Jump to content
Dogomania

4Łapki

Members
  • Posts

    456
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by 4Łapki

  1. Jeśli w porozumieniu, w dodatku do ludzi odpowiedzialnych - ok. Natomiast jakiekolwiek zwierzę jako prezent "niespodzianka" = NIE!
  2. [quote name='Yuki_']Hej, znasz się na agility? ;)[/QUOTE] Niet :shake:
  3. U nas na blogu fotorelacja z [URL="http://www.pies-blog.pl/2014/07/krajowa-wystawa-psow-mysliwskich-2014.html"]Krajowej Wystawy Psów Myśliwskich[/URL] Mały przedsmak :evil_lol: [IMG]http://img003.picture2life.net/23817040/SAM_4011_web-large_medium.jpg[/IMG]
  4. Ja wychodzę z założenia, że z pseudo trzeba walczyć, by nie rozmnażali, ale psa, który jest już w domu absolutnie nie traktować inaczej tylko z powodu świadomości, z jakiego miejsca pochodzi. Chociaż liczyłam, że ktoś z dogo będzie "na żywo" przechodzić próby polowe i przygotowania do nich :oops:
  5. My jutro będziemy w komplecie jako widownia :)
  6. Czekam z niecierpliwością na foty :)
  7. Dziękuję w jej imieniu ;) Australian Cattle Dog wydaje mi się taki... duży w porównaniu z nią. W sensie masywny, choć jakieś cechy podobne ma. Nawet nie wiedziałam, że jest tyle ras, do których można ją przyrównać :-o No i nie wiedziałam o istnieniu tego psa laboratoryjnego, dziękuję za doedukowanie ;)
  8. Takie szczenięce bieganie - moim zdaniem ok, ale z umiarem. Ale nie może zbytnio się forsować, w końcu istnieje zagrożenie dysplazją, nawet po rodzicach z dobrymi wynikami. [QUOTE][COLOR=#003000][FONT=Comic Sans MS]przetrenowanie psa - intensywne biegi, skoki, a zwłaszcza gwałtowne ruchy przy aportowaniu doprowadzają do znacznych przeciążeń w obrębie stawów [/FONT][/COLOR][/QUOTE]
  9. Dobrze, że zareagowali. Zabawa zabawą, ale nawet człowiek może nieźle się wystraszyć. W jakimś przedstawieniu dla dzieci był moment, gdy "pies" zjadł petardę i ona wystrzeliła. Niby "edukujące", ale traumę mam do dziś. Kiedyś szłyśmy z Viki na spacer, po drodze mamy kładkę. I tym szczylom nie włączyło się myślenie, tylko odpalali petardy w takim miejscu, by było głośniej. Najwidoczniej przerażenie psa sprawiało im radość (widzieli mnie z daleka, petardę odpalili, jak byłam blisko).
  10. Na razie nie mam możliwości na drugiego psa, ale szykuję się. Mama Viki z domu nie puści pod żadnym pozorem, chociaż prawnie to mój pies... Ale wiem, że bardzo przeżyłaby rozłąkę zarówno z jedyną córką, jak i ukochanym psem :shake: Ja też będę przeżywać, gdy już będziemy gotowi do wyprowadzki, ale jestem odporniejsza, niż moja matka.
  11. [quote name='Majkowska']Nie płacą mi za to ale tu polecam szczotkę V7. Kupiłam sobie i jestem zadowolona, autentycznie ściąga kłaki tam gdzie się nie da. Dzisiaj sobie dywan przejechałam nią plus mąką ziemniaczaną - nie wierzyłam, a dywany mam jak nówki.[/QUOTE] Zapiszę sobie. Co niemieckie to niemieckie :diabloti:
  12. Viki do tej wagi brakuje, no i ona prędzej zwieje, niż kły pokaże. Z żulami problemów nie mamy, pogadają, popatrzą, ale nie dotkną, ani nie zaczepiają natarczywie (tfu, tfu), czasem o papierosa zapytają. Chyba rozsiewam jakieś dobre feromony na żuli :evil_lol:
