-
Posts
2333 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Pani Profesor
-
[quote name='Obama']Agutka, mam jej nakopać ?:diabloti::eviltong:[/QUOTE] masz bullka, to Ci nie podskoczę za mocno... :roll::shake: [quote name='agutka'] [IMG]http://oi58.tinypic.com/30jjus4.jpg[/IMG] [IMG]http://oi58.tinypic.com/rjji1c.jpg[/IMG] zrobię wszystko żeby mięsko było moje ;) [IMG]http://oi59.tinypic.com/2w23j4h.jpg[/IMG][/QUOTE] pierwsza fota wygrywa internet :loveu:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Niufciak, a widziałaś moje i Majkowskiej tereny spacerowe? fota z neta, [IMG]http://1.bp.blogspot.com/-bFPzggzxS9Y/TZtxksxU9GI/AAAAAAAAGbU/fuJJLf3LZug/s1600/DSC_0090.jpg[/IMG]:diabloti: a btw, to aussie PRZEPIĘKNY :loveu: jestem pod wrażeniem i w ogóle WALDEK? w takiej zabawie? :crazyeye: na zewnątrz?! kurde, musi bardzo nie lubić Patryka, bo z nim nigdy w życiu się nie zapasował, tylko od razu gonitwa :diabloti: -
[quote name='umberto_eco']To wina moich rodziców :cool1: i chyba najbardziej ojca, który od małego mi wciskał do głowy żebym nie dała się sprowadzić do roli kury domowej, nie uganiała się bez sensu za facetami którzy na mnie nie zasługują, dbała o rozwój intelektualno-duchowy, troszczyła się mocno o moją edukację, dużo podróżowała, nie dała sobie wmawiać że jest coś czego nie jestem w stanie zrobić i tak dalej :diabloti: [/QUOTE] nieźle :cool3: [quote name='Majkowska']W sumie to masz świętą rację. Też sama kiedyś klęłam,bo poszliśmy z TŻtem kiedyś pograć w siatkę i idziemy na boisko przy domu kultury, a tam furtka zamknięta...:crazyeye: Szarpiemy w niedowierzaniu a tu wyskakuje dozorczyni że już nieczynne, bo ona idzie do domu... Godz 15, wakacje, piękny słoneczny dzień. I fakt faktem jak szliśmy to dwie dziewczynki grały w badmintona na środku jezdni, a chłopaczki kopały piłkę we wiadukcie...:roll:Jakiś tatuś też stał i klął, bo chciał synka uczyć jeździć na rowerku a tu...[/QUOTE] no to trzeba było poczekać, aż dozorczyni sobie pójdzie i HYC przez siatkę :diabloti:
-
[quote name='agutka']na dogo ostro jedna laska zaczęła mnie irytować:angryy: [/QUOTE] matko no, przepraszam... :roll: :diabloti:
-
[quote name='umberto_eco']Ja nieznosiłam Muminków :D [B]zawsze współczułam mamie muminka której rola polegała na robieniu żarcia podczas gdy tata Muminka zajmował się jakimiś filozoficzno-naukowymi sprawami[/B] :) i wpieniała mnie Migotka, taka infantylna durna dziewuszka :D[/QUOTE] ryczę :grin: feministka od małego! haha, mi to w dzieciństwie nawet przez myśl nie przeszło! :D [quote name='umberto_eco']to moja jest wybitnie oporna, serio :D z owczarkiem sąsiada poszło mi łatwo, od razu załapał że ma ładnie biec blisko mnie a nie cudować i najpierw zasuwać jak jakiś dziki ogier a potem wlec się z tyłu i co chwile przysiadać "bo się jednak nie chce" :) w ogóle wydaje mi się, że bieganie moją sukę strasznie nudzi, podobnie bieg przy rowerze. Jak w zeszłym roku ją uczyłam biegania przy kole to cwaniara mi na kolana wskakiwała i łapami się o kierownicę opierała żebym ją wiozła ze sobą- bo po co ma się męczyć? :evil_lol:[/QUOTE] Patryka też nudzi takie bieganie w luźnym tempie, przy nodze - wlecze się za TŻ-tem bez entuzjazmu, czasem coś tam podbiegnie, ale generalnie 'szybciej idzie' :D za to sam, puszczony, albo z psimi znajomymi - paaanie :roll: nie dogonisz pan :roll:
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Pani Profesor replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
ja jestem ślepa, dlatego jak jestem gdzieś na wsi/na polach i widzę krowę, to profilaktycznie omijam z kilometra, żeby się nie okazało, że to jednak byczek :cool3: -
