Jump to content
Dogomania

jborowy

Members
  • Posts

    700
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jborowy

  1. [b]Nitencja[/b]- na innych forach o erdlach (dla dobra sledztwa nie powiem nazwy) plotkuja, ze welshowy topic stracil sie przez Ciebie, dla dobra sledztwa tez nie powiem kto tak pisze.
  2. A niby dlaczego? Czyżby na dogomania.pl zapanowała demokracja koreańska? Jeżeli tak, to ja oświadczam co następuje: [size=6][b]dogomania.pl jest jedynie słusznym, najwspanialszym, najsprawniejszym PORTALEM na Świecie.[/b][/size] Brak możliwości korzystania z funkcji ogłoszeń, niemożliwość rejestracji hodowli, niedziałająca galeria zdjęć, potrzeba kilkukrotnego logowania się w czasie pisania postu, fikcyjna poczta wewnętrzna, kilkugodzinne przerwy w działaniu portalu, brak spójności certyfiktu bezpieczeństwa - to wszystko wynika tylko i wyłącznie z mojego wrodzonego nieuctwa i braku prawdziwej wiary w doskonałość DOGOMANII.PL. Obiecuję natychmiastową poprawę, posypkę głowy popiołem i zaniechanie posiadania własnego zdania, z którym i tak się nie zgadzałem. Dogomaniak.
  3. [b]Nitencja[/b] napisala: [quote]jborowy nie wsciekaj sie i loguj sie na [url]http://erdelkowo.net[/url] << wlasnie rusza i forum dla walijskich Zapraszam wszystkich[/quote] czyli jednak proponujesz ustawic sie tylnym profilem do dogomanii??
  4. Ja, w zeszlym roku, czekalem okolo 3 miesiecy. Podalem 6 propozycji, na wszelki wypadek. Przyjeto pierwsza. Obcojezyczna. Nie jest prawda, ze nie mozna w innych jezykach - w koncu juz jestesmy w Unii.
  5. Moja druga suczka, chyba zapatrzyła się na pierwszą i też ma bardzo dziwne cieczki. Pierwsza - tak jakby jej nie było - zaczęło się od obrzęku sromu i po trzech dniach wszystko przeszło. Druga (ostatniej jesieni) miała już przebieg bardziej normalny chociaż tak mało intensywny, że prawie niezauważalny (również dla psów). Teraz chyba była trzecia cieczka, taka sama jak pierwsza - trzydniowy obrzęk sromu i tyle.
  6. Mineło parę miesięcy od ostatniego postu. Czy są jakieś nowe przemyslenia? Nowe teorie? U mnie po staremu: dorosłe psy karmię gotowanym i od czasu do czasu suchym. Suczkę w czasie karmienia i szczeniaczki karmiłem w odwrotnych proporcjach: suchym i od czasu do czasu gotowanym. Zmieniła się, niestety, jedynie cena ścinków wołowo-końskich, na których bazowałem, z 1 zł na 2,40 zł. Teraz bazę stanowią porcje rosołowe z kurczaka.
  7. Moje psiory czasem bawia sie tak: [img]http://foto.onet.pl/upload/42/9/_426093_n.jpg[/img]
  8. [b]Fuka [/b]- Jeszcze w zeszłym roku deklarowałem chęć pomocy w adopcji przynajmniej jednej suni.W grę wchodzili ludzie z mojej rodziny, którym na początku mógłbym pomagać w obyciu z terierami. Sprawa ciągnęła się dosyć długo. Niestety, już jest definitywnie wyjaśniona: nie zdecydowali się na adopcję. Mocno podupadli na zdrowiu i jest wykluczone aby opiekowali się jakimkolwiek psem.Szkoda.
  9. Ludzie, o których myślę wogóle żadnych zwierząt, w tej chwili. nie mają.
  10. Fuka -tak jak sie deklarowałem na priv, wchodzę w temat poszukiwania domu dla tej lakebandy.Dodatkowym argumentem jest to, że chyba jednak początkiem roku odbędę wycieczkę do Wrocławia, więc jakby co to mogę psice podwieźć przez pół Polski. Brakuje nam jednak, kochana trochę danych np.: maść -Julki maść i wiek Karmela (no tu już chyba całkiem głupio się o maść pytam, ale wiesz, chłopy to daltonisty są). Poza tym,z powodu wyłączenia lokalnego serwera miałem dziś dużo czasu, przemyślałem te sprawę jeszcze raz. Myślę, że niezbyt dobrze by było oferować te psy ludziom, którzy mnie się pytali o szczeniaki WT. Przecież na dobrą sprawę ja tych ludzi zupełnie nie znam, pojęcia nie mam czy oni byliby w stanie zająć się dorosłymi terierami. Za to mam na myśli dwie rodziny, które psy miały i chcą nadal mieć, ale zwyczajnie nie stać ich na zakup, wystawianie i ponoszenie kosztów "związkowych". Jestem przekonany, że zapewniłyby psicom doskonałe warunki życia i wiele uczucia. Nie czytają na pewno tego forum, dlatego moge napisać wprost: zasugerowałem im takie rozwiązanie ale nie naciskam, bo chcę aby to była ich "nezawysła" decyzja. Są to ludzie doskonale mi znami, którym w każdym przypadku mogę służyć radą. No i co tu dużo ukrywać, w ostateczności, jakby sie nie sprawdzili to wezmę te psy do siebie. Ale cichutko, żeby Pani Borowa się nie zorientowała w co gramy.
