-
Posts
2070 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pink
-
U mnie jest znowu tak, ze z Oskarem i Felixem, bylo mi dosc trudno - nawet pisalam u siebie, ze nie nadaje sie chyba do dwoch psow. Moze dlatego, ze po dluzszym czasie zwierz sie zdarzyl w domu i do tego dwa nieznane na raz. Teraz jak jest Oskar i Hippo, to calkiem inaczej to wyglada.... tak jakos bardziej na luzie.
-
U Vikulca sa duze postepy, ze nie powiedziec kroki milowe, jak na tak krotki czas. Padaczka jezeli jest, to jest poprostu przypisana do psa, mozna starac sie zmniejszyc czestotliwosc i zlagodzic objawy ale mysle, ze trzeba tez psu pozwolic byc psem. Tak zeby mial troche frajdy w tych chwilach czy okresach, kiedy moze to robic, bo chorobsko go nie lamie. marako, Anka, zaciskam mocno kciuki.
-
Oskar i Filip - kombinatorski duecik cudakow. Felix w DS
Pink replied to Pink's topic in Już w nowym domu
Tak sie ostatnio zastanawialam i chyba jeszcze raz Hippowita do skory ogole. On bardzo szybko odrasta, tak ze do mrozow bedzie mial znowu futro a to jego obecne, odrasta jeszcze takie rude i watowate. No chyba ze bedzie pudlowaty z natury :roll: ale mam cicha nadzieje, ze jednak bardziej szorstki bedzie. Slomiana wdowa, tez wlasnie sie stalam, do tego nie za dobrze sie czuje :placz: ortopeda mnie jednak przywita znowu w najblizszym czasie, bo cos z tym barkiem dalej jest nie halo i nadal reka nie za bardzo wladam. Nawet oklady z paszczakow mi nie pomagaja buuuu [IMG]http://imageshack.us/a/img850/2640/d8c7.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img268/1595/j2x1.JPG[/IMG] -
Ja znowu ostatnio przepraszalam faceta, bo te moje gadziny jak sa razem, to spoldzielnie zakladaja :mad: czarny glupek pobiegl do Amstafa ktory szedl sobie spokojnie Kolo faceta i dawaj drzec paszcze na niego - maly wariat jak to uslyszaj, to oczywiscie przylaczyl sie do osaczania zwierza. Facet idzie dalej, Amstaf tez a te jakby im mozgi odebralo - zawolalam, nic, to wyciagnelam gwizdek - przybiegly. Pozapinalam bractwo i mowie do faceta, sorry ze takie niewychowane psy posiadam :oops: Ogolnie one takie niezsocjalizowane burki sa, jak sa razem :angryy:
-
Czarne jest piekne :loveu: mam nadzieje, ze Hipcio na wiosne tez juz w takiej fryzurce bedzie pomykal :evil_lol:
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
Pink replied to Saththa's topic in Foto Blogi
Izolowac gosci nie wypada :evil_lol: -
Oj dziewuszki, nie jeden wet zajmuje sie psimi przypadlosciami. Wiem ze moze byc super i w ogole ale kurcze nie przesadzajmy. Jezeli nie bede mu robic diagnostyki, bo do tego moja wetka nie ma urzadzen i jakbym chciala, to bym musiala jechac gdzie indziej, to uwazam, ze jest na tyle dobra, ze z tym tez sobie da rade. Leczyla mi Floyda, nie mowiac o Hippo ktorego wyprowadzila na cacy w tak krotkim czasie, ze szok. Fakt, ze jezeli rozlozy rece albo zobacze, ze jej diagnozy i leczenie nie beda okejos, to bede szukac kogos lepszego ale w tym momencie, nie widze takiej potrzeby. WZ - sprawdzilam magnez w normie 2.1 mg/dl
-
O M. Wrzosku cos juz slyszalam, chyba wspominala mi wetka, bo ona ma z nim kontakt jak sa jakies powazniejsze sprawy w stadninach ktore obsluguje. Ale ja nic w tym kierunku nie bede i tak robic. Moja wetka jest na tyle dobra, ze polegam na niej a zadnych wiekszych badan robic nie bede ala rezonansow, tomografow itd - te moje 3 paszczaki to nadwyrezyly mi lekko kieszen w tym roku :evil_lol:
-
Nasza wetka tez tak sugeruje, do tego moze byc to tez zwiazane z zatruciem organizmu, bo jednak tych antybiotykow, skornych, ocznych, nosowych, usznych - pozniej te ciagle przeziebienia - to nabral sie biedak tyle co nie jeden pies przez Cale zycie. Ale jak teraz tak sobie ukladam, to on mial takie rozne objawy od poczatku - poszedl sobie przed siebie i ani gwizdy ani wolanie - dreptal sobie konik, jakby swiata nie bylo na okolo. Te skurcze tylnich lap jak lezal, to tez byly od poczatku ale on byl w tym czasie przytomny, tak ze wcale nie skojarzylam - myslalam, ze go poprostu bola te jego lapiny. A zreszta co mialam kojarzyc, jak psa z padaczka nigdy nie mialam i w rodzinie tez nikt nie mial to czlek nie wie jak to moze wygladac.
