Jump to content
Dogomania

Pani Profesor

Members
  • Posts

    2333
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Pani Profesor

  1. ja też do dzieci mówię normalnie, pełnymi zdaniami, jak do równego sobie :D a do psa też mi się zdarza titać i niuniać, w 90% przypadków dla żartu :cool3: (lubię denerwować TŻ-ta, "ooo, Patrysiu, mamusia Ci da mięsko na obiadek, chodź, zjemy dla taty jutrzejszy obiadek" :evil_lol:), ale jeśli w grę wchodzi takie niunianie w miejscach publicznych, dodatkowo NIE wyglądające na durny żarcik, to po prostu... aaach,sama słodycz :loveu: ta pani od Frania mi się śni po nocach :loveu:
  2. ten trzeci jest BOSKI, jakbym taki znalazła gdzieś, to bym popylała ile wlezie latem :D :D znakomity :D
  3. nie wiem jak u rasowych sznaucerów, ale u sznupowatych - jak najbardziej normalne :loveu: Patryczek zrobiłby jeszcze tak, że obserwowałby, gdzie te frytki chowasz i dolazł do nich pod Twoją nieobecność, jak już byś w ogóle zapomniała, że takowe gdzieś chowałaś :loveu:
  4. Pani Profesor

    Monte

    zobacz - tak wygląda amstaff ważący 40kg - [IMG]http://ramos-nina.5mp.eu/honlapkepek2/ramos-nina/mGSuo1vMpz/nagy/ramos_1.jpg[/IMG] a tutaj masz różnicę między astem a staffordem: [IMG]http://moderndogmagazine.com/sites/default/files/images/articles/top_images/AmStaffStaffBT.jpg[/IMG] one się naprawdę różnią wzrostem, więc skoro ojciec miał 40kg wagi, to prawdopodobnie masz mixa amstaffa ;)
  5. Pani Profesor

