Jump to content
Dogomania

Cortina

Members
  • Posts

    727
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Cortina

  1. Cortina kiedys zjadla rajstopy i zwymiotowala, a potem zjadla pol recznika kapielowego:evil_lol: i ten wyszedl z kupka, tzn musialam mu pomoc wyjsc:mad: . Mam nadzieje ze z twoja Sonia bedzie podobnie;)
  2. ja się w takim razie chciałabym zapytać z czego może wynikać takie zachowanie, opisane przez rudą, w stosunku do dzieci? U mnie w domu dzieci nie ma, ale moje suki odnoszą się do małych i dużych albo z obojętnością, albo dają ze sobą zrobić wszystko. Raz się tylko przestraszyłam jak upierdliwy 3-letni synek mojej koleżanki zaczął mi szarpać i próbować podnosić moją starszą niunie (wtedy 9-letnią), ale sunia wstała i sobie poszła. Więc czy to geny czy wychowanie?
  3. Mam nadzieje, że z Bolusiem wszystko w porządku???
  4. zaden z wetow nie powiedzial mi jeszcze w twarz ze to niewydolnosc:shake: , ale jedno wiem na pewno ze nie kamica. Z royalem jest ten problem ze suce sie znudzil i je go jednym zebem, wiec chcialam zmienic przynajmniej na jakis czas. Mloda oprocz renala je rano zarelko gotowane z ipakitine
  5. my jasna rzecz tez trzymamy kciuki, u Hagi wyszlo w koncu to szycie 4,5 cm. Bedzie dobrze:cool2:
  6. dzieki AM, to juz jest w czym wybierac, moze w przyszlym miesiacu sie na ta eukanube zdecyduje, 5 kilo kosztuje 147 zl, ale Haga rano je gotowane jedzenie z ipakitine wiec moze na jakis czas nam starczy
  7. jaka karme oprocz trovetu i renala mozna podawac? Czy ktos podaje zwykla jakas karme ktora ma np mniej bialka? Doradzcie cos, royal mnie zzera finansowo, Haga go juz je niechetnie. Co podajecie swoim nerkowcom?
  8. a wet nie moze podac jakich przeciwbolowych lekow? Jest tyle fajnych np rimadyl czy jakies ludzkie, ale do wszystkiego potrzeba konsultacji weta. Musisz sie jednak liczyc ze juz idealnie nie bedzie, duzo moze tez zalezec od pogody:razz:
  9. [QUOTE]Mam nadzieję, że teraz rozumiesz, bardziej łopatologicznie nie potrafię.[/QUOTE] taaaak teraz rozumiem:evil_lol: trzeba bylo tak od poczatku:eviltong:
  10. [QUOTE]głupota i naiwność nie podlegają ochronie sądowej". :evil_lol:[/QUOTE] hmmm to sie ma do mnie? jezeli tak to dosc obrazliwe. kazdy ma swoj jakis kaprys jedni chca onka uzytka inni belga a jeszcze inni donka i glupota jest cokolwiek z tego nazywac glupota:roll:
  11. [QUOTE]kazdy pies z wada dyskwalifikujaca [B]jest petem i branie za niego kasy jak za pelnowartosciowego psa jest rowniez nieetyczne,to zarabianie na modzie na dony[/B][/QUOTE] generalnie powiem tak:evil_lol: dla mnie sa dwie rozne wady dyskwalifikujace czyli: zdrowotne i inne zwiazane z wygladem czy charakterem. Jezeli kupuje onka z zalozeniem ze wystawiac nie bede to mi wszystko jedno czy biore dlugo czy twardowlosego i jakby mi hodowca powiedzial ze za dlugo chce tylko symboliczna oplate to bym zaczela byc podejrzliwa. Dlatego uwazam ze cena powinna byc ta sama w takim przypadku. :evil_lol:
  12. [QUOTE]Ale etyczne jest sprzedawanie takich szczeniąt, mowa o DON po ON, za ciężką kasę,nie informowanie kupującego o tym, iż to piesek do kochania, ino -Panie on po championach, jest.[/QUOTE] ja z reka na sercu;) moge powiedziec ze nasz hodowca nas powiadomil o dlugim wlosie i powiedzial ze w ZK nie mam co myslec o wystawach, jedynie w ZONDzie, a zaplacilam normalna cene jak za normalnego ONa i jakby trzeba bylo wiecej to tez bym zaplacila, bo co mam oszczedzac na przyjacielu:evil_lol:
  13. [QUOTE]Długo mnie nie było, ale muszę się wygadać. Dziś odebraliśmy wyniki Brydzi jest znowu gorzej mocznik 46 kratynina 1,7. :placz: [/QUOTE] ale to wyniki na granicy normy, bardzo ladne, Haga miala w pazdzierniku 96 mocznik i 2,4 kreatyniny i mi stale mowia ze mam byc spokojna ze to jeszcze nienajgorsze:razz: .
