-
Posts
4292 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Majkowska
-
Owczar na zdjęciach chyba ma coś do brązowego asta... :D
- 1417 replies
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Przeplatam wątki zwierzęce ale... Już wiem co mam na działce pod nieobecność Miziaka. To czarne takie przestraszone, co to się ostatnio omal na mój widok nie zabiło to... Batman! Otwarłam altankę, a on już zaczął się miotać żeby uciec, nie chciał koło mnie za diabła przejść, pozwoliłam mu uciec, a potem jednak stwierdził że może by się obrócić, więc poznałam go po uchu. Wszystkoe by było dobrze gdyby Waldemar nie wkroczył do akcji jak Batek na niego poleciał... W kazdym razie Bat jest i żyje. Tylko biedak ma zajęte miejsce, 8 lat sobie mieszkał a tu nagle pojawił się Mizio. Muszę jakoś rozstrzygnąć konflikt, tak jak i muszę się uporać ze ślimakami. Już nawet patentuje jakiś solny drapak z pięterkiem, ale... wszystko na nic. -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Wzięłam coś nowego,bo jednak mimo psikania łapał kleszcze i sterczały.mu napompowane kule... coś na A. NaPiszę nazwę jak znajdę. Mówiłam ze Walder jest cudownie uroczy? To mówię. Cudownie grzeczny i cudownie klejny. Chyba będę się z nim częściej rozstawać ... -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Uwaga,probuję dodać zdjęcie... Jeśli się doda to prezentuje ono nasz nowy kaganiec. Edit : jednak sie nie udało. Zamienia mi ciągle img na url... A co do brudu to jeszcze nie mialam takiego środka żeby była aż taka plama. Do tego klei się brud,piach,trawy,a nawet jak szczotkowalam to zrobiło się niebieskie bo ściągnęło ze szczotki farbę... ktoś mi powie że to ciężka chemia nie jest... -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
On ma ok 13 lat. Właśnie wróciliśmy z Warchliną z... wystawy. Ale tylko jako goście,bo ogarnęłam dopiero wczoraj, że jest wystawa. Waldek wyglądał tragicznie bo nie dość,że łysy i brudny to jeszcze zakropiłem go na kleszcze i zrobiła mu się brudna plama a grzbiecie ale stwierdziłam że nie będę go kąpać skoro nie występuje. liczę tylko że nie zrobił nam nikt zdjęć :p Byłyśmy z ciocią oglądać bulwy,a potem na zakupach.Wald dostał smaczki i nowy kaganiec. Nie wiem czy dobrze zrobiłam go biorąc ale presja mnie zmusiła. Ogólnie sprzedawcy mają mnie juz dość :D przejrzałam wszystkie modele marudząc że ten za mały,w tym nie będzie dyszał,ten wchodzi w oczy... Wreszcie sprzedawca mi oświadczył ze mi nic nie pokazuje już,więc wzięłam ostatni model... Bo nie wiem czy wspominałam ale nasz najnowszy piękny kagan mój tż w ubiegły weekend zgubił w.pksie.. Nawet chyba o nim nie zdążyłam wspomnieć ani go pokazać... No i kupiłam koteczkom miseczki na wodę. I już koniec,nic z psirz rzeczy już w tym roku nie kupuję ;) -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Onek wczoraj był u mojej wetki. Niestety.... Rak. Ma guza na wątrobie i sercu... Wetka sama powiedziała że żałuje że moja diagnoza o sercu nie była trafna,bo tak to by go leczyła a rak... czekanie kiedy mu się pogorszy i trzeba będzie skrócić :( Potworne. Rzuciłam się nawet na neta nie wierząc że nie ma ratunku,no i faktycznie,ludzie piszą o cud kuracjach,robią drogie zagraniczne zabiegi i ... i tak przegrywają... Moja wetka nie owijała w bawełnę że tak jest i niewiele można zrobić. Zaangażowała się, znajomi byli pod wrazeniem ze wet aż tak się angażuje w swoich pacjentów,dostali