nie rozumiem, jak można nie doceniać muminków :D to tak psychodeliczna i wciągająca kreskówka :loveu: a bajki kinowe to jeszcze pal licho, mogą być (pixarowskie na jedno kopyto od wielu lat, więc to da się przełknąć), ale bajki w tv to horror - na jakichś dziecięcych kanałach oglądałam z młodymi jakieś durnoty i one nie tyle są głupie czy 'wulgarne', to też pal licho :D, one są po prostu na maxa prostackie i nudne. przykład- 'nowa' pszczółka Maja :roll: [IMG]http://www.qlturka.pl/projects/qlturka/resources/cms/galleries/7fe59bf4516a3c4e62780bf0a8354950.jpg[/IMG] ...i jest tak diabelsko nudna, że sama nie wiem, czy 'nasza' też taka była,tyle że nam się podobało :D czy po prostu obecne bajki są okropne :diabloti:
-
[quote name='Obama']To będę Wam tu przynudzać,a co. J trenuję dużo,bo lubię,ale akurat wczoraj miałam spadek motywacji :shake: Choć to właśnie przy gorszym nastroju lubię chodzić na treningi, potem mam ogromne połacie energii. Jutro jadę do stolicy, trzymajcie kciuki, bo czeka mnie wazna rozmowa sluzbowa i jestem zestresowana:-( Bede musiala chyba wstac o 2 w nocy.[/QUOTE] trzymam kciuki :cool3: mój ulubiony trening to machanie widelcem na osi talerz-buzia :loveu: [quote name='evel']U nas pogoda pod psem - brudno, mokro, brr. A zapał do biegania mam taki sam jak PP, ale tak sobie myślę, że na wiosnę się zmuszę do rowerowania z burkami :oops:[/QUOTE] ja się chcę do siłowni zmusić znowu, dopóki mi stawów nie wywali, bo tak zawsze się jakoś przeforsuję, że później nie mogę chodzić przez miesiąc :diabloti: a Pat do roweru byłby całkiem całkiem, TŻ go na głupa kiedyś przeciągnął po chodniku z rowerem, bez żadnego sprzętu, ot, tak ze smyczą w ręku i generalnie Pat truchcikiem ładnie biegnie, ale nie da się z nim rowerować ze względu na to, że jak zobaczy psa po drugiej stronie ulicy to będzie armagedon :shake: [quote name='motyleqq']tak jeszcze co do tych dzieci, co siedzą przed kompem, zamiast na podwórku. jak widzę wszystkie tabliczki "zakaz gry w piłkę", pozamykane boiska(dostęp tylko w trakcie lekcji), to wcale się nie dziwię że tak jest. kiedy ja byłam dzieckiem, to co najwyżej zrzędliwy sąsiad kogoś pogonił, a na boisku można było być nawet cały dzień bez niczyjej opieki ;) poza tym przykład idzie z góry :cool3: rodzice też więcej korzystają z technologii, więc co się dziwić, że dzieci to robią?[/QUOTE] [quote name='umberto_eco']To to swoją drogą.... U nas miały dzieciaki niezłą przeprawę z dzielnicowym który się wkurzał że grają w piłę na podwórku. A moja siostra miała problemy bo sąsiedzi się skarżyli że im dzieci hałasują jak jeżdżą na deskorolkach i rolkach. Orliki pozamykane w określonych godzinach, nie ma wolnego wstępu. I co wtedy? Sami sobie takie pokolenia wychowujemy ;)[/QUOTE] teraz jedyne miejsca, w których widzę bawiące się intensywnie dzieciaki to brudne blokowiska :roll: tam chyba jeszcze obowiązuje tryb życia boiskowo-patykowy, ale np. na moim osiedlu jest kupa dzieciaków (na klatce z piątka co najmniej), moje osiedle to typowe zamknięte, z bramą i powtykanymi wszędzie tabliczkami o zakazie wyprowadzania psów, no i nie mam bladego pojęcia, gdzie te dzieciaki wychodzą - o ile wychodzą - bo tutaj nie ma co robić, na trawnik nie wejdziesz bo ZAKAZ :roll: (są z resztą ogrodzone, mam trawniki do patrzenia :loveu:), w piłkę się pograć nie da, ławki, żeby usiąść na dupie, nie uświadczysz - no nic. druga sprawa, że trudno odmawiać dzieciakom dostępu do technologii, skoro za 'naszych' czasów jak wujek Staszek miał kamerę, żeby nagrać komunię, to był hit, a teraz elektronika jest tania, dostępna powszechnie i popularna. z jednej strony żal robić z dzieciaka zombie, a z drugiej - nie można trzymać w jaskini, bo polezie do szkoły na informatykę i będzie trącać komputer patykiem, podczas gdy inne dzieciaki będą 'to coś' znały od urodzenia :roll: młode u TŻ-ta mnie do reszty zdołowały, kiedy robiłam im spytkę o bajki - znają wszystko, co wypuścił disney, bez wyjątku, a kiedy zapytałam, czy znają Muminki... :roll: (o Reksiu i innych polskich klasykach nie wspomnę, czarna magia)
