-
Posts
4330 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by basia
-
Mam pytanie do tych z was, którzy mają dla swoich husky i nie tylko kojce. Czy dezynfekujecie je czymś, jak i jak często to robicie? Ja sprzątam kojec prawie co sobotę, pomimo że psy spędzają w nim tylko noce. Od czasu do czasu czyszcze go karcher'er, ale nie potrafie wyzbyć się charakterystycznego psiego zapachu. Jak wy radzicie sobie z porządkami w kojcu czy w ogóle w psim otoczeniu? Prosze podzielcie się swoimi spostrzeżeniami :wink: basia
-
Z Ceikiem to jest dziwna sprawa. Ma duuuży wybieg, towarzystwo innych psów i prawie codziennie ciągnie rower, albo mnie jak biegamy a mimo to kiedy tylko zostaje sam w ogrodzie, za punkt honoru przyjmuje sobie wyjście z tego ogrodu. Kiedyś powstrzymywała go wysoka siatka, podmórówka czy listwy, którymi jest obita brama. Teraz potrafi pokalaczyć sobie łapy, rozbić nos byle tylko się wydostać :cry: :cry: Czasami czuje się jak potwór, który więzi psa :cry: Najśmieszniejsze jest to, że on nie ucieka daleko. Wychodząc za ogrodzenie przeważnie idzie odwiedzić psa sąsiadów i wraca pod drzwi naszego domu. Ledwie kilka razy poszedł dalej, zaliczając po drodze kilka kur. Wczoraj miałam taką sytuację, że przechodząc przez płot, Ceik ZAWISŁ jedną łapą, zahaczając o siatkę. Dzięki Bogu to zwinny pies i jakoś się wyplątał, poza tym widziała to moja siostra i zaalarmowała nas. Nie wiem co by się stało gdyby wisiał tak a nas by nie było w pobliżu. Zabrałam go potem do domu i ... był taki szczęśliwy, pomimo że wcześniej kilka godzin (około 8!!!) spędził ze mną. Spał prawie się uśmiechająć. Nie wiem już co robić :cry: czuje się podle :drinking:
-
Temat jest OK tylko pojawiły się "prezentacje" no i niestety - 3 strona :( Dol, dawno nie gadałyśmy! Co z twoim GG? Nie wiem czy mogę pisać na PW? Daj znak! :terazpol:
-
Nie no, ten mały border (tak?) jest zwalający z nóg :P Każka - to ładne pieniądze zapłaciła, hoho... A czy został zdyskwalifikowany za oczy, posturę malamuta czy za co? Napisz proszę! Dawniej, kiedy było mało husky na wystawach sędziowie popełniali dużo błędów, międzyinnymi uważali niebieskie lub dwukolorowe oczy jako wadę lub wręcz chorobę. Naszczęście z biegiem czasu douczyli się i teraz jest już z nimi lepiej :lol:
-
Nie przesadzajcie, zaraz tam czasami :lol: Poza tym "ubrana" to też chyba za dużo powiedziane. Strój maszerski to to nie był :wink: :roll:
-
Hehe... :lol: Świętujcie razem ze mną! Teraz zaczęła linieć Luna :drinking: :wink:
-
No niezłe, niezłe :D Piękne psy i ciekawie ubrana była Lara, zauważyliście??? :)
-
Jak już tak każdy coś świętuje, to ja może poświętuje z okazji skończonego linienia Ceika :lol: Wreszcie dywan czysty :wink:
-
PaY masz rację, zawsze jest co świętować 8) :beerchug: to za twoje 2500 postów a to :beerchug: bo znowu jest dzisiaj chłodno i psy mają lżej :lol: :laola:
-
Ze mną i z Ceikiem było dziwnie. Od wielu, wielu lat obserwowałam tą rasę. Gazety, książki, wystawy i zawody. Jeszcze w Polsce nie było ich organizowanych, więc mogłam tylko poszukać w zagranicznej prasie lub na obcojęzycznych stronach w necie. Mimo to psa kupiłam z tzw. przypadku, poprostu z ogłoszenia w gazecie. Wiele było podobnych ogłoszeń, ale to jedno przykuło moją uwagę. Pojechałam do hodowli i dzień później do niej wróciłam po mojego husky, mojego Ceika.
-
Tajraga :angel: :angel: :angel: :laola: :laola: :BIG: :BIG: :BIG: :drinking: :drinking: :drinking: Wielkie gratulacje!!!! Z Tajrą też bęzie dobrze :multi:
-
Ja to nie potrafie odmówić sobie kilku potraw np.: - pomidorów ze śmietaną - płatków CINI MINIS z mlekiem - kurczaka po meksykańsku - i czekolady A tak w ogóle to uwielbiał kuchnię śródziemnomorską. Ciekawe czy małże i krewetki odczuwają ból?? :-?
