Jump to content
Dogomania

Mokka

Members
  • Posts

    5981
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Mokka

  1. Mokka

    kliker

    Zostało nam to powiedziane na "seminarium", o którym już wspominałam. Żadnych zakazów!
  2. Mokka

    kliker

    Takim właśnie psem jest Misia (Flaire). Osoby, których efekty pracy widziałam szkolą psy klikerowo od dosyć dawna, a jedna z nich jest ponoć wybitnym specjalistą. Problem polega na tym, że jej pies ma momenty fantastyczne, ale również kompletne dołki, kiedy nie reaguje na komendy przewodnika. Miałam również okazję wziąć udział w mini-seminarium na temat szkolenia pozytywnego, gdzie jako efekt pracy znów pokazywano pieska - delikatnie mówiąc - niesfornego. I gooopia jestem :niewiem: . Uwielbiam opowieści o szkoleniach całkowicie pozytywnych, bo jest to idea piękna i szczytna, ale jak widzę psa szkolonego od 2 lat klikerem (od szczeniaka), za którym właścicielka (instruktorka klikerowa) tłucze kilometry i nie spuszcza z linki, bo pies robi wyłącznie to, co chce, a nie to, o co się go prosi, to zaczynam wątpić, czy oprócz tego, że jest piękna, ta metoda jest również skuteczna.
  3. Mokka

    kliker

    Myślę, że nie do końca się rozumiecie, bo Flaire nie mówi dokładnie, o co jej chodzi, próbując wziąć Was na spytki :wink:. Obserwując metody stosowane przez Flaire w szkoleniu stwierdzam, że NIE stosuje ona kar, ale nie uważa, że szkoli pozytywnie, bo stosuje ZAKAZY. Pies jest informowany, czego mu nie wolno. A poza tym, Flaire-sadystka stosuje łańcuszek, który powoduje, że w przeciągu 2-3 dni jest w stanie nauczyć psa nieciągnięcia na smyczy, co czasami jest czystym błogosławieństwem zarówno dla właściciela jak i jego czworonoga. Te dwa elementy odróżniają "szkolenie Flaire" od "szkolenia pozytywnego", a efekty (znane mi z autopsji) są nieporównywalne - na korzyść Flaire.
  4. Mokka

    kliker

    A dla mnie efekt końcowy, czyli poziom wyszkolenia (posłuszeństwa) psa. Ostatnio w dość krótkim okresie czasu miałam przyjemność obserwować kilka psów szkolonych pozytywnie i niestety muszę stwierdzić, że psy były szkolone, ale nie wyszkolone. Były po prostu nieposłuszne - uciekały, nie przychodziły na zawołanie, oszczekiwału ludzi, ciągnęły na smyczy. Nie chciałabym generalizować na kilku przykładach, ale...
  5. Mokka