nawet jej prywatny nr do dzwonienia o każdej porze dnia i nocy... Zamiast wesela mają żałobę. Teraz zastanawiam się czy potrzebnie go wtedy reanimowałam,moze by odszedł zasypiając,a ja skazałam jego na powolne umieranie i ich na patrzenie na to. Z drugiej strony jestem pod wrażenien ich rodziny,oni naprawdę o tego psa walczą,chrzanią kasę i wszystko inne. Pies jest nr 1... Smutno mi,bardzo. -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Ok. Odzywam się na fb. -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Bardziej myślę o metalowej misce i to nawet sporej żeby dobrze stała . Moje koty takie mają,więc łapkami tam pluskają,ale im nie zabiorę bo by mnie ojciec zabił. Choć prawda jest taka że obydwie miski są moje,jedna byla dla Amora a druga Waldka. Niestety plastiki.mi sie stale przewracają. A dziczki,tak, to działkowe koty. -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Jest właśnie w transporcie do weta. Posłałam ich do mojej doktorki,kardiolog. Wyjechali od razu z rana, choc pracuje od 11 ale 1.5 h drogi przed nimi.Już powinni dojeżdżać.Udało im się trafic na optymalną pogodę. Wczoraj nie dali rady,bo wiadomo jak po weselu - oddawanie sprzętu na godzinę itd. Ale jest lepiej. Podobno już leciał z ujadaniem na listonoszkę,wyszedł na spacer,zjadł jedzenie, leci obszczekiwać z drugim psem... Będę miała wieści po wizycie. Najgorszw jest noszenie tego psa,bo to 50kg wagi, mała kobietka i facet z wypadającymi dyskami... Póki co sam wskoczył do auta,więc liczę że się utrzyma taki stan bo biorą go tu na mieszkanie żeby być w kontakcie z wetem,a trzeba będzie pokonać schody. A z innej beczki - nie ma ktoś zbędnej metalowej miski? Potrzebuuję dla dziczków. Plastiki za każdym razem są przewrócone, nie ma ani karmy ani wody... -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Pat :) A wszystko ok. Ciągle umawiamy się na spacer i nie może dojść to do skutku... -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Na szczęscie pies wraca do siebie. Wysłałam ich do mojej wetki. To kardiolog ze specjalizacji, więc jeśli onkowi poszło serce to będzie w dobrych rękach. A to kumpel onka Jaguara - Rędusię. Mała stara wiewiórka, gwałciciel i zwiewacz. Razem spacerowaliśmy po polach ;) A tego kundla poznają? -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Podobno już lepiej. Wstaje juź,je sam,nie ma takich tępych oczu... To było straszne. Nie wiem czy on by żył gdybym go wtedy nie dopadła i nie reanimowała. W dodatku nikt nie chciał do nas przyjechać, lub stwierdzali że bez sensu go leczyć,transport go zabije,trzeba mu dać umrzeć w spokoju,a na sugestię o uśpieniu powiedział że pies może jednak przeżyc ale dalej odmówili diagnozy i leczenia... Zwyzywałam w ten piękny niedzielny wieczór jakiegoś faceta jak stojąc nad sinym i zimnym psem na moje ' witam. Czy to klinika dla zwierząt?' Usłyszałam że jak nie wiem gdzie dzwonię to coś ze mną nie tak. Pan podjął ze mną o tym dyskusję odchodząc od tematu ze właśnie umiera nam pies a jako że on ma dyżur to chcemy pomocy,ale okazało się że to nasz problem... Z innej beczki to muszę sprawdzić ten nr czy to aby na pewno wet bo nie dowierzam że ktoś mógłby być tak chamski. Jeśli jednak wet to nie omieszkam narobić mu koło pióra bo na swoje stanowisko nie pasuje... -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Ja przez 3 dni miałam styczność z 50kg owczarem,więc jak zobaczyłam