-
Posts
35627 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
92
Everything posted by Murka
-
Połamana sunia z wiejskiego rowu ma cudowny dom !
Murka replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Wczoraj znów Czesia zdjęła kołnierz razem z obrożą, ostatni but poległ, łapa obdarta, pazury zdarte do żywego, nie wiem czy odrosną... Opadły mi ręce i wszystko... ale przecież tak nie zostawię tej łapy... owinęłam na tymczasem resztką buta, kołnierz założyłam, docisnęłam maksymalnie obrożę. W nocy poświęciłam nieużywane psie ubranko nieprzemakalne, ucięłam gruby pas, zszyłam, zrobiłam z tego "torebeczkę" na łapę. Schowałam łapę, obwiązałam gumkami recepturkami. Może trochę wytrzyma. Mam wrażenie, że na początku Czesia nie wlokła tak tej łapy, podnosiła ją częściej. Teraz pewnie dlatego też te buty tak się zsuwają i zdzierają, że ta łapa jest mniej używana. Żeby jeszcze tego wszystkiego było mało, to Czesia dostała cieczki:( w tym tygodniu wet miał ją szczepić, ale nie wiem czy w takim wypadku będzie można, może chociaż wściekliznę da się zrobić. A oto ostatni but, który poległ (paski z rzepami były dwa...): -
Połamana sunia z wiejskiego rowu ma cudowny dom !
Murka replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Ona jej nie rozgryza, tylko ociera o podłogę, ziemię. Po prostu ją wlecze po podłożu. A dzisiaj zagadka: kołnierz zdjęty CAŁY, nawet nie rozmontowany, a rozgryziona obroża, na której się trzymał... -
Max niestety nadal się drapie... na razie nie jest to bardzo inwazyjne, nie wygryza się, ale trochę mnie to martwi:( Rozliczenie: Stan konta na 12 październik wynosił +1179,90 zł +50 zł Fundacja ZEA -450 zł hotelowanie 13.10-11.11 -34,60 zł Sylimarol x 4 opak. -22,50 zł odrobaczenie -18 zł Fiprex Stan konta na 11 listopad wynosi +704,80 zł.
-
Ok, to pobierzemy.
-
Połamana sunia z wiejskiego rowu ma cudowny dom !
Murka replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Po konsultacji z ala123 zamówiłam ten tańszy but dla Czesi. Kupiłam też kołnierz na allegro - nie wiem czy będzie tak solidny jak ten z mlecznego plastiku, o którym pisałam, ale ma takie samo zapięcie, więc mam nadzieję, że wytrzyma dłużej... Z kołnierzem jakoś damy radę, dziś poległ kolejny, ale miałam w zapasie ostatnio kupiony i powinien wytrzymać do czasu aż przyjdzie ten zakupiony w necie. Gorzej z butem, bo on przyjdzie za jakiś tydzień, a nam się ostał już ostatni i to ledwo żywy but... Wystarczy parę godzin bez buta, a skóra zdarta do krwi i pazury także:( Dla ciekawostki, to ten ostatni kołnierz, który poległ. Nie wiem jak ona to robi, że zaczepy odgryza... resztę da się posklejać, ale bez zaczepów kołnierz jest do wyrzucenia:( -
Dysia odeszła[*] na zawsze:( Zegnaj dobra suniu:(
Murka replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
Z ciężkim sercem musimy podjąć decyzję o uśpieniu Dysi:( Guzy rosną w zastraszającym tempie, twardnieją. Na łokciu przedniej łapy jeszcze parę dni temu sunia miała miękką gulkę - w Lublinie wet stwierdził, że to woda się zbiera, ale nie ma co tego ruszać. A teraz jest to większe i twarde - kolejny guz:( Na brzuchu ma dużego wielkości jaja kurzego twardego guza i te malutkie, czerwone zewnętrzne - na wizycie było ich kilka, a teraz jest ze trzy razy więcej:( Dysia ogonkiem macha, ale jak chodzi, to podkula go pod siebie - pewnie brzuch ją boli... w oczach coraz więcej smutku, apetyt już słabszy. Myślę, że nie możemy dłużej zwlekać... -
Dysia odeszła[*] na zawsze:( Zegnaj dobra suniu:(
Murka replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
Dysia się nie wygryza, więc chyba dodatkowe leki pomogły, przyniosły ulgę. Mimo choroby ma jeszcze wiele radości w sobie. Ociągamy się z podjęciem decyzji, obserwujemy guzki i zachowanie suni... Ona chyba nigdy nie doznała dobroci i opieki od ludzi... Mimo choroby jest wdzięczna za każdą chwilę, którą się jej poświęca. Tutaj koszt ostatniej wizyty w Lublinie (118 zł): https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/49d841f982c6b2a8 I leki zakupione dla Dysi (kwasy Omega już wcześniej i nowy lek przeciwbólowy Tramal), koszt 36 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/3a2ab44e42d039c3 Rozliczenie: Stan konta na 11 październik wynosił +412,34 zł +100 zł teresaa118 +0,22 zł nadpłata z długu po Irysku +232 zł sharka (bazarek) +400 zł helli +290 zł sharka (bazarek) +20 zł Jolanta08 +150 zł dobra wróżka +50 zł RIVER -450 zł hotelowanie 12.10-10.11 -964 zł ostatnia rata długu w klinice -90 zł transport do Lublina (zawiezienie na operację, której w końcu nie było) -827 zł koszty badań i leków -90 zł transport z Lublina (odbiór suni) -330 zł Previcox 60 tabl. -90 zł przejazd do Lublina na kontrolę -118 zł koszty wizyty i leków -36 zł kwasy Omega i Tramal Stan konta na 10 listopad wynosi -1340,44 zł. -
