-
Posts
247 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ana
-
Z tym jogurtem to radziłabym ostrożnie, moja sunia np. nie toleruje jogurtów. Kiedyś właśnie po kuracji antybiotykowej podawałam jej jogurt - dostała takiego rozwolnienia, że lało się z niej co godzinę :evil: No i niestety zamiast jej pomóc to zaszkodziłam. Teraz w razie potrzeby podaję suni Nutriplant - zawiera kultury bakteri tak jak Lakcid z tą róznicą , że za 20 kapsułek płacę 10 zł.
-
Skoro pies kaszle to sprawa na pewno dotyczy tylko gardła? Kiedy znajoma miała podobny problem to wet rano i wieczorem kazał wychodzić na krótkie spacery bez szaleństw z uwagi na to, że powietrze jest o tych porach raczej ostre. A bierze pisiu jakieś leki? W jakim jest wieku? Życze duzo zdrówka dla psiaka.
-
Wyniki z ringu Siberian Husky (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
ana replied to Nitor-Nivalis's topic in Wystawy
Mam prośbę czy ktos może mi powiedzieć kto sędziuje malamuty? bo jakoś nie mogę się rozeznać :roll: -
Pytałam o karmę Trovet , ale jeśli bym sie zdecydowała to na tą MPT (ze względu na skład). Ja niestety mam problemy z moją sunią również żywieniowe. Ona ma bardzo wrażliwy układ pokarmowy i bardzo często poajwiaja się dolegliwości z nim związane. Jak do tej pory moja sunia na każdą suchą karmę reaguje luźnymi kupami i pojawia się w nich śluz. Najlepiej się czuła kiedy była na BARF, ale z wiadomych powodów musiałyśmy z tej diety zrezygnować, to wtedy zaczął nam szaleć mocznik. Teraz dostaje ok 30 dag surowego mięska na dobę (jest to indyk i wołowina), a do tego ryż+ siemie lniane. Czasem biszkopty, płatki kukurydziane i bułeczki. Żywienie jej jest o tyle problemowe że moja sunia jest bardzo żarłoczna i zjadłaby każdą ilość jedzenia. Kiedy była na suchej karmie dla nerkowców nie dość że była głodna, kiedy trzymałam mniej więcej zalecanej dawki, to po krótkim czasie pojawiły się biegunki. Dlatego zastanawiam się czy jest sens pakować się w to i spróbować kolejny raz karmić ją suchą karmą? Bo mówie wam nakarmienie jej żeby nie była głodna i nie pojawiły się efekty uboczne to ciężka sprawa. Z tymi jej nerkami to sprawa też nie jest do końca wyjaśniona. Robione dwa razy USG wykazało że nerki są prawidłowe ( nawet w opisie mam że bardzo ładne). Badania krwi ma dość regularne mocznik waha się na poziomie 30-60 (najczesciej). Chciaż raz zdarzyło się , że miała mocznik 80 a kreatynina 1,6. Teraz kreatyna waha się od 1,1 do 1,3. Reszta wskaźników jak białko całkowite itd. są ok. No i lekarze mówią nam, że gdyby to była niewydolnośc nerek to wyniki byłyby znacznie gorsze. Sama nie wiem co o tym myśleć. Sunia dostawała ipakitne (połowę zalecanej dawki). Od tygodnia nie dostaje, odstawiłam, bo chcę się przekonać jak to z nią jest, czy mocznik skoczy czy nie. Bo jak skoczy, to niech mi nie wmawiają ci weci, że nerki są ok. Bo jeśli są ok to organizm powinien sam sobie radzić bez wspomagania. No ale przekonamy się koło 10-tego jak zrobimy badanie. Przepraszam, że tak długo ale musiałam dać sobie upust ... :(
-
No to [b]Tufi[/b] bardzo się cieszę, tak dalej trzymajcie. Mam do Ciebie pytanie odnosnie karmy trovet - w jakiej jest cenie i jak duże są opakowania? My na badanie wybieramy się za 1,5 tygodnia zobaczymy jakie bedą wyniki ( od tygodnia odstawiłam Ipakitine). Na razie nie widzę by sunia gorzej się czuła :wink:
-
Kiedy moja sunia miała badaną kupe w kierunku lambli to kazano mi zebrać kupe z 4-5 dni. Ja również regularnie badam kupy mojej suni w kierunku pasożytów (raz na 3 miesiące). Zawsze zbieram kupe z trzech kolejnych dni i koszt badania wynosi u nas 7 zł. Kiedy moja Taya była szczeniakiem i miała robaki to występowały objawy w postaci luźnych kup, chrząkała i zwracała.
-
My też dostałyśmy potwierdzenie i to już w czwartek :D
-
Czy orientuje się może ktoś o której w niedziele oceniane są malamuty?