Walda to mi się wydał strasznie mizerny! Niestety owczar dał czadu ,bo postanowił umrzeć. Nie wieny do końca co się stało ale typuję że poszło mu serce. Po wyprowadzeniu panny młodej przez orkiestrę, padł i juź nie wstał,siny jęzor,szczękościsk itd. Kilkakrotnie tracił oddech i akcję serca,reanimowałam go,był już zimny... Potem leżał jak trup,ale jak wyjeżdżałam to już wstał i poszedł się załatwić (2 dni nie sikał tylko leżał). Może się wyzbiera... Wkurzyli mnie tamci weci,ale to już inna historia. A ja się dziwiłam że ludzie na wsiach nie leczą zwierząt... Dzisiaj psiak miał przyjechać do Krk na diagnozę. Trzymajcie kciuki. -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Warchlinmar wrócił do nas wczoraj Znowu jest inny. Taki dzieciakowaty,szalenie skoczny i narwany jak diabli. Robi wszystko w makabrycznie uroczy sposób ale musze go troche ogarnąć. I żyrny do tego stopnia że wczoraj przy zakupie karmy prawie wskoczył na blat jak mu gość dał smaka,w domu zginął nam sernik,a wieczorem prawie ogryzł mamie kolegi palce myląc głaskanie z karmieniem... Wyjazd obył się bez urazów psychicznych itd więc bilans ogólny jest dobry. Jedyne na co możemy narzekać to milion kleszczy,więc już wczoraj polecieliśmy do wetki po kropelki. Mamy jakies nowe,będziemy testować. A co do kota... Czeski film. Milion telefonów,puszczanie prośby o dt od jednego do drugiego,akcja ruszyła dośc mocno bo kicia znowu zagluciała... W pewnym momencie już od dzwonienia i mailowania kręciło mi się aż w głowie,a ludzie rzucali nr 'zadzwoń tu!' Tak że czasem nie wiedziałam gdzie dzwonię... Ostatecznie doszłam do etapu że miałam wszystko - ludzi do pomocy,5 wypożyczeń klatki,wsparcie finansowe ale nie dt.. Stwierdziłyśmy że łapiemy bo nie można dłużej czekać. Przyjechała też pani której kot zaginął. Przy samej akcji kot został rozpoznany jako kotka która została wypuszczona na działki razem z 4 innymi dzikimi kotami z interwencji. Tamtego dnia nie przyszła jednak,bo pojawiła się karmicielka,która mimo apelów rozsiała po działce obok żarcie... Następnego dnia udało się. Dzikus siedział długo za płotem u sąsiadki i puszczał banieczki nosem obserwując co ta banda idiotów wyprawia... Wreszcie łapka zapadła się i koteczka została odwieziona do lecznicy. Jakież było nasze zdziwienie kiedy okazało się że mamy dzikiego kocura,ok 9 lat,wykastrowanego,bez czipa i w dodatku nikt się do niego nie chce przyznać. Nikt nie poznaje. W każdym razie kotek jest w leczeniu. -
Kawą można się wykończyć (mówi to nałogowiec). Zn takiego co tak się szykował do sesji że.prawie od kawy umarł...
-
Oo to jest bardzo ładne! Twórczość własna może?
-
Dogo Canario i Amstaff - Hunter i Sanhez zapraszają
Majkowska replied to YxNinaxY's topic in Foto Blogi
Super foty!! Romantyczne ;) Przeczytałam co napisalas o Hunterze -opisałaś Waldka! Albo to Hunter jest pointerem,albo Wald kanarkiem :D nie wiem co lepsze :p- 852 replies
-
- dog
- dogo canario
-
(and 8 more)
Tagged with:
-
Moje kotarty też dyszą. A jakaś moskitiera nie wchodzi w grę? My mamy żelazne kraty... mój tata kupił okazyjnie gdzieś na wyposażeniu sklepów. Rodzicw też nie chceli siatki co zasłoni widok. Prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie jak można mieć kota i niezabezpieczone okna. Pomijając fakt bezpieczeństwa to przychodzi lato i okna sobie otworzyć nie można... Widzę że pod tym względem jesteś jak ja - też kocham powietrze.