-
mnie trzeba by do biegania zmuszać kijem pod prądem :eviltong: idę z Patem na jakiś sensowniejszy spacer, może piłkę porzucam, ale pogoda jest po prostu...:angryy:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
a ja z kolei w niedzielę średniawo, chyba że dość wcześnie, bo mam popraweczkę w poniedziałek :roll: i wolałabym sobotkę na randkę! -
[quote name='evel']Moim zdaniem pewnych rzeczy nie da się uniknąć - jak właśnie śmieciowego żarcia czy "rywalizacji" kto ma paskudniejszą lalkę ;) ale sporo rzeczy można dzieciom uświadamiać, dawać przyzwolenie w jakimś tam wymiarze - np. możesz sobie pograć na komputerze ale na takich i takich warunkach. Zawodowo mam kontakt z dziećmi w wieku 5-10 lat i włos mi się na głowie jeży czasem na ich opowieści. Co prawda są jeszcze w takim wieku, gdzie mają głód ruchu i nie ma problemu, żeby z nimi iść na plac zabaw pohasać, na boisko pograć w piłkę, na salkę gimnastyczną poćwiczyć czy zorganizować zajęcia taneczne i się trochę powygłupiać, ale to już nie to samo gdzie "nasze pokolenie" siedziało na dworze, kiedy tylko była okazja. Teraz to raczej - a wie pani, bo Agata to odrzuciła moje zaproszenie na fejsie, ale ona jest głupia :roll:[/QUOTE] znak naszych czasów to właśnie to, że dzieciaki się posługują sprzętami od najmłodszych lat - TŻ-ta młodsze (teraz chyba z 3 - 4 lata) umie sobie odpalić laptopa, wybrać folder i włączyć bajkę :roll: a starsza (chyba z 6 lat) obcykana dokumentnie, robi fotki telefonem i tak dalej. śmieszne to trochę :D [quote name='Obama']Ktoś oprócz mnie ma dziś kryzys aktywności? O rany, zasypiam w pracy na siedząco...Może się hibernowałam niechcący:shake:[/QUOTE] ja mam kryzys aktywności od dwóch dni bo jest tak zryta pogoda, że mam ochotę siedzieć zawinięta w kocu cały dzień :D
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='Majkowska'] [B]Teściowa z kolei się absolutnie niczym nie przejmuje i częstuje się czym popadnie (uwielbiam jak wracam ze sklepu a ona jak sęp krąży wkoło siatek i patrzy co kupiłam i "co by se tu zjadła")[/B][/QUOTE] i wiem, że nie do tematu, ale jak to przeczytałam... :grin::grin::grin: -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
dla mnie łikend pasi! Majkowska, a idziemy dziś koło np. 12 w ten syf? Jak się zapatrujesz?:D -
ale Ty masz syna...? :cool3: a u chłopców to trochę inaczej wygląda. prawdę mówiąc, to u mnie teraz mogłoby być prędzej dziecko z wpadki, niż planowane za 5 lat :D :D
-
oooo, cześć Magda :D Twój pies wygląda jak szczeniak setera irlandzkiego - przyznaj się, że dużo osób tak myśli! :D
-
Obama, ja Ci wrzucę fajną wetkę, jak chcesz - jest bardzo mocno zaangażowaną babką, bawi się w adopcje, generalnie uznaje całe 'nowoczesne psiarstwo', BARF-a i tak dalej, a jak o coś ją spytam, to siada ze mną w googlach i mi tłumaczy - nazywa się Karolina Miechowska z Mogilan, chwilę pod Krakowem, ale dojeżdża do domu - polecam, choć nadal nie znalazła diagnozy u Patryka, to jest bliżej niż dalej, wytłumaczyła mi wszystkie "ale", które weci do tej pory wrzucali jako "diagnozę"....
-
chcieć to jedno, móc to drugie... (utrzymuję się prawie sama, tj. rodzice mi dają połowę czynszu miesięcznie, ale to grosze w porównaniu z tym, co trzepię, z tym, że nie mam stałej pracy, ale ja mogę sobie podziadować przez miesiąc, jak mi nie pójdzie, pies też, dziecko już niebardzo...z resztą dziecko przy moim trybie życia? jeju...)
