Jump to content
Dogomania

Pink

Members
  • Posts

    2070
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pink

  1. Chlopaki maja sie dobrze - narazie kulenie Hipciowe chyba opanowane. Ale ostatnio go nie przemeczalam za bardzo, do tego myjac okna walnelo mi w kregach szyjnych i od tygodnia lewa reka ruszac nie moge, leze na antybiotykach, przeciwzapalnych i przeciwbolowych - tak ze nawet fot nie mialam jakos checi robic.
  2. Tak, Hippo mial swoj topik ale ciagle sie gubilam gdzie pisac, gdzie foty wstawiac, to dalam odniesienie do Oskarowo-Felixowego watku. U mnie dzialaja oba .... w mojej stopce jest odniesienie i do jednego i do drugiego.
  3. Tez mam taki niepoprawny tok rozumowania a juz mieszkajac na wiosce, to czuje sie jak kompletne przegiecie ludzkiego rodu :evil_lol: ale co tam... i tak robie swoje i zbieram po paszczakach.
  4. A widzisz, to jutro im zapodam. Chociaz cos mi dzwonilo, tylko nie wiedzialam w ktorym kosciele hihi i zaczelam im dawac regularnie kawalki zoltego sera i twarozek, bo cos kiedys takiego czytalam.
  5. Taka watowata siersc jest okropna. Moj Floyd byl hamerykaniec i jakos sie do tego ciaglego czesania, rozczesywania i pielegnacji przyzwyczailam ale jak byl Felix, to dopiero zobaczylam jaki luz-blus jest przy szorstkiej, prostej siersci ... normalnie rewelacja. Hippo bedzie wlasnie taki szczeciniasty i bardzo dobrze, bo wystarczy tej waty na Oskarze.
  6. Malgos jak robi to dopiero teraz, to diete musisz jej urozmaicic i wprowadzic cos dodatkowego. Moze zwacze albo cos "smierdzacego" jak pisze Sandra - tchawice, penisy czy coz z tego, bo jak nie miala tej przypadlosci a zaczela teraz, to znaczy ze cos jej brakuje, bo np do zimy sie organizm chce przygotowac. Moje paszczaki jak najete zaczely od tygodnia swieza ziemie kompostowa zrec - musialam wszystkie doniczki tarasowe na stole poustawiac, bo normalnie dzury wyjadaja.
  7. Najlepszego dla mojego ulubienca :loveu:
  8. Witka Megulcu :loveu: ja troche goscinnie sie udzielam, bo mam najazd rodzinny i czasu mi brakuje ale ciesze sie ze wdepnelas i bardzo sie bede cieszyc jak wrzucisz od czasu do czasu jakies Foto Felixa. Ja niby mam fotosow wiecej ale skapo wstawiam, bo to przeciez nie moje foty. Waszkowi oczywiscie wspomnialam o Tobie ale chyba nie skojarzyla... no ale my bardzo dawna sznaucerowa gwardia, to mogla juz nie pamietac. Chociaz Elitka odrazu zajarzyla hihi
  9. Pracowo jezdzilam bardzo duzo autem a ze z czasem "radyjo" mi sie znudzilo, bo ciagle to samo grali, to zaczelam sluchac na jednym programie sluchowisk radiowych :lol: tyle, ze wpienialo mnie, ze nieraz juz sie dojechalo na miejsce a sluchowisko sie jeszcze nie skonczylo i pozniej w nastepnym odcinku nie wiedzialam o co chodzi :evil_lol: I tak zaczelam sluchac sluchowisk radiowych na CD-kach, pozniej opowiadan na MP3-kach a jak weszly przenosniki z duza pojemnoscia, to juz w ogole czad i mozna bylo bez Problemu sciagac ksiazki. Ja jakos sie przyzwyczailam i mnie nie przeszkadza sluchanie i robienie czegos dodatkowo.
  10. U mnie jak to na wsi, rzepow jest pelno. Kolo chalupki na nieuzytkach wycinam regularnie, tak ze jest spokoj ale jak idziemy po poludniu w pola, to juz uwazac trzeba. Niby rolnicy kosza pasy miedzy swoimi polami a droga i Hippo ktory kulturalnie po drozkach biega, ostow nie lapie ale Oskar ktory wskakuje w kazde chaszcze jakie napotka, to ciagle w ostach jest:mad: albo w tych zielonych lepiacych kuleczkach z perzu. No i jeszcze jest to, ze Hippcio ma drutowata siersc i jemu latwo cos tam wyjac a z Oskarowej waty, to za cholere nic nie mozna wygrzebac.... do tego on panikarz i jak sie tylko cos przy nim robi, co go chociaz troche boli to odstawia Taki cyrk ze szok.
  11. Vikulec wyciaga sie na kanapie, jakby Cale zycie tam lezala :loveu: Waszek a jak ona tak jest z Wami w pokoju, to tez zalatwia sie na podloge? czy tylko jak jest u siebie na gorze?
