Jump to content
Dogomania

Pink

Members
  • Posts

    2070
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pink

  1. Oskar tez zre wszystko przeciez - kable, rure do odkurzacza, buty, papier toaletowy, chodniki, koce, poduszki kanapowe - miedzy innymi dlatego klatke ma. Ilosc zniszczen sie zmniejszyla i coraz rzadziej mu sie zdarza ale sie zdarzaja i trzeba na wszystko uwazac.
  2. Zajace fajowe :loveu: u mnie przestalo by w koncu padac, bo paszczaki zgnija w chalupce. Biedne chlopaki pobiegac nie moga a ja lubie jak one biegaja :lol:
  3. Super - zeby sie udalo :multi: a ja mam do fb mieszane uczucia, szczegolnie jak wchodze na sznaucerowa strone :angryy: No nie moge zagladac, nie moge a juz czytac to calkiem mnie nie wolno - widze ze nastepnego bidaka do Myslowic chca wywiezdz :roll:
  4. Z ta odlegloscia to zdaje sobie sprawe, dlatego napisalam w ostatecznosci. Wiesz jak jest, nieraz nic nie da sie znalezdz na cito w poblizu.
  5. Faktycznie wyglada jak Furka w wersji meskiej. Mowicie ze dogaduje sie z psami hmmmm tylko to znowu tak daleko. Kurcze zimno idzie i jak gdzies sobie pojdzie spod tej bramy, to moze sie gdzies zaszyc, nie znajdzie sie i moze ciezko w zimie miec. Jak trzeba tak na szybko i nie znajdziecie czegos blizej, to ja w ostatecznosci moge go na DT - tyle, ze Waszek znowu bedzie musiala Transport organizowac.
  6. Faktycznie wyglada jakby w sniegu fota byla robiona brrr odrazu mi sie zimno zrobilo.
  7. U mnie tez pada od 3 dni i nocy i ze spacerow nici. Dzisiaj w nocy tak padalo, ze nasiakniete trawy zablokowaly nam sciezke i musielismy sie przedzierac jak przez busz. Musze je podwiazac albo kupic maczete :lol:
  8. Wodna panienka swietna :loveu: normalnie az widac na Foto jaka radoche ma z tej wody. A Tobie do twarzy z taka zgraja :cool3:
  9. Mnie sie wydaje, ze on nie ma zegarka w tylku, tak jak psy ktore sa w domu i on robil zawsze jak mial ochote. Bo to nie jest tak, ze przez niego wszystko przelatuje, bo kupy robi male, tyle ze czesto. No a u nas od paru dni jest zimnawo i drzwi na ogrodek sa zamkniete, to juz nie moze isc zrobic kiedy chce, tylko kiedy na spacer czy siku idziemy. Teraz i tak wychodze z nimi 4 razy ale widac dla niego, trzeba jeszcze raz poznym wieczorem wyjsc. Mam nadzieje, ze da sie go ustawic czasowo i bedzie przetrzymywal.
  10. Swiezo nalane z kokosa, hmmm to juz calkiem wypas zywieniowy :lol: Urwe glowe - chyba grubemu ... juz 4-ta noc pod rzad ktoras gadzina sra mi na dole w przedpokoju :mad: Jakos tak stawiam na Hippo, bo Oskar robi dwa razy dziennie, prawie zawsze i jak wieczorem zrobi, to rano nie robi na spacerze - jak nie zrobi wieczorem, to rano jest kupa a on przez ostatnie dni wlasnie wieczorem robi czyli w nocy raczej by nie zrobil dodatkowo. A Hippo jest dziwny pod tym wzgledem, bo on robi zawsze ... ogolnie to czesto robi. Na kazdym spacerze i jeszcze na ogrodku z dwa razy mu sie zdarza na dzien. I wlasnie tak malo robi ... Oskar pojdzie zalatwi sie porzadnie a ten tak po trochu ale czesto.
  11. [quote name='malawaszka']no jakby się tak wczytywać to ludziom też wszystko szkodzi i jedzą, piją, lulki palą :D[/QUOTE] uhu prawda :lol: a jeszcze pozniej czytasz, jakie to szkody w psim organizmie robi sucha Karma, ktora kiedys mam wciskali na sile jako zwierzece zbawienie - szczyty zbilansowania zywieniowego och i ach ... to zastanawiasz sie czy juz umrze ten pies z glodu czy troche pozniej :evil_lol:
  12. Jak ostatnio poczytala, co pies powinien a czego nie powinien jesc, to w gruncie rzeczy duzego wyboru nie ma. Straczkowych nie, ziemniakow nie, cebulowych nie, brokulow nie, pieczywa nie i jeszcze duzo, duzo nie - to stwierdzilam, ze jednak moja stara suczka ktora przezyla 18 lat na maminych zupach jarzynowych z wkladka miesna musiala miec zelazny zoladek :evil_lol:
  13. Gotowane ziemniaki stosuje sie przy diecie psow z alergia pokarmowa, tak ze az takie zle byc nie musza. Ale zamiast ziemniakow mozna dodawac marchewke z groszkiem - niby straczkowych tez sie nie powinno ale groszek tez mozna znalezdz w dietach zapychajacych, malo kalorycznych. Ja Hippciowi kupowalam normalnie mrozona marchewke z groszkiem, gotowalam, pozniej odcedzalam - zostawiajac tylko troche wody, miksowalam i wsypywalam w to suche zarcie jak troche przestyglo - jak sie namoczylo, mieszalam i futrowalam grubasa.
