-
Posts
3916 -
Joined
-
Days Won
3
Everything posted by sue
-
Dzisiaj idąc obok bloku Gosi widziałam kicię na podwórku obok sąsiedzkiego domu, blisko zabudowań, z jakimś innym kotem - nie orientuję się dokładnie, ale są tam osoby kotolubne. Kotka ma spory teren do dyspozycji. Wołałam ją, ale nie chciała podejść. Z daleka wyglądała ładnie. Na pewno kotka ma gdzie się schować nawet poza budką, co jest plusem. Zabudowania podobne do tych w mojej okolicy, więc koty dają tam radę nawet podczas dużych mrozów. Też zrobiłam jej ogłoszenie na OLX - im więcej tym lepiej - ale nie wiem, czy nie trzeba zmienić imienia lub zdjęć, żeby ktoś się nie doczepił? https://www.olx.pl/oferta/gosia-bialo-czarna-kotka-szuka-domu-CID103-IDy2tVV.html I tu ma na FB, sporo ludzi udostępnia https://www.facebook.com/groups/266286680439737/permalink/665251480543253/
-
Bardzo dziękujemy:) Początek nowego roku jeszcze z Zosią na pokładzie, ale ma już dom również znaleziony dzięki pomocy Baltimoore i teraz szukamy transportu. Panie Warszawianki będą z moich koteczek ;]
-
Ponieważ Misia ma domek, pod Warszawą u super ludzi tutaj wrzucam na pamiątkę jej zdjęcie u mnie Zdjęcia z drogi
-
mimiś ale super :) Zadeklaruję stałą 10 zł dla Carmen od stycznia + już ją wpłaciłam, może dojdzie w poniedziałek
-
Uwierz, że pracuję nad tym, ale niestety moja rodzina nie jest kotolubna (ostatnio ich zgwałciłam Misią, ale już przez święta się nasłuchałam, że nigdy więcej kotów i z każdym nowym wylecę tam skąd go wzięłam ;D) - więc od razu nie dam rady, ale mam Gosię na uwadze i czekamy aż się sytuacja poprawi. Takie niestety uroki mieszkania z rodzicami w domu jednorodzinnym;/
-
Zaglądałam w drugi dzień świąt do budki ale Gosi tam nie było, budka stała. W środku były polarki i wnętrze wydawało się ciepłe, nie potrafię jednak ocenić, czy mogła tam bywać czy nie. Wczoraj bodajże widziałam ją jak przebiegała od bloku na drugą stronę ulicy gdzie aktualnie prowadzona jest rozbiórka jakiegoś domu. Tego kiciusia spod bloku ciężko zastać, dziś zajrzałam ale albo go nie było albo nie chciał wyjść. Niestety bywam tam zawsze około południa, może w tym czasie nie bywa w budce. Oba kotki wyglądają jak mój Bazyli, który też od wczoraj gdzieś wybył i ciągle łażę, nawołuję :< deszcz pada a ten nie siedzi w domu, choć mógłby. Może taka pogoda jest dla kotów znośna bo jest w miarę ciepło.
-
Jestem bardzo podekscytowana, pierwsza moja "poważna" adopcja :) Cieszę się że Misia znalazła domek i dziękuję Baltimoore, Ali123 i innym m.in. państwu transportującym kicię. Jeśli nic się nie zmieniło, właśnie jest w drodze do Warszawy :) A jednak trochę też smutno, to taka kochana koteczka, żywe sreberko, uwielbiająca się przytulać, zdążyłam się już do niej przywiązać i przez chwilę pusto, bo nic się nie kręci i nie wskakuje na wszystkie meble (pozostałe towarzystwo nieco bardziej stateczne). Mam nadzieję że domek podzieli się wrażeniami i zdjęciami Na odchodne też zrobiłam jej zdjęcie, skadrowane bo leżały na moim tacie i się wstydził
-
Tak, wszystko dotarło, bardzo dziękujemy :) Po nowym roku będzie bazarek nowy m.in. z rzeczami które kiedyś wysłałaś na ten cel.
-
-
Bardzo dziękuję Magdarynce za wpłatę 30 zł - tyle brakowało do szczepienia :) Idziemy w poniedziałek.
-
50 zł, mój bazarek trwa do 16.12 więc mam nadzieję że jeszcze trochę się uzbiera :) To ma być szczepienie dla Zosi, bo Misia już jest zaszczepiona.
-
:)) Ja też wysłałam, dzisiaj, m.in. zamówione aniołki :) Zamówiona karma w zooplusie, 94,80 zł za pieniądze z obu bazarków (Nadziejka 53,70 + 61 z mojego) tj. 114,70 zostaje 19,90 zł na poczet szczepienia, jak już będę miała wkleję fakturę
-
Maciek pięknie wygląda, widać że jest puchaty, zadbany jak na kotka który żyje bez domu :( Bardzo chciałabym żeby ktoś go przygarnął. Mam pytanie - co lepiej zamówić https://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_dla_kota_mokra/felix_karma_dla_kota/699243 czy https://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_dla_kota_mokra/animonda_rafine_carny/695310 ? Animonda niby lepsza ale felixa jest aż 36 puszek
-
Dziękuję dostałam, już pędzę potwierdzić 53,70 +61 zł z bazarku mojego na razie, karma już jest może się jeszcze uzbiera na szczepienie :)
-
Jest ciekawska, wszędzie zagląda, wszędzie jej pełno, zarówno wyżyny jak i niziny zostały już dawno zdobyte i splądrowane przez dzielną Zosię ;) Lubi też obserwować, co robimy i co robią inne koty oraz pies. Na kolana - absolutnie, miziać się też nie będzie, co jakiś czas ewentualnie strzeli "baranka". Z domowników najbardziej lubi moją mamę, może dlatego, że nie zabiega o jej względy. To mamie Zosia potrafi wejść na ręce i przytulać się pyszczkiem jakby do całowania. Mnie ma gdzieś, chociaż łażę za nią, karmię itd. Często przesiaduje na parapecie, na szafie, bo stamtąd najlepiej widać. Poza obserwowaniem i włóczęgostwem, Zosia zajmuje się zabawą z Misią (z Ziółkiem czasem też, ale już spoważniało trochę i rzadziej daje się namówić na szaleństwa). Podczas tej zabawy ma się wrażenie, że obok trwa Wielka Pardubicka. Po zabawie kotka przeistacza się w szlachetną damę, spoglądającą na wszystko z wyniosłą dumą do czasu, aż zgłodnieje lub znowu poczuje ochotę na harce. Nie znosi zamkniętych drzwi, gdy ktoś zemknie do kuchni i łazienki - wspina się na klamkę, zagląda z jednej, z drugiej strony, szuka obejścia, żeby tylko móc tam wejść. Poza tym - apetyt dopisuje, trafia pięknie do kuwety, ślicznie wygląda w dowolnej pozycji, ma cudowne bursztynowe oczy i jest dość rozmowna.
-
Bardzo dziękuję, w sam raz się przyda bo mam zamiar zamówić pakę karmy :) Potwierdzę na wątku gdy dotrze.