  14. ja mam prawie 14 letnia owczarke. Nie slyszy, nie bardzo jej sie chce chodzic na spacery, ale do jedzenia oczka jej sie smieja:evil_lol: . Wlasnie jedzenie i mlodsza sunia trzymaja ja przy zyciu. Wczoraj bylysmy na spacerku w innym miejscu niz zwykle, wlazla do jeziorka wykapala sie i byla strasznie szczesliwa, ze szalala z mlodsza sunia, brodzila w kaluzach, az sie moje serce radowalo ze potrafi jeszcze byc szczesliwa. Tak to niestety problemy ze stawami, robi nie raz kupe pod siebie, albo na spacerze idzie, idzie i nagle na srodku chodnika przysiada i robi kupke, bywa ze sie przewroci bo lapka jedna jakby czasem tracila czucie, ale jak sie do mnie przytula to o wszystkim zapominamy i znow obie jestesmy jak za dobrych dawnych lat;)
  15. [QUOTE] mnie sie wydawało że właśnie DON nie posiada rodowodu FCI:razz: i dlatego niektórzy chcieliby aby wreszcie uznano DONka (dlatego powstał ten temat) Jeżeli sie mylę to proszę o poprawienie mnie:oops:[/QUOTE] nooo mylisz sie;) ja mam DONke z wyrobionym rodowodem FCI:eviltong:
  16. bardzo wspolczuje Pigwunia miala szczescie ze trafila na was. Trzymajcie sie, sciskam mocno
  17. no nawet ja z AniaP trafilysmy spokojnie,:evil_lol: jak nam Ela Azirkowa opisala, takze ze spokojem traficie
  18. Cortina byla zawsze totalnym swirem, jak byla szczeniakiem nie moglam sobie z nia poradzic, pozniej stopniowo powazniala, ale nigdy nie bylo wiadomo co jej swirowskiego do lba strzeli i tak zostalo do dzis, no i cale szczescie ze ma Hage, bo ona ja do tego swirostwa jeszcze namawia, tak by pewnie skapcaniala:evil_lol: . Haga natomiast do roku byla psem idealem:diabloti: potem zaczela nabierac pewnosci siebie i teraz Boze bron spuscic z niej oko lub nic z nia nie robic, bo zaraz sobie znajdzie zajecie. Ma trzy lata i absolutnie nie ma nic z dojrzalosci w sobie:roll: . Czasem zalowalam ze w swoim zyciu nie moge trafic na ONka-kluche, a teraz juz nie wiem czy z takim bym sie nie zanudzila na smierc:evil_lol:
  19. moja staruszka ma cos podobnego i ma to od urodzenia, nikt wlasciwie nie stwierdzil co to jest na 100%, ale sugerowali ze nadkwasota, moze idz w tym kierunku. Jak Cortina zaczyna sie krztusic to podaje jej troche suchej karmy i delikatnie masuje pod broda, zeby ja uspokoic, potem dostaje ranigast i to mija, moze to to samo, ale musisz i tak skonsultowac z wetem
  20. nie lubie czytac tego topicu, bo zawsze placze, teraz placze z toba szarotko, bo stracilam juz psa, a nastepny ma za miesiac 14 lat i nie wyobrazam sobie tego. Sciskam cie mocno, bardzo o niego walczylas, podziwiam cie ['] dla Moruska
  21. szczerze mówiąc też się zdziwiłam,że tak długo wet karze czekać z bieganiem. Cortina dochodziła do siebie dwa tygodnie po nich była już chętna do zabaw, a miała wtedy już 9 lat, Haga 6 dni po sterylce pobiegła mi za lisami w parku:angryy: , po dwóch tygodniach wróciłyśmy na normalne szkolenie, ale tak jak mówi Kenia jeżeli wet ci tak karze to musisz go słuchać
  22. no proszę, jaki ten świat mały silky ja z twoją mamą i yogasem spotykamy się na cytadeli;) . My głównie ćwiczymy same obedience, tym bardziej, że grupa się chyba trochę rozsypała. Czasem do parku wodziczki albo na cytadele chodzi dziewczynka z borderem Gabi to córka mojej koleżanki, ona też trochę teraz trenuje obedience z Elą Azirową. Postaram się z nią skontaktować i może Daria się z nią spotka i same stworzą jakąś swoją grupe, a może i Ela im od czasu do czasu pomoże
  23. bardzo współczuje, płaczę razem z Tobą:-( dla Gajki[']
  24. moglo to byc naprawde wiele rzeczy: otrucie, zachlysniecie, wada serca i i tak na nic z tych rzeczy nie mialabys wplywu, w niczym nie zawinilas!! To tragedia jak odchodzi taki mlody pelen zycia piesek, bardzo, bardzo ci wspolczuje
  25. mam dwie sunie i z kazda przezylam sterylke, przy obu myslalam ze zejde na zawal:evil_lol:
×
×
  • Create New...