-
Posts
5981 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Mokka
-
Smycz w żadnym wypadku nie powinna być używana jako narzędzie do uczenia psa przeszkód. Bywa (nawet dość często ;)), że w grupie psów początkujących przewodnicy nie panują nad swoimi rozkojarzonymi zawodnikami i wtedy psiaki sa na smyczach pomiędzy ćwiczeniami, a nawet czasami zaczynają się uczyć wciąż na smyczy. Ale sznurek nie jest tu narzędziem do nauki, a raczej zapobiega ucieczkom i nadmiernej ekscytacji. Zresztą smycz dość szybko się wycofuje, bo nie da się w ten sposób skakać. Gdyby wszyscy zaczynali agility mając (choć skromnie) opanowane podstawowe posłuszeństwo, tego typu problemów by nie było. Poza tym, jak doświadczenie wskazuje - im bardziej doświadczony przewodnik, to nawet z bardzo początkującym psem raczej smyczy nie potrzebuje. To nie jest tak, że pies sam z siebie wie, ale to my musimy znać instrukcję obsługi czworonoga ;). baffi2 - ćwiczenie bez smyczy nie jest błędem, wierz mi :lol:. Podstawowym problemem bywa niezby dobry kontakt z psem, nieumiejętność wzbudzenia w nim zainteresowania naszymi poczynaniami, propozycjami. Trzeba psa nakierować na współpracę z przewodnikiem, pokazac mu, że praca jest fajna, że jest nagradzana i sprawia pańci przyjemność. A jak pańcia jest szczęśliwa, to i pies również. I daje z siebie wszystko, nawet bez smyczy. Taki kontakt trzeba nawiązać, a dalej wszystko będzie prostsze.
-
[quote name='stereo']Nasz wiosenny 2006 :) Po trzecich chyba zajęciach w grupie małych zostało z 6 psów, a w dużych 2 w porywach do 3 ;) Tłumy po prostu :lol:[/quote] No, Was to pamiętam ;), ale te tłumy to faktycznie, na otwarciu jeno były. Potem norma - niedobitki się zostały, jak to Ania rzekła - tfffardziele :diabloti:. Ale wydaje mi się, że to nie o Wasz kurs chodziło, bo Wy mieliście na koniec zawody, a tu była mowa o egzaminach, czyli coś z ostatniego roku pewnie :roll:.
-
[quote name='belgunia']A tak przy okazji: proszę poćwiczyć miły uśmiech, przyjeżdża TVP Sport[/quote] Coś takiego? :-o To chyba bierę laski pod pachę i jadę :diabloti:
-
No i szczeliłam sobie w stopę :diabloti:. [quote name='Zielsko']Jednoczesnie oglaszam konkurs na najciekawsza i najsmieszniejsza nazwe druzyny, ktora najbardziej odzwierciedla charakter rzeczywisty druzyny![/quote] W zeszłym roku mieliśmy szansę na zwycięstwo w tej kategorii ;). A tak poza tym to się bardzo cieszę, że ta idea będzie kontynowana :lol:.
-
[quote name='Axisss']jeśli czegoć nie pokręciłam to było 12 spotkań (ostatnie to egzamin) raz w tygodniu po 1,5 godziny. psy podzielone na dwie grupy (duża i mała)około 10 psów w grupie.[/quote] W Cavano? 2 grupy po 10 psów, czyli w sumie ok. 20? :crazyeye: A kiedy to było, bo moja pamięć coś niełaskawa i takiego kursu nie pamięta ;)
-
Melduje się kolejny pechowiec ;). Mnie na pewno nie będzie :diabloti:
-
[quote name='dorplant']lysawa ,zaraz lysawa ........ normalny sucz:diabloti: pewnie cieczke miala to wylysiala :eviltong: [/quote] Buuuu, to szkoda, a ja już myślałam, że ona z natury taka ładna :lol:.
-
[quote name='arian']Link do filmiku o mamuśce twojego Balto... [URL]http://www.myvideo.de/watch/2442954/Schutzdienst_Diva[/URL][/quote] Fajny sucz :loveu:. Czy ja dobrze widzę, że ona z lekka łysawa? Takie lubię :multi: i te uszy - nie przymierzając, jak mój Lełon :lol:.