    STERYLIZACJA

    Leon do badania babeszjozy miał pobieraną zeskrobinę z ucha, a nie krew. Może Oli o to chodziło.
  6. Ja "Złotopolskich" nie oglądam, natomiast wiadomo, że Russowe psy często robią za gwiazdy. Bardzo więc możliwe, że była to Kryśka. W ostatni "dłuuugi weekend" byliśmy z Leonem i Misią na zjeździe psów tropiących na wschodnich rubieżach i było fajowsko. Psy się wyszalały i napracowały, że aż żal było wracac do Warszawki, bo oprócz pięknych plenerów to jeszcze i pogoda dopisała. Na koniec wzięliśmy udział w zawodach obedience. Całkowicie bez przygotowania, z marszu Misia zajęła 3 lokatę, natomiast Leon się skompromitował (m.in. gdy dostał komendę do skoku przez przeszkodę, ruszył na krowę majaczącą w oddali - na szczęście odwołałam, wykonał również pare innych fajnych numerów :P ). Flaire ma w aparaciku kilka zdjęć z tego wyjazdu, ale nie ma czasu mi przysłać, bo jest potwornie zajęta. Jesli uda się coś wysępić, to wstawię, a jak nie, to poczekamy. :wink: Co do Cziki, to też nie trace nadziei, bo z tego, co wiem, nie jest to poważna wada i może nie będzie tak źle. Nie wiem, Aga, co Ci wet zalecił, ale ja zrobiłabym jakiś bardziej szczegółówe badania i rozeznała sprawę dogłębnie.
  7. Tiaaaa, pod pojęciem "rozrabiaka" masz na myśli oczywiście Misię :wink:
  8. W kwestii szkolenia nie ma co czekać, szczeniaka trzeba wychowywać od samego poczatku, choć w pierwszym okresie niekoniecznie musi to być PT sensu stricte - wszystko zależy od wieku psiaka. A co do IPO, to jest indywidualna kwestia. Znam ludzi, którzy zaczynają z bardzo młodymi szczeniakami, ale to trzeba umieć. Jesli nie masz doświadczenia, poczekaj, skończ PT, miej psa pod kontrolą.
  9. Śledzę ten wątek od dawna i cały czas mam nadzieję, że wreszcie Wam się uda. W naszym klubie Cavano hopki zrobione są własnym sumptem z plastikowych rurek. Nie jest to może ideał przeszkody, alewyszło tanio i można je wykonać własnoręcznie, a poza tym mają tę zaletę, że można je złożyć i magazynować na niewielkiej powierzchni. Tunele kupione w IKEI też nie zastapią prawdziwych, ale na początek są całkiem niezłe. Jeśli zbierze się Was większa grupa, jest szansa, że coś wykombinujecie. Trzymam kciuki. :kciuki:
  10. Mokka

    STERYLIZACJA

    ciacho, Leon też miał mało płytek, a jest super zdrowy. Pan doktor powiedział, że to charakterystyczne dla sportowców i że on (doktor) chciałby mieć takie wyniki jak Leon. :D
  11. Mokka

