Jump to content
Dogomania

Jagoda

Members
  • Posts

    477
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jagoda

  1. hej, no więc sprawy mają się tak, ze Miśki wczoraj nie było. Obarczam za to winą zmianę położenia budy, w której ona chyba nie siedzi już wcale, nie nocuje:-( Łaziłam tam po krzakach, nawoływałam, siedziałam na bloczkach i parkingu, ale nie przyszła.Jeśli była w pobliżu napewno mnie słyszała i musiała poznać głos. Nie ma innej możliwości. Problem nam się powiększa w związku z nadchodzącym weekendem długim. Musimy coś wykombinować, ponieważ mnie nie bedzie przez cały tydzień we Wrocławiu (chyba, że polegnę pod naporem ospy wietrznej , bo właśnie sie dowiedziałam, ze kontaktowałam się z osobą, która jest chora obecnie:angryy: ), poza tym jest duże prawdopodobieństwo, ze nowi właściciele będą tam w wolne dni stale i moga mieć już dość obcych osób łażących po posesji z reklamówkami żarcia i zawodzących "Miiiiiśka, Miiiiiiśka!!!" BeataJ:loveu: , Misia wybredna nie jest. choć ostatnio niewątpliwie już nie rzuca się na jedzenie wcale i sporo zostaje suchego, wczoraj pól podstawki po kwiatku zostawiła. My jej robimy tak na zmianę, MagYa gotuje jej makaronik z warzywkami i puchą dużą Darling, Chappi albo coś takiego, a ja , ponieważ swoim psom gotuję ryż, to Misi robię ryż z warzywami i do tego taka sama duża pucha. Nie wiemy na tą chwilę jaką kwotą dysponujemy z funduszu , ponieważ GreenEvil ma jakiś problem z excellem, na tą chwilę widze potwierdzenie wpłynięcia wpłat od: [COLOR=black][FONT=Verdana]wlodzimierz g (misia kamieniec[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]bsiad (misia),[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]weronika g( misia),[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]anna s(msia),[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]ewa l(misia)[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Dziękujemy:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]ale jest to stan do 13.04 a mamy 17.04[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Myślę, że ok. 300zł mamy na AFN-ie.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Jeśli ktoś może i ma na tyle zaufania, to chyba moznaby wpłacać również na konto [/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana]Mag, bo to daje nam możliwość jakiegoś działania bezpośredniego. Wiadomo jednak, ze ludziki, szczególnie spoza dogo, wolą wpłacac na konto fundacji, co jest zrozumiałe.[/FONT][/COLOR]
  2. No, dziś MagYa ma mieć info z SOZ co z miejscem dla Misi, które nam pomagają załatwić. Pieniązki na pierwszy okres napewno będą, cioteczka Samoglow donosi mi na bieżąco o wpłatach przez allegro, no a przecież jest już cosik na AFN-e , no i bazarki dziewczynki robią ciągle:loveu:
  3. Ello, bardzo wszystkim dziękujemy za wszystkie wpłaty!:loveu: Miśka jest dziwna. Zachowuje się przy nas tak, jakby mówiła "posiedzcie tu ze mną i poczekajcie na mojego pana, napewno niedługo przyjedzie". Wpatruje się w każdy przejeżdzajcy samochód, szczególnie jak zaczyna się ściemniać. Nie zależy jej na głaskaniu, tylko, zeby z nią posiedzieć.A jak się zbieramy, to idzie smutno za nami. Bardzo nam ciężko wtedy :-(
  4. [quote name='Beata J.']na dogo też są super ludziki. ;) [/quote] noo, na dogo to są poprostu debeściaki:loveu: :loveu: jejka, Ciocia Mag, czytasz to? już mamy 200 zł:multi:
  5. W sprawie wpłat jest odzew z forum sharpei-world :loveu: :multi: Tam naprawdę są super ludziki:cool1: Bardzo dziekuję w imieniu Misi. :loveu: :loveu: :loveu:
