Jump to content
Dogomania

Pink

Members
  • Posts

    2070
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pink

  1. Tez bym pojechala ale mysle, ze nie zostawie jeszcze Hippcia na tak dlugo pod obca opieka. Niby z nim jest juz prawie wszystko okejos ale kustyka mi znowu na przednia lapeczke i ciagle lize staw kolanowy czyli go boli .... ja to mu pomoge, porozcieram, wetre masc reumatyczna czy zrobie cieply oklad a komus moze sie nie bedzie chcialo tego robic. Ale zalatwie sobie chyba wiecej zabiegow pol stacjonarnie u mnie w osrodku, tak ze nie bedzie tez tak zle.
  2. Alkohol przy tabsach moze czynic cuda :evil_lol:
  3. Slicznota jest - do mojego Hippcia by pasowala :loveu: moze kiedys tez mi sie uda taka miec... no ale to musze na laurach spoczac i zaprzestac przemieszczania sie z miejsca na miejsce podrozniczo :lol: ale to chyba juz w nastepnym zyciu, bo paszczaki jeszcze mlode i jak juz ich nie bedzie, to ja bede stara babuszka i jak przygarne, to tez juz jakiegos porecznego staruszka. Widzialam na stronce, ze Rado wkoncu adoptowany - ciesze sie. A ten z Rybnika, tez fajniutki ...
  4. Oskarle bedzie dopiero ladnie wygladal, jak mu wkoncu broda odrosnie jak nalezy ... chociaz u niego z ta broda to ciezko jak szlaczek :roll: niby codziennie mu ja czesze a i tak ma pelno filcow pod spodem. Grzbiet ma super ale wszystkie biale znaczenia tzn broda, lapy i klatka jest nie do opanowania. Dziwne w tym jest to, ze Hippcio ma bardzo miekka siersc - jak pudel a jednak jest bardziej przyjazny w pielegnacji. Chca mnie wyslac do Sanatorium buuuu tzn z jednej strony super a z drugiej do tylka, bo i tak nie pojade :shake: paszczaki musialy by na 3 tygodnie do hoteliku :roll:
  5. Najlepszego dla solenizanta :BIG: Noworoczny chlopak jest :loveu: Moj Oskarle jest przed swiateczny i 23.12. skonczyl 2 lata.
  6. Mnie sie wydaje, ze tabsom i organizmowi trzeba dac czas na oswojenie sie medycznie a ze wiecej spi, to chyba dobrze narazie, bo sie regeneruje malenstwo. Foty super, rude Fiu-bzdziu jest szalone.
  7. Cudaki straszne a do tego Hippo zrobil sie straszny zadzior .... normalnie wszystkie psy jakie spotka chce po katach rozstawiac :mad: aaaaaa i zrobil sie kumpel TZ-ta, normalnie na krok go nie odstepuje. Jak lezy przy mnie a TZ siadzie na drugiej kanapie, to odrazu hop i siedzi u niego ..... chyba wkoncu sie kapnal kto w chalupie za zarcie jest odpowiedzialny :evil_lol: Oskar faktycznie przytyl :shake: nie wiem ile, bo go nie wazylam ale po goleniu jakis Taki okraglejszy sie zrobil .... co jest przyczyna to nie wiem, bo je tyle samo. Moze ma to cos wspolnego z naszymi ostatnimi tygodniami socjalizacji miejskich i chodzeniu po okolicznych parkach a nie bieganiu po polach.
