-
Posts
247 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ana
-
zgadzam się z Tobą [B]mała czarna [/B]- to stwierdzenie też zwróciło moją uwagę ...
-
8-miesięczna sunia Malamuta ma już dom!!! Czekamy na wieści
ana replied to darunia-puma's topic in Już w nowym domu
Może to moja przesadna ostrożność, ale jestem zdania że lepiej dmuchać na zimne i poczekałabym jakiś czas z adopcją przez tych Państwa kolejnego psiaka. Malamuty i Husky to naprawdę specyficzne psy i zanim ktoś zdecyduje się na kolejnego, powinien trochę odczekać, zapoznać się dobrze z rasą, ułożyć sobie współżycie i potem ewentualnie decydować się na kolejnego. Wielką tragedię można wyrządzić i sobie i psu kierujac się impulsem, czy tym, że wydaje nam się że mamy odpowiednie warunki, bo w przypadku tych ras to naprawdę nie jest wszystko... Radziłabym wszystkim, którzy decyduja się na te psiaki dobrze poczytać te linki i nie ma tutaj przesady. Uważam że podstawą udanej adopcji jest adopcja [B]świadoma.[/B] Można oczywiscie trafić na egzemplarz całkowicie odbiegający od wzorca, ale należy pamiętać, że nie jest to cechą charakterystyczną tych ras [url]http://www.bezdomneszpice.pl/zniszczenia.html[/url] [url]http://www.klubmalamuta.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=172&Itemid=50[/url] -
8-miesięczna sunia Malamuta ma już dom!!! Czekamy na wieści
ana replied to darunia-puma's topic in Już w nowym domu
Zgadzam się z przedmówczyniami i coraz bardziej obawiam się o ta adopcję. Nie myślę tu tylko o kozach, ale też przede wszystkim o kotach... Moje malamuty też kiedyś nie reagowały na koty, aż do czasu kiedy jeden postanowił blisko podejść i dać w długą... Jak coś ucieka - należy gonić... od tego czasu skończyobre relacje moich futer z kotami... Malamuty to bardzo specyficzna rasa i dlatego znalezienie odpowiedniego domku nie jest łatwą sprawą... Trzymam bardzo mocno kciuki za sunię i jej nowy dom. -
8-miesięczna sunia Malamuta ma już dom!!! Czekamy na wieści
ana replied to darunia-puma's topic in Już w nowym domu
Napisała do mnie dziewczyna z adopcji malamutów, ma się z Tobą darunia-puma skontaktować w tej sprawie. Mam nadzieję, że coś się ruszy, bo serce pęka jak patrzy się na tego malamuciego jeszcze dzieciaczka:-( -
8-miesięczna sunia Malamuta ma już dom!!! Czekamy na wieści
ana replied to darunia-puma's topic in Już w nowym domu
Wysłałam maila w tej sprawie na adpocje malamutow. Trzeba faktycznie uporządkować informacje i obrać jakiś konkretny plan działania. -
Ludzie czy Wam się coś nie pomieszało? Potraficie czytać ze zrozumieniem? Przytoczę tu wypowiedź [B]loll_i_pop[/B] w całości bo chyba nie wszyscy dobrze ją przeczytali "szczerze wspolczuje autorce tego watku szukajacej pomocy. ja niedawno przygarnelam psa i poki co zauwazylam, ze pies jest bojazliwy i szczeka, gdy wychodze, weszlam wiec na dogomanie, na forum, gdzie zdawac by sie moglo, ze ludzie rozumni przebywaja i sobie wzajemnie pomagaja, a spotkalam tutaj tragedie. nie czytacie czyichs wypowiedzi, wyciagacie wlasne wnioski. napadacie na dziewczyne nie wiedziec czemu, bo skoro pisze, ze robila wszystko dokladnie tak jak powinno byc, to chyba sobie sama ani psu na zlosc nie robi? prosi o pomoc. ma problem, a wy sie wynurzacie nie na temat. slyszlam juz wiele zlego o tym forum, ale to jest przegiecie. nie wstyd wam? :/ zniechecacie ludzi. " Czy jest tu gdzieś napisane, że udzieli rady w temacie? Bo mnie się wydaje, że przedstawiła opinię, co do sposobu w jaki traktowana jest osoba prosząca o pomoc! Więc przestańcie dręczyć dziewczynę, że ma podać złoty środek na rozwiązanie problemu z wyjącym psem. Zwłaszcza, że każdy kto miał czy ma podobny problem wie doskonale, że takiego środka nie ma. Autorka watku nie jest pierwszą lepszą małolatą i wiele zrobiła i robi by rozwiązać problem wycia psa. Łatwo jest udzielać rad innym i krytykować...
