-
Posts
4292 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Majkowska
-
Szu, czyś ty oszalał?! Tak w dół subskrypcji mi spać?! hopsaj do góry ale to już!!
-
Cześć Pakusiu :loveu: Gdzie są ciotki?!:mad:
-
Jakie on ma spojrzenie!!:loveu: " mamuniu a kupisz mu kółeczko żebym się nie utopił?" :loveu::loveu: A Oli widać że już dojrzały doświadczony pies i nie boi się niczego tylko bawi na całego. A jak się rzuca ze stromego brzegu, skubany. U mnie Wald robi to samo tylko jego "brzegi" czasem mają i po 5 metrów i więcej...:roll: Fajne tereny spacerowe macie :)
-
ej ej, proszę mnie tu nie podrabiać! Na wsi mam drapak samodzielnie zrobiony z odpadów budowlanych. Koty są nim zachwycone. Na pierwszym piętrze jest domek gdzie się chowają ( znaczy Inka się chowa bo Sralnik się nie zmieści),a na górze półeczka do siedzenia. Przez całą wysokośc idzie rura do drapania, a po bokach jeszcze są powieszone na sznureczkach jeszcze piłeczki itp. Oczywiście miałam zdjęcie, ale mi skasowali chamy cały portal... Poszukam to wkleję.
-
[quote name='maryg22']I dopiero teraz mi to mówisz ? Bo ja byłam już dzisiaj i nie wiem czy chcę mi się znowu kasę wydawać na dojazd busami i wejscie , a pointery to chyba jutro są nie? A co, wystawiasz Waldka ? No chyba że chcesz pojechać do Zakopanego - w końcu to blisko jest :D[/QUOTE] To powiedz że masz psy przy ringu ;) Szczerze - dość często tak wchodzę. Nie, my narazie się nie wystawiamy, bo nie mamy jak. Dziecka nie zostawię i nie pojadę na wystawę, zresztą tak szczerze to mi się nawet wystawiać specjalnie nie chce. Gdzie z takim psem brzydkim jechać :evil_lol:? Spojrzałam teraz na spis i z pointerów jest 4 sztuki (2 psy/2 suki), w tym napewno jedna to siostra Waldka - Artemis. Reszty nie wiem co to za psy.
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
potem jeszcze doglądnął swoich bażantów [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-Jf-hwseEA0o/Uf0I7Yt5xYI/AAAAAAAAL50/DE8cmPQV75Q/s640/3.08%20096.jpg[/IMG] odpoczął chwileczkę... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-VxY0fjKu-2E/Uf0I8i_5_kI/AAAAAAAAL58/s9B9yTZP1Ak/s640/3.08%20099.jpg[/IMG] po czym w szampańskim nastroju wrócił do domu ... [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-IAUJGLX9fV0/Uf0I9la4nNI/AAAAAAAAL6E/H0a-RFZDYGY/s640/3.08%20100.jpg[/IMG] ( tu dostaje o-pe-er za znalezienie zasuszonej myszy, ucieczkę z nią i próbę jej pożarcia, ale zapewne był to też jeden z jego ekologicznych czynów, więc mu się to wybacza.... pozatym ... wypluł...) -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
i nawet znalazł kawałek ławki... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-UIcZoceqQzI/Uf0Iycha5FI/AAAAAAAAL4k/SElOUA_Mous/s640/3.08%20062.jpg[/IMG] ale ponieważ Waldemar w imię ochrony środowiska jest skłonny do bardzo wielu poświęceń - wyłowił i tą wielką 2 metrową dechę. Z trudem bo z trudem ale wytaszczył ją na brzeg... A potem dumnie przepłynął po swoim oczyszczonym zielonym królestwie... [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-V5yuDYF7Chg/Uf0Ixba8JBI/AAAAAAAAL4c/V5YDlHIzMm0/s640/3.08%20061.jpg[/IMG] z dumą jakże wielką dopłynął do brzegu [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-7N-dgB6SBtY/Uf0I1em1nwI/AAAAAAAAL48/DGZ7UUUix4g/s640/3.08%20070.jpg[/IMG]i wrócił biegać... [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-JKqkksp1SFU/Uf0I5NS9ppI/AAAAAAAAL5c/TBhDu5Yz7ck/s640/3.08%20081.jpg[/IMG] za swoje zasługi otrzymał nagrodę dla najwybitniejszego ekologa roku .... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-5KEwYfLyCpU/Uf0I6SEaGRI/AAAAAAAAL5s/FuLpYXHkbEQ/s338/3.08%20090.jpg[/IMG] -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