  6. [quote name='samoglow']tez pierwsze 5 zl. z Allegro. Jagoda, czy podac Ci na pw nazwisko wplacajacego?[/quote] tak, bardzo proszę:cool3: BasiaD:loveu: , normalnie nie mogę, jak się cieszę. Mam nadzieję, zę Twoja wpłata zapoczątkuje dobrą passę dla Misi:multi: chciałam Wam tylko powiedzieć, ze dzisiejsze odwiedziny u Miśki to beznadzieja była. Więc po pierwsze, widzę, ze jakoś ostatnio suche chrupki od Cioci Mag bardziej jej smakują niż gotowane, bo znów nie zjadła wszystkiego z wczoraj. A w ogóle, jak przyjechałam, to jej nie było, no ale myślę sobie, jestem późno, bo dopiero przed 20.00 dojechałam, to moze głodna była i poszła czegoś do jedzenia szukać. Więc czyszczę tam spodeczek na jedzenie i słyszę w krzakach "pipipi", a ta sierotka tam siedzi za płotem i za krzakami.No tak chciałam ją przytulić i wygłaskać, ale jak. Co to za dzikuska jest. No tyle czasu już przyjeżdzam, a MagYa jeszcze dłużej. A sytuacja się pogorszyła, bo jak nałozyłam żarcie to też nie przyszła,a już było tak, ze odwazyła się przyjść jak trochę tylko się wycofywałam i nawet stawała do mnie tyłem i jadła, więc już jakoś ufała mi, i nie obserwowała cały czas. Mag, ja nie wiem, może ona do Ciebie jakoś lepiej, bo ja to dziś naprawdę się załamałam. Więc przyszła do miski dopiero jak wsiadłam do auta :placz:
  7. no może MagYa sie pojawi i będzie miała info jakieś. Ja myślałam, zeby poprosić dziewczyny z SOZ-u o pomoc w załatwieniu miejsca w tej lecznicy u dr Niedzielskiego, który prowadził ligockie pieski lub na AR. Mag miała gadać z którąś z dziewczyn w tej sprawie.
  8. jesssu, Cioteczki, ja to normalnie się poryczałam. Bo ja taka płaczka jestem. Jakie Wy koffane jesteście. Mag, czy masz jakieś wieści w sprawie lecznicy?
  9. Poprosiłam jeszcze cioteczkę Samogłow z dogo, zeby założyła aukcję charytatywną na allegro dla Misiowej.
  10. Yewcia, dzięki:loveu: ok, to ja zrobiłam przelew symboliczny, żeby coś na skarpecie było, kasę muszę mieć jakąś tu, na miejscu na bieżąco, na żarcie i gdyby się jednak udało już coś załatwić. Aha,czy ktoś zna jakieś lecznice we Wrocku z miejscami "szpitalnymi"?. Czy ktoś może leczy swoje psy i jakichś wetów pracujących na klinikach, zeby poradzić się jak załatwić tam miejsce np.
  11. [B]BasiaD, wielkie dzięki:loveu: [/B] poniżej nr konta-skarpeta dla Miśki. [B]Magdina,[/B] dzięki za chęć pomocy. Napewno się przyda.:loveu: [B][U]Numer konta: [/U][SIZE=4][COLOR=navy]78213000042001038801430001[/COLOR][/SIZE] [SIZE=3]VWBank[/SIZE][/B] [COLOR=black][B]ALARMOWY FUNDUSZ NADZIEI NA ŻYCIE[/B][/COLOR] [COLOR=black][B]UL.JAGIEŁŁY 5 M 19[/B][/COLOR] [COLOR=black][B]14-100 OSTRÓDA[/B][/COLOR] [B]Z DOPISKIEM: Misia z Kamieńca Wrocławskiego [/B] [B]Negri,[/B] no więc plan jaki wczoraj wieczorem ustaliłyśmy z Mag, że jedyne wyjście na ta chwilę jest takie: Mag kontaktuje się z dziewczynami z SOZ, które umieszczały pieski z Ligoty np. w lecznicy u dr Niedzielskiego. Skoro dr Niedzielski wyprowadził Jowitkę ze jej stanu skórnego, to czemu tak by się nie miało stać z Miśką. Problem widze jednak w stanie psychicznym Miśki. Bo psy przeciez tam nie mają wybiegu, lecznica znajduje się w bardzo ruchliwym miejscu, mało "otrawionym" przy ul. Energetycznej. nie mam pojęcia jak sobie poradzimy z ta kwestią wyprowadzania suczy. I tu będzie nam tez potrzebnych jak największa ilość cioteczek, żeby podskoczyć i wyprowadzić sunię, jeśli się da. No ale na razie nie ma co gdybać. Potrzebujemy pomocy w znalezieniu miejsca w jakiejś lecznicy, stacjonarnie, oczywiście zdajemy sobie sprawę, ze płatnie. Jeśli ktoś ma taką możliwość i mógłby pomóc to wtedy, znając koszty pobytu, leczenia na bieżąco, zaczniemy szybko organizować kasę.
