-
Posts
4292 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Majkowska
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Hehe,tak to tylko pointery się spaceruje ;) Ten weścik nie jest wredny. Jest weścikiem,puszczanym bez kontroli,fikającym,rozszczekanym... Jest mi go szkoda,ale kurde,kiedyś zginie w pysku Walda,bo ja już uprzedziłam że jeśli doleci a ja będę z dzieckiem to dla bezpieczenstwa puszczam smycz... A z newsów Jeden spacer z tż i już Wald przeszedł po błocie,kałużach, potem go zostawił w mokrym bandażu i piesek rozlizał ranę. Tak ładnie juź się sklepiło to teraz mamy rozmacerowaną łapę i kiszka. A ja już nie mogłam się doczekać kiedy go puszczę... -
[quote name="TyŚka" post="16236286" timestamp="1432757231"] Chyba mamy drugiego sralinka... :/ Kuweta mu nie po drodze.[/quote Ej Srajon jest tylko jedden! Przypomniało mi się jak mała Inka narobiła mi na łóżko i przykryła poduszką... odkryłam kołdrę a kupa odpełzła...
-
O bostwa jaki kić .<3 Ej jak wy te paczki zdobywacie? Kurcze,ja też chcę,przyda mi się dla moich działkowców... Wszystkim przysyłają?
-
No coo? Miałam swojego czasu takie cuś ;)
-
Csooo? Jakiego?
-
Bardzo przyjemne zdjęcia! Człiwiek patrzy i aż czuje się tak...swojsko :) jakby tam był:)
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Hmmm... szczyciłam się już jakiś czas temu że mamy spokój z westem i chyba odgryzanie się Walda dało efekt że trzymają go na smyczy.... GUZIK! Wychodzę z psem w tej obandażowanej łapie omijając kałuże i pod drzwiami już go mam przed sobą bez smyczy. Porwał się na nas z parkingu i byłoby krwawo,bo Wald też do niego skoczył. Ogólnie pierwszy raz szarpnął mnie na smyczy i wdał się w pyskówkę taką żeby się miotać z ujadaniem :O Na szczęście west nie doleciał,bo otwarły się drzwi samochodu i wysiadł z rykiem facet i go odwołał... Gdyby był z babką to mogło być gorzej. Juź wczoraj nas gonił... odnoszę wrażenie że moje wycofywanie się tym właśnie skutkuje... I ogólnie lubię to - zamykasz się w aucie a pies stoi w deszczu bez smyczy i leci sobie do piesków... -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Oj sierotka, dzisiaj sierotka. Chodzi w kapciuszku po osiedlu i bandażach w gwiazdki, spojrzenia ludzi są bezcenne.. Pazur nie wygląda źle, ale chcę żeby to się szybko zasklepiło, niestety pogoda nie sprzyja, jedno wejście w trawnik i już wszystko rozmoknięte... Hehe, moje kaloszki ostatnio się przelały ;) Laski, podostawałyście szaszetki whiskasa i pedigree? Podobno wszędzie dają, a ja nie widziałam. A przydałoby się mi dla kotków działkowych. Dziś znów poszło kilka dyszek na koteczki... niesamowite, moje koty prywatne takich karm nie widziały na oczy jak tamte jedzą... -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Wald się nokautuje za każdym jednym bieganiem. I tak jest lekki i zwinny,więc unika większość krwawych zdarzeń,ale teraz wszędzie trawa po pachy,ostrężyny, osty,badyle i inne śmieci ukryte w zaroślach. Niestety już jest bardzo kiepsko o dobry teren do biegania :( A co do innych krajów .. Hm,jest drastycznie,ale czy nie wydaje wam się że właśnie przez to że tak robią to ludzie myślą bardziej i doceniają każde jedno psie życie? U nas to schroniska przepełnione bo ludziom psy oddawać wolno,jak stary to go wrzucić do boksu za darmo,jeszcze może jakiś jeleń się nim zajmie. Jak się miot wypuści lewy to też nic się nie dzieje bo prawo dziurawe i tego niby zabrania ale jednak nie. Są setki zwierząt niczyich,bez czipów bo nikt nikomu mówić nie będzie co se ma z psem robić... Są wioski łańcuchowe,gdzie przepis jak byk a jednak nikt nikomu nic nie zrobi,no chyba że pies już będzie strzępem... Jak czasem gadam z ludźmi zza granicy to oni aż się dziwią że u nas tak ciężko to ogarnąć. -
5 tyg do już faktycznie powinno być widać. No to w sumie tylko się cieszyć :) A.skoro ma tam dwóch kawalerów to niech lepiej tną szybciutko żeby nie było powtórki z rozrywki...
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Hm,wiadomo że wszędzie są jakieś czarne strony,ale jak patrzę na nasze bezdomniaki to nie ma porównania. A Wald dzisiaj dostał kolejny pseudonim - Pies Rzeźnika. Pobiegał chwilę i ze spacerku wrócił cały we krwi. Już gorzej być nie może. Jest obdarty z sierści,blizna na udzie po ugryzieniu,nadcięty pazur,brzuch pokaleczony,oczy ropiejące od wysokiej trawy i żebra na wierzchu. W związku z tym uaktywniamy pseudonim 'Próchno' i jutro robimy dzień nudy. Nawet wskazane to dla pazura,nie mówiąc o tym że straciłam już siły do tarmoszenia się po mokrych krzakach. Wald chyba podobnie,ileż można chodzić mokrym... A foty mam z aparatu,jedno fajne ujęcie z młodą i zającem,ale... kabel :/ -
A ile mibęło id pokrycia tak właściwie?
