej nie powinno się...
  9. Czekajcie, dodam coś, bo nie wiem, czy coś się "Karze" :D (KaRa TC) nie myli....? Te mieszanki, co widziałaś, to według wszelkiego prawdopodobieństwa nie były "zwykłe mieszanki". Widziałaś pewnie alaskan husky. :D A to bynajmniej nie są "zwykłe mieszanki"... :D To rasa (choć nie uznana przez FCI) specjalnie stworzona do biegów sprinterskich. I są oczywiście lepsze od huskich syberyjskich (najszybszych z zaprzęgowców w końcu), pod warunkiem, że chodzi o krótkie dystanse, na ogół :roll: , bo i na długich się trafiają. W stosunku do huskich różnią się przede wszystkim większą prędkością i większym zapałem do biegania (wręcz bez instynktu samozachowawczego, sa w stanie zabiec się nawet na śmierć), a mniejszą odpornością (też psychiczną) i wytrzymałością. A, i jest jeszcze taka ciekawa rasa, greystery, szybkie jak diabli, też jest to specjalnie wyhodowana mieszanka huskich z jakąś rasą, nie pamiętam, jaką. Inne mieszanki, czyli mam na myśli przypadkowe krzyżówki huskich z owczarkami, czy innymi rasami, prawdopodobnie będą gorzej biegać od huskich, czy innych zaprzęgowców. Statystycznie rzecz biorąc, bo przeciez jednostkowo rzecz biorąc może jeden taki mieszaniec biec lepiej niż jakiś husky. No i nie chodzi tu tylko o samą szybkość... Uważnie obserwuj swoje psiaki i stopniowo je przyzwyczajaj do wysiłku, bo musisz pamiętać, że nie mają idealnej budowy do tego typu sportu. Więc bądź ostrożna, aby nie dopuścić do jakichś kontuzji, zwyrodnień stawów u młodych, czy innych rzeczy, o które na ogół własciciel psa zaprzęgowego nie musi się martwić. To tylko tak gwoli informacji, bo jak najbardziej mi się podoba taka decyzja. Próbuj. :D Co do sklepów, to bardzo rzadko trafia się sklep z akcesoriami potrzebnymi do tego sportu. A już na pewno nie z wszystkimi. My kupujemy rzeczy albo przez Internet, albo po prostu na zawodach.
  10. Aga przesłała mi zdjęcia tego błąkającego się w Warszawie husky. http://republika.pl/husky8/images/husky-wawa1.jpg http://republika.pl/husky8/images/husky-wawa2.jpg
  11. Ja tam bym motywację miała... 8) Basia, wyślij mi ! :lol:
  12. Nat, a gdzie taki nadruk robisz ? Przez Internet ? Bo ja kiedyś też zamawiałam - miało być A4, a było A5... :evil:
  13. Taa, jak Tobie się nawet nie chce przyjechać sań obejrzeć, to już ja widzę, jak przyjeżdżasz z tak błachego powodu... :wink: Ale via net może być... :D
  14. Tatsu, znaczy się kciuka ?... 8) Wojtas, tak, zaczęło się rozszarpywanie opatrunków. :( No, ale cóż... Zaskoczona nie jestem... Teraz trzeba go pilnować jak oka w głowie i ciągle upominać, że nie wolno...
  15. No i się zaczęło... Kto ze mną dziś w nocy posiedzi ?... :morning:
  16. Hej, na stronie Yukon Habitat są już zdjęcia z zawodów ! :D
  17. Czytałam kiedyś jakieś strasznie mądre dwa artykuły na temat żywienia psów północy - zrozumiałam z nich może 50 % a pamietam około 30%. No i wynikało z nich chyba, że psy moga odczuwać coś w stylu naszych zakwasów jednak ich fizjologia i przemiany chemiczne w mięśniach nieco inaczej wyglądają i to chyba jednak nie są zakwasy. Niemniej na to samo wychodzi... :D Psa trzeba stopniowo przyzwyczajać do wysiłku.
  18. :cry: ...
  19. Sorki, że nie napisałam wcześniej... Jak na chwilę obecną (nie chcę zapeszyć) wszystko jest OK - tak, jak ma być. W ranie się nic nie paprze, wet oglądał i powiedział, ze tak to właśnie miało wyglądać. Nie jest oczywiście w stanie mi zagwarantować, czy urwienie się odnowi, to będzie znać nieco później. Na kontrolę idę w czwartek, gdyby coś brzydko zaczęło wyglądać, to mamy sami przyjechać oczywiście. Manu czuje się świetnie, już widać po nim, że mu doskwiera ta bezczynność. :D Apetyt ma w normie no i jest aż nazbyt ruchliwy jak na mój gust. Po schodach sam już sobie wchodzi oszczędzając łapkę (wet pozwolił). Tylko w dół jest noszony, bo jednak przy schodzeniu zbyt duży nacisk na łapę idzie. Na dworze chciałby brykać nawet czasami i ogólnie jest niezadowolony, że tylko na smyczy chodzi. Ale mamy mu nie pozwalać na żadne skoki i brykanie. Aha, i jest niesamowicie grzeczny ! :o Na opatrunku ma teraz tylko cieńką skarpetke, aby łapka się nie grzała i on nie ściąga tej skarpetki. Ogranicza sie do jej lizania. Dopiero przy zmianie opatrunków dostaje wariactwa, po czym jak ma już opatrunek, to się uspokaja bardzo szybko. Nawet przy zmianie opatrunku był spokojniejszy... ogólnie na więcej teraz pozwala - przystosował sie i pogodził z tym wszystkim, czy jak ? :o Kiedy idzie na dwór, bo na to, co ma, zakładam mu woreczek i na to bucuka, aby opatrunek nie zamókł - Manu stoi cierpliwie i czeka, aż się z wszystkim uporam... :o Dalej spimy na dole, aby w razie czego słyszeć, że cos kombinuje (czujne uszka mamy :wink: ), ale jest spokój. No zmienił mi się pies... :o :D Żeby to zbyt pieknie nie wyglądało, to powiem, że zdaję sobie sprawę, że jak rana zacznie sie bardziej goić, więc i swędzieć, to bardziej będzie go korcić. Jesteśmy czujni. 8)
  20. Mowa jest o takiej: sytuacji, która w tym wypadku mogła zaistnieć, choć niekoniecznie. Gdyby jednak zaistniała, to to JEST OSZUSTWO- przecież to oczywiste.
  21. Właśnie dostałam SMS-a od kumpla z "Watahy" - znalazł dziś haszczaka. Młody, srebrny z brązowymi oczami. Aha, mieszka w Piotrkowie Trybunalskim. Szuka dla niego właściciela, nowego, lub oczywiście poprzedniego. Jakby był ktoś zainteresowany, to dajcie mi znać.
  22. Grześ, dzięki ! :D A skąd masz ? I gratuluję takiego sukcesu przy tak małym doświadczeniu na saniach i jeszcze przy takiej trasie !!!! :P
  23. No własnie - ja też GRATULUJĘ !!! :D
  24. Aga, czemu nic nie ma na stronie Extreme ?
  25. Rany boskie, Rav ! Jednym tchem żeś to wszystko powiedział ?!... :o :lol: No, przygody miałeś super ! :D A mówiłam, abyś w schronisku rezerwował spanie...? 8) Ty sie linkiem nie wymiguj, bo tak ciągle nic nie ma... :-? Ja bym chciała wiedzieć, kto jakie miejsce zajął i na ilu zawodników w klasie. Pamiętasz ? **** Kurka, Waldek do dziś jeszcze się pogodzić nie może z tym, że nas tam nie było.... :(
×
×
  • Create New...