-
śmiechem żartem, ale podobno najlepiej urodzić dziecko do 30-tki :cool3: z resztą fajnie by było, gdyby dzidzia miała w miarę młodą mamę, a nie emerytkę w liceum :cool3: no ale to tylko takie "niby" :) ...ale nam tu na prywatę zeszło :diabloti:
-
właśnie dlatego, jak mi gadasz, że "niedługo zobaczysz", to ja się zapieram rękami i nogami, że póki co - nie ma szans :cool3:, już pomijając fakt, że nie ogarniam opieki nad dzieckiem i w ogóle to dla mnie kosmita (widziałaś, gadam do Kini jak do psa :loveu: bo inaczej nie umiem :D) to po prostu przerasta mnie wizja wtłaczania dziecku do głowy tego, co ja w niej posiadam - dodatkowo w obrębie TŻ-ta, rodziców, teściów i tak dalej. nie, nie i jeszcze raz nie, dajcie mi parę lat :D :D
-
oczywiście, że firma jest ważna :cool3: śmiej się, ale 'w moim' pokoleniu (mam 24 lata) firma nie istniała, nie było metek, bo po prostu wszystko co fajne, było fajne- teraz młode u mojego TŻ-ta rozróżniają, czym się różnią 'podróby' kucyków Pony od oryginalnych z bajek :roll: (mimo tego, że jak dostały te nieszczęsne kucyki, to jedna miała 2, a druga 4 lata). Obama - mam Prawo Dżungli :loveu: oryginał i dodatek, straciłam na tym wszystkie paznokcie i 5 lat życia co najmniej :loveu:
-
[quote name='Obama']JA z dziećmi kontakt mam ograniczony, mam dwóch siostrzeńców,ale teraz to bardziej faza bmx i playstation. Świetnie radzą sobie z wszelkimi urządzeniami, sprzętami i od najmłodszego rozwalają potwory w grach. Nawet jeśli zabronisz, to młodszy wedrze się do świata starszego i nie unikniesz.:shake: W pracy słucham o dziewczynkach więc stąd słyszałam o Monster High i widziałam ceny. Dla samych cen chyba nie warto mieć dziecka:eviltong: Jestem wielką pasjonatką gier planszowych, więc u kogo mogę to staram się zaszczepić tę fascynację,szczególnie,że dzisiejsze gry są niebywale rozwinięte,a tematycznie dotyczą niemal każdej strefy życia. Poza tym, cenne w nich jest to,że wymagają pewnych umiejętności intelektualnych oraz kontaktu z drugim człowiekiem (co samo w sobie jest wartością w świecie wirtualnego kontaktu):cool3: Mam nawet bloga, na którym przewija się temat gier,kultury, sztuki i...psa:diabloti:[/QUOTE] dawaj bloga:D jak się wstydzisz, to na prv :cool3: (też lubię różne gry :loveu:)
-
no i masz babo placek :D śmiechem żartem, ale ja jestem w rodzinie odludkiem (pierwsza ateiska :cool3:, ideały pokroju "walić korporacje", nie używam kosmetyków testowanych na zwierzętach, itd.) i nie wyobrażam sobie tego samego 'sprzedać' dziecku, które jednak odczuwa presję, bo ja mam w dupie negatywne opinie od podstawówki, ale córa/syn nie musi mieć :cool3: i jak to wszystko dograć, dodatkowo z wrednym psem? :D
-
[quote name='Obama']Dziecka nie uchronisz przed całym śmieciowym żarciem, nawet jeśli w domu super organic/bio/eco to kontrola się kończy na schodach do sklepiku szkolnego. Tam same rarytasy: czipsy,cola,batony:mad: Ostatnio czytałam,że polskie dzieciaki tyją najszybciej w Europie i mają najgorsze zęby:roll: Druga "hameryka' nam się robi. ps lalki trupy? monster high?[/QUOTE] a masz już dzieci i chcesz się podzielić spostrzeżeniem w kwestii "wybieraj to co mama gotuje, a nie McDonald's"? :cool3: moja jedna profesorka (i ogólnie życiowa mentorka) ma córę, która po odpowiednim 'przeszkoleniu' :cool3: jakimś cudem mówi, że woli razową pizzę mamowej roboty, niż 'jedzenie z klasą na wycieczkach' (Mc i tak dalej), ale to pewnie wyjątek :D
-
wiem o co Ci chodzi, ja to obserwuję na bazie młodych u TŻ-ta, mają to samo (te lalki to Monster High, kupowałam z TŻ-tem na urodziny jednej młodej :roll:). nie wyobrażam sobie, jak można mieć teraz dziecię i go nie wprowadzić w temat korpo-kreskówek, korpo-żarcia i tak dalej, to jakiś koszmar, który mnie skutecznie powstrzymuje przed dzieckiem, dopóki tego nie ułożę :D