    Monte

    Odnośnie mieszanek, to słyszałam, że właśnie tak to wygląda - w przypadku 'podejrzenia', że masz jakąś zakazaną rasę, przychodzi jakiś 'dog specialist' i szacuje, na ile to jest pit, na ile staff, a na ile ast, wiem, że później jest jakaś kwarantanna, podczas której orzeka się, czy pies jest niebezpieczny i albo witaminka M, albo grzywna dla właściciela - nie mniej jednak utrzymuję, że staffordshire bullterrier nie jest rasą zabronioną :) no ale poczekajmy, aż ktoś od bullowatych się wypowie :) co do karmy, to zależy - ja mam psa na BARFie, poczytaj o tym - to surowe jedzenie, w 100% naturalna psia dieta zgodna z 'pierwotnym' przyjmowaniem pokarmu (surowe mięso, kości, warzywa, jajko, twaróg, skorupki jaj - wszystko okołozwierzęce, byle surowe), to jest super dieta, bo stopuje alergie i ogólnie raczej dobrze działa na psy, ale to też trzeba sprawdzić - są wątki o żywieniu BARF-em, również szczeniąt, ja się na maluchach nie znam, bo wprowadziłam tą dietę dorosłemu już psu. jeśli chodzi o puszkowe, to tak jak pisałam - Animonda Gran Carno, super sprawa, w PL nie są drogie, a mają prawie w 100% czyste mięsko w składzie, różne - jagnięcina, dzik, kaczka, baran - można dawać z wypełniaczem typu ryż. można karmić też gotowanym, domowym jedzeniem - są na dogo gotowe jadłospisy dla szczeniorów, dostosowane do wagi, ja jednak jestem na nie z takim żywieniem, bo mój pies (kundel z dziada pradziada) miał non stop sraczki i ciężko było wycelować, co mu pasuje - na surowym brzuch pracuje idealnie. jeśli chodzi o suchą, to dobrą karmą z niższej (ale wciąż wysokiej) półki jest Brit (wersja dla szczeniąt), Bosch czy Acana - nie polecam Puriny, bo choć niektórym psom służy, to ja słyszałam same negatywne opinie, mój pies też po tym latał bez przerwy, no i w składzie dużo zboża. Z suchych dobry jest też Orijen, lecz droższy - nie wiem jak to wygląda cenowo w UK, ale opakowanie 13kg Orijena to w Polsce "po kosztach" (z hurtowni) ok. 250zł. najlepiej, żebyś przemyślał, co jest dla Ciebie wygodne (BARF wymaga kupowania mięsa lub mrożonek na bieżąco, suchą karmę lepiej mieć jedną i tą samą, więc na wyjazdy musisz psiakowi zabierać "jego" suchą) i później posprawdzać powolutku, co psu najbardziej smakuje i służy (czyli nie ma sraczek, nie wymiotuje, jest żywy i chętnie zjada). odnośnie klaskania - jeśli nawet się trochę boi, to wg. mnie nawet dobrze :cool3: , ale TROCHĘ - może klaszcz po prostu ciszej? fakt faktem - dobrze, jeśli wytrąca go to z transu (czyli tego co robi, np. gryzienia kabla). jeszcze coś - jeśli ojciec szczylka ważył 40kg to nie ma absolutnie mowy o zbliżeniu do wzorca rasy :cool3: dorosły stafford waży do 17-18kg (stafford - nie amstaff), więc pewnie tutaj masz do czynienia z mixem różnych bullowatych, ale co z tego, skoro szczylek jest super :loveu:
  6. no właśnie opitolę, czekam tylko, aż TŻ zmieni klocki hamulcowe żeby nas zawiózł do groomerki :diabloti: bo to na wygwizdowiu makabrycznym :D
  7. dołączam się do zbiorowej żałoby po wypadającej psiej sierści w ilościach hurtowych... :roll:
  8. to może właśnie dlatego, że szczeniaczek :cool3: i jeszcze się nie ujawniła "ta straszna morda" :cool3: z resztą małe staffiki są przecudne, wyglądają jak pyzate kluseczki :loveu: ale żeby pchać łapy na bezczela, to nieeee..
  9. cześć, Profesorka wraca na salony :eviltong: zalatana trochę jestem i robię wszystko naraz, 10 rzeczy do zrobienia na jutro, a zaczynam nowy semestr już jutro, o malowniczej godzinie 8 :placz: u nas wszystko spoko, Patryk leży wymaltretowany po piłce, uwalony błotem jak chyba nigdy :D
  10. [quote name='Koszmaria']może kup sobie tzw.nerkę? saszetkę,którą się nosi przypiętą dookoła bioder. doczytałam,że taką masz:oops: sto lat Waldek:)[/QUOTE] ja mam saszetkę (jakąś z allegro za 15zł) i trzymam w niej telefon, e-fajkę, psią piłkę, smaczki, klucze i na chama wcisnę miękki kaganiec i aparat, ale mam malusieńki ;) Waldemarku - wszystkiego najlepszego :loveu: dużo rośnij :cool3: Majeczko - dziś nie mogłam się spotkać, właśnie wróciłam z TŻ-tem ze skałek, wymaltretowaliśmy psa i zmykamy działać, bo ja mam dziś kupę roboty i wyjście na dłużej odpada jak cholera :( ale to nic, mam dla Waldunia prezent :D
  11. Pani Profesor

    Monte

    To prawda, że w UK są zakazane takie rasy jak ast (american staffordshire terrier) czy pitbull, tosa inu, dogo argentino, fila brasiliero - staffik to staffordshire bullterrier i z tego, co mi wiadomo, to jest to absolutnie legalna rasa, dlatego też często miesza się staffordy z astami i innymi bullowatymi, żeby wpisać im wciąż w książeczce "staff" (jako legalna rasa), ale niech się wypowie jakiś bullarz, to bardziej precyzyjnie wytłumaczy te obchodzenie przepisów - trudno, żeby stafford był nielegalną rasą, skoro został wyhodowany na terenie UK i był flagowym "produktem" wyspiarzy ;) a co do łóżka - nieważne, że śpi krótko, ważne, że tam w ogóle chętnie idzie sam z siebie, dorzucaj mu komendę "na miejsce" i nagradzaj za każde dobre zachowanie, przyda się później :D jeśli na "fe" reaguje z klaśnięciem, to i tak dobrze, że reaguje :cool3: - na początku klaszcz, a później możesz stopniowo pozbywać się dźwięku klaskania, tj. klaskać ciszej, żeby następnie wprowadzić samo "fe". mój pies np. reaguje na komendy bardziej kinestetycznie, niż dźwiękowo, więc mogę mu kazać usiąść, leżeć, dać łapę, piąteczkę itd. bez wypowiedzenia ani słowa,wystarczą gesty - widocznie młodemu na razie potrzeba mocnego bodźca, jakim jest klaskanie, z resztą to maluszek, więc wszystko przed wami ;)
  12. Pani Profesor

