Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35627
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Do Abi już nie przychodzę z kocem ani rękawicami. Przychodzę jedynie z jedzonkiem i smyczą:) Z jednej ręki je, a drugą ją głaskam i pozwala mi na coraz więcej. Przy każdym moim posunięciu się dalej cofa się na chwilę, ale zaraz potem znów podchodzi. Obróżkę już obmacałam, wet ją trochę luźno założył... na razie nie mam możliwości tego poprawić, ale do wszystkiego dojdziemy. Nie boi się klikania i szczękania smyczy. Ale smyczy zwiniętej i trzymanej w ręce już tak, cofa się. Codziennie z tą smyczą przychodzę, na początku paraliżowała ją to, nie chciała jeść z ręki, musiałam smycz chować za siebie. Teraz już normalnie ją trzymam lub kładę obok, Abi ją obwąchuje. Trzymając sprzączkę głaskam ją i sięgam do obróżki. Przymierzam się do tego, żeby przypiąć ją.
  2. Rozliczenie za kwiecień: Stan konta na 31 marzec wynosił -105,40 zł +105,40 zł Pianka -60 zł karma Stan konta na 30 kwiecień wynosi -60 zł.
  3. Z karmy uczulona jest chyba tylko na jakąś rybę, z tego co pamiętam. Po kąpieli jest lepiej:) Rozliczenie za kwiecień: Stan konta na 31 marzec wynosił -490 zł +490 zł Jo37 +40 zł Iwona K. -360 zł hotelowanie 1-30.04 -14,90 zł Euthyrox -33 zł Dolvit Allergy Stan konta na 30 kwietnia wynosi -367,90 zł.
  4. W oddychaniu mu na pewno nie przeszkadza, pod tym względem wszystko jest ok, Apsik nie sapie i nie kaszle. Tu rachunek za wizytę, tylko USG było robione - 60 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/3eec65ce3a183a5b
  5. Ogólnie ok u Apsika, ale zbiera mu się woda w jamie brzusznej i w jamie płucnej (? nie wiem czy dobrze zapamiętałam). Na razie dr nie zalecił żadnych leków, bo to świeżo po zabiegu. Za dwa tygodnie kolejna kontrola i jeśli woda się będzie utrzymywać, to zostanie wdrożone leczenie. Brzuszek goi się pięknie, za 2-3 dni mam już zdjąć kołnierz. Dzisiaj ostatni dzień antybiotyku. Jeszcze przez 3 tygodnie ma mieć ograniczony ruch i miękkie jedzenie.
  6. Jeszcze nie, może jutro się zaksięguje. Jak dojdzie to dam znać.
  7. Dzisiaj do domku do Lublina pojechała Terra:) Wczoraj była wizyta (zrobiła ją teresz10 - wielkie dzięki!) i dzisiaj Państwo przyjechali zapoznać się z sunią:) Sunia ich zachwyciła. Jako rodzina (małżeństwo z dwójką chłopców - nastolatków) nie mieli jeszcze psa, ale pan miał wcześniej 42-kilowego boksera, który sprawiał sporo problemów, ale nikt nie pomyślał o oddaniu go czy uśpieniu (przejawiał agresję do ludzi i innych psów). Był identycznego umaszczenia co Terra i chyba dlatego sunia tak ich oczarowała:) Państwo za jakiś tydzień, jak się sunia nieco oswoi ze zmianami, wybiorą się do weta, żeby sunię zaczipować, kupić coś na kleszcze i obejrzeć tę łapkę tylną (mówiłam, że ją czasem podnosi). Miałam się z sunią wybrać do weta na tygodniu (bo w tym ubiegłym się nie wyrobiłam) i się nie wybiorę:) Popiskiwanie ostatnio się nie pojawiało na szczęście.
  8. Max je zwykłą karmę suchą, możliwe, że jakiś składnik go uczula. Wet od początku podejrzewa, że te zmiany są alergiczne. Mówił mi, że jeśli zmiana siana na koc nie pomoże to warto zmienić karmę. Można by było spróbować przez 1-2 miesiące mu podawać jakąś hypoalergiczną, tylko jaką? Gdy będzie karma specjalistyczna to koszt hotelowania wyniesie 12zł/doba.
  9. Dzisiaj wykąpałam Miłkę, bo ostatnio znów zaczęła się bardziej drapać i po głowie też, aż się zrobiły przerzedzenia.
  10. Byłam z Maxem w czwartek na zeskrobinie i cytologi, ale nic tam nie wyszło, żadnych pasożytów nie ma. Trzeba będzie zrobić posiew, ale to dopiero po weekendzie majowym, bo teraz labolatorium nie funkcjonuje. A Max znów się drapie i jeszcze na mordce mu jakaś zmiana skórna wyskoczyła:( Na razie pozostaje mi kąpać go w Hexodermie... trochę mu to chociaż ulgi przyniesie.
  11. Rozliczenie Misia: Stan konta na 29 marzec wynosił -194,50 zł +194,50 zł Madie +20 zł Iwona K. -255 zł hotelowanie 30.03-28.04 Stan konta na 28 kwiecień wynosi -235 zł.
