Jump to content
Dogomania

jborowy

Members
  • Posts

    700
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jborowy

  1. Wojtek - ja też być taki, dlatego medionem już prawie wcale się nie posługiwać.
  2. Z ostatniego tchnienia, reanimowanego mediona wydobyłem zdjęcie czapli z keraczką na Mistrzostwach Polski Agility. Wind - medion nie jest aparatem dla przeciętnych, tylko jednostki doskonałe docenią jego doskonałość.
  3. No to jeszcze, ulubione zajęcie Evitki: droczenie się z Mosiem. Zdjecie marne bo robione mydelniczką, niestety.
  4. Fuka - emalia to właśnie konto (pocztowe). Najważniejsze, że działa. Wynalazłem jeszcze duży album na www.imagestation.com i wklejam testowe zdjęcie łotra Asika: obaczymy jak długo będzie go widać.
  5. Niestety, darmowy fotoalbum jest związany z kontem (niekoniecznie, ale przeważnie pocztowym) na danym portalu. Ale możesz w danym portalu założyć nieskończoną ilość kont, aż się sama pogubisz. Np. weridiana@interia.pl; weridiana1@interia.pl; weridiana....@interia.pl aż Ci sie znudzi. Później logując się do odpowiedniego konta pocztowego uzyskujesz dostęp do związanego z tym kontem albumu. Możesz jeszcze zapytać na fotograficznych grupach dyskusyjnych, ale tam wskażą Ci albo bardzo poważne albumy (dla artystów fotografików), albo darmowe na zagranicznych portalach, ale te są bezpłatne przeważnie przez miesiąc, później trzeba wpłacić kasę lub album likwidują.
  6. Jest na to rada. Każdy album związany jest ze skrzynką pocztową i w każdym masz (chyba) 4 MB miejsca. Zakładasz kilka kont pocztowych i kilka powiązanych z nimi albumów. Ja na onecie mam 4 czyli 4x4= 16 MB. Można jeszcze zakładać albumy na innych portalach, ale wtedy łatwo sie pogubić, np wiem, że gdzieś w sieci mam jeszcze trzy albumy, ale sobie nie zapisałem adresów i nie mogę już ich znaleźć.
  7. KIRI - również witam, jesteś chyba nam winna trochę wiedzy nt. gdzie i z kim, jak Cię nie było. Zdecydowanie wolę wstawiać odsyłacze do stron, gdzie są moje zdjęcia niż pracowicie wpisywać linki, zajmować pamięć Szacownej Dogomanii i po paru minutach zobaczyć, że cała moja praca poszła w krzaki.
  8. Myśmy z Asikiem wczoraj wczołgali się na Połoninę Caryńską. Pogoda była świetna, tylko widoczność trochę słaba. Przy ogromnym wietrze utrzymywała się mgiełka, nieprawdopodobne, ale jednak. Więcej zdjęć, tutaj: http://www.pbase.com/jborowy/pol_car_2004 Wojtek - Tak mnie zachęciłeś, że tym razem wziąłem w góry tylko cyfrzaka. Przegrałem. Na podejściach, przez las jeszcze niczego nie podejżewałem, pstrykałem sobie, że hej. Ale na grani, górka pokazała co o moim sprzęcie myśli. Pełne słońce i wiatr, że głowę chce urwać. Niczego nie widzę na wyświetlaczu (a tam oprócz obrazu, mam jeszcze całe menu aparatu), nie widać czy diody kontrolne się świecą - więc nie mam zielonego pojęcia co jest nastawione i jaki tryb będzie wybrany, przez wiatr nie słyszę też sygnalizacji dźwiękowej aparatu co mnie dodatkowo dezinformuje. W efekcie ledwie kilka zdjęć mam ze szczytu. Pewnie trzeba nosić i cyfrę i analoga, bierze w łeb rozważanie o tym co jest lżejsze
  9. A dla poprawy nastrojów, wstawiam zdjątko (obowiązkowo cyfrowe), z cyklu "Asik rośnie" - bo nic innego nie ma do roboty. Jutro, jak się pogoda utrzyma to pogonimy na Połoninę Caryńską to dopiero będą zdjęcia.
