-
Posts
35627 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
92
Everything posted by Murka
-
Kaśka demoluje i rozrabia kiedy zostaje sama. Dlatego tak się cieszyliśmy kiedy znalazła dom w rodzinie wielopokoleniowej (ds, z którego wróciła wcześniej), miała tam nie zostawać sama. Okazało się jednak, że czasem zostawała i niszczyła, podrapała drzwi, skakała do okien. Nawet towarzystwo buldożki nie pomogło. Ludzie ją potem - jak się okazało - zostawiali przywiązaną na lince w ogrodzie... U nas w boksie Kaśka też trochę rozrabia, ale nie bardzo ma co tam niszczyć; obślinia okno i parapet, brudzi łapami ściany, rozlewa wodę, wędruje z legowiskiem, gryzie koc. Dla nas nie jest to jakiś straszny problem, ale przekładając takie zachowanie na warunki domowe to można sobie tylko wyobrazić co zastałby opiekun po powrocie np. po 8 godzinach do domu... Dodatkowo Kaśka boi się burzy i strzałów, nie panicznie, ale niepokoi się. Szuka wtedy bezpiecznego schronienia, chce się dostać do boksu lub chowa się za mną:) Parę fotek nibyzimowych:
-
DOY już bezpieczny w hoteliku u Murki. BRAKUJE FUNDUSZY NA HOTELIK!
Murka replied to Stevie Rae's topic in Już w nowym domu
Dawno Doyka nie było, no to proszę:) A tu koleżanka Doykowi chce odgryźć tylne łapki:) Mam zamówiony Dolfos Arthrofos dla Doyka (bo się kończy), będzie po Nowym Roku. -
Max po kąpieli lepiej, ale mam świadomość, że niedługo znów trzeba będzie kąpać. Dobrze, że przynajmniej humor mu dopisuje i energii nie brakuje:) Tylko na przednią trochę łapkę kuleje (kulał na początku, potem przestał i teraz znów), może ta pogoda mu nie służy... Zakupy dla Maxa: Sylimarol, koszt 12,20 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/ad953b0befbbaeb1 I Caniviton, koszt 88,90 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/0e7ca61fa6dfa964
-
Też chciałam zapytać o imię suni:) U niej wszystko ok, nie widać, aby tęskniła za maluchami. Bardzo fajnie natomiast dogaduje się z innymi psami. Trochę się boi w pierwszym kontakie, ale nie reaguje agresją, tylko płaszczy się dosłownie. Jest bardzo uległa. Wobec człowieka jest bardzo przyjazna, trochę się boi, ale ogonkiem wciąż majta:) Ma tendencje do wciskania się w różne zakamarki, więc wychodzi na smyczy (już się petardy zaczęły). Pięknie zachowuje czystość i ogólnie jest bardzo grzeczna. Nasz wet zaleca sterylizację za ok. miesiąc (3,5 miesiąca od porodu), wcześniej wykonany zabieg to ryzyko m.in. ciąż urojonych. Można ją w między czasie zaszczepić, bo nie była szczepiona jeszcze ze względu na karmienie szczeniąt. Nie wiem w takim wypadku czy będzie już ogłaszana i czy robić jakieś fotki pod ogłoszenia?
-
Dżeki i jego porcja świątecznych ciasteczek:) Szkoda, że tak mało:)
-
Apsik w święta dostał dyspensę dietetyczną i spałaszował parę psich ciasteczek, mało nie pochłonął całego woreczka:) Rozliczenie: Stan konta na 25 listopad wynosił +269,21 zł +40 zł bakusiowa +20 zł sharka +40 zł teresaa118 +100 zł Elisabeta +20 zł Irena z Katowic +77 zł Olena84 (bazarki) +60 zł bakusiowa -300 zł hotelowanie 26.11-25.12 -55,80 zł Esseliv Forte x 2 opak. -40 zł Hemovet -26 zł wirusówki wraz z dojazdem weta -70 zł badanie krwi -55,80 zł Esseliv Forte x 2 opak. Stan konta na 25 grudzień wynosi +78,61 zł.
-
Romka i jej porcja świątecznych psich ciasteczek:) A tu pozdrowienia od Shilki:)
-
Babcia koło 60tki, całkowicie sprawna, ale po przejściach i lękliwie podchodząca do wszystkiego co nowe. P. Olaf przekonywał nas, że ona na wszystko tak reaguje i na pewno się do psa przyzwyczai, zwłaszcza, że umowa była taka, że pełnię obowiązków opieki nad sunia bierze na siebie. Babcia się zgodziła, żeby sunia została. P. Olaf wiedział, że Kaśka z jednej adopcji już wróciła i że zależy nam na domu na zawsze. Zapewniał, że nawet jak wystąpią jakieś problemy to wszystko da się wypracować i jak już weźmie to nie zamierza oddawać... Jak już Kaske zawieźliśmy, to zapewniał, że w ostateczności gdyby się coś działo to sam sunie odwiezie. Jak się okazało poddał się szybko i nawet odwieźć suni nie chciał... Jeszcze w Boże Narodzenie dzwonił, żeby po sunie przyjechać...
-
Jak nie ma chętnego to tel. może być mój: 503683050. Bardzo bym chciała, żeby Argo znalazł dom. On ma już swoje lata, ale pobawić się lubi, głównie jego zabawy z psami polegają na gonitwach. Tylko nie z każdym psem dokazuje. Lubi spokojne, nienachalne towarzystwo. Nie wiem jak zapatrujecie się na to, aby Argo mieszkal na zewnątrz, wg mnie dobrze by było, gdyby choć miał wstęp do domu.
-
Kaśkę zawieźliśmy z TZem wspólnie w piątek, posiedzieliśmy w mieszkaniu i wyszliśmy też na spacer z p. Olafem, aby zwrócić uwagę na pewne rzeczy. P. Olaf radzi sobie bardzo dobrze z sunią na spacerach, nawet przy mijaniu małych szczekaczy. Kaśka miała opory, żeby wejść do klatki schodowej za pierwszym razem, ale za drugim już było lepiej. W mieszkaniu czuje się dobrze. Sunia nie będzie zostawać sama, bo p.Olaf pracuje w domu (jest programistą), mieszka też tam jego babcia, która na początku Kasieńki się obawiała (nigdy nie miała wcześniej psa), ale zgodziła się, by Kasia została, będzie się przełamywać. P.Olaf uprawia sporty, bieganie i ma nadzieję, że Kaśka będzie z czasem mu dotrzymywać towarzystwa. Jak przyjechaliśmy z Kaśką i weszliśmy do mieszkania, od razu przyszła sąsiadka zobaczyć nowego domownika. Sąsiadka jest wielbibicielką zwierzaków, ma koty i psy z odzysku. Była zachwycona Kasieńką:) Oby to był dom na zawsze!