    Monte

    a, jeszcze coś - widzę na filmiku, że młody chętnie włazi na swoje posłanie - wykorzystaj to :D wdrażaj powoli komendę "na miejsce", "do siebie", czy jakie tam słówko Ci podpasuje i nagradzaj za każde pójście grzecznie na posłanie - to się może przydać przy wyganianiu z łóżka/kanapy/miejsc, gdzie nie chcesz, żeby szczyl przebywał. co do klikera, to na youtube jest multum filmików, jak nawet ośmiotygodniowe szczeniaki łapią, o co chodzi - poszukaj właśnie tam, jest mnóstwo instruktaży, jak przyzwyczaić szczylka do klikania i zachęcić do nauki :) jak na moje oko - im wcześniej, tym lepiej.
  13. Pani Profesor

    Monte

    po 1 - nie, to nie jest czysty staff, czysty byłby taki z rodowodem, tj. udokumentowanym pochodzeniem, a tak masz fajnego szczeniaka w typie stafforda :) po 2 - żadnego mleka! to nie jest psi noworodek, któremu potrzeba zastępczego pokarmu - psy w większości źle trawią mleko (albo wcale), więc będziesz miał biegunki i inne herezje. poza tym jeśli już mu dajesz puszkowane, to wybierz coś o lepszym składzie, w UK masz pewnie w czym przebierać (choćby Animonda Gran Carno, znakomite mięsne puszki, w PL wcale nie są drogie, nie wiem jak u Ciebie). po 3 - odnośnie gryzienia - jeśli szczyl gryzie np. nogawkę, to krótkie "fe" czy jakaś inna komenda, którą ustalisz jako negację zachowań, może być "bee" albo co tam Ci pasuje :) i przenosisz jego zainteresowanie na zabawkę - żeby nie czuł, że mu całkiem zabraniasz szaleństwa, a jedynie ukierunkowujesz, na czym ma się wyładowywać. takie zastępstwo możesz próbować wdrożyć też kiedy szczylek gryzie kable ("fe!" i zachęcasz do tarmoszenia np. gryzaka). co do łóżka - jeśli chcesz z nim spać, to Twoja wola;), jednak wypadałoby nauczyć też komendy "zejdź", bo inaczej może Ci wyrosnąć mały terrorysta, mój adoptowany dorosły pies nauczył się, że łóżko jest fajne i zanim poznał komendę "won" toczyliśmy batalię o miejsce na łóżku :razz: nie mniej jednak - powodzenia :D fajny szczylek, a na dogo masz multum informacji, korzystaj z wyszukiwarki, jeśli czegoś nie wiesz :) powodzenia :)
  14. [quote name='Sowroneczka']No to ja się pochwalę, że kiedyś mój żon usłyszał na spacerze od zaprzyjaźnionego psiarza, że pan często spotyka Pyzę na spacerach z jego córką. Czyli ze mną :loveu: A żon jest ode mnie starszy trzy lata :evil_lol:[/QUOTE] [quote name='motyleqq']no kiedyś pewien pan, którego suczka była przyjaciółką mojej suczki, jak spotkał mojego TŻ na spacerze, to się zapytał, gdzie jest siostra :diabloti:[/QUOTE] [quote name='Sowroneczka']Widać wszystkie jesteśmy piękne i młode :loveu: To te spacery tak nam służą :)[/QUOTE] ja z chrześniaczką TŻ-ta i jej siostrą (3 i 6 lat - chyba :D) wyglądam, jakbym była ich starszą siostrą (wszystkie blondynki, odkąd rozjaśniłam włosy to mi jeszcze z trzy lata ubyło), a na ulicy z młodszą wyglądam jak z siostrą, ewentualnie jak gimnazjalistka z dzieckiem z wpadki :loveu: jakbym miała pchać swój wózek z osobistą dzidzią, to by mnie staruszki mordowały wzrokiem :cool3: [quote name='Ley']Nie chodzi o wagę czy wielkość, bo taki pies i cziłke czy małego yorasa może zagryźć jakby chciał-chyba.:diabloti:Ale o zapędy, właśnie mój ani żaby ani nornicy ,by nie "zarżnął' bo żaden z niego myśliwy. [SIZE=1]Myszki miałam to ładnie pilnował jak były wypuszczane , kompletnie nie traktował jak ofiary. [/SIZE][/QUOTE] no to fajnie, że masz takie zaufanie do swojego psa, bo ja swojemu 'ufam' na tyle, żeby wiedzieć, że nic mniejszego nie może zostać w jego towarzystwie bez opieki :cool3: (a po tym jak wyskoczył na konia i dziką wietnamską świnię,to powinnam wysnuć wniosek,że w ogóle nie można go zostawić przy NICZYM żywym samego :D)