-
[quote name='ajsonowa']Wafelek, wstyd sie przyznac, ale mi tez sie tak samo "przyjelo". :) i spoczywam na liście rezerwowej... :mad:[/quote] Jesssooooo, dziouchy, jestem pod wrażeniem :evil_lol:. Ajsonowa, faktycznie, wstyd - to jedyne słowo, jakim można to określić ;).
-
Już wspomniałaś :mad:.
-
[quote name='dorplant']a co tu taka cisza i spokoj ??:-o wszyscy na treningu czy co?[/quote] A może w robocie? :angryy:
-
Offujemy dramatycznie, ale zanim nas pogonią, to jeszcze napiszę. Niestety, droga asher, ja też nie jestem zbyt mądra ani lotna, bo jakoś kokosów nie potrafię zbić. Nawet mając takie potencjalne źródło zysków, jak magiczny Lełon, jakoś sobie z tym nie radzę ;). Ale mogę pożyczyć, spróbuj, może Ty na nim coś zarobisz, bo jeśli chodzi o mnie, to mam z niego jedynie niezawodny środek na pozbycie się niemal każdych pieniędzy:mad:. Posiadanie psa jest kosztowne :lol:.
-
On i tak jest magiczny :eviltong:. Jest tak magicznie gooopi, że bardziej nie można.
-
[quote name='dorplant']kurcze ze tez tego nie widzialam :cool3: tyle atrakcji mi przechodzi kolo nosa :evil_lol:[/quote] My takie atrakcje miewamy na co dzień :diabloti:.
-
A może coś więcej o suni? Jak trafiła do schronu, w jakim może być wieku, jak wyglądają jej kontakty z innymi pieskami? Jest na kwarantannie, więc pewnie w schronisku od niedawna, ale już wygląda na psiaka schroniskowego, bidulka :calus:.
-
[quote name='Dorkaa']Ale z drugiej strony skoro ona jest taka "zła" to jak może miec tytuł specjalisty, prowadzic wykłady? Czytał ktos jej ksiązki?[/quote] Mogłabyś przybliżyć temat - tytuł jakiego specjalisty?
-
[quote name='Katica']A ja cię proszę o nie przekręcanie moich wypowiedzi... To ktoś podawał inne rasy które również niezwycięzone przeszukują rumowiska, pytając się czy to sprawka też g. u nich itd... a ja tylko podałam że pity też w USA to robiły i robią do dzisiaj... O gameness mówiłam w troche innym znaczeniu... [/quote] Sorki, biję się w wątłe piersi, to Zbyszek zaczął o ratownikach, nie Ty :oops: Ale to już są Twoje słowa, nic nie przekręciłam ;) [quote name='Katica'] I przede wszystkim psy ratownicze szkoli się do tego, i to latami, a hodowcy pita liczą na to że ta cecha, da im zwycięstwo bez morderczych treningów, i tak też się często dzieje, w przypadku wybitnych psów.[/quote]
-
[quote name='arjuna']:crazyeye:o matko! co ma game do szukania ludzi w rumowiskach?? to przecież jakieś brednie! jesli jednak tak uwazacie, to proszę o jakieś rzetelne badanie, że to właśnie ta cecha(niezbyt często spotykana zresztą) pomaga pitom w ratowaniu ludzi... [/quote] Ja bym chciała tylko nieśmiało zauważyć, że z teoriami o niezmordowanych pitach-ratownikach pchanych do pracy przez gameness (wtedy takiego pita nie trzeba nawet szkolić, on sam wie, co ma robić ;)) zapoznawała nas Katica przekonując, że m.in. w takich celach należy bazować na liniach walczących. My się nie znamy, ale znawcy i miłośnikowi rasy wierzymy. A tu taki pasztet. Skołowana jestem trochę...