-
Nie odzywalam sie za duzo ostatnio, bo tyle "chorobsk" chodzi po sznaucerowatych, ze normalnie cos niesamoowitego, to mi sie geby nie chcialo otwierac... no ale cos nam sie z moja wetka Hipcio nie podoba. Te jego skurcze lap tylnych, moga byc jednym z objawow...epileptycznych. Jak juz pisalam wczesniej, Hipcio ma zawieszki przy scianie, szafce czy innych meblach i nie reaguje na nic przez pare sekund - klapiac paszcza. Ma jeszcze jeden objaw ktory mnie na poczatku nie niepokoil ... to to ze w pewnych momentach idzie na wycieraczke pod schodami, kladzie sie i zaczyna zgrzytac zebami, jakby mlaskal ale zeby sie nie mieszcza w paszczy ale robil to od poczatku niekiedy, to nie zwrocilam na to uwagi a jak wstaje po pewnym czasie to na wycieraczce jest zawsze dosc spora plama sliny. Pare dni temu zaniepokoilo mnie to, ze lezal przy mnie i zaczal znowu klapac zebiskami ale tak jakby przez sen a pozniej zaczely sie drgawki - myslalam, ze mu sie cos sni i tak leci sobie gdzies tam - wiecie jak to przez sen ale robil to dosc intensywnie, to postanowilam go obudzic, zeby sie nie meczyl ale nie zareagowal wcale. Jak wzielam go na rece, to byl jakis taki sztywnawy ale po chwili sie jakby ocknal i rozluznil miesnie. Te wyniki co ostatnio robilam to miedzy innymi dlatego ale jest lepiej niz bylo. Narazie lecimy z kalendarzykiem, mam wszystko zapisywac. Musimy jeszcze podwyzszyc zelazo, no i tych bialych plytek jest wciaz za duzo ale juz nie tragicznie.
-
Waszek, jak chca z nia cos robic, to super - jest dziewuszka z Wesolej Lapki w Czestochowie ... niech przedzwonia do niej - Jowita Drzymała. Tel. 606533715 PS mam dola jak Krater wulkaniczny - chyba bedziemy mieli nastepnego sznaucerowego epileptyka na Forum :-( nawet gadac mi sie ostatnio przez to nie chce.
-
U mnie taka gangrena jest Oskar, on pomimo ze Taki slodki i strachliwy, to straszna Cholera jest... dlatego byly ciagle bojki z Felixem, bo on sobie nie pozwalal i na najmniejsze warkniecie ze strony malego odrazu odpowiadal atakiem. Hippo olewal do tej pory ale mu sie chyba przelalo. Przy Felixie bylo podobnie, jak Hipp przechodzil Kolo Felixa a Hipp jak idzie, to taranem i miejsce trzeba mu zrobic, to Felix zawsze powarkiwal ale Hippo szedl dalej nie zwracajac na to uwagi. A kiedys przechodzil przez bramke w ktorej stal Felix i ten zawarczal na niego, to Hippo sie wsciekl i pogonil Felixowi kota, tak ze pozniej Felix obchodzil go duzym lukiem. Co dziwne, to po tej akcji Felix zaczal chodzic do Hippa spac, czego nigdy z Oskarem nie robil tzn nigdy nie poszedl spac do Oskara, to Oskar do Felixa zawsze sie wpychal.