  14. Sliczna mala krowka :loveu: Staffiory to "milosc" mojego TZ-ta - no ale on alergik kontaktowy i takie latajace igielki, to dla niego zabojstwo :lol:
  15. Nie odstawiaj mu tak odrazu chlebka hihi zacznij tylko po malutku mniej dawac. Jak kroisz mu w kostke, to pokroj w mniejsze kostki ale niech kostek bedzie tyle samo. Psy maja dar do lapania ile ilosciowo czegos jest czy ile ilosciowo sie czegos robi. Nie zeby liczyc umial ale podswiadomie zakodowuje co-ile.
  16. Ja tez zaczela bym mu stopniowo zmniejszac i przeszla na suche zarelko. Na poczatek bym mu jednak troche moczyla, zeby objetosc byla wieksza ale nie na tyle zeby juz nie pecznialo troche czasu w zoladku. No i wszystkie dodatki dzienne niestety trzeba precz ... jak dajesz mu cos dodatkowo, to o tyle trzeba zmniejszyc normalne porcje zarcia. Ja jak widze, ze zaczyna Hippo juz meczyc, to dostaje kawalek jablka, banana - bardzo lubi, idziemy na maliny. Gotuje mu warzywa i jak wystygnal, to daje mu jako przekaske. Na poczatku nie za bardzo chcial jest ale jak brzuch burczy, to i gotowana marchewke i brokula i kalafiora tez sie zje.
  17. A to faktycznie za duzo za duzo wazy. Moj Floyd mial 30 cm i wazyl zawsze 6 Kilo ale zarelka tez dostawal miedzy 70-80 gram - nie wiecej. No i on nic wiecej nie podjadal, bo on ogolnie niejadek byl i nieraz nawet odpuszczal jedno karmienie. Paszczaki faktycznie wielkoludy i po takim malutkim miniku jakiego mialam, to one mi sie ogromne wydawaly :crazyeye: a Hippo jeszcze z 2 cm wiekszy niz Oskar jest i dla mnie to juz olbrzym miniaturowy :cool3:
  18. Malgos, no cos Ty - to wcale niezla waga... a ile on ma w klebie? to przeciez moj Oskar wiecej wazy 8.500 a jak szczypior wyglada. Tyle ze Oskar to taka wieksza miniatura 36-7 ma w klebie.
  19. Pol puszki to jest 200 z 400 czy 400 z 800? ;) bo jak z 400-tu, to 200 gram mokrego, to faktycznie nie jest duzo - a te dodatki, to tez nie jakies straszne ilosci zeby jakos szczegolnie grubawym byc, tym bardziej ze urzadzacie dosc sporo spacerow. Paszczaki i szybkosc swiatla - dodam, ze oczywiscie tak dokazywaly na moich nogach, ze zaliczyly glebe :evil_lol: [IMG]http://imageshack.us/a/img854/3294/vsc8.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img9/6443/yz69.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img690/1044/tnxw.jpg[/IMG]
  20. Leje u mnie [I]straszliwie[/I] - cala noc lalo i chyba caly dzien bedzie padac. Szkoda troche, bo mialam jeszcze pare chabazi przesadzic i wkopac nowe. No nic, trzeba moze cos porobic w chalupce. Najgorsze w tym padaniu jest to, ze Oskara na siku wyciagnac nie mozna. Hippo idzie nie chetnie, bo nie chetnie ale jak juz bardzo mu sie chce, to wychodzi a Oskar normalnie zapiera sie i ni hu-hu :roll: Jak go juz na sile wyciagne, to siknie raz i stoi jak sierota i czeka az do domu pojdziemy.
  21. A widzisz, to calkiem sensowne wytlumaczenie ;) Przez to wlasnie moja wetka nie chce jeszcze Hippo ciachac, bo mowi ze on jeszcze septyczny i skora jeszcze ze stanem zapalnym
  22. Mnie zawsze zadziwia to, ze wyjezdzasz z miasta na rondzie, przejezdzasz przejazd kolejowy i zaczyna sie inny swiat :evil_lol: zaznacze ze wszyscy chodza czy chodzili do szkoly w "miescie" i wszyscy mlodzi pracuja w miescie. A co jest najbardziej zadziwiajace to to, ze wioseczka ma 500-set mieszkancow i dzieli sie na stara wies i nowa wies ... czyli sa gorsi i lepsi albo starzy i nowi albo wioskowi i ci ktorzy pracuja w miescie i maja sklep przy ulicy hihi normalnie cyrk na kolkach :lol:
  23. Chyba zlapaly grype zoladkowa. U mnie zawsze Junior zaczynal, pozniej Floyd sie dolaczal, TZ, kociamber a mnie juz omijalo ... ale normalnie zawsze tak bylo. Jak Junior mial rozwolnienie, to juz wiadomo ze pojdzie jak Domino.
  24. Dlatego wlasnie balam sie o Felixa ... u mnie kura wazniejsza od psa :evil_lol: juz nie jednego zlapali i gdzies za stodolami powiesili :mad: i to nie tylko obcego ale swoje tez. Ja to tak troche nie moge sie w tym odnalezdz, bo Ci ludzie sa naprawde mili i pomocni ale niektore rzeczy ktore slysze w takich luznych rozmowach, to normalnie mi wlosy na plecach podnosza.
×
×
  • Create New...