  10. Wojtek - nie jest aż tak żle. Tradycja, tradycją ale postęp też jest. 1. Żaden skórzany pasek mi się nie wżyna, bo moje "zenki" i "praktusie" noszę na przepięknym, bajeranckim, szerokim na 3,5 cm czarnym pasku z czerwonymi lampasami po bokach i białym napisie "ZENITH" po środku. Dziewczyny na niego idą bardziej niż na pieska Asika. Mam jeszcze szerszy bo 5 cm pas ale jest jednolicie czarny i już nie tak bajerancki. 2. Brak zooma mnie nie wkurza. Noszę malutki (bo japoński) konwerter x2 i też nie wiele ważący obiektyw "szerszy" MIR 38mm. Jako podstawowego obiektywu od trzydziestu lat używam pancolara 1.8/50 Carl Zeiss (cały czas tego samego). Czyli mam zakres ogniskowych od 38 do 100 mm. Dłuższa ogniskowa jest bez sensu przy chodzeniu w górach bo po przejściu pierwszych 100 metrów już i tak nic sensownego nie zrobisz "z ręki" czyli bez statywu . W sumie w podstawowym ciężarze do noszenia w górach mam od 1200 do 1450 gramów (przeważone), w zależności od tego jakie "body" zabieram i ile filmów. Oczywiście, że jest to dużo więcej niż waga typowego cyfrzaka. Ale jest to wszystko co potrzebujesz, niezależnie od tego czy idziesz : "na górkę i z powrotem", czy na kilka dni, czy w Polsce czy np. w pobliskiej Ukrainie. Nic nie musisz przygotowywać wcześniej, żadnego ładowania i sprawdzania akumulatorów, żadnych baterii zapasowych, ładowarek, zasilaczy do aparatu itp. Zważyłem mojego mediona 4.1 wraz z kompletnym osprzętem: wyszło 2380 gramów. Bez zapasowych akumulatorów. O wadze tego osprzętu często zapominamy porównując wagę analoga do cyfry. Jeszcze nie robiłem zdjęć cyfrowych w zimie, ale w instrukcji mam napisane bardzo jasno: zakres stosowania 0 do +40 deg C. Moją, niestety, już rozsypaną Prakticą LTL robiłem zdjęcia i w upale 45 (w cieniu) w Taszkiencie, Frunze, czy Ałma Acie i na mrozie -35 wysoko w Pamirze i Ałtaju. No to się strasznie rozpisałem. Oczywiście, po raz kolejny powtarzam, że nie mam zamiaru wykazywać wyższości jednej techniki nad drugą. Wiadomo, że przyszłość należy do cyfry. Tylko, że ta cyfra póki co, aby była niezawodna, jest jeszcze horendalnie droga i co może się wydawać szokujące - ciężka.
  11. Wind - to nie to forum. :wink:
  12. A teraz obiecany obrazek dla Wind i tych co też lubią aparaciki. Moja kolekcja analogów. Każdy działa i robi zdjęcia. Tylko do Kodak Baby Boxa już nie ma filmów - "chodził na taśmie 45 mm".
  13. No to kto ciekawy jak wygląda analog cyfrowo obrobiony (szczególnie zapraszam Wind), niech popatrzy tutaj: http://www.pbase.com/jborowy/terriers Cała seria zdjęć wykonana "nowiusieńkim" Zenkiem E (17,50 zł) na filmie Kodak VR 200 (5,50 zł). Zdjęcia oczywiscie celowo zmiejszone - oryginały mają wielkość ok 3000X2000 i rozdzielczość 1200 pci Może jeszcze wieczorem wsadzę coś specjalnego dla miłosników aparacików. Też szczególnie z myślą o Wind.