-
[quote name='jo_ann']przerzuccie sie z tym pytanie do dzialu ONki-tam to walkowali nie raz ;)[/quote] W tamtym dziale za takie komentarze można dostać w ucho :lol: [quote name='prittstick08']Moja ciocia miała czarno-białego. Nie wiem czy był rodowodowy.[/quote] Przypuszczam, że wątpię - biało-czarny, to raczej w ogóle nie był ON.
-
[quote name='asher']Dla mnie zwierzę, które nie dysponuje całą gamą zachowań scojalnych, w jakie wyposażyła psowate natura... po prostu nie jest w pełni psem. Jest wybrykiem natury. [/quote] Nie jest wybrykiem natury, bo natura nie miała z tym nic wspólnego. To człowiek w takim osobniku zniszczył wszystkie mechanizmy, w jakie matka natura psa wyposażyła. [quote name='Angel_']Ja mam psa NIE DLA JEGO AGRESJI tylko dla tych cech charaketru które sprawiaja, że tak chetnie pracuje, tyle rzeczy mozna z nim robić.. A te cechy [B]niestety /bądź dla niektorych stety[/B]/ są związane z agresją. Powtarzam, ten pies po to został stworzony[/quote] Dla znakomitej większości [B]niestety[/B]. W XXI wieku nie ma przyzwolenia na hodowanie agresywnych psów. Jesteście grupką osób, które nie widzą nic złego w opieraniu hodowli na psach walczących i macie pretensje do całego świata, że Was nie rozumie. Nie rozumie i nie akceptuje. Myślimy innymi kategoriami. Powtórzę raz jeszcze - jeżeli źródłem mocy i wartości psa ma być jego skłonność i zdolność do agresji, to naprawdę nie ma się co dziwić, że tak trudno o akceptację. Wy wiecie swoje, a my jesteśmy ignorantami, to jest jedyny wniosek, jaki potraficie wyciągać z tej dyskusji. Smutne.
-
[quote name='WŁADCZYNI']Ja z '89 roku, a kojarzę te wspaniałe wyroby. [/quote] Jakby to rzec, wracając do tematu - w 89 roku, to ja pierwszy raz szkoliłam psa na kursie PT :diabloti:.
-
:-o Ja poszłam, zapisałam się, uiściłam i luz. Żadnych trudności nikt mi nie robił. A w życiu nie miałam psa rasowego. Może Wy podejrzanie wyglądacie i panie wietrzyły jakiś podstęp lub przekręt? :diabloti:
-
[quote name='Angel_'] Dla was agresja pita do drugiego psa to coś złego, anormalnego, pierwszorzednego do wytępienia. Dla wielu hodowców jest to porpostu cecha tych psów która mniej,lub bardziej pomaga im w osiągnięciu sukcesów na torach.[/quote] No widzisz i już tu zaczynają się różnice między miłośnikami agresji u TTB, a innymi, nazwijmy ich - przeciętnymi psiarzami (nie mylić z wrogami bulowatych ;)). Bo dla każdego normalnego człowieka agresja jest wadą, a nie źródłem mocy. I może stąd ta niemożność porozumienia się. Podawano przykłady, jak bardzo użytkowy może być pit dzięki gamenss. A z drugiej strony dostajecie przykłady innych ras, gdzie psy również ciężko i z zaangażowaniem pracują i żadne gameness nie jest im potrzebne. Po co więc opierać się na liniach walczących i hodować psy obarczone agresją, skoro mozna mieć pięknie użytkowe psy nie bazując na liniach walczących? Podejrzewam, że tu wcale nie o użytkowość chodzi. Dla Was agresja jest czymś normalnym, wdrukowanym w schemat rasy, którą kochacie. A dla mnie, jeśli nieodłączną cechą rasy ma być pęd do walki z innym przedstawicielem swojego gatunku, to mnie się taka rasa nie podoba. [quote name='Angel_']Tak jak dla Was bezsensowne moze się wydawać wiszenie psa na gryzaku, tak dla mnie nie pojęte jest polowanie dla sportu( z psem oczywiście ). Jedno i drugie JEST poprosty sportem, a pasjonowanie się taką czy inną aktywnością psa jest sprawą indywidualną o której nie powinno się dyskutować.