Jump to content
Dogomania

Cortina

Members
  • Posts

    727
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Cortina

  1. powiem tak, mam 13,5 letnia sunie i 2,9 letnia sunie. Psy mam wyjatkowe, bo rozwolnienia maja czesto niezwykle, bywalo tak ze wstawalam z nimi po 3-4 razy w tygodniu w nocy od listopada do marca, bylam wykonczona i nie raz sobie po klelam. Cortina (ta starsza) w grudniu mi sie moczyla, potem dostala leki i przeszlo, ale zdarza jej sie zrobic kupe pod siebie, musze wtedy sprzatnac i umyc psa, ale przy tym nie klne w ogole;) , nieraz mlodsza jak miala rozwolnienie tez zrobila w domu, ze jak wracalam z pracy to na klatce schodowej czulam ze jest kupa w domu:evil_lol: , ale mnie to nie przeraza. Starszej suni poki jest w takiej dobrej formie jakiej jest usypiac nie zamierzam, choc tez ciezej sie jej juz chodzi. Po pracy lece na dwa spacery, bo mloda musi miec conajmniej 1,5 godziny, a starsza tez choc na chwile wyjsc musi, to samo jest rano i wieczorem. Pewnie ze czasem sie irytuje, ale nie wyobrazam sobie tego co by bylo gdyby ich mi zabraklo. Musimy pamietac o tym biorac psa, ze on moze dozyc poznego wieku i roznie moze ta starosc wygladac i wtedy naszej opieki potrzebuje najbardziej, to samo moze spotkac nas na starosc i naszych najblizszych Szarotko bardzo mi imponujesz, trzymam za ciebie kciuki. Decyzja o uspieniu zawsze jest trudna, ale na nia zawsze przyjdzie czas.
  2. w Katowicach pojawily sie bilbordy z psem i na nich jest napisane: Masz prawo czuć się bezpiecznie. Psy mają chodzić na smyczy i w kagańcu. To się dopiero zacznie:-(
  3. jezeli masz sunie juz wysterylizowana to wiesz ze nie musisz sie niczego obawiac;) , a poddac sunie sterylce mozesz juz przed pierwsza cieczka kolo 6-8 miesiaca. A jakimi chorobami po sterylce straszyli cie weci??:mad:
  4. u nas mocznik pieknie spadl z 72 na 26, ale kreatynina wzrosla 1,2 na 2,4 i taka hustawke mam bez przerwy:cool3:
  5. Monika i na szkoleniu jeszcze:diabloti:
  6. kiedys na spacerze spotkalam wlasciciela ca de bou, Haga sobie biegala za rowerkiem, on na nia spojrzal, mowi te ONy sa okropnie okaleczone. Ten pani jeszcze chodzi????? Odpowiedzialam ze akurat nie chodzi tylko biega, ale odechcialo mi sie cos facetowi tlumaczyc, szczegolnie przed 6 rano:evil_lol: [IMG]http://img204.imageshack.us/img204/2750/antoninek092005081kc4.jpg[/IMG] to zdjecie ze stronki poznanskie obediencowcow, z zawodow w Antoninku
  7. [QUOTE]nie będę się wdawać w dyskusję "o wyższości świąt Wielkiejnocy nad świętami Bożego Narodzenia" ale... mam trzy zaprzyjaźnione DONki i przyznam,że to co pisze [B]Aneczka [/B]zszokowało mnie...:crazyeye: "moje" DONki nie dogorywaja przy 20 stopniach,zima szaleją w śniegu,żadnych filców,żadnego smordu "bo zasikane"....chyba nie można uogólniać opierając się na jednym psie (który być może ma gorszy gatunek włosa,delikatniejsza skóre itp)...