  15. mój pies to też uciekinier, do takiego wniosku doszłam, kiedy byłam z nim u znajomej na wsi na 3 dni :cool3: też nie zwiewał w celu 'ucieczki na zawsze', bo to nie jest dzikus ani panikarz, tylko w ramach poszerzenia sobie terenu eksploracji, a przy okazji - może coś się upoluje, albo uda zeżreć :cool3: mamy nawet z TŻ-tem teorię, że on faktycznie był czyjś, mieszkał na wsi (bo zaczyna bulgotać, kiedy mu puścimy dźwięki kur i kogutów z youtube'a :loveu:) i po prostu wyszedł sobie przez bramę i powędrował ;) na szczęście mieszkamy w bloku, z drugiego piętra z balkonu raczej nie zwieje :cool3:
  16. [quote name='zmierzchnica']Ja też, nie martw się, też mam 24, wyglądam na 15-16 ;) To mi nie pomaga przy interwencjach, zawsze od pijaczyn i patologii dowiaduję się, że jestem głupią gówniarą i nie będę im mówić, co mają robić. Moją mamę bardziej szanują. [/QUOTE] jak jak wylazę [I]saute, [/I]bez mejkapu, w dresikach i adidaskach, to też można mi spokojnie przywalić 16 ;) [quote name='gops']Jakby chciał to by dał rade , mój pudel miał k.6 kg i zabił mojego chomika dzungalskiego :roll:[/QUOTE] właśnie, co tu ma waga do rzeczy? mój pies się nie chrzani z małymi zwierzątkami, zarżnął już wielką ropuchę, nornicę i jeszcze coś tajemniczego, czego nie zlokalizowałam, ale pisnęło i chrupnęło w krzakach :roll:. chomik by przetrwał u mnie tyle, na ile miałby skomplikowany mechanizm w klatce :diabloti:
  17. [quote name='milla.j'] Z hałasem i rumorem do poczekalni wpadła starsza pani z psem podobnym do pinczerka. Pies ubrany w buciki z podspodu wystawały skarpetki, po za tym golfik, na to bezrękawnik z kapturkiem, a pod kapturkiem jeszcze futrzana czapeczka. Sam widok budził uśmiech na twarzy. Pani się rozebrała, z psa ściągnęła czapeczkę i kapturek, bezrękawnik rozpięła... i zaczęła się rozglądać. Dojrzawszy telepiacą się Bonitę , zagadała do pieska [B]"Zobacz Kochanie, tam Niunia się boi. Chodź Kochanie, podejdziemy do Niej i opowiesz Jej jak u Pana Doktorka jest fajnie, co?"[/B] [/QUOTE] ryczę ze śmiechu :grin: uwielbiam takie paplające ciocie-klocie, jechałam w pociągu kiedyś z taką babeczką, elegantka z cyklu "moda sprzed 30 lat", perełki, kozaczek, perłowa szmina i Franio - mały kundel z wystającymi zębami, taka typowa beczułka ze szczurzym ryjkiem, piesek się usadowił w pociągu koło mnie na siedzeniu :loveu: (nie mam nic przeciwko, nawet fajnie się jechało z futrem, ale ktoś mógłby się zbiesić za bezpardonowe wrzucenie psa na przedziałową kanapę), no i ta oto agentka całą drogę titała do Frania, pełnymi zdaniami, ze szczerym przejęciem - np. "no nieee martw się, Franiu, już niedługo.. jeszcze wytrzymaj, zrobisz kupkę niedługo, a później pani da ci pasztecik" :loveu: TŻ wywalał oczy całą drogę i chciał tą babkę nagrać na telefon, ale zabroniłam :diabloti: nie wiem, czy to szkodliwe dla mózgu i otoczenia zachowanie, ale ja byłam zauroczona :D
