Jump to content
Dogomania

jborowy

Members
  • Posts

    700
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jborowy

  1. A ja nie mam "cyfrówki" i jakoś sobie radzę!!!
  2. KaSia&...... Wszystkie uwagi przytoczone wcześniej są jak najbardziej na miejscu. Ja jako tzw chłopek/roztropek radziłbym jeszcze pokombinować trochę w ten sposób aby kupić gotową obrożę i szeleczki a do tego w sklepie, nomen omen , budowlanym kupić trochę linek i zaczepów. Takie, niezwykle mocne linki kosztują około 1 PLN za metr a zaczepy są po ca 2 PLN. W ten sposób za naprawdę bardzo małe pieniądze można skompletować sobie cały zestaw smycz, od spacerowych po wyczynowe i do tego jeszcze w różnych kolorach.
  3. już się poprawiam i walę jak leci: Na razie pewnie wystarczy
  4. aga - nie jest tak żle, tylko mi się pozajączkowało i kilka zdjęć walnąłem do terierów walijskich zamiast tutaj
  5. Pepi też zdobył Górę Królewską. reszta zdjęć w moich fotoalbumach na onecie
  6. Może później. Na ten sam pomysł wpadła Pani Borowa i właśnie goni mnie do roboty.
  7. Spieszę donieść, że uporządkowałem swoje fotoalbumy. Wszystkie mają i będą mieć w tytule słowo: "teriery". Teraz wystarczy na onet.pl w dziale "ludzie" i dalej "fotoalbumy" w wyszukiwarce wpisać: teriery zaznaczyć opcję "w tytułach" i już macie dostęp do wszystkich moich psich zdjęć.
  8. jborowy

    Eukanuba

    bartek_yo Masz słuszne obawy. Zakładając nawet, że sprzedawca jest uczciwy i nie wciska Ci kitu, to przetrzymywanie karmy w otwartym worku jest karygodne. Ostatnio widziałem nawet specjalne zasobniki do sprzedawania karmy luzem. Przetrzymywanie karmy przy stałym dostępie powietrza powoduje jej utlenianie (starzenie) i czyni ją mniej przydatną dla psiora. Jeżeli zdecydowałeś się na zakup droższej karmy to musisz wymagać aby spełniała ona wszystkie wymagania. Runa A dlaczego nie możesz sobie kazać pokazać daty ważności z dużego worka? Inna sprawa, że nie wiesz czy karma nie jest przesypywana z innego.
  9. Cudo.Aż się zapomina o łagodnym przebiegu zimy tej wiosny.
  10. No i jeszcze Pepi w "ataku" na Dirę.
  11. A mówili, że welshe nie radzą sobie przy grze w kosza.
  12. A mówili, że welshe nie radzą sobie przy grze w kosza
  13. jborowy

    Rodowód

    Masz rację, tylko, że z powodu czyjejś nieobecności organizator nie ponosi żadnych strat ( za wyjatkiem wydanego katalogu i paru papierków, co ocenam na góra 10 zł). Nie ma tylko spodziewanych zysków. Całkiem sprawiedliwym by było ustanowienie jakiejś opłaty ryczałtowej np. 15 zł a nie domagania się pełnej wpłaty.
  14. No i co widać efekty?
  15. Sprawa chusteczek jest jasna. Pies nie będzie jadł czystej chusteczki bo lignina (czy też fachowo mówiąc lignity) nie są mu do niczego potrzebne. Jego organizm tego nie potrzebuje i pies o tym dobrze wie bo już kiedyś (w szczenięctwie) na pewno zjadł taką chusteczke, kartkę papieru czy kawałek drewna. Natomiast zużyta chusteczka: to jest wyzwanie - ileż tam nowych zapachów i nieznanych wrażeń ? Ja oduczyłem, poprzez komendę "zostaw", początkowo połączoną z szarpnięciem smyczy. Ta komenda jest u nas dość uniwersalna zresztą, po ludzku oznacza ona: natychmiast przestań robić to co robisz. Dla odprężenia:przypomiał mi się taki stary kawał. Zona dzwoni do męża przebywającego na tzw. delegacji: Słuchaj kochanie, nie wiem co w tej chwili robisz, ale jak nie chcesz rozwodu to w tej chwili przestań.
  16. Gratulacje. :angel: :angel: :angel: Zyczę dużo zdrowia Flaire no i psiakom. A jakie są nagrody za zajęcie 2 miejsca? Duży worek przygotować?
  17. PIKA i Twój psior ma rację, że woli surowe. Przecież w wygotowanej kości już nic nie ma. Można się nią co najwyżej pobawić.
  18. A co to takiego, nigdy o tym nie słyszałem? Gdzie mozna o tym więcej poczytać?
  19. jborowy

    Rodowód

    No i jeszcze jedno. Jak zgłosisz psa na wystawę a z różnych względów nie pojedziesz to za tę wystawę i tak musisz zapłacić. Oddziały ZK pokupowały sobie komputery i oprogramowanie śledzące dłużników.
  20. Z tą wieprzowiną to nie jest żadne chyba. Gdzieby nie poczytać to każdy przestrzega przed mięsem i kośćmi wieprzowymi. Dla ludzi, zresztą też (mięso). Problem polega na tym, że po akcji "szalone krowy" bardzo trudno jest kupić kości cielęce czy wołowe. A z kolei w polskiej kuchni jest bardzo mało baraniny i koziny, więc tych kosci też nie ma w sprzedaży. Praktycznie w sklepach można dostać jedynie kości wieprzowe i porcje rosołowe (kurczak). Kosci duże wołowe, końskie, cielęce są bardzo trudno dostepne.
  21. BeataG Bardzo dziwna sprawa z tą Twoja psiurą. Mieszaniec, do tego po szkole życia (przed schroniskiem musiała nieźle dostać w d..) powinien wszystko trawić błyskawicznie i bez problemów. Jeżeli jeszcze byś kiedyś chciała zaeksperymentować z gnatami to może rób tak jak pisze Argo dawaj do jedzenia same główki a z rur wyjmuj szpik. Biorąc pod uwagę wielkość Twojego zwierza polecałbym kości wołowe. No własnie jakie kości mu szkodziły - czy nie dawałaś czasami wieprzowych???
  22. Och, tak, tak. Kadźcie mi kadźcie. Jak ja to kocham.
  23. No nareszczie mam zdjęcia ze zdobycia Góry królewskiej nitencja, bogula A propos "grzecznych dziewczynek" to jedna z pań na forum dogo ma takie fajne motto: grzeczne dziewczynki idą do nieba a niegrzeczne tam gdzie chcą.
×
×
  • Create New...