[/QUOTE] no szczerze mowiac z Haga tez nie mam problemow, na pewno jest typowym DONkiem, ale absolutnie nie niedzwiadkiem. Upaly znosi bardzo dobrze, ale widocznie ma to po mnie:evil_lol: . Ostatnio trenujemy sobie agility w 35 stopniowych upalach i specjalnie jej to nie przeszkadza.Codziennie rano ma 1-1,5 godziny bieganka za rowerkiem z krotkimi przerwami na napicie sie wody i po powrocie do domu nie pada na ryj, tylko probuje wybrac sie ze mna do pracy:roll: . Zadnych smrodow, odparzen itp, czasem koltun robi sie za uchem to go wycinam, na zime podcinam siersc na brzuchu bo przy brzydkiej pogodzie kapie z niej blotko, a czesze jak mi sie przypomni tak jak i swoja krotkowlosa sunie. No i jak juz pisalam schnie rewelacyjnie szybko, o wiele szybciej niz Cortina,choc jej hodowczyni mowila ze dlugasne schna dluzej. Jeden DONek z hodowli Hagi pracuje w Cisnej jako pies lawinowy
  8. fakt jest jeden dyskusja niczemu nie sluzy, bo mimo ze zdanie o DONkach mam podobne do wiekszosci was czyli: nie chcialabym DONka po dlugich rodzicach, chyba ze FCI je uzna, to absolutnie nie moge sie zgodzic z tym ze uzytkowosc rasy zalezy od dlugosci wlosa, bo jakby tak bylo to mielibysmy same piekne i super ONki. A potym co nie raz ogladam to ciesze sie ze trafilam na w miare logicznego psa:razz: , bo to bylo trafienie prawie jak w totku
  9. mnie nie ponioslo ayshe, a o wiele gorzej, bo zwyczajnie wyprowadza mnie z rownowagi gadanie jakie to denne sa DONki. Niby dlaczego nie wyszlo mi porownanie maliniakow z terwikami czy grendalkami?? Nie porownuje belgow z ONami, tylko belgi z belgami i mimo ze sa lzejsze to mysle ze skoro terwik czy grendel ma dluzsza siersc i puchata to pewnie sila rzeczy jest ciezszy niz maliniak. Czy to znaczy ze jest gorszy uzytkowo???? Monika, a ONki po krotkich rodzicach potrafia tak samo wygladac jak niedzwiedzie, bo taki jest wlasnie kuzyn Hagi. Na forum ONa jest jego galeria Rambo de-bes. Jedno jest pewne Haga i Buniu to dwa rozne charaktery. Buniu spokojny i zrownowazony aczkolwiek jak trzeba to potrafi sie ruszac jak torpeda, a Haga no wiadomo wariatka. Po co rozmnazac psy ktore chociaz w niewielkim stopniu, ale nosza gen dlugiego wlosa??? Nie mozna tego zrobic?? To pytanie do specow? Skoro tak bardzo liczy sie eksterier i to zeby ONek byl ladny?
  10. mam donka urodzonego z dwoch onkow i niby czemu mialbyc np jamnikiem czy moskiewskim strozujacym to raz. Skoro wzorzec mowi to co mowi to moze wszystkie pety powinno sie od razu po urodzeniu usypiac, a niepotrzebnie produkowac, no tak ale dla hodowcow kazdy szczeniak to chodzacy pieniadz wiec szkoda go tracic. A juz gadanko w stylu ze sa mniej odporne na warunki atmosferyczne zupelnie do mnie nie przemawia. Nie jeden krotkowlos padal przy Hadze w upale, Haga schnie o wiele szybciej po kapieli niz moja druga krotkowlosa ONka, jesli chodzi o pielegnacje wlosa nie czesze Hagi czesciej niz Cortiny. Natomiast bardzo chetnie wezme pod uwage zdanie kogos kto hoduje jedne i drugie. Jest tu ktos taki??? Bo to moze tylko ja trafilam na wyjatkowego donka pod wzgledem warunkow atmosferycznych. A moze jest tu ktos kto hoduje maliniaki i groendela albeo turvereny?? Czy maliniaki lepiej pracuja od tych drugich dlatego ze maja krotszy wlos??
  11. piekny, gratulujemy decyzji;)
  12. Sara, Lewkowicz nie jest sedzia, ktory komus daje za duzo punktow:evil_lol: , on zawsze daje tyle na ile zaslugujesz;) . A co do startow to tez startowalam tez juz pare razy i zawsze czuje zdenerwowanie, a ostatnio pani komisarz ringu powiedziala do mnie "pani to sie zawsze tak denerwuje":razz:
  13. Cortina