-
Yyyy... Eeee... O kurde...
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Jezu jakie piękne koty! Odnoszę wrażenie że zagraniczne bezdomniaki majá się lepiej. U nas to takie strzępy zagłodzone chodzą,podczas jak np oglądam foty u znajomej z jakiegoś miasta greckiego i widzę tamte bezdomne zwierzaki to zupełnie co innego. Tamte chodzą po ulicach i patrzą w oczy,egzystują koło ludzi podczas gdy u nas takiemu kotkowi za wyjście na ulice może grozić strzał metalowym prętem,nie mówiąc o truciu ,chorobach i głodzie... -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
a po spacerze.. Bóstwo zwane Ręczniczkiem i na deser władczyni tego całego pointerstwa która to też dziś obłędnie pełna dziecięcej niewinności usiadła sobie w kałuży i utaplała błockiem dupsko wraz z kurtką i większością odzieży. A tż krzyczy że robię z niej wieśniaczkę i w gumiakach ją na spacer biorę... -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Obłędne jest to że robi stójki w wysokiej trawie i zmuszona jestem do niego chodzić, więc przez to i ja mam różne wizerunki jak np LśniąceDeszczemGacie lub WodaWGumiakach. Ale to zdjęcie chyba oddaje sens wszytskiego :) -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
A Waldek ostatnio po każdym spacerze ma minę o taką: Niechże się weźmie ten deszcz opanuje, bo już robi się nudne... Dzisiaj w przerwie w ulewie pojechaliśmy pobiegać, to i tak nas zlało. Wald w ciągu ostatnich kilku dni dostał dwa nowe pseudonimy artystyczne. Jedno jak już wspominałam , brzmi : Próchno. Natomiast drugie... KrólMokregoPola Czyżby nie pasowalo? ;) -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Waldowi za jakiś czas też kroi się rozstanie. Wyjeżdza nawieś z tżtem, a potem na jeden dzień tam zostaje sam, bo my mamy wesele koleżanki. Niby powiedziała że możemy pieska wziąć ale jednak od początku próbowałam go gdzieś upłynnić (też miał być hotel) więc niech jedzie na wioskę. Choć wiem że z tż to tam będzie miał średni urlop, góra spacer na wioskę po fajki... :/ Heheh, ostatnio śmiałam się że ogólnie jakaś ciężka aura dla psów, bo albo zachowują się nieobliczalnie (nawet te grzeczne egzemplarze, nagle stadu odbija) albo wręcz odwrotnie- chodzą jakieś skołowane. Co do tego drugiego to zaczynam coraz poważniej szukać przyczyny w opryskach chwastobójczych. Całe miasto jest tym spryskane, co chwilę widzę że żółknie kolejny chodnik i krawężniki,psy wsuwają trawę a potem jeżdzą po wetach z zatruciami diabli wiedzą czym... Kilka dni temu nawet w naszej psiej grupie poruszony został temat sraczek i okazało się że w przeciągu ostatniego tygodnia niemal każdy miał problem.Coś jest nie tak. Wald dzisiaj też zwymiotował , ale na szczęscie bez większych powikłań. Siadłam do kompa więc serwuję foty. Najpierw stare koteczki : Rozkoszne stworzonko. To na wąsikach to niestety kleszcz. Muszę przy sterylce zażyczyć sobie wyrywanie i pryskanie jak się uda,bo ten kot to masakra. Na Batmanie nie widzę aż tyle kleszczorów. Póki co z łapaniem jej stoimy, bo kolega mi się pochorował i czekam aż ozdrowieje żeby mógł mi kotka przetrzymać. A i kotek przez ten czas regeneruje siły i dochodzi do siebie. Dziś wypadła tak z altany że aż mnie rozczuliło, jak to gna do nas po to jedzenie. A Batek wczoraj uciął sobie ze mną pogawędkę i gonił za mną z dzikim miaukiem, sugerując że woli suche zamiast puszek. Kociaste mają zupełnie inne preferencje - ona woli właśnie mokre i jakieś rarytaski,mięska itd, względnie lepsze gatunki karm suchych. Batman za to przyjmuje co dają, ale najlepiej jak sypią suche. Natomiast obydwa gardzą surowym mięsem, więc już się nie silę i nie taszczę im różności, bo potem tyko muchy na tym sobie robią składowiska jaj, a już wystarczy że walczę jak opętana ze ślimakami. Przez ślimory właśnie planujemy skonstruować Batkowi drugą budkę. Kicia śpi w altanie na pięterku, więc póki mokro to tam jej wsuwam miseczki i są w miarę bezpieczne, za to on nie ma się gdzie podziać i co mu dam to pożerają slimaki :( -
Hehe to może przejechałam się na ocenie,bo west raczej jest dla mnie mały :p