  13. Pisałam już u siebie, sytuacja sprzed kilku dni. [COLOR=#000000]Idę spokojnie ulicą z psem, a jakiś facet wyskakuje z łapą do Viki i "ugryź, no co jest, ugryź" [/COLOR]:angryy:[COLOR=#000000] Nie wiem, co on miał w tej swojej głowie, najwyraźniej służy mu tylko po to, by woda nie lała się do środka. Lepiej, żeby nie trafił na psa, który mu się odwinie... Teraz tak sobie myślę, że już go chyba spotkałam kiedyś, ale zaczepiał innego psa i świńskim truchtem się oddaliłam, gdy skierował się w naszą stronę. Faceci są be, to znaczy toleruje ich, ale kiedy coś się stanie z udziałem faceta (przestraszy ją), cały dzień ogląda się za siebie. W przypadku kobiet takiego problemu nie ma [/COLOR]:roll:
  14. Viki na szczęście w domu czuje się bezpieczniej, ale na zewnątrz - horror. Kiedyś coś strzeliło, a wyżlica znajomej -[I] lajcik, co się Viki tak stresujesz?[/I] A moja psina była bliska drgawek :shake:
  15. Fajnie :) Gdyby Fikulina tak reagowała... Od psiarzy często w okresie fajerwerkowym słyszałam, że jako szczeniak, ich pies normalnie je znosił. A później się "odmieniło". Dlatego pracujcie, pracujcie :)
  16. Z legowiskiem czekam, aż ciotka coś uszyje i sprawdzone na jej psie od niej kupię. Kłaków z obecnego w życiu się nie pozbędę, aż razi :roll: Traktuję je odkurzaczem, rolką do ubrań, z pralki wychodzi, mam wrażenie, jeszcze brudniejsze... Już lepiej czyściło się moją starą kołdrę, na której Viki kiedyś spała.
  17. My też na spacerach osamotnione. A kiedyś chodziliśmy w 6 psów, jak bossowie na dzielni :diabloti: Teraz dorwać jedną osobę do spółki ciężko. Rano jeszcze ujdzie, ale wtedy wszyscy - szybki spacer fizjo, pół godzinki i do pracy.
  18. [quote name='Ty$ka']Gratuluję pomysłu, dołączam ;)[/QUOTE] :multi: Lipiec będzie pracowity. Smażę właśnie posty na bloga. I na fanpage będzie mini-konkurs, dorwałam fajne książeczki :loveu: Rozkręcam się i na e-booku pewnie się nie skończy :lol:
  19. Mamy wydarzenie na Facebooku :siara: [url]https://www.facebook.com/events/498817863594927/?ref=22[/url]
  20. Nic nie działa od razu. Udało mi się oduczyć bardzo opornego psa, by nie skakał na mnie. Na mnie nie skacze, na innych tak :roll: Możesz też ignorować obecność psa, aż się nie uspokoi (najlepiej razem z nie i odwracaniem się/odwracaniem uwagi). Na zasadzie - zachowujesz się w ten sposób, nie dostaniesz mojej uwagi.
  21. Gdy gryzie, zabieraj rękę (inne części ciała, które gryzie ;) ) i mów nie. Nakieruj go na coś, co może gryźć, np. zabawkę. To samo ze skakaniem - odwracaj się wtedy od niego i mów nie.
  22. Oby poszło dobrze z karmą. Myśmy Viki kleszcza urwali na gardle, niecała minutka grzebania igiełką przez weta i główka wyszła ;) Ojciec ma wprawę w wyciąganiu mi w ten sposób drzazg (matka kaktusa przycinała, a ja nie zauważyłam, że w skarpetkach, które się obok niego suszyły mam te małe igiełki :roll:), gdyby to nie było gardło, pewnie sami byśmy sobie poradzili. Innego wyciągał nam groomer, poszło bardzo sprawnie ;)
  23. Viki nie ma aż tak krótkiej sierści, a deszczu też nie lubi. Chyba że jesteśmy na wsi, wtedy zapaszki ważniejsze ;)
  24. Jak Wald nabrał rozumu, to Viki ogłupiała. Ma deprechę :-D po powrocie do miasta ze wsi.
×
×
  • Create New...