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
To ja mówię zawsze inaczej - swoje koty są swoje i nie robią na piesku wrażenia. Natomiast te obce można poprzetrącać... Wald nigdy nie reagował aż tak,dopiero przy czarnuchu zaczął gonić. I teraz mam zepsutego psa i nieufnego kota (dodam że właśnie od godziny siedzę i czarny wygląda na mnie z krzaków.) Tak,ogłoszenie znalazłam,babka miała przyjechać go oglądać i ucichło wszystko. Ogólnoe coś.cicho w tej sprawie... I stoję między młotem i kowadłem,powinien być już dawno wycięty ale nos glucieje mu cora bardziej. A Franek to jest uzasadnienie czemu lepiej kupić psa zppapierami... -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Angi - ale mnie chodzi o to jak wrzucać tzn hosting. Nie wiem gdzie wrzucać żebym miała linka do fot. No nie umiem... Tyś - nie dał nie dał. Z tym utuczeniem to żart - to że nie widać mu żeber to już prawie jak upasienie :p Wald swoich kotów nie tyka. A szkoda bo myślałam żego zzrażą. Jemu czarnuch nie leży... bo widzi jak go karmię,chodzę,kiciam. Jego to nakręca,a jak kot ucieka to pozamiatane. Batman np jest taki że nie czai się po krzakach tylko jakby pies skoczył to wiać nie będzie tylko po pysku wytrzaska. Wald o tym wie i do Batka się aż tak nie rozpędza. Muszę więc póki co omijać działkę jak mam psa,bo Myź nie wyjdzie z krzaków nawet jak pies jest uwiązany na drugim końcu... A mnie zależy żeby jadł przy mnie,bo on ma inná karmę,a Batek inną, on ma leki i witaminy,no i ostatnia rzecz - karma ekspresowo się psuje ,obsiadają ją muchy i składają jaja,albo żreją ślimaki. A co do tymczasu to ciągle nic. Tak zwlekam i zwlekam bo chciałabym go najpierw podleczyć,ale coraz bardziej czuję że to czcze pisanie - podrzucanie wątku,przypominanie się,proszenie o rozsyłanie, słanie wiadomości... Obietnice dt cały czas są. Mam nawet kilka ofert klatki łapki itd ale do wszystliego najpotrzebniejszy jest tymczas dłuższy niż tydzień i ktoś kto się zna bardziej niż.my... No a nie ma. A Franek to samo robi w domu. Oni go karcą za podnietę i odsyłają na miejsce żeby odpoczywał a mi się wydaje że właśnie daje to odwrotny efekt. Jest jak ten wściekły ast co na słowo "spokój" dostaje furii i rzuca się do gardła. Jeszcze myślałam żeby pokazać go behawioryście - może by nauczył go wyciszać żeby pies dał radę normalnie żyć. Ale wiem że ciocia uważa to za zbędne i każdy mój pomysł argumentuje że ona go kocha takiego jaki jest... Więcej nie mogę się wtrącać. -
Poinstruuj mnie jak możesz,tu czy u.mnie na watku. Ja i tak foty komórkowe wiec mi lotto Kiedys łączyłam sie z picassa ale windows phone mi nie podszedl i oddalam i sie na tym nie da
-
E spoko,ja się przyzwyczaiłam do komórki. Mam karte do internetu za free więc cały dzień na fejsbuczku itd. Gdyby nie to to teŻ bym opisywała pracę jako monotonię. A tak to... na dogo to,na fb tamto... A czy któraś umie w wersji kom dodać foty?