    STERYLIZACJA

    Ciacho, trudno mi oczywiście wyrokować na temat stanu zdrowia Somy, ale być może fizycznie wszystko jest OK. O ile zdążyłam się zorientować, Soma ma dosyć delikatną psychikę, jest bardzo wrażliwa i taka jakaś uczuciowa. Nie zapominaj, że przeszła operację, boli ją (ma prawo), a ona nie wie, co się dzieje i dlaczego. Leon po kastracji też miał bóle, chodził po ścianach i płakał w moich ramionach, a to przecież kawał twardego chama. Co dopiero Twoja delikatna suczynka. Jak dojdzie do siebie, wszystko wróci do normy, zapomni, że cierpiała. Oby tylko te wyniki nie zwiastowały czegoś poważnego (tfu, tfu - odpukuję).
  12. Dziękujemy wszystkim za gratulacje, teraz czuję się jakbyśmy co najmniej wygrały całą imprezę. :D Najsłodsze wyrazy uznania, to oczywiście :buzi: Nie mam żadnej książeczki :niewiem: , chociaż widziałam, że inni mieli. Mam za to kartę startową, a właściwie to nie mam, bo została u organizatora, gdyż nie udało mi się jej odebrać. Na szczęście organizatorem był ZTP RUSS, więc jest nadzieja, że ją odbiję przed następnymi zawodami (które odbędą się nieprędko :wink: ). A biegi na kategorię faktycznie odbywają się tylko na zawodach oficjalnych, co w naszych polskich warunkach oznacza zawody pucharowe, bo innych oficjalnych chyba nie ma? Od nas jeżdżą głównie do Czech i trochę na Słowację, bo tam organizuje się dużo więcej zawodów niż u nas i jest gdzie pobiegać. Jeszcze uzupełnię kwestię powtarzania biegu. W Poznaniu powtórkę miał piesek (M lub S, nie pamiętam), który zaplątał się w miękki tunel i nie miał siły przebicia, aby go opuścić. I do wszystkich ponownie - nie życzę sobie więcej być samotną na zawodach. Gdyby nie życzliwa pomoc zawodników od Russa, to bym się chyba zapłakała (bo nawet Elkę zagonili do pomocy w sekretariacie i tylko jednym okiem mnie doglądała, jak się zapoznawałam z torem). :cry:
  13. Elka, dzięki za słowa otuchy. Co prawda wiedziałam, że nie będzie łatwo, ale jak się już ma to za sobą, to człowiek ma mnóstwo pomysłów, jak można było pobiec lepiej. Taka już chyba ludzka natura. I chyba dlatego w razie powtarzania biegu, sędzia puszcza zawodnika od razu (była wczoraj taka sytuacja). Spróbuję uzupełnić wyniki. W klasie M zwyciężyła Iwona Kalisz ze stafikiem, a druga była ruda kundelka z Płocka. W klasie S druga była grzywaczka z Wrocławia, a trzeci szelciak (nie pamietam skąd :oops: ). W L na trzecim miejscu na pewno był maliniak, ale nie pamietam skąd, może to była Legnica.
  14. Staram się wyprzedzać ciekawość mojego koteczka, co przy dwójce potforków nie jest łatwą rzeczą :roll: . Chodzę czasami na czworaka, szczególnie u nich w pokoju, i wypatruje różnych drobinek :P . Zresztą nabrałam nawyku chodzenia i potrzenia pod nogi, bo kot sie pod nimi kręci, i zawsze jakiś drobiażdżek da sie wypatrzeć :roll: . Nie zostawiaj również biżuterii na komodzie :wink: Nie jest fajnie, jak odkurzając słyszysz charakterystyczny dźwięk wciąganego do rurki metalu, a po zajrzeniu do odkurzacza okazuję się, że w środku są Twoje kolczyki czy ulubiony łańcuszek, którymi bawił się kotuś.
  15. Looodzie, o czym Wy mówicie? :o Jakie gratulacje? :o 2 dyskwalifikacje na dzień dobry (pierwsze :evil: w naszej krótkiej karierze) i na otarcie łez 3 miejsce w jumpingu. Oj, nie było fajnie, nie rozsławiłam imienia klubu :wallbash: Było ciężko, nie przypuszczałam nawet, że tak zje mnie trema :oops: Na początek - bieg na kategorię (nasz debiut), w którym Monia radziła sobie bardzo pięknie, tylko gooopia pańcia machnęła łapą jak chora krowa, po czym nie raczyła w porę zauważyć, że sucz ominęła hopkę i z fantazją wjechała do tunelu - DIIIIS. Następnie - pierwsza konkurencja MP - agility open. Tor trudny, mnóstwo pułapek. Oczywiście byli tacy, dla których taki torek to pryszcz, ale nas przerósł (odrobinę :wink: ). Zamotałyśmy się na kwadratach, Monia straciła orientację, próbowała (znowu :wink: ) dostać się do tunelu, odwołałam ją, wyhamowała, ale dotknęła łapką (prawie pazurkiem) wejścia do tunelu - DIIIIIS na bis. No i ostatnia konkurencja - jumping. Już chyba nawet Elka straciła nadzieję, że uda nam się ukończyć, bo powiedziała mi, że jak złapiemy detkę, to trzeba natychmiast opuścić tor (w poprzednich biegach można było kończyć). Tym razem jednak udało się dobiec do końca, chociaż z przekroczeniem normy czasu. Ten jumping był bardzo szybki, my tracimy jeszcze dużo czasu na slalomie i w końcówce trochę się pogubiłam, ale na 3 miejsce wystarczyło. Powiem tylko, że w normie czasu zmieściło się tylko kilka psów z kat. L, w M i S chyba nikt, za to sporo odpadło ze względu na przekroczenie górnego limitu. Przyznać jednak trzeba, że ten tor nie był bardzo skomplikowany, tylko nastawiony na bardzo dużą szybkość. Jak to jumping :P Ogólnie w naszej kategorii wzrostu (M) w mistrzostwach Polski zostały sklasyfikowane tylko 2 psy, największy pogrom ze wszystkich. W pozostałych kategoriach całe podium było zapełnione. No i to by było na tyle. Wrażeń mnóstwo (wciąż jeszcze przeżywam), Monia była grzeczna jak anioł, a jednocześnie na torze chętna i energiczna. Dziękuję wszystkim za wsparcie. Nie obiecuję, że na następnych zawodach będzie lepiej, ale obiecuję, że się pdostaram. :wink: No i życzę sobie, aby na następnej imprezie zjawiło się paru innych zawodników Cavano, bo to trochę gooopio tak samemu, w dodatku tak daleko od domu. :-?
  16. Ależ kobieto, spójrz na minę tej biednej psicy!!!!! :o Czy naprawdę uważasz, że między nimi wszystko jest w porządku? :wink:
  17. A jak dobrze pójdzie, to jest nadzieja, że i bez powodu :wink:
  18. Basenji, odpuść, plizzzzz Odnoszę wrażenie, że bacznie śledzisz ten topik, polując na takie wypowiedzi, które mogłyby potwierdzić Twoje czarne proroctwa (choć nie zawsze oznaczające, że miałeś rację). :evilbat: Jesteś okropny pod tym względem. I chyba trochę sfrustrowany, bo zwyczajny, pogodny (w granicach normy) człowiek nie próbuje dopasować wszystkiego do swojej spiskowej teorii dziejów.
  19. Mokka