-
[URL="http://www.dogomania.pl/forum/member.php?u=99423"]oll_i_pop[/URL] - zgadzam się z Tobą. Od wielu lat jestem na tym forum. Dużo czytam ale raczej mało piszę i Twoje obserwacje są bardzo słuszne. Publiczne linczowanie i bezlitosna, zaślepiona krytyka ludzi zwracajacych się z prośbą o pomoc to tutaj rutyna niestety... Wielu dogomniaków którzy mieli coś mądrego do powiedzenia opuściło to forum niestety. Jednak ocenianie i grupowe sądzenie ludzi to takie ... polskie... D&J, bardzo Ci współczuję, zwłaszcza, że czytam jak wiele już starałaś się zrobić, a wiem co to wyjący godzinami pies... Trzymam za Was mocno kciuki.
-
TERIER! Mały Edek w DT. Szukamy domku. MA SUPER DOM
ana replied to Pianka's topic in Już w nowym domu
Czy mogę prosić o numer konta na pw? -
Chciałam zapytać czy dry bed'y nadają się jako legowisko samo w sobie? mam na myśli to czy mogą być bezpośrednio na podłodze (w moim przypadku na kaflach lub wykładzinie) a nie koniecznie na jakimś materacu?
-
No to i ja się wypowiem. Mojego drugiego psa czyli Seth'a postanowiłam spróbować karmić Wolfsblut'em. Seth jest psem zupełnie innym niż Taya - lubi grymasić przy jedzeniu i mimo obecnej konkurencji do miski zdarzało mu się odmawiać posiłków (zwłaszcza śniadania). Teraz zaczynamy drugi worek karmy i psiak ma fantastyczny apetyt, wymiata michę do czysta co bardzo mnie cieszy:sweetCyb: Poza tym kupy są jak najbardziej w porządku,nie ma atrakcji w postaci bąków, sierść piękna i błyszcząca (mam nadzieje, że będzie to też miało odbicie w długości okresu "sypania" się), no i mam wrażenie, że znikają mu modzele z którymi do tej pory mimo różrnych mazideł i środków nie mogliśmy sobie poradzić. Chyba pokuszę się po sezonie (moje psy biegają w zaprzęgu) na wypróbowanie Wolfsblut'a z Tayą, tyle że to suka z problemami ze strony układu pokarmowego i do dzisiaj poza RC Intenstinale, każda próba innj karmy kończyła się fiaskiem (łącznie z ostatnim eksperymentem z Timberwolf'em). RC jednak nie poboba mi się pod względem składu i tego czym jest koserwowany... Póki co z Wolfsblut'a jestem bardzo zaowolona.