    Rower

    Haga jest moim pierwszym psem z ktorym mialam klopoty przy rowerze, bo nie tylko ciągnęła, ale gryzła przednie koło:mad: . Zakupilam porzadny sprzet (walkydog) i do tego szelki. W tym sprzecie jest sprezyna ktora sciaga psa, wystarczy ze jej przyhamuje i pies wraca do poprzedniej pozycji nie ma sil. W koncu nauczyla sie normalnie biegac i dopiero teraz moge spuszczac ja ze smyczy przy rowerze, po 1,5 sezonu nauki:evil_lol:
  14. najwieksza wada wlascicieli psow jest to ze sie ich po prostu boja i jak dochodzi do sciecia to stoja i sie gapia, az sie psy przestana gryzc. Jak mnie to wkurza, bo na ogol wtedy zostaje na placu boju sama z gryzacymi sie psami, swoja chwytam za tylne nogi i jest ok, ale jak drugi pies atakuje dalej to juz mi ciezko. Haga jak byla maluska to dwa razy zostala pogryziona przez ONkowata suke, suka jest ogolnie agresywna. Oczywiscie jak doszlo co do czego to kobieta stala i patrzyla jak pieciomiesieczny maluch dostaje baty. I wtedy to ja sie zaczelam robic agresywna:evil_lol: i dolatywalam do suki ostro z wrzaskiem "won od mojego psa":eviltong: . Musze wam powiedziec ze podzialalo:lol:
  15. Berek napisala: [QUOTE]Paralizator fajny, ale to - hmmm - "wersja hard" - Jeszcze jeden minus - musisz dopuścić agresora bardzo blisko żeby tego użyć. [/QUOTE] swoja droga jak kupowalam ten nieszczesny odstraszacz, to pokazywali mi paralizator wielkosci policyjnej palki:crazyeye: i przy takim mozna napierajacego psa troche szybciej powstrzymac:evil_lol: ale chodzic z czyms takim na spacery......ekhm.......lekko niewygodnie:cool3:
  16. Cortina

    Hodowle ?

    moja to by chetnie popracowala na cos zywego: sarenka, zajaczek itp:mad:
  17. [QUOTE]żebyś nie miała aż takiej traumy - zwłaszcza że z psem pracujesz i się starasz - to poradzę Ci naprawdę fajny gadżet - elektroniczny odstraszacz psów. Wygląda niewiennie, dziala na kilka metrów (a więc odganiasz agresora zanim dojdzie do zwarcia), jest nieduże więc spokojnie w kieszeni ponosisz. Ceny też nie okropne - nawet od 100 zł. [/QUOTE] Berek czy piszesz o tym ultradzwiekowym odstraszaczu???? Bo jezeli tak to on jakos specjalnie nie dziala, probowalam na moich psach, tylko strzygly uszami:razz: . Jestem zla ze go kupilam bo zaplacilam za niego 196 zl:mad:
  18. Cortina

    Hodowle ?

    Aishe, Haga jest po krotkich rodzicach, jej ojcem jest Athos von haus Arnemann. A jesli chodzi o to dlaczego wzielam donka, to absolutnie nie dlatego, ze jest ladny:evil_lol: , tylko dlatego, ze jakbym wziela krotkiego to pewnie wystawy by mnie skusily, a tak mam spokoj;). Poza tym no poki sie rodza takie w miotach krotkich to ktos je bedzie musial brac. Teraz odnosnie lupu, to jednak Haga go ma, uwielbia pracowac na pilke i wtedy pracuje szybko, ale mniej dokladnie:shake: , jednak to jest tak chetnie biega za pilka, ma krecka na jej punkcie, ale niechetnie do mnie przychodzi z nia i dlatego wciaz mamy problem z aportem:mad: . Haga przyniesie pilke, ale rzuci ja przede mna, to samo z patykami, koziolek udalo mi sie wyuczyc, ale ma okresy, ze sie do niego w ogole zniecheca, a ja juz nie wiem jak ja zachecic do niego. Lubi biegac z koziolkiem w pyszczku przy mnie i lubi sie nim przeciagac, jak trzymam go na smyczy, ale sam jest beee:-(
  19. Cortina

    Hodowle ?

