-
Posts
700 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jborowy
-
A ja nie mam "cyfrówki" i jakoś sobie radzę!!!
-
KaSia&...... Wszystkie uwagi przytoczone wcześniej są jak najbardziej na miejscu. Ja jako tzw chłopek/roztropek radziłbym jeszcze pokombinować trochę w ten sposób aby kupić gotową obrożę i szeleczki a do tego w sklepie, nomen omen , budowlanym kupić trochę linek i zaczepów. Takie, niezwykle mocne linki kosztują około 1 PLN za metr a zaczepy są po ca 2 PLN. W ten sposób za naprawdę bardzo małe pieniądze można skompletować sobie cały zestaw smycz, od spacerowych po wyczynowe i do tego jeszcze w różnych kolorach.
-
już się poprawiam i walę jak leci: Na razie pewnie wystarczy
-
aga - nie jest tak żle, tylko mi się pozajączkowało i kilka zdjęć walnąłem do terierów walijskich zamiast tutaj
-
Pepi też zdobył Górę Królewską. reszta zdjęć w moich fotoalbumach na onecie
-
Może później. Na ten sam pomysł wpadła Pani Borowa i właśnie goni mnie do roboty.
-
Spieszę donieść, że uporządkowałem swoje fotoalbumy. Wszystkie mają i będą mieć w tytule słowo: "teriery". Teraz wystarczy na onet.pl w dziale "ludzie" i dalej "fotoalbumy" w wyszukiwarce wpisać: teriery zaznaczyć opcję "w tytułach" i już macie dostęp do wszystkich moich psich zdjęć.
-
bartek_yo Masz słuszne obawy. Zakładając nawet, że sprzedawca jest uczciwy i nie wciska Ci kitu, to przetrzymywanie karmy w otwartym worku jest karygodne. Ostatnio widziałem nawet specjalne zasobniki do sprzedawania karmy luzem. Przetrzymywanie karmy przy stałym dostępie powietrza powoduje jej utlenianie (starzenie) i czyni ją mniej przydatną dla psiora. Jeżeli zdecydowałeś się na zakup droższej karmy to musisz wymagać aby spełniała ona wszystkie wymagania. Runa A dlaczego nie możesz sobie kazać pokazać daty ważności z dużego worka? Inna sprawa, że nie wiesz czy karma nie jest przesypywana z innego.
-
Cudo.Aż się zapomina o łagodnym przebiegu zimy tej wiosny.
-
No i jeszcze Pepi w "ataku" na Dirę.
-
A mówili, że welshe nie radzą sobie przy grze w kosza.
-
czym i w jaki sposób bawią się Wasze teriery?
jborowy replied to jborowy's topic in Airedale terrier
A mówili, że welshe nie radzą sobie przy grze w kosza -
Masz rację, tylko, że z powodu czyjejś nieobecności organizator nie ponosi żadnych strat ( za wyjatkiem wydanego katalogu i paru papierków, co ocenam na góra 10 zł). Nie ma tylko spodziewanych zysków. Całkiem sprawiedliwym by było ustanowienie jakiejś opłaty ryczałtowej np. 15 zł a nie domagania się pełnej wpłaty.
-
No i co widać efekty?
-
Sprawa chusteczek jest jasna. Pies nie będzie jadł czystej chusteczki bo lignina (czy też fachowo mówiąc lignity) nie są mu do niczego potrzebne. Jego organizm tego nie potrzebuje i pies o tym dobrze wie bo już kiedyś (w szczenięctwie) na pewno zjadł taką chusteczke, kartkę papieru czy kawałek drewna. Natomiast zużyta chusteczka: to jest wyzwanie - ileż tam nowych zapachów i nieznanych wrażeń ? Ja oduczyłem, poprzez komendę "zostaw", początkowo połączoną z szarpnięciem smyczy. Ta komenda jest u nas dość uniwersalna zresztą, po ludzku oznacza ona: natychmiast przestań robić to co robisz. Dla odprężenia:przypomiał mi się taki stary kawał. Zona dzwoni do męża przebywającego na tzw. delegacji: Słuchaj kochanie, nie wiem co w tej chwili robisz, ale jak nie chcesz rozwodu to w tej chwili przestań.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
jborowy replied to a topic in Airedale terrier
Gratulacje. :angel: :angel: :angel: Zyczę dużo zdrowia Flaire no i psiakom. A jakie są nagrody za zajęcie 2 miejsca? Duży worek przygotować? -
PIKA i Twój psior ma rację, że woli surowe. Przecież w wygotowanej kości już nic nie ma. Można się nią co najwyżej pobawić.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
jborowy replied to a topic in Airedale terrier
A co to takiego, nigdy o tym nie słyszałem? Gdzie mozna o tym więcej poczytać? -
No i jeszcze jedno. Jak zgłosisz psa na wystawę a z różnych względów nie pojedziesz to za tę wystawę i tak musisz zapłacić. Oddziały ZK pokupowały sobie komputery i oprogramowanie śledzące dłużników.
-
Z tą wieprzowiną to nie jest żadne chyba. Gdzieby nie poczytać to każdy przestrzega przed mięsem i kośćmi wieprzowymi. Dla ludzi, zresztą też (mięso). Problem polega na tym, że po akcji "szalone krowy" bardzo trudno jest kupić kości cielęce czy wołowe. A z kolei w polskiej kuchni jest bardzo mało baraniny i koziny, więc tych kosci też nie ma w sprzedaży. Praktycznie w sklepach można dostać jedynie kości wieprzowe i porcje rosołowe (kurczak). Kosci duże wołowe, końskie, cielęce są bardzo trudno dostepne.
-
BeataG Bardzo dziwna sprawa z tą Twoja psiurą. Mieszaniec, do tego po szkole życia (przed schroniskiem musiała nieźle dostać w d..) powinien wszystko trawić błyskawicznie i bez problemów. Jeżeli jeszcze byś kiedyś chciała zaeksperymentować z gnatami to może rób tak jak pisze Argo dawaj do jedzenia same główki a z rur wyjmuj szpik. Biorąc pod uwagę wielkość Twojego zwierza polecałbym kości wołowe. No własnie jakie kości mu szkodziły - czy nie dawałaś czasami wieprzowych???
-
Och, tak, tak. Kadźcie mi kadźcie. Jak ja to kocham.
-
I na deser zaroślak Pepi
-
No i jeszcze takie:
-
No nareszczie mam zdjęcia ze zdobycia Góry królewskiej nitencja, bogula A propos "grzecznych dziewczynek" to jedna z pań na forum dogo ma takie fajne motto: grzeczne dziewczynki idą do nieba a niegrzeczne tam gdzie chcą.