-
Posts
4330 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by basia
-
Czy macie świra na punkcie haszczaków ? (gadżety on-line)
basia replied to Agnieszka_'s topic in Siberian Husky
Ach, a ja nie mogę odżałować pewnej rzeczy. Kolekcjonuje kubki, różne kubki i miałam możliwośc kupienia kubka z Iditarod!!!! I ja głupia rozmyśliłam się :cry: Głupia baba ze mnie a chodziło tylko by poprosić kogoś ładnie żeby mi go ze stanów do Polski wysłał :cry: Chyba nigdy sobie tego nie daruje :drinking: -
Zapomniałam dodać, że choruję na czapkę z daszkiem z ManMata. Jakoś do tej pory nie natrafiłam na takową :cry:
-
Wojtas, napisałam bezpieczny, bo wydaje mi się, że jak nie ściągnie jej z łba i jest stale pod moją kontrolą to jest bezpieczniejszy niż jakby zdjął obrożę i pomknął przed siebie. Poza tym ona jest PÓŁzaciskowa co też daje poczucie bezpieczeństwa, bo pies nie udusi się wrazie czego :wink: Ja też mam dwie smycze z amortyzatorem i dwa pasy z ManMata :) Jestem baaardzo zadowolona. Chociaż są już mocno sfatygowane trzymią się dzielnie :wink:
-
Ja półzaciskową kupiłam głównie dlatego, że każdą inną potrafił sobie z łba ściągnąć :-? Półzaciskowej nie potrafi :D i jest bezpieczny. Moja Luna czasami chodzi w tej obroży i nawet sobie chwali. A inne rasy nie chodzą, bo normalnie, poza netem ciężko kupić taką obrożę. W sklepie się nie spotkałam :niewiem:
-
Ceik kojec ma zadaszony, a wysokość siatki to jakieś 2 m. Zauważyłam jednak, że Ceik bez problemu jakby tylko chciał potrafi przeskoczyć tej wysokości siatkę :( Ogrodzenie w ogrodzie gdzie najczęściej przebywa ma 2.5m i skos, zwany przeze mnie zasiekami. Jak dotąd to jedyna rzecz, która zatrzymuje Ceika przed wyjściem. :wink:
-
Manu, napewno pomoże! Wielu ludzi poprostu nie wie, że husky musi ciągnąć a nie tylko biegać po ogrodzie itp. Tego typu ciekawostki jak tu opisane biorą się właśnie z ludzkiej niewiedzy, niestety. Na szczęście są tacy ludzie jak Ty i niektórych oświecą. :) Wojtas, kiedy wybierasz się do Ustronia??? Nieśmiało zaproponuje spotkanie nad Wisłą albo gdzieś w spokojniejszym miejscu. Jeżeli oczywiście masz ochotę... :wink:
-
Hehe... Dzięki :lol: Pomyśle nad tym, ale musi się zrobić chłodniej. Czy jesienią też będziecie się spotykać? :) Lunka jest łagodna i powinna spotykać jak najwięcej innych psów. Mam nadzieję, że jak już dojdzie do spotkania to przyjmą ją łaskawie a i ona nikogo nie zepsuje :wink:
-
Tajraga? A gdzie ten wasz zlocik się odbywa? Nie chcę nic mówić, ale może w jakąś niedzielę wybierzemy się z Ceikiem do Katowic. Ostatecznie to nie tak daleko od Ustronia :) Mam tylko pytanie, czy suczki innych ras też mogą przybyć na wasze spotkanie??? Aha i jakie jest wpisowe??? :wink: :drinking: Wojtas, magia jest wokół nas!!! Tylko trzeba umieć ją dostrzec. :wink:
-
Piękne psiaki, z resztą znane mi osobiście :D Powracając do tematu "ciekawostek przyrodniczych".... Ostatnio jeden klient zauważywszy, że Ceik ma różne oczy, zapytał mnie czy pies dobrze słyszy :o :lol: . Jemu mówiono, że jak husky ma prawe oko brązowe to nie słyszy na lewe ucho i odwrotnie :o :o :o Czego ci ludzie jeszcze nie wymyślą
-
Ja mam psinkę z Krosna z hodowli Klan Gaby, a wy???
-
wiosna, noooo... Cały husky jest magiczny... te jego oczy, wyraz puszczka.. ruch.... Wszystko to magia i wręcz poezja.... Przepraszam, trochę się rozmarzyłam :-?