  14. Wojtek - jak mądrze licytujesz i się nie śpieszysz to na giełdzie Zenita E kupisz za 20 zł, za Zenita 12XP trzeba dać 60-70 zł. Więcej znajdziesz tutaj: http://www.allegro.pl/showcat.php?id=8972 Chyba nie ma sensu naprawiać.
  15. aga - spoko, to jest analog, efekty będą tak gdzieś za tydzień. Ach te dzisiejsze kobiety, wszystko by chciały zaraz i już.
  16. Nabyłem dzisiaj "nowy" sprzęt FED 5B ( Feliks Edwardowicz Dzierżyńskij) prod CCCP, rok prod 1964, więc chyba jeszcze na gwarancji. Rozdzielczość obiektywu: 6 Mpiksel. Potrzeby zasilania = 0. Niedługo pokażę próbki zdjęć.
  17. wind - jasne, że masz rację, ale niektórzy autorzy edytują exifa i wtedy może być zachowana informacja o nazwie psa. Na coś muszę liczyć, bo jak inaczej znajdę? PS Ja robię dużo zdjęć analogiem marki Zenit lub Praktica i w exifie jak chcę jest podane, że to np zenit i inne dane włącznie z nazwą skanera, ktorym robiłem plik jpg.
  18. nitencjo - tak właśnie robię i skutek mizerny. Problem polega chyba na tym, że plik ze zdjęciem PSA wcale nie musi się nazywać PIES.jpg itp. Musiałbym posługiwać się wyszukiwarką, która potrafi odczytywać dane (metadata) z exifa plików jpg. A takiej wyszukiwarki nie mam, może Ty wiesz gdzie taką dorwać.
  19. W sumie, nic nie wiadomo. Weterynarz twierdzi, że wszystko było w porządku - faktycznie oddał sunię wybudzoną i z ochotą do życia. Na dodatek, włąscicielka suni to wieloletni i doswiadczony lekarz anastezjolog (ludzki). Przypuszcza się, że sunia nie przetrzymała tzw stresu pozabiegowego. Przykre bardzo.
  20. Szukam na necie zdjęć starszych i już nie żyjących welshy. Pytałem na "terierach walijskich" ale tam chyba jeszcze trwają wakacje. Może tu ktoś wie gdzie szukać???
  21. A mnie jest strasznie głupio i przykro. Pochwaliłem zamiar sterylizacji znajomej suczki, nawet pomagałem w transporcie. cały zabieg udał sie bardzo dobrze, ale sunia następnego dnia zdechła. Juz nic nikomu nie będę radził w sprawach wet.
  22. Może też być tak jak u mojej Diry. Wiekszość okresu cieczki jest niezauważalna, nawet dla psów, dopiero faza ostatnia (płodna) się uwidacznia.
  23. O!! Jaki fajny scavinian terrier!!
  24. A tu niespodzianka! Zdjęcie niby normalne: Pani Borowa z pieskiem Astorem, przedzierają się przez haszcze Bieszczadów. Jest jednak coś niezwykle intrygującego w tym ujęciu, pomijając oczywiście wrodzony urok Pani Borowej i psa Astora. Płaskość głębi ostrości spowodowała bardziej "urokliwy" klimat zdjęcia. Fotka została zrobiona aparatem zenit E, kupionym na giełdzie za kwotę 17,50 zł, pstrykałem z odległości ponad 1000 m !!!! przy zastosowaniu obiektywu Zeiss Sonar 180 + telekonwerter x2 i filmu kodak V200. To co widzicie jest skanem (wtórną fotką) zrobioną aparatem Medion wprost z negatywu. Cyfrowo jest "czyste" czyli , że nic nie jest zbajerowane. Wstawiam to zdjęcie dla przypomnienia, że naturalne zawsze jest lepsze od wirualnego, czegokolwiek by to dotyczyczyło.
×
×
  • Create New...