-
Moja sunia Ipakitine dostaje od maja. Mocznik nam spadł i trzyma się w normie, tak samo kreatynina. Moja sunia ma 16 miesiecy. Od trzech miesięcy dostaje połowę zalecanej ilości i jest ok. U mnie duza puszka kosztyje 34 zł. Moja psica nie dostaje zadnych dodatkowych leków, jedyne co to zmniejszyłam jej jeszcze ilość mieska w posiłkach. Fakt ze u nas mocznik nigdy nie był tragicznie wysoki. Przy normie 40 my najwięcej miałyśmy 86, a kreatynina 1,6.
-
Moja sunia równiez miała zaburzenia hormonalne. Pierwszą cieczke dostała w lutym, potem pojawiła się ciąża urojona a już w maju dostała drugą cieczkę po której znów przerabialiśmy ciażę urojoną. Zrobilismu USG, wymaz i badanie hormonów. USG i wymaz wyszły ok natomiast poziom hormonów sunia miała wysoki. Lekarz zalecił poczekać do następnej cieczki i zobaczyć czy się to unormuje, bo suka cały czas jeszcze dojrzewa. No i jak do tej pory jest ok, czekamy na kolejną cieczkę i to co przyniesie.
-
Masz rację Flaire. Wyraziłam się mało precyzyjnie. Tak przecież jest np. w przypadku wilczarzy, które nie maja raczej tej przypadłości ( w końcu to charty) a np. basseta, które mimo że nie są duże to przecież narażone są na dysplazję. Ja poza dozowaniem ruchu starałam się też w naszym okresie szczenięcym :wink: by moja sunia nie przybierała zbyt szybko na wadze.
-
Pisałam, że dotyczy to dużych ras dlatego że w tym przypadku pewna jestem, że zbyt wczesny wysiłek fizyczny źle wpływa na rozwój tych psów. Jeśli chodzi o mniejsze rasy to nie jestem tak oczytana 8) Pamiętam jak mówił mi ortopeda, że u młodych psów mikrourazy mogą powodować nawet zabawy z innymi psiiakami. Wtedy pies gwałtownie się zatrzymuje, robi nagłe zwroty skacze itd. Dlatego nawet jak idzie o zabawy to sugerowano nam by zachować rozsadek. Dlatego uważam, że 1,5 h dziennie biegu przy rowerze to stanowczo za wiele dla tak młodego psa.
-
Z tego co mi wiadomo póki psiak rośnie należy go oszczędzać i nie zmuszać do wysiłku jak np. bieg przy rowerze. I nie jest to mit. Ja mam akurat psa dużej rasy i nam wyraźnie powiedziano że bieganie przy rowerze możemy rozpocząc kiedy sunia skończy 15 miesięcy i wiadomo że na poczatku delikatnie ją przyzwyczajać. A co do szczeniaków to ortopeda powiedział mi, że szczeniaki nie do końca potrafią sobie dawkować ruch i czasem przeceniają swoje możliwości dlatego ich szaleństwa powinniśmy kontrolować.
-
Bardzo mi przykro :(
-
[b]eve66[/b] dzisiaj idziemy do naszej wet, bo dopiero od dziś jest. Więc idziemy z nowymi wynikami. A we wtrorek wybieram się z sunią do dr Popiela na Kliniki - mam tylko nadzieję, że nie jest aktualnie na urlopie. Nowe wyniki jakie ostattnio zrobiłam są następujace: Mocznik 47 mg/dl Kreatynina 1,4 mg/dl Białko całkowite 5,1 g/dl Fosfor niorg. 2,5 mg/dl Z tego co ja widzę to fosfor jest trochę niski ale to chyba ze wzgledu na to, że sunia dostaje Ipakitine . Jeśli chodzi o to co moze być mojej suni to, to jedna osoba z dogomanii podsunęła mi chorobę Addisona - niewydolność kory nadnerczy.Dzieki Kensy :wink: Poczytałam trochę na temat objawów tej choroby i wiele się zgadza (ale sa to wszystko objawy niespecyficzne) np. wymioty, luźne stolce, wzdęcia czy plamiste przebarwieia śluzówek. Poczatkowo choroba daje objawy podobne jak ze strony nerek czyli podwyższony mocznik i kreatyninę. Jednak by wiedziec czy isc w tą strone to trzeba zrobic dodatkowe badania, bo objawami choroby są nieprawidłowe wyniki EKG oraz podwyższony poziom potasu i niski poziom sodu. Niestety moja sunia nie miała badanych tych parametrów. [/b]
