-
Posts
3916 -
Joined
-
Days Won
3
Everything posted by sue
-
Dobrze, super, w takim razie będę czekać na telefon.
-
Hm, nie powiem, że nie cieszy mnie taka wiadomość i Pani wydaje się fajna. Może warto byłoby spróbować, tylko że: - nie wiem czy dobrze czytam, ale z tego co czytam mam wrażenie, że Pani zbyt dosłownie traktuje słowo "żbik" - Włóczykij jest zwykłym burkiem, dachowcem, a może jej chodzi o jakiegoś w typie rasy? Poproś proszę o zdjęcia, albo przekieruj Panią do mnie. - okropnie daleko - chyba że właśnie przy okazji tego konwentu mogłaby podjechać gdzieś lub gdzieś w okolicę udałoby się znaleźć transport. - jak z wizytą przedadopcyjną. Nigdy tego sama nie organizowałam. Chętnie z nią porozmawiam, jeśli mogłabyś, podaj jej mój numer telefonu lub mail :) Z góry dzięki, na razie nie cieszę się okropnie żeby nie zapeszyć.
-
Ogłoszenie Włóczykija, stale odświeżam i ciągle nic :( https://www.olx.pl/oferta/wloczykij-szuka-domu-tymczasowego-lub-stalego-CID103-IDz9i4M.html
-
Czarny maluszek niestety umarł dziś rano, nie dał rady :(
-
Póki co nie mam nowych, nie udaje mi się go przekonać do zapozowania na czymś innym poza trawą. Kocik pokichuje co jakiś czas, pewnie sprawa przewlekła, daję mu dwa razy w tygodniu preparat z lizyną na odporność. Byłam wczoraj i dzisiaj u starszej pani, której ktoś jakiś czas temu podrzucił kotki w ciąży. Dwie kotki niedługo będą sterylizowane na koszt gminy, jest do zabiegu jeszcze jedna. Oprócz nich - siedem kociaków... Najmniejsze maleństwo chudzieńkie, czarne, ze zrudziałą sierścią i zaropiałymi oczkami. Pozostałe w niewiele lepszym stanie. Pani karmi i przemywa im oczy, dziś kupiłam i zanioslam gentamycynę do oczek.
-
No... jakoś się wiedzie powoli Na pokładzie aż sześć kotów i jeden pies w dalszym ciągu. Bazyli aż się pochorował, mamy wdrożone leczenie, ale jeszcze potrzebna diagnostyka - może to silny stan zapalny, a może nowotwór, oby nie. Na razie czuje się świetnie, na dniach idziemy badać się dalej. Babki biegają całe dnie po działce. Włóczykij również, bardzo rozmowny i przyjazny kocurek. Przybyły mi dwie malutkie koteczki-szylkretki na DT. Mają niecały miesiąc. Za jakiś czas potrzebne będą domki.
-
Nie, w dalszym ciągu jest u mnie. Leczymy jakieś gluty, oswaja się. Je 4-5 razy dziennie ;d Jeszcze trochę, i będzie z niego miziak, bo już prawie tak się zachowuje. Oswajam też drugiego dziczka, ale ten póki co na dystans kilku metrów, bliżej nie podejdzie.
-
Dziękuję:) Śliczne ogloszenie
-
Czy ktoś mógłby mi pomóc z ogłaszaniem Włóczykija? Jest baaardzo miziasty, mruczący i ogólnie fajowy, niestety bury - zwykły... Oswajam go do przebywania w domu i planuję kastrację, został odrobaczony, przed kastracją spróbuję puścić testy FIV/FELV. Zdjęcia są w pierwszym poście ale dam też tutaj Został podrzucony, może mieć rok, dwa, nieco więcej - niezbyt dużo. Myślalam że dzikus, a ten jest wprost stworzony do tego, by kręcić się wokół swojego człowieka. Dogaduje się z kotami i kotkami, toleruje psa (brak agresji czy lęku). Sama ogłaszam go również na OLX ale na razie odzew marny i nie taki na jaki czekam.
-
Zaktualizowałam pierwszy post - trochę się w międzyczasie pozmieniało:)
-
Z ogłoszenia Włóczykija napisała do mnie dziewczyna prawdopodobnie z Warszawy. Oferuje dom tymczasowy chyba na zasadach hoteliku, bo zaproponowała cenę za dobę - 15 zł - plus własne wyżywienie. Nie jest pełnoletnia. Czy to może być poważna oferta, czy od razu olać? Nie, żebym chciała skorzystać, ale może dla innego kotka byłoby to coś ciekawego?
-
Oby więcej takich życzeń świątecznych i ich spełniania... Zwłaszcza spełniania :) A może najlepiej żeby spełniało się bez życzeń lub nawet nie musiało się spełniać. Tego i oczywiście zdrowia, wielu miłych chwil spędzonych wśród bliskich i jak w najlepszym humorze, odpoczynku i pogody ducha życzę Wam wszystkim z okazji tych Świąt.