  12. Ja juz dluzszy czas ksiazek nie czytam fizycznie - tylko slucham, bo jak mam czas, to siedze przy kompie a jak cos robie czy ide z chlopakami na spacer, to slucham ksiazki z I-Pada. Ale jak dorwe Jakis ciekawy artykul w gazecie, to tez zabieram nawet na siku do kibelka hihi jakies dwa zdania sie przeczyta przy okazji.
  13. Oskarowi siersc bardzo szybko rosnie, tak ze nie ma paniki. Jedyne co bylo niebezpieczne to to, ze on sobie tymi ostami Cale brwi tez pozaklejal, biedak nic nie widzial i zanim podbieglam do niego, to probowal sobie sam lapa posciagac, co skonczylo sie opuchnietymi oczami i bialkami jak u pijaka. Ale kropelki pomogly i na drugi dzien byl jak nowy. Ale u Oskara to normalka, on zawsze w cos wskoczy - on sie zrobil ultra-mega hyperaktywny pies ... normalny Pershing nisko latajacy.
  14. Ale mialas przygode - wow, dobrze ze zanioslo Was w tym czasie w to miejsce, bo nie wiadomo jak to by sie z tym konikiem skonczylo. Moj Oskar jest juz lysy ale calkowicie lysy, bo brode tez stracil :roll: dwa dni przed fryzjerem wsadzil mi leb w osty na spacerze ale tak dokumentnie, ze nie moglam za cholere nic wyciagnac. On zamiast siersci ma wate i jak to mu sie wszystko powbijalo, to umarl w butach - tak ze musielismy powycinac. Teraz wyglada jak Don Pedro z krainy deszczowcow :evil_lol:
  15. Minia Hippcio jest takim delikatnym slodziakiem, ze wiecej klopotow sprawilo by mi jego wyadoptowanie, niz jak zostanie u mnie - no zamartwila bym sie jak nic :oops: Do tego Filipp jest juz u mnie 3 miesiace a i tak jeszcze ciagle cos wychodzi - na okraglo cos :-( teraz walczymy z kulawa przednia lapka, jakies zapalenie nam sie wdalo. Co drugi dzien jezdzimy na zastrzyki i smaruje lape Voltarenem. Ale z drugiej strony im dluzej jest u mnie, tym ciezej bylo by mi sie z nim rozstac, bo bardzo duzo serca w tego psiaka wlozylam i jakos tak on sam z siebie da sie lubiec :loveu: A i spokoj i rozwaga Hippcia bardzo dobrze na zwariowanego Oskara dziala hihi
  16. U mnie kazdy z osobna jest odwolywalny ale razem juz nie za bardzo :mad: Oskar zawsze pierwszy psa zobaczy i wlacza Turbo doladowanie ale jak gwizdne, to zawraca w polowie drogi i wraca. I jak jest sam, to wroci do mnie ale jak widzi ze Hippo tez juz biegnie w strone psa, to umarl w butach - zawiazuje sie spoldzielnia i pozamiatane.
  17. Filip, to normalnie lustrzane odbicie Brokata. Tez mielismy w tym tygodniu kulawizne w chalupie i tez nie wiem co sie stalo. Na poczatku zaczal lape lizac, pozniej zaczal kulec i tez niby nic nie bylo. Pazury okejos, miedzy opuszkami tez nic ale jak polezal dluzej to nie mogl chodzic, jak troche rozchodzil lape, to bylo lepiej. Teraz chodzimy co drugi dzien na zastrzyk przeciwzapalny i smaruje lapeczke Voltarenem... kurcze ciagle cos.
  18. Paszczaki pija teraz wiecej ale nie ma to nic wpolnego z Karma, bo one jedza ja od poczatku, tylko z tym ze ogrzewanie wlaczam juz od czasu do czasu, okna juz sie zamyka i w chalupce sucho sie zaczyna robic jak szlag. Wczesniej - Oskar i Felix pili zawsze normalnie - Oskar to ogolnie jak dla mnie pije za malo a znowu Hippo pije bardzo duzo. Z tym, ze ja nie moge powiedziec czy to Karma ma cos z tym wspolnego, bo on u mnie je to od poczatku czyli porownania nie mam.
  19. Ja ucieralam anemikowi Hippowi bialy ser z zoltkiem, dostawal tez parzona watrobke. Do tego paste vitaminowa dla psow, Lavete i ludzki zelazowy - OLIMP CHELA-FERR Forte
  20. Z tego co kolacze mi sie po glowie, to miniusow jest cztery kolory :evil_lol:
  21. Tulenie Dostal a za lizanie opierdziel ? co bierzesz? tez chce :lol:
  22. Hippciowi ogolenie pogodowo nie przeszkadza, moze dlatego ze bylo jeszcze w miare cieplo dwa tygodnie temu. We wtorek mam termin u fryzjerki i Oskar straci wszystko oprocz brody :evil_lol:
×
×
  • Create New...