-
Posts
727 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Cortina
-
Tego ci życzę bardzo mocno i będziemy trzymać kciuki za Vilenkę z całej siły, kiedy planujecie sterylkę?
-
No bo weci mówią, że za duże ryzyko :(. Ja bym chciała, ale nie zrobię tego, bo jakby się coś stało to w życiu sobie tego nie daruje.
-
Ciąża urojona współczuje:(. Wega miała całe sutki wypełnione mlekiem, takie napuchnięte. Dlatego ja sterylizuje, a u Sajgi to nie przejdzie ;(
-
Witaj, my robiłyśmy kontrolne rtg przed wyjazdem na wakacje i wyszło bardzo ładnie, nawet serduszko się zmniejszyło i teraz było w normie. Sajga upały znosi dobrze, właśnie wróciłyśmy z Chorwacji. Trochę gorzej niż moja starsza sunia, ale nie ma póki co zmęczenia. Bez względu na to czy parno czy tylko gorąco. Wetka była tak zdziwiona tym zdjęciem, że zleciła ponowne echo. Ile Vilenka miała jak stwierdzili u niej wade. Wiesz dla mnie byloby cudnie jakby sie okazalo ze jest tylko jedna wada
-
I zgodzę się z kratką, że często przydaje się świeże spojrzenie kogoś innego na psa i jego chorobę. To sie przydaje i nie ma nic wspólnego z podważaniem wiedzy twojego weta;)
-
do zdjęcia rtg serca nie potrzebna jest narkoza. Mam psa z podwójna wadą serca i nigdy go nie znieczulamy do zdjęcia. Musisz zrobić usg serca, samo ekg to g.... nie badanie może wykazywać coś, ale nie musi. Moja Haga miała szmery w sercu i stale coś wychodziło w ekg, a po echo serca wykluczyli wszystkie choroby. Jedna mocznik może się podwyższać i przy sercu i przy chorym przewodzie pokarmowym, tak więc trzebaby wszystko przebadać.
-
[quote name='egradska']Miałam nadzieję, że już nigdy więcej nie będę musiała zaglądać na ten wątek ( w marcu 2008 roku przegraliśmy walkę z PNN), ale niestety... Od listopada 2008 mam kolejnego owczarka i profilaktycznie kontroluję mu krew co jakiś czas. Miesiąc temu nagle wyskoczył mocznik w górnych granicach tolerancji (kreatynina ok), ale przy okazji jakiegoś stanu zapalnego, więc miałam nadzieję, że antybiotyk pomoże, tym bardziej, że inne wyniki z morfologii i biochemii w normie. Dziś byliśmy powtórzyć badanie i niestety, mocznik dalej w górę, 2 razy ponad normę, 90 mg dl. Kreatynina w normie. Jestem przerażona, rano lecimy na kroplówkę, Maxio ma tylko 4 lata.[/QUOTE] a co mu podajecie do jedzenia? Może to tylko kwestia za dużej ilości białka?
-
Trudno powiedzieć co to może być bez dokładnych badań. Pies kolegi miał takie objawy przy przeroście prostaty, ale równie dobrze może być 100 innych rzeczy.
-
A czy u was sa juz jakies objawy typu kaszel lub duszności? Mizianka dla kochanej łaciatki:)
-
Na razie u weta nie byłam. Pisałam tylko do pani dr Garncarz. Póki co to się nie powtórzyło. Sajga biega na spacerach jak wariatka, pływa, biega za piłką. Tu nie było póki co problemu. Wieczorami na krótki spacerek juz nie ma ochoty, ale ma dwa długie. Ja też myślałam o sterylce ale boję się to robić w takiej sytuacji :(. Rozumiem, że sterylka będzie droga ze względu na narkozę wziewną??
-
Vilena jak u was wygląda sprawa z serduszkiem? U nas od wczoraj pojawił się kaszel na razie tylko przy powitaniu mnie, więc chce ją pobserwować. Jak dzisiaj się pojawi to samo to jutro jadę do naszej wetki.
-
Tak, dr Neska-Suszyńska mi zalecała podawanie Hagunii alusalu i mówiła, że działa nawet lepiej niż ipakitine
-
Ja nie dawałam, bo Haga przy tych strasznych wynikach dziwne, ale nie miała anemii. O leku słyszałam i podobno u jednych działał świetnie u innych było bez rewelacji. Moim zdaniem jednak warto spróbować.
-
Życzę Ci, żeby Wam się udało jeszcze Łatkę pociągnąć. Mi Hagunię od pierwszego zaostrzenia choroby udało się pociągnąć rok, ale ta choroba nerek była praktycznie od urodzenia. Przeszliście już na dietę nerkową? Warto też skonsultować to z panią dr Neską-Suszyńską.
-
Szczerze mówiąc nam dr Neska odradzała kurczaka. Powiedziała, że tylko i wyłącznie surowa wołowina mielona i to 20 dag z ryżem, chlebem, jajkiem na twardo i chyba jakiś olej był do tego. Kości myślę, że nie zaszkodzą.