  8. Ale Ty sie masz z tym bialym diablem :mad: Mi Hippo tez ostatnio zezarl wielkie swinstwo ale mam wrazenie, ze ludzkie to-to bylo - fujjj - myslalam ze mordy mu nie domyje a pozniej w nagrode cala paszcze mu wypsikalam Odol-em :evil_lol:
  9. Swieta przezylismy, Sylwka tez nie najgorzej ..... Oskarle calkiem spoko, Hippcio z lekka panika ale do opanowania. Z moja sprawnoscia troche lepiej - wymeczyla mnie Chinka przeokropnie (akupunktura, akupresura i takie tam) - mialam lekki kryzys chorobowo-zapalny, ktory rozlozyl mnie na troche ale juz wszystko wraca do normy. Pogoda piekna, ja latam na rehabilitacje i z paszczakami po polach - nie jest zle. A tak swiatecznie leniuchowalismy. Oskar na Hippciu [IMG]http://imageshack.us/a/img163/7394/aft8.jpg[/IMG] Oskarle i Hippcio na mnie [IMG]http://imageshack.us/a/img24/6794/vdea.jpg[/IMG] A tu wyleguja sie po spacerze - grzejnik oblegany [IMG]http://imageshack.us/a/img819/5017/jqxg.jpg[/IMG]
  10. [b][size=150][color=#008040] Kochani- wigilijnie życzę Wam wszystkiego, co daje Wam radość. Spokoju, zadowolenia, zdrowia dla Was i Waszych bliskich. Niech Was omijają problemy i braki. Grubo niech się ściele wszystkiego, co dobre i potrzebne. Mnóstwo miłości i szczęścia Wam życzę [/color][/size][/b]
  11. Uskutecznilam "choinke" i juz mozemy zaczac swietowac :cool3: [IMG]http://imageshack.us/a/img23/2165/jy3w.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img191/7422/34bw.jpg[/IMG]
  12. Z tymi zzeraczami, to jest normalnie cos okropnego :roll: Tez juz pisalam, ze tym moim chlopakom, to zawsze cos z tylka musze wyciagac. Przedwczoraj wyciagalam z worka Taki stroik ze sztucznej choinki i pare igiel mi sie na podloge posypalo... oczywiscie Oskar pierwszy zauwazyl i odrazu jezorem zgarnal. Przy okazji sie zakrztusil, bo gdzies mu w gardle stanelo - musialam go na rece glowa w dol, bo wypluc tego sam nie mogl :shake: normalnie gorzej jak z dzieckiem, oczy naokolo glowy trzeba miec :placz:
  13. Akurat lekarstwa z Hydroxyzyna podpadaja pod leki psychotropowe. Wiki - "Hydroksyzyna (łac. Hydroxyzinum) – organiczny związek chemiczny, wielofunkcyjna pochodna piperazyny, lek psychotropowy oraz przeciwuczuleniowy z grupy antyhistaminików I generacji, zsyntetyzowany i wprowadzony do lecznictwa pod nazwą handlową Atarax przez belgijską firmę UCB w roku 1956. Stosowany najczęściej w psychiatrii jako lek uspokajający i silnie hamujący aktywność układu nerwowego. Ze względu na swoje właściwości psychotropowe, w wielu krajach (w tym w Polsce) hydroksyzyna jest wydawana z aptek tylko na receptę, jednak w innych (głównie rozwijających się) można ją nabyć bez recepty"
  14. Ja sie przyznam, ze nie czytam ostatnio dosc szczegolowo ale jestem poszkodowana ruchowo i za dlugo przy kompie nie moge siedziec.
  15. A nie wiem co Furka dostaje, Jimmy i Filip dostawali Hydroxizinum - moja wetka uwaza, ze na zwierza dobrze ten ludzki lek dziala.