  18. to nie było na poważnie, to był raczej taki przytyk, jak dzieciaki sobie w podstawówce robiły, typu "buu, beksa, idź po mamę" :loveu: chyba muszę się szybciej pomarszczyć, bo takich "gówniarskich przytyków" miałam o wiele więcej, nie tylko w psich sytuacjach :diabloti:
  19. cześć, dzień dobry, witam się u sfory i u mojego faworyta - Frotka :cool3:
  20. Maron86, z cyklu "historie o młodym wyglądzie" to autentycznie mogę napisać już epopeję :loveu: miałam mijanko w lesie z dwoma typkami z cyklu "nie mam mózgu", prowadzili coś astowatego, ale o staficzym wzroście, Pat się wzburzył z daleka, więc zeszłam w krzaki i ćwiczę z psem odwracanie uwagi, pokazuję mu piłkę, itd., oczywiście ten niby-staff zaczyna lecieć w naszą stronę, bo był luzem, a jakże.. ..krzyczę do gościa - 'czy może pan go zabrać?' - zero reakcji, pies miał bliżej mi nieznane zamiary, nie umiałam ocenić, czy chce się dziko bawić, czy to jest podszyte agresją, bo miał sztywny ogon i ogólnie wyglądał na wariata, więc asekuracyjnie zasłaniałam szczekającego Patryka (bo już się zbiesił na całego), krzyczę więc drugi raz - MOŻE PAN GO ZAPIĄĆ NA SMYCZ? , reakcja żadna :roll: okazało się, że staff chyba miał jednak szemrane zamiary, bo nastroszył się i obchodził mnie naokoło, próbując dostać się do Patryka, wtedy pękłam i wydarłam ryj do gości - MOŻE KTOŚ GO K** ZAPIĄĆ?! jeden młotek wziął tego psa za obrożę, a drugi do niego rzecze, patrząc na mnie - "dobra, weź zapnij, bo po matkę pójdzie..." :loveu: z taką wybitną ironią :loveu: już mi się nie chciało odgryzać, ale litości :roll: (mam 24 lata :cool3:)
  21. dokładnie tak samo mi się skojarzył, jak mały TTB pączuś :loveu:
  22. [quote name='magdabroy'] Już pisałam, że w ciąży nie jestem :eviltong: A jakbym była, [B]to jaki udział, miałaby w tym Tora [/B]:evil_lol: [/QUOTE] :roflt:o, niebiosa, faktycznie nikt na to nie zwrócił uwagi :D
  23. [quote name='Hope2']W zasadzie może być ogłaszany :) Nie wiem co się stało z sunią-ale właściciele jakiś czas temu mieli yorka-kupili za 150/200zł? straciłam ich z oczu... Ale teraz w okolicy panuje moda na ratlerki i pekińczyki :([/QUOTE] oho, myślałam, że yorki i westy mają palmę pierwszeństwa, a także wszelkie maltano-bolończykowe białasy, a pekińczyki i min-piny odeszły do lamusa (bo w latach 90-tych był na te rasy absolutny szał przecież..) [quote name='Hope2']ciągle mam nadzieję,że jednak nie...[/QUOTE] plus jest taki, że skoro nie chciał oddać psa przy interwencji, to może na jakiś tam pokrętny sposób mu na nim 'zależało', więc posłał do rodziny czy znajomych, na inny łańcuch :mad:
  24. pewnie, że problem :cool3: ale my zawsze jakoś docieraliśmy ostatecznie do Dragonusa bo poszła fama, że to najtańszy tego typu sklep - teraz już wiem, żeby celować w co innego :cool3: ale zaśmieciłyśmy wątek agutce :loveu:
  25. [quote name='magdabroy']To ma związek tylko i wyłącznie z Theosiem ;) [SIZE=1]No może w 1% z Torą :eviltong: [/SIZE][/QUOTE] Theoś i Tora zakładają spółkę akcyjną, z mniejszym wkładem własnym Tory :razz:
×
×
  • Create New...