-
Kurcze już mniejsza o to, że ceny znów wzrosną choć to też jest dotkliwe( bo faktycznie w pierwszej połowie roku za Intenstinala 14kg płaciłam 200 zł, tak teraz 225 zł i ma być znów kolejna podwyżka) ale jeszcze bardziej martwi mnie to, co piszecie o jakości karmy:-( Moja Taya to psiak z problemami żywieniowymi i przerabiałyśmy w jej prawie 5-cio letnim życiu wiele karm i jest to jedyna karma po której kupy są ok, wyniki badań również i nie ma problemu z bąkami. Jakiś czas temu zachęcona tym, co wyczytałam jak i składem pokusiłam się by wypróbować karmę Timberwolf (bo choć od półtora roku karmię ją Royal Intenstinal, to po przeczytaniu różnych rzeczy miewam napady watpliwości co do tej karmy) no i strzał okazał się kulą w płot - myslałam, że sunia zagazuje nas wszystkich. Dobrze, że mam drugiego piesa, który dokończył worek, a z sunią wrociliśmy szybko do Royala. Jak z Intenstinala będzie trzeba zrezygnować bo spadnie jakość, to już nie wiem czym będę karmiła swoją Niunię:shake:
-
Moja Taya jada Intenstinala - kupuję w workach po 14 kg, bo to duża sunia:lol:
-
Czy wiadomo jakiego rzędu będą te podwyżki? Nie powiem żeby ucieszyła mnie ta wiadomość:-(
-
[quote name='jacek--']witam:lol: ten leżący malamut to jest chyba mój "FREDI":angryy:[/quote] Zgadza się Jacuś to Fredi, widzę też na tej fotce plecy mojej siedzącej Tayi :loveu: zresztą w szelkach Freda...
-
Tak suczka jest bezpieczna, cały czas przebywa u tych ludzi i zostanie u nich dopóki nie znajdzie się dla niej nowy domek.
-
Sześciotygodniowa suczka w typie Siberian Husky (bez rodowodu) szuka nowego domu. Sunia została kupiona przez dziecko bez wiedzy rodziców:angryy:. Postaram się dziś zdobyć więcej informacji.
-
[B]HUSKYTEAM[/B] na tych zawodach właśnie w zaprzęgu Marcina biega moja sunia AM. Na zdjęciu moja sunia obrócona jest pleckami, poznaję po szelkach :P Czy masz może więcej fotek? Treningi i każde zawody to dla niej ogromna radocha. Często mam wrażenie, że kiedy w domu pakuję ją na treningi a potem odstawiam na jej miejsce w przyczepie jest szczęsliwsza niż kiedy zabieramy ją potem do domku:roll:
-
[B]Katerinas[/B] trzymam mocno kciuki za [B]Gajkę[/B] i mocno Wam kibicuję. Ja myślę, że dieta dieta ale w momencie kiedy sunia nic nie je od 8 dni, to można jej trochę pofolgować. [B]Jagoda[/B] czy ja też mogłabym prosić o linka do tej strony na prive? Myślałam, że kupując Troveta za 150 zł to super cena, ale widzę że można taniej ;) Będę wdzięczna
-
Dawno nic nie pisałam, bo kiepsko stoję za czasem, ale cały czas uważnie śledzę ten wątek, gdyż dotyczy on bezpośrednio mojej niuni. Kati bardzo mi przykro z powodu Raptusa :-( [*] Katerinas trzymam za Was kciuki, wymiziaj mocno Gajkę. Przypomnę że mam malamutkę(2,5 roku) choruje na dystrofię nerek - w ciągu roku pomniejszyły się o 1,5 cm każda, no i choroba najprawdopodobniej będzie postępować. W najblizszym czasie będziemy robic kontrolne usg i będe wiedziała więcej. Co miesiąc kontrolujemy krew (mocznik+kreatynina). Wyniki mamy różne, ale nie jest źle. Ostatnie wyniki b. dobre mocznik 22, kreatynina 1,6. Ale to się zmienia - jedneg miesiąca jest super, a w kolejnym już wyniki są złe. Moja sunia karmiona jest Trovetem od marca i powiem że bardzo chwalę sobie ta karme. Do tego dostaje Ipakitine ale trdoche mniejsze dawki niż zalecane z uwagi na nienajgorsze wyniki.