Dysia odeszła[*] na zawsze:( Zegnaj dobra suniu:(
Murka replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
Ona cieszy się bardzo, ogonkiem macha na widok każdego człowieka, przytula się, ma apetyt (dr mówił, żeby jej dogadzać i dawać to co lubi, a lubi puszki). Tylko oddech ciężki, tył jej siada powoli (nie wiadomo czy od zwyrodnień czy od guzów) i te guzy... Naprawdę ciężka decyzja, bo sunia przekochana i niewiele dobrego zaznała w życiu:( dr mówił, żeby nie czekać dłużej niż parę dni...:( -
Dysia odeszła[*] na zawsze:( Zegnaj dobra suniu:(
Murka replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
Niestety wieści po kontroli bardzo złe... nie pobieraliśmy krwi na kontrolę hormonów ani nie podawaliśmy zastrzyków, bo Dysia ma kolejne przerzuty: cała masa małych guzków od wewnętrznej strony tylnej łapy, część sączących się:( Dysię muszą one boleć, bo sobie tam sięga i wygryza skórę na zadzie. Osłuchowo też jest coraz gorzej, Dysia coraz ciężej oddycha. Dr pokazywał mi RTG sprzed dwóch tygodni: guzki rozsiane po całej klatce piersiowej, przy okazji załapał się też śrut koło żeber:( Dr zlecił dodatkowy lek przeciwbólowy, maść na te guzy zewnętrzne, która złagodzi ból i świąd, ale trzeba się zastanowić czy utrzymywać sunię w takim stanie. Ona może lada dzień odejść sama, w tym momencie cierpi i może cierpień tylko jeszcze bardziej, bo już nic nie można dla niej zrobić. Strasznie szybki rozrost tych guzów:( Dr mówił, że gdybyśmy zdecydowali wstrzymać się z eutanazją, to może sprowadzić olej konopny zza granicy, ale to ok. tydzień potrwa, on podobno znacznie poprawia samopoczucie u psów z rakiem w zaawansowanym stadium. -
W tym lub w następnym tygodniu będzie u nas wet, zaszczepimy m.in. Apsika na wściekliznę. I mam pytanie: czy pobieramy mu krew do badania? Żeby sprawdzić wątrobę?
-
2 opak. Encortonu dla Plamki, koszt 17 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/158d7bbb4c46bb90
-
Zakupiłam Theovent dla Dżekiego, koszt 4 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/158d7bbb4c46bb90 Rozliczenie: Stan konta na 7 październik wynosił -768,30 zł +50 zł Anna H. +50 zł Marzanna K. +30 zł Marta P. +25 zł Iwona K. +30 zł Diana K. +10 zł Ewelina B. -360 zł hotelowanie 8.10-6.11 -4 zł Theovent Stan konta na 6 listopad wynosi -937,30 zł.
-
DOY już bezpieczny w hoteliku u Murki. BRAKUJE FUNDUSZY NA HOTELIK!
Murka replied to Stevie Rae's topic in Już w nowym domu
Rozliczenie Doyka: Stan konta na 6 październik wynosił -776,90 zł +500 zł jess +20 zł Barbarela +35 zł malti +25 zł Iwona K. +60 zł renatka_s +20 zł Aga76 +50 zł grazia60 -360 zł hotelowanie 7.10-5.11 -35 zł Dolfos Arthrofos Stan konta na 5 listopad wynosi -461,90 zł. -
Połamana sunia z wiejskiego rowu ma cudowny dom !
Murka replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Z czystością stanęło w miejscu - czasami jest czysto, ale niespodzianki się zdarzają. Wydaje mi się, że ona po prostu musi częściej wychodzić, bo potrafi wytrzymać kilka godzin (na początku nie było o tym mowy). Wet mi napisał, że ten but rehabilitacyjny do podwijającej się łapki powinien się sprawdzić w przypadku Czesi. Tylko to niestety spory koszt i może tak być, że posłuży niedługo, bo np. Czesia sobie rozniesie kołnierz i dobierze się do buta... Nie jesteśmy w stanie pilnować jej cały czas. Ew. mogę jakiegoś solidniejszego kołnierza w necie poszukać. Mam jeden taki z mlecznego plastiku (dla Czesi niestety trochę za mały), który służy nam już kilka lat, ma wiele wgięć, zadrapań, ale jest nie do zdarcia. Z jakiejś kliniki kiedyś go dostaliśmy, w necie go nie widziałam, ale mogę poszukać. Najlepiej by było kupić jeden but rehabilitacyjny i drugi zwykły na wszelki wypadek, ale to koszt ponad 200 zł... -
Dziewczyna bardzo chciała, ale wygląda na to, że życie zweryfikowało jej plany i rodzice może odwiedli ją od tego pomysłu. Wielka szkoda, bo to była ogromna szansa dla Dżekiego, to specyficzny psiak i do tego jeszcze z problemami zdrowotnymi:(