I pędził... aż dobiegł do bagien... najpierw chciał wskoczyć z rozpędu, ale nos pointera nie zawodzi, więc jak poczuł zapach bagien to zastanowił się czy warto... [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-tDtV5g5DWA8/Uf0IVAc-csI/AAAAAAAAL3E/uDOm9BwI1xA/s640/3.08%20040.jpg[/IMG] Ale nie myślał długo tylko rzucił się radośnie...w głąb lazurowej toni :evil_lol: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-bIRTRdPUgio/Uf0IaqsvqkI/AAAAAAAAL3M/RDy7IFe59BA/s640/3.08%20041.jpg[/IMG] i zaczął oczyszczać swój stawik... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-ZuaZDoJekng/Uf0IhxCQlLI/AAAAAAAAL3c/4Pz0svOXzE0/s640/3.08%20043.jpg[/IMG] powyjmował patyczki, powyjmował butelki ... [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-3z3HiVjWUuc/Uf0IukN8MoI/AAAAAAAAL4E/etFivBAyVxI/s640/3.08%20054.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-DBgPF2Z7b5s/Uf0IwWtNXwI/AAAAAAAAL4U/g6Eicfr0sTs/s640/3.08%20057.jpg[/IMG] -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
ohh cioteczki padamy. POnieważ zaczęło mnie strasznie nosić po domu to wzięłam sobie mój wspaniały pointer i poszłam na spacerek. Wydawało mi się że pogoda jest całkiem przystępna, ale jak wróciłam to jednak wszędzie dobrze ale w chłodnym domu najlepiej. I co najważniejsze- już mnie nie nosi. Wręcz odwrotnie ;P Wald trochę pobiegał, trochę popływał w bagienku - szliśmy docelowo nad rzekę, ale do rzeki nam jakiś syf wpuścili więc już pokichałam czystość wody tylko pozwoliłam mu się w tym cudownym bagienku ochłodzić. Nawet porobiłam kilk foteczek, które z przyjemnością cioteczkom wrzucę. To uwaga : Spacerek zaczynamy [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-6dMobjogGsQ/Uf0Hf_o_cMI/AAAAAAAAL1c/YRjlLRauZGc/s512/3.08%20001.jpg[/IMG] Pies jest zregenerowany, pełen sił i witalności... (jakoś coś się popsuła ale mina psa jest bezcenna) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-ED_1kY5FXBk/Uf0HhiSgbNI/AAAAAAAAL1s/GXV2pEknDLg/s640/3.08%20003.jpg[/IMG] po chwili jednak zdecydował że trochę gorąco i mimo 2 metrowych chaszczy poleciał nad rzekę się kąpać. Z serii "gdzie jest pointer?" : [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-zr6MBMXhPW0/Uf0Hngh5RvI/AAAAAAAAL2E/A2S92CSMPfA/s640/3.08%20015.jpg[/IMG] po kąpieli natychmiast się zregenerował i z wiatrem we uszach pędził przed siebie [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-QAp3iukpJqY/Uf0HxiLsTtI/AAAAAAAAL2U/a1XIzXFgD-w/s640/3.08%20023.jpg[/IMG] i pędził... [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-2FgXCxxnpxQ/Uf0INeAgdrI/AAAAAAAAL28/cKEOQR3bfyM/s512/3.08%20039.jpg[/IMG] -