  12. Cioteczki, bardzo prosimy i przypominamy się z Mag, że załozona jest skarpeta dla Miśki. Każdy grosik mile widziany. [B][U]Numer konta: [/U][SIZE=4][COLOR=navy]78213000042001038801430001[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3]VWBank[/SIZE][/B] [COLOR=black][B]ALARMOWY FUNDUSZ NADZIEI NA ŻYCIE[/B][/COLOR] [COLOR=black][B]UL.JAGIEŁŁY 5 M 19[/B][/COLOR] [COLOR=black][B]14-100 OSTRÓDA[/B][/COLOR] [B]Z DOPISKIEM: Misia z Kamieńca Wrocławskiego [/B]
  13. Pojechałam dziś rano Misi. I jestem zaniepokojona.Miśka nie zjadła tego co wczoraj jej nałozyła MagYa, to nie jest normalne.Znaczy może pół z tej dużej podstawki wciągnęła. Nie nakładałam jej wobec tego jedzenia, zostawiłam za budą, tylko zmieniłam jej wodę na świeżą i nasypałam kulek do drugiej miski. Zajadę do niej wracając z pracy i sprawdzę czy zjadła. Strasznie się drapie. Poprostu koszmarnie.
  14. no byłam u Misi, byłam, jedzonka jej nawiozłam, ale dziś gorzej było, tak jak w piątek podeszła do mnie na 2 m (no , oczywiście rzucałam jej żarcie i byłam nieruchoma jak słup soli) to dziś siedziała za płotem i dopiero jak się wycofałam do wejścia na posesję, to poszła jeść. Przykro mi się zrobiło. No, ale cóż, przestraszona jest , bo noi ludzie chyba już się całkiem wprowadzili. Aha, więc już mamy skarpetkę dla Miśki, ok, to super.
  15. widziałam bardzo różnie od 32zł w jednej lecznicy, do 38 zł
  16. Beatka, a czytałaś na wetserwisie opracowanie na temat PNN? spadek ciężaru właściwego może być pierwszym symptomem pnn, czy obserwujesz wzmożone pragnienie, sikanie. Zacznij jej podawać Albumoheel , 3 x1 tabl. Możesz wykonać w Niemczech w labolatotorium Laboklin badanie białka [B]Cystatyny C,[/B] jest to marker szybkości filtracji kłębuszkowej, jeszcze przed zmianami w wartości kreatyniny informuje o zmianach w nerkach. Robi się to w ten sposób, że Twój wet pobiera krew pieskowi, zamawia specjalnego kuriera , który odbiera krew z lecznicy i dostarcza do Laboklinu. Po kilka dniach Laboklin przesyła mailem wyniki wetowi. Służę pomocą , jeśli byś potrzebowała w tej sprawie. Koszt ok 60 zł.
  17. dziękuję Tootiki, myślę, że SOZ pomoże. Chodzi o jakieś upomnienie. Gdyby przyjechały ze dwie osoby to by wredny chłop może się wystraszył.
  18. dostałam info od Dziuby z SOZ-u:loveu: , wróci w nocy dopiero (znowu gdzies wiezie pociągiem pieska adopcyjnego, koffana jest:cool1: ) i da mi znać co i jak w sprawie tego piesia.