-
[quote name='malawaszka']wiesz o co poszło?[/QUOTE] o mnie tzn o to ktory bedzie blizej mnie lezal na kanapie. Jak siadlam, to klapnelam zeby wskoczyly, Hippo wskoczyl blizej mnie i sie polozyl, za nim Oskar i warknal na Filipa bo chcial blizej przejsc. Do tej pory Hippo nie zwracal na to uwagi i nie reagowal a teraz sie zezlil i skoczyl na Oskara. To ich z kanapy pogonilam ale dalej klapaly na siebie, to zlapalam jednego i drugiego - przetrzymalam zanim sie uspokoja i zaprowadzilam na miejsce. Hippa zamknelam w klatce a Oskara wygonilam na legowisko kolo klatki i leza. Koniec kanapki na jakis czas .... nie beda ustawiac kurna kto wazniejszy na kanapie :angryy:
-
Zeby sie psiaki dogadaly, to bedzie miodzio :multi: Moje paszczaki wlasnie sie sciely :mad: pierwszy raz - nie lubie, nie lubie :shake:
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
Pink replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
a ja znowu myslalam, ze nie moze pracowac jako zona marynarza :evil_lol: w kontekscie, ze lepiej nie byc z marynarzem- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
To mozna sie juz cieszyc? a tak jeszcze apropo Kenzula, to Sajan mi sie odrazu przypomnial. Waszku masz jakies info co u niego?
-
Biedne te psy, z tymi swoimi chorobami :roll: Pysia dobrze pisze, zrob jej nerkowe ale tez koniecznie trzustkowe, bo Hippo wymiotowal jak kot i do tego od poczatku mial rozwolnienie, w odchodach byl niestrawiony tluszcz. Z tym ze u niego trzustka nawalila od zarcia, jakims swinstwem go ktos karmil, tak ze wystarczyla tylko dieta niskotluszczowa i Kreon - pozniej Viokase, bo po Kreon, Filip byl jakis taki dziabniety, jak na haju normalnie (pisalam nawet kiedys, ze staje naprzeciwko sciany i tak stoi i sie w sciane gapi) - ale wetka mowila ze nieraz tak sie zdarza i zeby zdobyc Viokase.
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
Pink replied to Saththa's topic in Foto Blogi
Ostatnia Fixowa fotka boska :loveu: normalnie jak fotka do indexu :multi: -
Tak super, bo ten piesio przysparzal mi duzo zmartwien i siwych wlosow. Te jego zalamania zdrowotnie byly zalamujace :roll: co sie juz wygrzebal z czegos i myslalam, ze bedzie juz okejos, to po pewnym czasie ciach i znowu. Teraz tez chodze i drze i wacham i ogladam, bo przestalam go systematycznie kapac i juz miesiac chodzi nie moczony. Niby siersc dalej odrasta taka sfilcowana ale mam nadzieje ze z czasem, po paru goleniach wroci do normy calkowicie.
-
My robilismy Hippciowi nastepna powtorke badan i jestesmy na duzym plusie :multi: Trzustkowo juz okejos, zelazo nam sie znacznie zwiekszylo ... anemik nie jest juz anemikiem :loveu: Jedynie bialych plytek maly troche za duzo ale moze byc to tez osobnicze, bo reszta wynikow jest zadawalajaca.
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
Pink replied to Saththa's topic in Foto Blogi
Ale super golasy :loveu: A z tym ugryzieniem w nochala, to tez bym ugryzla jakbym poczula sie osaczona, tak ze tego nie bierz bialemu za minusa :evil_lol: Ja przy Hippciu, to ogolnie nie wiem o co chodzi, bo on zachowuje sie od poczatku, tak jakby psa na oczy nigdy nie widzial. Co jest dziwne, bo ani na Felixa ani na Oskara nie reagowal ale na kazdego innego psa sie wydziera. Nie to zeby lecial do psa obwachac czy cos, on biegnie, podrze ryjofona na tamtego chwilke i wraca zadowolony. -
Felix nie niszczyl nic i Felix zawsze zostawal luzem. Oskara niszczyciela trzeba bylo zamykac od poczatku. Ale co zauwazylam ... Oskar niszczyl od poczatku, po paru klatkowych miesiacach niszczyc przestal - chociaz jak wychodzilam, to lecial do klatki ale klatki nie zamykalam juz pozniej. Z tym ze od kiedy jest Hippo ktory tez jest szmaciarzem, to Oskar zaczal zrec na nowo.