    ayshe (wiem, że to nie temat) ale czy mogłabyś mi wytłumaczyć tak łopatologicznie:evil_lol: , co to jest popęd na łup i co znaczy, że ten DONek Hagan go nie ma, chce po prostu wiedzieć z tego co mi wytłumaczysz, czy moja Haga to ma czy nie (choć wydaje mi się, że jednak nie ma, cokolwiek to jest):evil_lol: AAA i jeszcze chce powiedziec jedna rzecz ze mam DONka i nie jest ozdoba kanapy, tylko stale się szkolimy i bierzemy udział w zawodach, takze nie kazdy DONek jest kupowany bo jest ładny;)
  20. gwizdek wyprobowalam, bo tez mi inni o nim wspominali, ale u nas tylko smycz ma racje bytu. Moge tez psa zajac praca, ale popoludniu ide na ogol z dwoma psami i jest mi troche trudniej sprawowac kontrole:mad: , dlatego Haga ma wybieg bez smyczy rano i wieczorem w parku, a popoludniu w lesie tylko smycz, puszczam ja tylko do wody. Biorac szczeniaka trudno powiedziec czy pies bedzie mial instynkt czy nie. Mam dwoch kolegow, ktorzy nic nie robia ze swoimi owczarkami i psy chodza i przy nodze i nie oddalaja sie za zadna zwierzyna, a ja ze swoja pracuje i stale cos nowego wymyslam i nic:razz: :shake:
  21. Behemot a walczylas jakos z instynktem u swojego poprzedniego psa?? No i najwazniejsze czy sie udalo? Wszystkie doswiadczenia mile widziane. p.s Moja Haga kolczatke miala pare razy w zyciu, bo zwyczajnie na normalnym spacerze po parku radze sobie bez niej, jednak zwierzyna to zwierzyna Marysiu czyli jesteś w stanie odwolac Une z pogoni, bo ja juz wtedy musze cierpliwie czekac az Haga wroci, na ogol nie trwa to dlugo, ale jednak przyprawilo mnie to pare razy o palpitacje serca dlatego juz wole smycz w lesie
  22. Czoko, generalnie staralam sie wychwytywac sytuacje kiedy ten rower mijala spokojnie i wtedy chwalilam namietnie:evil_lol: , podawalam smakolyk, albo bawilam sie gryzakiem, przy tym nawet stosowalam klikera. Mijal nas rower-klik-smakolyk, to samo z biegaczami. Poszlo to bardzo sprawnie i potem po minieciu spokojnie biegacza lub rowerzysty pies przychodzil do mnie po smakolyk:razz:. Jednak ze zwierzyna ten numer nie przejdzie, pozostaje tylko smycz:-(
  23. dziewczyny, problem w tym, ze Haga jest szkolona od dwoch lat bez przerwy, bierzemy udzial w zawodach, to wszystko po prostu przy moim psie to pic na wode, suka ma ogromny temperament i ogromny instynkt pogoni za czymś. Rowery i biegaczy udalo mi sie wyeliminowac, ze zwierzyny tylko konie. Dlatego moge puszczac ja tylko w parku gdzie ta zwierzyna pojawia sie sporadycznie, las odpada w ogole.
  24. [QUOTE] to ma zadziałać? :roll: Pies kopnięty prądem automatycznie wraca do właściciela? :roll: A może wpadnie w panikę i ucieknie na dobre? :cool1:[/QUOTE] nic nie jest wykluczone:razz: , ale za zwierzyna tez moze uciec na dobre:placz: , szczerze ja nawet jak jestem w srodku parku i moj pies cos zobaczy nawet jak to jest kot, to wpadam w panike, ze gdzies poleci i nie wroci
  25. [QUOTE]A jak się ma obroża elektryczna do posłuszeństwa na spacerze? :crazyeye: Pomijając fakt, że to wyjątkowo barbarzyński sposób....[/QUOTE] :roll: mysle ze zwyczajnie sie ma, pies leci za zwierzyna, a ty mu dajesz impuls z pradu, pewnie ze sposob barbarzynski, ale wolalabym uzyc obroze niz mialaby mi wpasc pod samochod czy zginac z rak mysliwego, choc w lesie i tak chodzi na smyczy. Jednak nie wyobrazam sobie zeby miala chodzic tylko i wylacznie na smyczy:razz:
×
×
  • Create New...