  19. Beatka, proszę, to napisała Prowitamina2: [I]moczówka prosta może wynikać z dwóch problemów. Braku hormonu odpowiadającego za zagęszczanie moczu lub niewrazliwości nerek na ten hormon. W tym pierwszym wypadku mamy do czynienia z moczówką ośrodkową, w drugim z moczówką nerkową. Oba objawiają się podobnie - pies traci zdolność do zagęszczania moczu co skutkuje olbrzymim pragnieniem i wydalaniem monstrualnych ilości moczu. Charakterystyczne jest to, że ciężar właściwy psów z moczówką jest bardzo niski - nawet 1.001 (1.000 to woda destylowana), a prawiłowo powinien wynosić >1.030. Charakterystyczne jest to, że pozostałe wyniki badań takich psów są w normie i w badaniu klinicznym zwykle nie stwierdza się nieprawdiłowości (czasami odwodnienie jesli pies nie miał stałego dostępu do wody) o ile pies nie ma innych przypadłości. [/I] [I]W przypadku moczówki ośrodkowej stosowany lek jest bardzo skuteczny. Uzupełniamy brakujący hormon jego syntetycznym odpowiednikiem. W przypadku moczówki nerkowej jest gorzej, gdyż problem leży w niewrazliwości nerek na ten hormon, a nie w jego niedoborze. Żeby odróżnić moczówkę ośrodkowa od nerkowej czasmi próbnie stosuje się ten lek, choć faktycznie jest drogi (opakowanie kosztuje ok. 160 pln). W przypadku dobrej reakcji na lek potwierdza się rozpoznanie moczówki ośrodkowej. Ta choroba może być wrodzona (czyli objawy wystąpią już u szczeniaka), być wynikiem urazu, zapalenia oun, rosnącego guza nowotworowego lub byc idiopatyczna (= o przyczynie niemożliwej do ustalenia). Jeśli Twój pies nie jest szczeniakiem, nie miał urazów głowy i aktualnie nie występują u niego objawy neurologiczne to 3 pierwsze przyczyny mozna wykluczyć. Aby stwierdzić czy nie ma guza przysadki należy wykonać tomografię lub rezonans. W przypadku potwierdzenia obecności guza niektóre przypadki sa operacyjne - obawiam się jednak, że to jeszcze nie jest postępowanie na polskie realia. W przypadku nie stwierdzenia zmian w mózgu mamy do czynienia z moczówką idiopatyczną = ten typ tak ma.[/I] [I]Jeśli pies nie zacznie prawdiłowo zagęszczać moczu po podaniu leku należy podejrzewac, że ma moczówkę nerkową. Ta równiez moze być idiopatyczna, ale częściej wynika z jakiegoś konkretnego schorzenia. Podstawą jest jego identyfikacja. Leczeniem z wyboru jest wyleczenie schorzenia podstawowego, wtedy objawy moczówki same ustąpią. Jeśli nie uda się stwierdzić co doprowadziło do moczówki nerkowej tez można ją leczyć - paradoksalnie lekiem o działaniu moczopędnym - pomaga, choć niestety nie we wszystkich przypadkach.[/I] [I]Choroba jest nieuleczalna w przypadku moczówki ośrodkowej. W przypadku nerkowej wszystko zależy od możliwości ustalenia pierwotnej przyczyny, jeśli jej nie ma choroba równiez jest nieuleczalna. [/I] [I]Jak nalezy postępować z psem? Wyjścia są dwa. Można chorobę leczyć lub jej nie leczyć. To nie żart. Moczówka sama w sobie nie jest groźna dla psa. Jeśli pies ma zapewniony stały dostęp do wody to z powodu samej moczówki nic mu nie grozi. Jesli zacznie się ograniczać wodę dojdzie do odwodnienia i uszkodzenia nerek. Niby proste - można nie ograniczac dostępu do wody. Problemem jest ilość oddawanego moczu. O ile pies nie mieszka stale na dworze to dość trudno jest sobie z tym poradzić. Problemem moga też byc inne z pozoru błahe przypadłości. Dla psa z moczówką jednodniowa biegunka czy wymioty mogą sie zakończyc tragicznie. Jeśli decydujemy się nie leczyć psa trzeba pamiętać o 3 rzeczach:[/I] [I]1. stałym dostępie do wody[/I] [I]2. ograniczaniu ilości soli (konkretnie sodu) w diecie[/I] [I]3. pozajelitowym podawaniu płynów nawet przy najmniejszych problemach z przewodem pokarmowym[/I] [I]Wyjściem lepszym, ale nie dla wszystkich możliwym ze względów finansowych jest leczenie. Opakowanie leku na średniej wielkości psa starcza na około 1-1.5 miesiąca. Koszty leczenia są duże, ale leczenie likwiduje uciązliwe objawy choroby.[/I] [I]Z wieści dobrych - nawet jesli przyczyną moczówki u psa jest rozwijający się guz mózgu to w wielu przypadkach nie on będzie przyczyną śmierci psa. Tylko u około 30% psów doprowadza on do innych objawów chorobowych (ze względu na umiejscowienie są to często ataki padaczkowe). Psy z moczówką najczęściej gina niestety dlatego, że są poddawane eutanazji. Leczenie jest drogie, więc niewielu na nie stac, a życie z psem który musi oddawac mocz co godzinę czy dwie dla wielu jest zbyt uciążliwe i decydują się na ostateczny krok.[/I] [I]oraz[/I] w odpowiedzi na czyjeś zapytanie [I]sterylizacja nie ma nic wspolnego z wydzielaniem hormonu odpowiedzialnego za zagęszczanie moczu - przynajmniej nic mi na ten temat nie wiadomo. Za to dość często opisywane jest popuszczanie moczu przez suki po sterylizacji. Nie wykluczone, że w przypadku Twojej suczki popuszczanie moczu to jedno, a chudnięcie i kiepski wygląd to inna sprawa. Na pewno należy to diagnozowac. Wracając do samej moczówki to jest bardzo rzadka choroba i raczej znajduje się na samym końcu listy podejrzeń niż na jej początku. U starszej suczki w przypadku obniżonego ciężaru właściwego moczu o wiele bardziej prawdopodobna jest ch. nerek, wątroby czy inne zaburzenia hormonalne niż moczówka. I jeszcze jedno - w przypadku moczówki ciężar właściwy moczu nie jest trochę obniżony tylko bardzo obniżony - jeśli wynosi powyżej 1.012 moczówka w ogóle nie jest brana pod uwagę, a przeważnie ciężar własciwy moczu takich psow wynosi < 1.006.[/I]
  20. dziekuję bardzo, naprawdę. Mam jeszcze taki problem, ze kilka dni temu zauważyłam w mojej wiosce psa na "posesji" (to za dużo powiedziane) który jest przywiązany do drzewa i umiejscowiony na stercie cegieł (niby pilnuje). Jest to spory piesek typu ONek.Wygląda na młodego i wczesniej tam go nie widziałam. Obserwuję go kilka dni i obawiam się , ze on tam jest tak przywiązany, ze musi na tych cegłach siedzieć bo jak zeskoczy to się udusi lub powiesi. Napisałam do Dziuby, może Straż dla Zwierząt mogłabym prosić o pomoc, jak sądzicie? żeby to skontrolować, bo tam żadnego zadaszenia nie ma. :-( Boję się sama tam łazić, bo juz miałam wczesniej nieprzyjemności jak przywiozłam nową budę dla psa sąsiada, bo jego pies to miał coś w rodzaju wigwamu rozpadającego się:-( .
  21. [quote name='BeataSabra']To drugie to moczówka prosta ?? jak to sprawdzić u psa ??[/quote] najprościej to chyba podać syntetyczna wazoprezynę, wg moich wetów już po kilku dniach podawania (np. Minirinu) mocz powiniec ulec zagęszczeniu (przed rozpoczęciem podawania również badasz mocz, żeby móc porównać) można również przeprowadzić bardziel skomplikowany test zagęszczania moczu, ale to już pod okiem weta która wie jak to zrobić, poniewaz tam trzeba psa scewnikować, żeby dokładnie ustalić ile wysikał I tak jak tdew napisał, wrzuć moczówke do wyszukiwarki tu na dogo, wypowiadała się o niej wetka chyba nick Prowitamina
  22. witam koffane Cioteczki, byłam u Misi dziś rano, nałozyłam jej żarełka pełną tacę. Wczoraj wieczorem zmarła moja babcia i nie wiem poprostu jak teraz będe z dyspozycyjnością czasową, a za nic nie chiałabym zostawić Magyi samej z problemem Misi. Misia dziś była dość spokojna, tzn, już wychodzi spokojnie z budy, przeciąga się i idzie sobie na trawnik, czekac aż nałożę jedzenie. Wytrzepałam jej kołderkę i wygodnie ułozyłam w budzie, bo ją skołtuniła strasznie. Starałam się podejść bliżej, pod pozorem zbierania czegoś z trawnika, nie patrząc na nią ale to oczywiście zaraz spowodowało jej wycofanie się. strasznie się drapie i gryzie i myślę, ze ten stan się pogłębia. Jeśli Mossi się zgodzi ją zabrać, to zdaje mi się, ze trzeba poprosić dr Tosia żeby przyjechał i ją zobaczył, nie wiem jakąś obławę zrobić czy co i ją złapać na kilka sekund na zastrzyk. A kto jest biegły w zakładaniu akcji na allegro i kto może założyć skarpetę dla Miśki, bo jak rozumiem pózniej na allegro podaje się nr konta AFN i skarpetka dla Misi? Tak pytam, bo do tej pory tylko wpłacałam ale nigdy nic nie zakładałam.
  23. [quote name='BeataSabra'] Co może być powodem coraz niższego ciężaru właściwego moczu ??[/quote] np. upośledzenie pracy nerki, utrata przez nerki funkcji zageszczania moczu lub przez brak wydzielania wazopresyny- hormonu antydiurektycznego - hamującego wydzielanie wody poprzez zwiększenie jej resorpcji w kanalikach nerkowych. Przy jej braku nie dochodzi do zagęszczenia moczu,co zwiększa dobowo ilość wydalanego moczu;
×
×
  • Create New...