[/quote] Zgoda, w pełni zgadzam się z tą wypowiedzią. Jest całe mnóstwo innych, pod względem użyteczności niepotrzebnych i bezsensownych sportów (np. flyball, frisbee, agility), których jedyną zaletą jest to, że kręcą zarówno psa jak i właściciela. Różnica jednak polega na tym, że aby te sporty uprawiać, nie musimy rozmnażać psów bazujących na osobnikach walczących. A sądząc z Waszych wypowiedzi uzyskiwanie dobrze wiszącego na gryzaku psa musi byc obarczone ryzykiem, że pies będzie agresywny, bo wywodzący się z łagodniejszych linii szybciej spadnie. [B]Uwaga - to było zabarwione ironią uproszczenie. [/B] [quote name='Angel_']Cięzko już się w sumie połapać o co właściwie toczycie te boje..?[/quote] Powiem za siebie ;), ujęłam to już powyżej. Pies nie musi być walczący, aby dobrze robić coś pożytecznego. A jeśli ma się zabawiać tylko i wyłącznie dla rozrywki, to może jednak trochę odpuścić i pozwolić, aby jednak osłabiać agresję. [quote name='Angel_']Dla mnie sztuka jest zebrać grupę ttb rasowych i w typie [B]ktore mimo naturalnego popędu do walki[/B] potrafią obok siebie siedzieć i skupiać się na pracy z przewodnikiem. [/quote] A dla mnie sztuką (i pewnie dużym wyrzeczeniem z Waszej strony) byłoby przyzwolenie na wyeliminowanie tego naturalnego popędu. [quote name='Angel_']Ktoś gdzies napisał, że WOW są dwa, trzy bulteriery w agility i są bez agresji. [/quote] Co najmniej jednego z tych buli znam dość dobrze, nawet miałam przyjemność startować z nim w zawodach. Znam całą jego historię od poczęcia do czasów obecnych ;). Powiem więc w skrócie - ten pies z założenia miał być nieagresywny. Właścicielka szukała psa dla siebie przez kilka lat, analizując linie, rodowody, wygląd, prezencję, sukcesy wystawowe o raz, w równej mierze, charakter. I kiedy wreszcie nabyła szczeniaka (w kraju pochodzenia rasy - w kraju, gdzie te psy przez lata były selekcjonowane do walk) wiedziała, że ma materiał na super socjalnego psa, reszta należy do niej. I jak postanowiła, tak zrobiła. Bul jest super zsocjalizowany, nie wykazuje agresji do innych psów, choć na głowę wejść sobie nie da. Jest odwoływalny, nie wszczyna awantur, na gryzaku też wisieć potrafi ;). Domyslam się, że przez ostatnie lata selekcji zabito w tej linii gameness, wiszenie na oponce też pewnie pozostawia wiele do życznia, ale współczesnym miłośnikom psów taki model jednak odpowiada. Wiem, że Was nie przekonam, ale starałam się jak najlepiej odpowiedzieć na pytanie "o co wam właściwie chodzi". I mnie chodzi o to, że dobre wiszenie na szubienicy czy ciągnięcie ciężarów nie jest warte tego, aby w tych psach pielęgnować i celebrować agresję. Jednak pewnej grupie miłośników pitów to nie przeszkadza, akceptujecie rasę z dobrodziejstwem inwentarza, czyli z cechami, których większość społeczeństwa nie akceptuje. I tyle.
-
[quote name='Katica']No zapewne wie więcej, ale czy temat jest "które rasy są świetne w ratowaniu ludzi??" czy "szok! Walki psów!" próbuje znalezc własnie filmik streszczający to wszystko, ale coś mi nie idzie.[/quote] W ten sposób można uciąć każdą dyskusję. ;) A powiązanie walki - gameness - ratownictwo wyszło w dyskusji. W dyskusji, w której miłośnicy TTB bronią cechy zwanej gameness, której "produktem ubocznym" jest pęd do walki z innymi przedstawicielami swojego gatunku (nie mylić z agresją ;)) - sama przecież napisałaś, że pit kocha walkę. To tak gwoli wyjaśnienia.