-
Rotweilery, dobermany, amstafy i wszelkie inne obronne rasy nie cierpią husky przynajmniej w moim mieście. Do takich wniosków doszłam. Małe pieski typu jamnik czy terierek to okropne szczekacze i też potrafiły mi już narobić kłopotów, bo ich właściciele często puszczają je w parku wolno jako małe niegroźne zwierzątka. Małe to może są, ale niegroźne to nie dokońca :) Kiedyś Ceika zaatakował jamnik oczywiście puszczony luzem. Ceik był mocno zaskoczony i jakoś nie warczał nawet ani się specjalnie nie bronił. Potem okazało się, że była to suczka i pojęcia nie mam co jej się tak Ceik nie spodobał :wink: Innym razem szła para z amstafem. Też zareagował strasznie agresywnie na przechodzącego obok Ceika. Chłopak, który go prowadził był bardzo zdziwony, bo amstaf był po szkoleniu i nie powinien się tak zachowywać. Nie można też wszystkiego zwalać na innych. Trzeba przyznać, że husky często patrzą na inne psy w taki wyzywający sposób. One poprostu takie są a inne psy tego może poprostu nie lubią? :-? :wink:
-
Myślę, że równie ważne jest nauczyć psa, że coś ZA NIM hałasuje czyli jedzie rower. Chodzi głównie o to by to pies ciągnął ciebie a nie odwrotnie. Musi wiedzieć, że jest bezpieczny i nie bać się "tego czegoś za sobą". Czasami psy oglądają się, zwalniają i łatwo można na nie najechać lub poprostu ciężko wystraszyć. Trzeba zaczynać od kilkuset metrów. Sama zobaczysz co na to wszystko powie Yuki :wink:
-
Hej! Hej! Agnieszko i jak tam wrażenia? :) Tworzyliśmy niezłą ekipę przy ringu husky, co? :wink:
-
Tajra, wzorzec określa jak ma wyglądać pies idealny, mniej więcej. Wiadomo, że takiego psa nie ma. Dlatego sędziowie mają pewne pole manewru i właśnie w tym polu znajdują się preferencje :)
-
Aga, zastanów się dobrze czy wziąć szczeniaka na wystawę. Ja też miałam zamiar zabrać Lunę, ale wet mi odradził. Powiedział, że zawsze po takiej wystawie ma sporo szczeniąt do leczenia. One nie są jeszcze w pełni odporne a przy tak dużej liczbie psów (ponad 750!!) lepiej nie ryzykować. Przemyśl to dobrze!! Jeśli zdecydujesz się przyjechać jednak z Paco to weź ze sobą ksiązeczkę zdrowia a ochrona powinna wpuścić. Oni i tak przeważnie się na tych klockach nie znają :wink: A szkoda... :-?
-
Ja mam 5 miesięczną podhalankę :) Troche póżno się odzywam, ale... lepiej późno niż wcale, no nie? :wink:
-
Świetnie!! :angel:
-
Ocena w ringach zaczyna się o 10:00. Sędzina, która ocenia haszczaki ma jeszcze przed nimi kilka psów, ale z tego co wiem to naprawdę tylko kilka, więc nasze hasiory powinny dość szybko wejść na ring :) Zapraszam serdecznie wszystkich!! Ponoć pogoda zamówiona jest najlepsza z możliwych :wink: :roll:
-
No właśnie. Czy to oznacza, że psy zaprzęgowe powinny być trzymane w kojcach i wypuszczane tylko na treningi??? Wiosna, zacytowałam cię nie w złych zamiarach, a pytanie odnosi się do wszystkich :) Rozmawiałam kiedyś na zawodach z jednym maszerem, który powiedział mi, że właśnie w ten sposób powinno się traktować husky. Jak ja powiedziałam mu, że wychodzę codziennie z moim husky na spacery, że jest spuszcany i ma duży wybieg do dyspozycji, on wyśmiał mnie i stwierdził coś co mnie bardzo zabolało. Powiedział: "w takim razie to nie jest husky" :cry:
-
wiosna, gratuluje!!! Nieśmiało podnoszę łapkę i proszę o zdjęcia szczeniaczków jeśli będziesz robiła :D Dzięki za wskazówki odnośnie kojca. Już chyba wszystko wiem :lol:
-
Ja też napisze. Może w końcu coś się ruszy w sprawie zaprzęgów.
-
Ja, ze swojej strony mogę odpowiedzieć tylko na pierwsze pytanie. Życie zawodowe, osobiste i wakacyjne jest podporządkowane psom. "Podporządkowane" ale nie w złym znaczeniu :) Wszystko planuje się uwzględniająć całą rodzinę, a więc psy również. Zawodowo zajmujemy się ogrodnictwem, więc każdą nową uprawę zakłada się tak, aby psy potencjalnie jak najmniej mogły zniszczyć :-? Życie osobiste? Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi. Jeżeli chodzi o np. imprezy rodzinne itp. to zależy od charakteru takiej imprezy. Jak robimy grilla to psy przeważnie są z nami. Jak my jedziemy do kogoś na grilla to psy zostają w domu w ogrodzie lub wieczorem już siedzą w kojcu. A wakacje? To trudna sprawa :-? Rok temu Ceik był sam i zabraliśmy go ze sobą nad morze. W tym roku nie wybieramy się latem, ale może zimą gdzieś będziemy chceli wyjechać i pewnie pojawi się problem :( Zawsze planując to czy owo mamy na uwadze nasze psy i ich dobro. Ja mam tylko 2, więc sprawa nie jest jeszcze tak poważna. Przypuszczam, że powyżej dwóch zaczynają się schody, ale to musi ci napisać np. PaY, bo ma 7 :wink:
-
Zaraz tam sterylnie :lol: Tak jak mówisz czasami jedzą coś z ziemi, no i pozostają tłuste plamy albo jakieś resztki, w których mogą rozwijać się zarazki i bakterie. Czystą wodą trudno to zmyć, ale faktycznie ciepła woda + płyn do mycia naczyń i szczotka powinny pomóc. W końcu płyn nie może im (psom) zaszkodzić. A jeszcze jedno :) Budy też jakoś czyścisz? Ja jedynie powierzchownie, tak aby zapach psa pozostał, bo to w końcu jego buda :wink:
-
Dzięki za odpowiedzi :) Podłoga jest z płyt chodnikowych. Nie wiem czy to dobrze czy źle, bo kiedyś czytałam, że psy nie powinny leżeć na betonie :-? Właśnie aby tego uniknąć jest też tam taka drewniana paleta, na której psy czasami śpią. A niczym ich nie dezynfekujecie? Jak byłam w schronisku to śmierdziało jakimiś chemicznymi środkami i właściciele mówili, że to tak po dezynfekcji. Im to robi jakaś firma i nie wiadomo czym :-?