  16. Sandra, nieraz to mam ochote wlasnie to zrobic :diabloti: szczegolnie jak cala w strachu czekam czy wysraja kawal koca, poslania, wycieraczki itp czy nie wysraja. A co do nauki klatkowej, to ja jestem kat i za bardzo sie nie rozczulalam, pare dni stala sobie otwarta, wrzucalam tam zarcie ... najpierw jak Oskar widzial, pozniej tak zeby nie widzial ... to z ciekawosci zaczal sam chodzic do srodka. A pozniej normalnie zaprowadzilam, wsadzilam do srodka dalam konga, zamknelam i wyszlam, bo musialam a Oskara kompletnie luzem nie mozna bylo zostawic. Na drugi dzien to samo a w trzecim dniu, to jak widzial konga to sam gnal do klatki. Z Hippem, to nawet wstepu nie bylo ale z nim bylo latwiej, bo jak mowilam "na miejsce", to Oskar lecial do klatki a Hippo za nim ... tylko ze Hippo stawal przed i stal, to go normalnie wkladalam, zamykalam i dawalam smaka przez kratki. Wychodzilam, odczekalam troche w kuchni, przychodzilam, dawalam smaka i otwieralam klatke. I tez dlugo nie trwalo, jak zaczal za Oskarem gnac i wskakiwac do srodka. A teraz to juz jest tak, ze oprocz tego ze spia normalnie w klatce, to jeszcze jak widza ze ide z mopem, to biegnal do klatki, bo wiedza ze mycie podlog sie zbliza.
  17. WZ kup najzwyklejszy dywanik do lazienki za pare groszy. One sa gumowane od spodu i nie przesuwa sie po tacce plastikowej. Moje paszczaki maja w srodek wsadzone legowisko - takie z gabki z cienkimi sciankami .... dobre jest, bo sie nie przesuwa wcale... tyle ze te moje mendy wyzeraja z niego gabke :mad: normalnie wypcham... ciagle zszywam i zszywam ale to o dupe rozbic z nimi.
  18. Moj stary kociamber tez dostawal, bo mu sie juz we lbie pomieszalo i sral mi gdzie popadlo - po 3 dniu byl efekt... normalnie jak reka odjal a ja glupia sie 2 lata z tym meczylam. Filip tez dostawal na poczatku ale on przeciw przemoznej chceci rozdrapywania ran - tez dzialalo ale u niego psychicznie zadnej wiekszej zmiany nie zauwazylam. Z tym ze on Psyche ma spoko.
  19. A kto powiedzial, ze bedziemy bombardowac? Wiesz jakie teraz precyzyjne sprzety maja w tych samolotach :lol:
  20. Ale gepardy to w ZOO sa :evil_lol: i wcale nie mam nic przeciwko smalczykowi z fasoli ... no moze oprocz tego, ze za fasola nie przepadam hihi bo oprocz miesa, lubie duzo innych potraw w ktorym miesa brak.
  21. Waszek pewnie ze nie kazdy musi byc fanem klatkowym, ja niestety musze trzymac psy w klatce, bo zezra mi chalupe - tak ze innej obcji nie ma Do tego Oskarowi klatka dosc dobrze zrobila, bo mi go wyciszyla a temu psu tego bylo potrzeba. Filip zreszta tez ma fobie i jak wychodze, to wyje i niszczy jak opetany ... takie dwa walniete psy w tym wzgledzie mi sie trafily :mad:
  22. Tez uwazam, ze 75 by wystarczylo ale u mnie akurat ta klatka, bedzie tez wykorzystywana wyjazdowo w cieple kraje i chlopaki musza miec duzo miejsca zeby mogli sie rozciagnac, jak bedzie goraco. Oskar swoja "terapeutyczna" ma 60x40 i uwazam, ze wcale mala jak dla niego nie jest.
  23. Bo ja jestem miesozerny zwierz i stoje na szczycie lancucha zywieniowego :eviltong: a wczoraj jeszcze mialam caly dom "zapachniony" swojskimi wyrobami zwierzecymi, robionymi przy okazji i dla nas przez tesciow mojej sasiadki i normalnie ciagle bylam glodna ... dlatego mnie tak ten smalec rozmarzyl :lol:
  24. Tak?? nie jest obrazek .... a to jest czolg z taka wielka armata, ktora jest z piec razy wieksza niz ten czolg :diabloti:
×
×
  • Create New...