  11. A z drugiej strony to jestem bardzo ciekaw jak takie "dolewanie krwi" innej rasy "technicznie" wygląda z punktu widzenia ZKwP. Pytanie kieruję zwłaszcza do sędziów i działaczy? Też zapytam na "terierach walijskich".
  12. Ja myslę, że te legendy wymyślali właściciele foxów. Wynikało z nich wprost, że foxy to ideały. No chyba, że lis nie zawsze grał rolę ofiary. :D
  13. Fuka - welshe w łatki im się zaczęły rodzić. Taż pisałem, że Jagger miał krawatkę. A inne może całkiem jak westiki były? :D :D Jak popatrzysz na moje szczyle to każdy coś z foxa ma. Nitencja - pisała kiedyś, że to dowód na uszlachetnianie łelszy foxami. Ja zaś, po dokładnym obglądzie kennela vd Bismarckquelle, zauważyłem trochę rozciągniętych oczek w siatce ogrodzeniowej.
  14. Nitencja - e tam. Ja akurat pół życia spędziłem z dioksynami (produktami spalania poli, chloro i bi fenyli). Tak ja ni bojeme Twoiho odhrażana. Poza tym trzymam dietę i nie jem tego, czego najpierw na Pani Borowej nie wypróbuję. Asiora zacznę focić jak tylko znajdę pomarańczowe tło. Bo jeszcze parę dni i wreszcie będzie można odkryć prawdę, że prawdziwe łelsze, to tylko te co pochodzą z Ukrainy. A tera serio: co wiesz o Jaggerze? Albo może wiesz czy była tylko jedna hodowla vd Bismarckquelle?
  15. Minio: Wot, mołodiec. Toczno skazał. A dlaczego w emotikonach nie ma pomarańczowej pomarańczy?
  16. A kto by tego zgubionego psiaka szukał? Tylko weterynarze mają czytniki. Policja ich nie ma, straż graniczna też nie i ja też nie mam. Systemu satelitarnego też się nie przewiduje.
  17. Bogula - mnie też Fafol coś bardzo wysokim się zdaje być. Zdaje się, że już pisałaś ale nie chce mi się szukać. Ile on waży i ile ma w kłębie?
  18. Prawdopodobnie jest tak, że jak się nie planuje wyjazdu gdzieś dalej to nie ma po co chipować. Lepiej poczekać, może stanieje, a może będzie za darmo. Już byłem, na próbę, z psem na Słowacji i tzw "pies z kulawą nogą" się nie zapytał ani o paszport ani o chipa psa.
  19. Chodziło raczej o to, aby tę chustę nosić a nie tylko mieć. Nie stosuję tu żadnych wycieczek osobistych, po prostu widzę, że na wystawach nie widzę tych chust, teraz, bo jeszcze w lecie się pojawiały. Flaire - z innej beczki. Jesteś najbliższą , czasowo, psią babcią. Moja Dira przestaje już karmić szczyle, łaskawie,rano i wieczorem pozwoli się trochę podoić. Od soboty prawdopodobnie pozostanie przy niej już tylko jeden berbeć. Jak zmieniałaś karmienie matki (Misi) aby się nie roztyła, odzyskała włosie i wogóle? Ja do tej pory karmię matkę żarciem typu puppy.
  20. Cześć Minio Poza tym zalatują browarkiem, chyba, że są ukaraniu nakazem prowadzenia samochodu. To informacja dla wyposażonych w psi węch. Parę miesięcy temu rozprowadzano niebieskie chusty z napisem "Dogomania" ale po kilku tygodniach euforii sprawa wygasła i teraz tylko nieliczne jednostki (ludzkie lub psie) paradują w tych chustach. Sprawa dziwna, gdyż pomysł wydawał mi się całkiem niegłupi. Sam nie nabyłem takiej chusty bo czekałem na to co zrobią "starsi" i tak się rozeszło po kościach.
  21. Moje psiory kiedyś jako smakołyk jadły suszone ozorki. Teraz sobie o tym zapomniałem ale bedę musiał znowu zrobić. Ja też mielę mieso psom a to z powodu aby sobie nie zakopywały kawałków na potem. Np w wersalce lub za szafką.
  22. A u nas w Jedliczu czipowanie 60 zł a paszport 55 zł. Czyli nieźle Was skubią te warszawskie wety. No ale czip z PKiN w tle też kosztować musi.
  23. bogula - te "dynamiczne" zdjęcia nie pochodzą z mydelniczki, jeno z analogowej kamery VHS a potem to już czysta virtualna virtuozeria, czyli wypisz wymaluj MATRIX.
  24. Murak - Mosiu nie ma ciętych uszu, cięty ma ogonek i jajcorka. Kim on jest tak naprawdę to nie wiadomo. Matka rotweiller a ojca do dziś nie złapano.
  25. czapla -co Ty opowiadasz, taż nawet (a może zwłaszcza) ślepy widzi, że to Ty i Lana. Słaby ze mnie kibic, nic nie dało to moje kibicowanie, może Twoje nam by bardziej pomogło, chociaż trzeba się pocieszać, że nie byliśmy ostatni. To tylko uratowało moją Evitkę przed dawno obiecywaną uroczystą kolacją w restauracji koreańskiej.
×
×
  • Create New...