-
No wlasnie fajnie ze takie badania wyjazdowe sa. Do Wrocka akurat daleko nie mam bo 180 km więc to gora 3 godzinki jazdy. Tak mala jest z rodowodem tam na zdjeciach jest jeszcze jedna owczarka moja z krotkim wlosem i taki maly czarny kundelek znajdka. Mi hodowca powiedzial ze jezeli mloda za wczesnie odejdzie to da mi szczeniaka z innego skojarzenia. Nie chce domagac sie kasy, bo pewnie bedzie podobnie jak u Ciebie. Nie chce nikogo za nic obwiniac, chociaz jestem rozczarowana ze drugi raz trafiam na chorego psa:(. Jak mozna miec takiego pecha:( Twoja sunia też jest prześliczna, dalmatynczyki sa takie slodkie. No i ma piekny przydomek:). Uwielbiam Dalmacje pewnie dlatego
-
I Tobie tego życzę. Pieskom naszym póki co to nie przeszkadza. My wiemy, że one żyją z wyrokiem i to jest najgorsze. Właśnie chciałabym skonsultować to z innym wetem myślę o pani dr Pasławskiej bo Wrocław mam najbliżej. Tu są zdjęcia małej:) [URL]https://picasaweb.google.com/101324166191449368871/Sajga02[/URL]#
-
Sajga ma 9 tygodni. Wykryta wada wcześnie, ale co z tego jak powiedzieli, ze lekow do objawow zadnych:(. Wam jednak dluzsze zycie daja. Pytalam czy moze umrzec nagle to pani Dr powiedziala ze raczej nie, ze nie mozna nic wykluczyc, ale nie powinna. Nie mowila nic o innym badaniu, jednak pewnie za pol roku o ile Sajga pozyje to znow jakies zrobie. Moze dr Niziolek do nas przyjedzie. Trzy miesiace temu odeszla mi 7 letnia owczarka na nerki, a teraz mam psa z chorym sercem ktory tez nie pozyje dlugo ech....:(
-
U mojej sunii pani dr Garncarz stwierdziła to samo co u twojego pieska. Moja ma tę wadę umiarkowaną, ale do tego ma niedomykalność zastawki. Nie będzie dostawała żadnych leków dopoki nie wystapia objawy kliniczne, bo póki co ich nie ma. Ma prowadzić normalne życie, bawić się, biegać, żadnych ograniczeń. Przy tej pierwszej wadzie dawali by jej nawet 7 lat życia przez niedomykalność niestety nie.
-
Beata, masz rację tej rany czas nie goi. Pożegnalam już wcześniej dwie swoje ukochane sunie, ale one odeszły ze starości po długim i pięknym życiu. Sabra i Haga nie miały takiej szansy i to boli najbardziej. Jola co zaczyna się znów. Czy coś złego dzieje się z Gutkiem, to niemożliwe żeby znowu to samo.Trzymaj się ciepło!!
-
Dziewczyny jak wasze słoneczka, mam nadzieję, że wszystko w porządku. Teraz miałam czas to przeczytałam cały wątek. Widziałam też swoje wypowiedzi właściwie od 2005 roku, czyli Haga żyła z tą chorobą 5 lat, więc pamiętajcie że z PNN można się jeszcze pocieszyć życiem. Tyle wspaniałych psów odeszło: Pagaj, Atos, Sabra, Gaja, Gala, Milva, Bigos. Wszystkie miały szczęście że trafiły na wspaniałych właścicieli, którzy o nie walczyli jak lwy. Te które żyją niech żyją jak najdłużej i życzę wam wiele wytrwałości i wielu lat życia
-
Też czytając ten wątek popadałam w rozpacz, bo wszystkie historie kończyły się w jeden sposób, ale po chwili budziła się we mnie nadzieja że nam się uda że przecież Haga nie może tak wcześnie odejść. Niestety nie było happy endu!
-
Elwirko, miesiąc temu odeszła moja Hagunia na PNN. Miała zaledwie 7 lat, w sierpniu byłyśmy razem na wakacjach w Chorwacji, było cudownie. Potem wszystko zaczęło się dziać jak w koszmarze. Mimo, że mam jeszcze dwa psy to nie mogę się pozbierać, odwróciłam się od tych dwóch które zostały. Wszystko mi obojętne i cały czas nie umiem mówić o Hagunii w czasie przeszłym. Po prostu nie wierzę, że odeszła na zawsze. Także wiem co czujesz i bardzo Ci współczuję
-
a ile ma tego mocznika i kreatyniny? Objawy ma takie jak miała moja Hagunia :(, ale ja też nie wiem jakie są przy cukrzycy, więc nie powiem Ci co mu bardziej dolega:(
-
Super! Kreatynina spada, to bardzo ważne na mocznik uważajcie. Może wartoby znów troszkę przepłukać. Ja podawałam renala royala i trovet