-
Saba, Kreska, Mejk i inni -STRACH PRZED I ULGA PO STERYLCE
ana replied to PIKA's topic in Sterylizacja
No to najwyższy czas żbyśmy i my dopisały się do tego tematu. Dzisiaj mija 6 doba po sterylce mojej suni :) Długo zastanawiałam się nad tym zabiegiem, ale w końcu po rozmowach z wetami, po przeczytaniu wielu rzeczy zdecydowałam się. Moja sunia choruje na nerki, o czym pisałam w topiku dla nerkowców. Taya ma chorobę wrodzoną nerek, które po prostu się zmniejszają. Dzięki lekom i diecie, udaje nam się od jakiegoś czasu utrzymać wyniki w normie i żyć też w miarę normalnie. Z uwagi na jej ciagłe zaburzenia hormonalne i ryzyko ropomacicza zdecydowaliśmy się na zabieg, kiedy nerki jeszcze dobrze sobie radzą. Jak chodzi o sterylizację, to powiem, że ciesze się że jesteśmy już po. Pierwszy dzień i noc po zabiegu to była tragedia, ale z dnia na dzień jest coraz lepiej! Dzisiaj gdyby nie szwy, fakt, że muszę hamować ją na spacerkach i musiałam pochować w domu zabawki nie powiedziałabym, że w czwartek miała operacje:) -
Film bardzo mi się podobał, naprawdę wzruszający. Jeszcze długo po obejrzeniu go ściskało mnie w gardle. Oczy jak można się domyśleć przez większość filmu inetensywnie mi się pociły...
-
Cały czas śledziłam Waszą walkę i mocno trzymałam kciuki. Podziwiam to, że byliście tacy dzielni. Staram się brać z Was przykład, chociaż ja dopiero uczę się żyć z wyrokiem. Bardzo mi przykro, że tak szybko musieliście pożegnać PRZYJACIELA. Teraz na pewno jest mu dobrze i będzie na Was czekał za TM.
-
Ja właśnie na Rolniczej Robiłam badania USG. I od wetów wiem, że jest to choroba wrodzona o podłożu genetycznym. Ciągle się łudze, że to może jednak nie to.. [B]Toller-Fox[/B] a pamietasz może nazwisko przyjmujących Was wetów?
-
Mam do Was takie pytanie, czy ktos spotkał się może już z dystrofią nerek (z ich zanikaniem)? Szukałam troche po necie ale nie udało mi się zbyt wile znaleźć na ten temat. U nas sprawa wygląda tak, że po ostatnim USG lekarz stwierdził, że nerki mojej suni się pomniejszają z 7x3,5 i 7,1x3,5 na 5,8x3,5 i 5,4x3,5:shake: kora jest dwuwarstwowa i dystroficzna. Po analizie wszystkich badań krwi, które wykonywane były regularnie co miesiąc i badaniach USG prognozy są mało optymistyczne. Pierwsze badanie krwi moja sunia miała robione w wieku 7 miesięcy i okazuje się że już wtedy miała mocznik powyżej normy - 64 (norma w tych jednostkach jest do 40) tylko że jakoś uszło to uwadze weterynarza:angryy: Potem mocznik się wahał i przez ostatni dłuższy czas był w normie. Robione w zeszłym roku USG wykazało że wszystko jest ok poza tym że nerki troche małe, ale ich struktura była prawidłowa. No a teraz ehh. Z tego co się dowiedziałam jest to choroba wrodzona o podłożu genetycznym. Wiem że może się ona posuwać w kierunku zniku lub marskości nerek:-( Teraz robimy wszystko by wyniki doszły do normy. Mocznik mamy 68 a kreatyninę 1,8. Sunia dostaje karmę TROVET RID dla nerkowców i ipakitine. Moja niunia za 10 dni skończy dwa latka.
-
Bardzo mi przykro. Szczerze współczuję. Te choroby nerek to jakaś masakra. Myślałam, że już nigdy więcej nie napiszę o swoim psie w tym topiku, a jednak:shake: W zeszłym roku mieliśmy problem z mocznikiem o czym pisałam wczesniej, ale po paru miesiącach wszystko wróciło do normy i pies żył całkiem normalnie. Niestety ostatnie badania kontrolne znów okazały się być złe. Kolejny raz zrobiliśmy USG. Niby wszystko wyglądało całkiem ok, struktura nerek prawidłowa, ale nerki trochę małe jak na takiego psiaka. Niestety po porównaniu wyników USG - aktualnych z zeszłorocznymi okazało się, że nerki zmniejszyły się o centymetr ... Eh