-
Och Tajraga, strasznie współczuje. Znam to, bo Ceik miał podobny problem tyle, że po karmie. To udało się dość łatwo ustalić. Ceik i Luna bawią się w stawie naszym "domowym", lub stawach hodowlanych od znajomych. Jak dotąd nie było problemów i modle się by mogły bez obaw chłodzić się w wodzie w upalne dni. Trzymam kciuki za Tajrę i za wtorek Agnieszki :wink:
-
Hehe... Ja tylko raz weszłam z Ceikiem do zoologicznego. Na podłodze stało OTWARTE akwarium z myszkami, chomikami, króliczkami i czymś tam jeszcze :wink: Ceik zaskoczony taką ilością żyjątek początkowo zdębiał. Zwierzątka wyczuły chyba jego obecność, bo zaczęły biegać w kółko po akwarium. Ceikowi mało głowa nie odleciała, bo kręcił ją zgodnie z kierunkiem biegających zwierzątek. :lol: Mam w ogrodzie oczko wodne. Na początku maja jeszcze były w nim jakieś żaby, teraz zostały może raptem 2. Ceik w porozumieniu z Luną, powolutku aczkolwiek skutecznie polował na nie. Poluje też na wszystko co pływa w oczku łącznie z liśćmi i patykami. Takim oto sposobem mój haszczak pomaga mi utrzymywać porządek w ogrodzie :P A ktoś tu mówi, że haszczaki demolują ogrody :wink:
-
Ceik raczej interesuje sie muchami albo (niestety) pszczołami. Natomiast Luna baaardzo była zainteresowana majkeferami, jak się je u nas nazywa. One lecą do światła a potem często spadają na ziemię. Luna czekała cierpliwie na takiego nieszczęśnika, który spadał i dreptał albo kołysał się na plecach. Najpierw dostawał z łapy :-? potem jęzor, a na koniec brała go do pyska, obwiozła po wszystkich zagłębieniach warg i wypluwała. No i znowu łapa, jęzor, pysk.... :-? Ochyda!! :drinking:
-
Ceik też ma kłopoty z niebieskim oczkiem. Byłam u trzech wetów. Jeden - że coś z trzecią powieką :-? ; drugi - uczulenie :( ; trzeci - że husky tak mają :o . Polecam lekturę artykułu zamieszczonego na mojej stronce w dziale ciekawostki, pt. "Spójrzmy prawdzie w oczy, czyli co kryją w sobie oczy siberian husky". :) http://strony.psy.pl/ceik
-
Ech... Ceik nigdy do łakomczuchów (czyt. odkurzaczy) nie należał, zato Luna jak najbardziej. Jej zmysł smaku chyba jest silnie związany ogólniem z poznawaniem świata :) Wszystkiego musi spróbować newet majowego chrabąszcza musiał wziąźć do pyszczka :-? Jeżeli chodzi o "szewską pasję" to doprowadza mni9e do niej ciągłe wynajdowanie przez Ceika słabych punktów ogrodzenia. Opanował to do perfekcji. Nie będę go przecież zamykać w kojcu na całe życie. Ma do dyspozycji ponad 2h ogrodzone, ale zawsze uważa, że za płotem jest ciekawiej :( Nie pomaga nawet to, że jego towarzyszka zostaje w ogrodzeniu, on wyrusza na samotną wyprawę, przeważnie w poszukiwaniu mnie lub Tomka, albo kur sąsiadów :cry: :cry: :cry: :drinking: :drinking: :drinking:
-
Jeśli chodzi o ceny to u mnie ucho kosztuje jakieś 2-2,50zł, ogon podobnie, jedynie racice są droższe. Lubi dawać im takie smakołyki, bo przynajmniej latem nie ma kłopotu, że się zepsują, a nie zawsze od razu są zjedzone :) Jak jest chłodniej czyli jesienią i zimą dostają świerze mięso i świerze kości. Ceik od począdku baaaardzo je lubi, a Luna dopiero teraz zaczyna mieć właściwe zęby by móc je gryźć :wink:
-
Wędzone uszy, ogony i inne wędzone części świnek są dostępną w sklepach zoo. Moje psy je uwielbiają i staram się w miarę możliwości również finansowych dogadzać psiemu podniebieniu. Zastanawiam się jednak czy jest to dla nich zdrowe? Ile mogą jeść takich "łakoci" i czy poza smakowitym zapachem, te wędzonki mają jeszcze coś dobrego w sobie? Czy ktoś z was wie coś na ten temat? Czy wy również dajecie swoim husky i nie tylko takie przekąski?
-
Och metro... Dlaczego o mnie zapomniałaś??? :cry: :cry: :cry: :drinking:
-
Piwko? :o Hmmm... Taa... dorzućmy im jeszcze lodówke do chłodzenia tego piwka na plery, ze dwa rowery i może jakiś wózek :) PaY to kiedy wyruszacie, żeby dotrzec na czas do Morska?? :lol: 8) :drinking:
-
Ojojoj... :-? Coś się zrobiliście tacy przymilni? Zauważyliście, że coraz więcej osób spoza haszczakowców zagląda do "szpiców"? :D :angel:
-
A co z dopingiem u maszerów? :) :drinking: