-
Posts
35627 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
92
Everything posted by Murka
-
Rozliczenie: Stan konta na 17 marzec wynosił -493,60 zł +300 zł jess +493,60 zł Help Animals +20 zł Tianku +10 zł Jolanta08 +150 zł Aldrumka (bazarek) +20 zł Tianku +161 zł Aldrumka (bazarek) -360 zł hotelowanie 18.03-16.04 -105 zł Cimalgex -11 zł Rumen Tabs -106,50 zł Cimalgex -11 zł Rumen Tabs Stan konta na 16 kwiecień wynosi +67,50 zł.
-
Szczeniaczki wszystkie wesoła i zdrowe, jutro jadę z dwoma starszymi na drugie szczepienie. Dziś miałam kolejne telefony o maluchy, ale nic wartego uwagi. Jedna pani chciała, żeby jej białego pieska przetrzymać do czerwca lub lipca, żeby był starszy i bardziej ogarnięty... dziecko się na tego uparło i co ona ma zrobić??
-
Biała dzisiaj już dużo lepiej jeśli chodzi o spacer. Jest jeszcze chaotycznie i ciągnie, ale już trochę połaziłyśmy, sunia zrobiła koo i sioo, trochę powąchała sobie trawki. Gryzienie smyczy było sporadyczne i już nie tak zaciekłe. Rano czekała na spacer, stała przy kratach przy bramce:) Jak widać na fotkach ma spore płaty dredów i zlepów sierści. Będę je usuwać powoli, dziś już trochę wycięłam z grzbietu. Ona wygląda jak mieszaniec owczarka niemieckiego z podhalanem. Na głowie i uszach ma kręcone małe włoski jak owieczka:)
-
Na oko wygląda na zdrową, uszy czyste, osłuchowo w porządku. Zjadła już i napiła się wody. Spacer to na razie koszmar, szarpie i ciągnie, próbuje się chować w zakamarki; plus taki, że chętnie wchodzi (wciąga mnie) do swojego boksu.. Często próbuje przegryźć smycz. Na razie wzbraniam się przed stosowaniem łańcuszka, tylko używam grubej plecionej parcianki, na której ledwo widać jej usilne próby gryzienia. Są niestety momenty, że gryzie tę smycz z taką zaciętością, że kaleczy sobie język (lub cokolwiek innego, w każdym razie krew się pojawia) :( Jej się to pewnie z hyclem kojarzy:( Mam nadzieję, że z każdym wyjściem będzie lepiej. Wieczorem już były momenty, że się uspokajała.
-
Już miałam parę telefonów... ciągle mi się wydaje, że nic mnie już nie zdziwi i ciągle się mylę... np. miałam telefon od pana z Wrocławia, który chciał adoptować 3!!! pieski, już wybrane były: jeden dla niego, drugi dla brata i trzeci dla bratowej. Wcześniej mieli yorki i maltańczyka... w ogóle to dzieci wynalazły ogłoszenie i "wie pani, czego się nie robi dla dzieci"... Jeden domek (Lublin) brzmi bardzo sensownie i mam nadzieję coś z tego będzie.
-
Sunia zapowiada się jako wielka spokojna i łagodna miśka:) Nie wie co to smycz i bardzo się wyrywa. W schronisku przy wyprowadzaniu przegryzła smycz, dlatego przypięłam ją w samochodzie na łańcuszku. Jechała bardzo spokojnie, na początku wyglądała przez okno, potem spała. Żadnych wymiotów. Nie wyjmowaliśmy jej u weta z samochodu, żeby jej nie stresować. Wet zbadał ją w samochodzie, osłuchał, obejrzał uszy. Wszystko ok. Dostała tabletki na trzy dni do odrobaczenia, została też zaszczepiona na wirusówki (teraz musimy szczepić na "dzień dobry", bo miałam psy chore na parwo w hotelu; sunia pewnie odporna po tylu latach w schronisku, ale lepiej dmuchać na zimne). Sunia jest trochę bojąca się, ale jest bardzo łagodna, wszystko można przy niej zrobić. Ma bardzo zdredziałe futerko, sporo pracy mnie czeka. Ale to na spokojnie. Dziś u nas cały dzień sypie śnieg, może jutro jakieś fotki uda się zrobić.