-
[b]Flaire[/b] chyba niezbyt uważnie przeczytałam :oops: albo moja reakcja wynikła z tego, że odrazu właczyło mi się czerwone światełko po tym co spotkało mnie na Klinikach ze strony dwóch lekarzy :evil:
-
[b]Flaire[/b] ja też się cały czas zastanawiam czy to na pewno nerki i czy inne jej dolegliwości nie są ze sobą powiązane. Dlatego też pisałam o innych dolegliwościach a nie tylko o moczniku.Tyle że po przejściu z suchego na BARF juz po dwóch dniach kupy były piekne :D Tak dla mnie po tym co było wcześniej nawet kupa miojego psa moze być piekna i sprawia mi to ogromna radosc kiedy tak jest :wink: Kiedy tak Barfowalismy to zapomniałam o jakichkolwiek problemach ze strony układu pokarmowego (a trwało to jakieś półtora miesiąca). Niestety badanie krwi pokazało, że jest jak jest.. [quote]We Wrocławiu masz bodaj najlepszą w Polsce uczelnię weterynaryjną. [/quote] ale to zależy na kogo się trafi, bo przepraszam za wyrażenie, ale partaczy tam nie brakuje. Na pierwsze badanie krwi poszłam tam, bo nasza wet była na urlopie, kolesia który nas prowadził interesowało tylko to czy zapłaciłam za kroplówke i leki, czy nie. Jak chodziłam z nią tam przez pare dni na kroplówki, to mówił mi tylko dzień dobry i kasował, a kroplówki podawały inne osoby. Poza tym kazano mi przy pierwszej wizycie udać się na półożnictwo i zobaczyć co tam z jej narządami (to odnośnie tych cieczek). Lekarz na USG stwierdził początki ropomacicza, wpisał w ksiazeczke że jest płyn, ze macica powiększona, rogi itd.... kazał sterylizować w najblizszych dniach ( to było ok dwa tygodnie po cieczce!!). Ale poszłam na konsultacje do dr Nieżańskiego, którego uważam za autorytet w tej dziedzinie i zrobił wtedy cytologie, która wyszła ok, USG też pokazało że wszystko ok. A było to na drugi dzień po pierwszym badaniu!!! Wiec odnośnie lekarzy na Klinikach to nie wrzucałabym ich do jednego worka, bo są tu i świetni specjalisci ale i partaczy nie brakuje. Myślę jednak [b]Flaire[/b] że masz rację, dlatego wybieramy się na konsultacje. Jutro będę miała nowe wyniki badania krwi zobaczymy co wyjdzie.
-
Moja sunia również nie przechodzi obojętnie obok ludzkich odchodów i stwierdzam, że podawanie Rumen Tabs i żwaczy nam nie pomogło. Dlatego też unikamy miejsc w których mogłaby znaleźc takie smakołyki, a jeśli już w takowe miejsa się udajemy, to psa niestety ze smyczy nie spuszczam.
-
Powiem tak sunia miała badane : AspAT, ALAT i A-amylazę i te wyniki były ok, czy zatem powinnam zbadać tą trypsynę? [b]Maw[/b] moja sunia ma ograniczoną ilośc mięsa, nabiału wcale jej nie daję bo po nabiala miała rozwolnienie. Jednak ograniczając mięso musiałam jej cos w zamian zaproponować, bo sunia chodziła głodna. Nasz wet kazał dlatego dawać jej ryż. Sunia dostaje surowe jak idzie o mięso, gotowany ryż i płatki kukurydziane, a przez dwa tygodnie dostawała raz dziennie karme Royal Renal ale własnie przypłacilismy to znów objawami ze strony układu pokarmowego. Kiedy była wyłacznie na BARF problemy z przewodem pokarmowym minęły, nie było nic, dopiero jak musiałam zaczac jej ograniczac i podawac resztę to zaczęło się znów.