  12. Rozliczenie Gacka: Stan konta na 28 marzec wynosił +3179,60 zł +30 zł p.Anna -300 zł hotelowanie 29.02-27.04 Stan konta na 27 kwiecień wynosi +2909,60 zł
  13. Chodziło mi o wcześniejszą karmę, ale pan mi napisał w piątek SMSa, że zamówił już nową partię dla Misia:)
  14. Ja z Encortonem nie mam złych doświadczeń, sporo psów u nas go brało, często przez długi czas i nic się nie działo. Tylko jeden pies wyraźnie więcej pił i jadł. Plamek brał bardzo długo Encorton i po odstawieniu minął mu kaszel, z którym walczyliśmy rok czasu (miał różne badania, m.in. endoskopię i NIC nie znaleziono). Dr, który zalecił leki dla Kaśki jest kardiologiem i specjalistą chorób wewnętrznych. Wielu naszym psiakom pomógł, także na odległość, więc darzę go zaufaniem. Konsultowanie z innym wetem wymagałoby kolejnej wizyty i badań, nie mam pomysłu gdzie miałoby to być.
  15. Zdarzyło się jej już machać, ale zawsze było to w sytuacji, kiedy do swojego boksu wracał Max: Abi wtedy się bardzo cieszy i tę radość zawsze przekłada także na mnie. Było już tak parę razy, że pomachała do Maxa i podeszła do mnie krat, patrzyła na mnie i nadal machała ogonkiem. W innych sytuacjach niestety jeszcze tej radości nie ma, ale cieszę się i tak, bo ogólnie nie jest źle. Po relacjach w schronisku i od weta bałam się, że będzie dużo gorzej. Abi coraz fajniej przyzwyczaja się do głaskania przy jedzeniu. Trochę jest tym onieśmielona, ale za każdym razem jest coraz lepiej. My wcześniej też nie używaliśmy rękawic, pierwsze kupiliśmy w ubiegłym roku na wiosnę kiedy trafiła do nas Zorka z córkami (jedna z córek też gryzła) i nie miałam już pomysłu jak sobie z nimi radzić. Przy używaniu takich rękawic ważne jest, aby nigdy nie wsadzać palców do końca, bo pies łapie za końcówki palców przeważnie:) Rękawice przydały mi się w tym przypadku bardzo, bez nich nie dałabym rady oswoić Zorki i jej córki. Małe suńki, ale gryzły bez skrupułów. Dopiero kiedy stwierdziły, że gryzienie nic nie daje i żadna krzywda się im nie dzieje, zaczęły odpuszczać.
  16. Dlatego napisałam NIE w typie Pedigree i Chappi:) Dla Misia przyszły puszki Animonda, wg mnie super, nie są to kawałki w sobie, tylko pełna puszka i ewidentnie widać mięso, a nie jakaś zmielona papka. Kontrola w Lublinie w poniedziałek o 12.00. Apsik nadal ok. Wydaje mi się, że trochę ma wzdęty brzuch, ale poza tym wszystko ok, ma apetyt, ładnie się wypróżnia, itd.
  17. Najlepiej dobre jakościowo, nie typu Pedigree, Chappi. Te, co przyszły dla Misia są bardzo fajne, ale są małe (400 g). Osobiście mam dobre doświadczenia z Doliną Noteci, mają większe puszki i dobra jakość. Jeśli chodzi o ilość, to ja daję Apsikowi na razie 2 małe puszki w trzech porcjach (Dr mówił, żeby go nie przekarmiać i dawać częściej mniejsze porcje). Czyli na miesiąc wychodzi ok. 30 dużych puszek lub 60 małych.
  18. My używamy rękawic spawalniczych:) Nie chcę zapeszać, ale Abi szybko się uczy, że nie dzieje się jej krzywda i już mi dziś było dane dotknąć obróżki palcami:) Najbardziej się cieszę, że sunia podchodzi do mnie sama z siebie, do wyciągniętej ręki i nie tylko. Boi się, ale ciekawska jest. Mruczy niemal cały czas, ale ona sobie tym chyba odwagi dodaje. Ja już się do tego mruczenia jej przyzwyczaiłam:)
  19. Dr dał zalecenie na 10 dni. Myślę, że nie będziemy eksperymentować i na razie zastosujemy się do zaleceń. Będę musiała jednak dokupić Theoventu i Encortonu chyba też (sprawdzę czy mi starczy).
  20. Nadadzą się wszystkie:) Sznury są łatwe do sprzątania, bo Abi ich nie rozdrabnia, tylko robi z nich wielką włochatą kulę:)
  21. Z tego co zrozumiałam to leki ma brać na próbę i mam obserwować czy będzie po tych lekach kaszleć czy nie. W zależności od tego co się będzie działo dr powie co dalej. A z adopcjami to u nas od Świąt mamy zastój, nie ma zainteresowania w ogóle żadnymi psiakami. Kaśkę trzeba ogłaszać, zmieniać miasta... musi ją w końcu ktoś zauważyć...
×
×
  • Create New...