    STERYLIZACJA

    Arga, nic na siłę. Poczytaj topiki na temat sterylizacji, rozważ wszystkie za i przeciw i przemyśl sprawę dogłębnie. Ja jestem jak najbardziej za i mam nadzieję, że dołączycie do naszego klubu. :D
  20. Mokka

    STERYLIZACJA

    Wyczuwa, że się martwisz i coś przeżywasz, może nawet czuje, że to ma związek z nią. :-? I oczywiście trzymamy :kciuki: Jak dzisiaj wyprysnę z pracy, to nie będę miała dostępu do netu aż do poniedziałku. Pchnij mi sms-a, jak się Somcia wybudzi.
  21. Raczej tak. A jeśli zdarzyłby się jakiś kataklizm pogodowy, to dzwońcie do Eli, czy coś robimy, bo bezpieczeństwo przede wszystkim. Na weekend zapowiadają kiepską pogodę, więc trzymajcie rękę na pulsie. Mam jednak nadzieję, że da się choć trochę pobiegać. :)
  22. Grupa najbardziej początkująca (Rocky, Żwirek) przychodzi na godz.14.
  23. Mokka

    STERYLIZACJA

    D o mojej Moni też się chłopcy czasami zalecają i czas, który upłynął od sterylizacji nie ma tu znaczenia. Świadczy to o tym, że suka nadal jest suką (i nic się nie zmieniło), a chłopcy są różni. Jednych interesują tylko suczki w cieczce, a inni kryją wszystko co się rusza i dla tych ostatnich każda sucz (i nie tylko) jest atrakcyjna, bez względu na to, co jej wycięli.
  24. UWAGA wiadomość od Elki. W najbliższą sobotę trening o godz. 12 - obydwie grupy!!!
  25. Aga, nic nie wiem konkretnie, poza tym, że na losowaniu numerów (7:45) obecność obowiązkowa. Mogę do Ciebie zadzwonić, jak już coś będzie wiadomo. Ale Ty się nie nastawiaj na nic wielkiego z naszej strony, ponieważ jako absolutne debiutantki na takiej imprezie jedziemy dostać w d... i zebrać trochę doświadczeń. Poza tym mam nadzieję, że będziemy się dobrze bawić i że będzie trochę czasu, aby pobiegać po ringach i odwiedzić innych dogomaniaków i cavanowiczów, którzy się będą wystawiać. :P
×
×
  • Create New...