-
Własnie odebrałam wyniki z posiewu moczu - mocz jest czysty nie ma żadnych bakterii. Cieszy mnie to, ale dalej jesteśmy w punkcie wyjścia .. [b]Cortina[/b] czy Twój psiak dostaje jakieś leki, albo ma dietę specjalną? Bo u mnie dieta to kolejny wielki problem :(
-
Ostrzegam lojalnie, że będzie to przydługawe... Mam problem z moją sunią (ma prawie 14 miesięcy), jest to niestety chorowity AM ale teraz to już przechodzi samą siebie. Zacznę od poczatku. Sunia miała ciagłe problemy z przewodem pokarmowym o których udało nam się zapomnieć kiedy przeszliśmy na BARF (był to kwiecień). W maju zrobiliśmy kontrole badanie krwi i wielkie było moje zdziwienie kidy okazało się że moja sunia ma wysoki poziom mocznika we krwi. Wyniki były następujace: Mocznik 17,8 nmol/l (norma w tych jednostkach 3,3-8,9 nmol/l), reszta wskaźników była w normie: Kreatynina 111 umol/l (norma 88-159) Białko całkowite 59,5 g/l (norma 48-78 ) Albuminy 29 g/l (norma 25-35) Fosfor nieorg. 1,75 mmol/l (norma0,94-2,87) Psica dostawała kroplówki i po trzech dniach mocznik spadł do 14 nmol/l. W tym czasie miała robione dwa razy USG , które nic nie wykazało (Nerki wielkości 7 x 3,5 cm, struktura nerek prawidłowa). Pozostałe narządy bez zmian. W tym czasie wróciła z urlopu nasza pani dr wiec wróciłyśmy do niej i po 8 kroplówkach zrobiłysmy kolejne kontrolne badanie, mocznik wyszedł 50 mg/dl (norma 15-40), reszta parametrów ok. Pierwszy lekarz u którego robiłyśmy badanie krwi nic nie był w stanie powiedzieć na temat eweentualnej przyczyny, nasza pani dr doszukiwała sie przyczyn w diecie (psica dostawała duzo mięsa i kości). Ustaliłyśmy ze jak będą takie upały to co drugi dzień będziemy ja nawadniać i zmienimy nieco dietę (ograniczyłyśmy miesko i wprowadziłyśmy wypełniacz w postaci ryżu i płatków kukurydzianych). Po 10 dniach zrobiliśmy badanie krwi i okazało się , że nieszczęsny mocznik wynosi znów 80 mg/dl (przypomnę ze norma jest do 40), tyle że tym razem i keratynina była wysoka 2,0 mg/dl (norma 0,6-1,2). I znów kroplówki, do tego raz dziennie karma dla nerkowców i środek o nazwie IPAKITINE. W czwartek mijaja 2 tyg od ostatniego badania krwi, więc znów zrobimy kontrolę. Tylko ze nikt nie ma pojecia co moze być przyczyną:( Boję się że znów będzie ok, a jak przestaniemy dawać kroplówki to mocznik znów skoczy. No i mamy problem z dietą, od kiedy pies dostaje raz dziennie karmę i wypełniacze kupy sa tragiczne. Takich ilości śluzu w jej kupie nigdy wcześniej nie było, znów puszcza gazy do tego pies jest cały czas strasznie pobudzony i jakby rozpierała ją energia. Zrobilismy kontrolne badanie kału na pasozyty i takowych nie ma. Dodam jeszcze, ze było robione badanie moczu, wyszło w nim trochę bakteri więc zrobiony został na wszelki wypadek posiew, dziś będę znała wyniki. Czy ktos z was ma moze pomysł co to moze być? Skad ten mocznik?? Powiem jeszcze że sunia ma zaburzenia hormonalne - 9 luty pierwsza cieczka potem ciaza urojona, 14 maj druga cieczka, teraz właśnie kończy nam się druga ciaza urojona. Od tych zaburzeń hormonalnych jak pies zaczal sypac się w styczniu tak do teraz to trwa:( Bylismy u połoznika miała USG, cytologie i poziom hormonów badany. USG ok, cytologia tez, a poziom hormonów wysoki, ale podobno czasem tak bywa więc kazano uzbroić się w cierpliwość i poczekac do następnej cieczki i zobaczyć czy się to uspokoi, jednak lekarz wykluczył ze może to mieć zwiazek z mocznikiem. Ja już nie wiem sama o co chodzi...
-
[b]Alina1[/b] pytanie pierwsze skąd jesteś? Pies mojej znajomej miał pałeczkę ropy błękitnej, dwóch wetów mówiło jej żeby go uspiła, bo szanse na wyleczenie prawie zerowe i że cała rodzina może się rozchorować, ale ona ich nie posłuchała i całe szczęście !!!!! Znalazł się wspaniały lekarz który wyprowadził pisaka z tej paskudnej choroby. Co prawda leczenie trwało dość długo i czasem wydawało się że nie ma żadnych efektów ale się udało wyleczyć psiaka. Dlatego nie poddawaj się po pierwszych niepowodzeniach.
-
No ja na temat gotowanego czytałam tak " Według podręczników psiego żywienia pies potrzebuje dziennie około 20 g mięsa na kilogram masy ciała, młody pies o 50% więcej" ale myslę że jest to sprawa indywidualna i psa po prostu nalezy obserwować :wink:
-
A moźe ma ktoś namiary na wrocławskie "paśniki", chodzi mi o mięsko i kości poza drobiem??. My też zaczęliśmy barfowć - jesteśmy początkujacy - tydzień na naszym liczniku jutro stuknie :wink:
-
[quote] W końcu kupilam ksiażkę twórcy owej diety i już nie mam wątpliwości.[/quote] mam pytanie - gdzie udało Ci się dostać ksiazkę?