aaa bo to wariat ten moj Waldek jest i tyle...:roll: Mierzyłam kilka rodzajów fizjologów mu na pysk i wszystkie były traktowane tak samo - walka. Mimo że prawie kagańca na pysku nie czuł to i tak musiał się poszarpać, a co gorsza te fizjologi mu schodzą. Znajoma chciała mi udowodnić że one są świetnie zrobione właśnie tak żeby pies nie ściągnął - założyłyśmy mu to na pysk, zapięła mu dość mocno, założyła mu nawet jeszcze dodatkowy paseczek który miał chronić przed śćiąganiem, minęły 3 sekundy i już go na pysku nie miał. Kolejne próby to samo. Musiałabym chodzić za nim i ryczeć na niego i tłuc go po łbie chyba jakąś pałą żeby się opamiętał:roll: W dodatku wszystko co ma na pysku pakuje sobie w oczy ( większość kagańców nie ma się gdzie zatrzymać i własnie mu ląduje w oczach), po takim spacerze zazwyczaj wracamy z czerwonymi i zaropiałymi gałami... Jakie ładne foto :loveu:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Tak mu się udało dwa razy pójść bo popołudniu będzie się oszczędzał ( a raczej musi czy chce czy nie) ;) Nie mamy stalego harmonogramu dnia,to zależy od wielu czynników,teraz głównie m in od tego jak tż ma pracę. Waldek od małego był nauczony zostawania te 8 h sam w domu jak my pracujemy i ten czas sobie przesypia. Teraz nawet jak ja jestem w domu to nie domaga się spaceru, mimo że czasem go obserwuję intensywnie jak zaczynam mieć wyrzuty sumienia że już za długo siedzi, nieraz nawet stanę nad nim i prowokuję " idziemy?" " spacerek?" a on na to ani nie drgnie. Teraz np wychodził w tym tygodniu rano, a potem grzecznie siedzial do 14. Dopiero tż wraca to idą sobie pobiegać. Potem zalicza jeszcze 1-2 krótkie wyjścia, a wieczór bierzemy wózek i idziemy na łąki, tam spędzamy przynajmniej godzinkę na bieganiu. I jeszcze raz wychodzi ok 11-12 wieczór. To tak mniej więcej. Teraz jak jest dziecko to mniej chodzi, dawniej nie było żadnych ograniczeń czasowych wiec multum czasu spędzał na bieganiu w polu,ale mimo to staramy się żeby przynajmniej jeden spacer to było takie dobre porządne bieganie, spotkanie z pieskami itd. Jak się ochłodzi to pewnie jeszcze popołudniu się coś doda, bo teraz to na taki upał ani psa ani dziecka się ciągnąć nie da. -
MORENA 10 letnia STARUSZKA ZA TM:( ŻEGNAJ MANIUSIA...
Majkowska replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
[quote name='Zofija'] Czy mogę te pieniążki przenieść na niego? [/QUOTE] Pewnie ,niech mu się przydadzą i niech mu się uda tak szybko jak Morence :) -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Witamy :) Psinka już po dwóch spacerkach ;) Oj już jest upał. Nie wychodzimy nigdzie póki co, pobiegać dopiero wieczór z małą na łąki. Tak to tylko szybkie spacerki żeby się pies załatwił i rozprostował łapy. -
:) mam pytanie - a ja się wybierzesz do PL to dziewczyny weźmiesz ze sobą? Bo może by jakieś faktycznie spotkanie dogomaniackie zorganizować.
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Jeszcze żebym faktycznie po tym psie nie sprzątała to bym zrozumiała, ale co jak co to kultury jeszcze trochę mam i prawie każdą kupę zbieram. Najbardziej mnie zjeżyła tym że tak się rzuciła do mojego tżta... A widzi że ja z dzieckiem ( które akurat zaczęło płakać) , on z psem, że moglibyśmy teoretycznie nie zebrać bo rąk nie mamy to jeszcze buczy arogancko. Ale ja w pyskówki nie wchodzę bo wiem że moje ciśnienie tak szybko wzrasta że skłonna bym ją była pobić wnet. Dlatego raczej działam w drugą stronnę i wrzucam na luz... Choć cięzko i jak widać do końca dnia jeszcze wewnętrznie toczę pianę... -
To popatrz na pointery, może nasza rodzinka będzie :)
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Dziś Waldemar szaleje od rana. Byliśmy teraz na wieczornym spacerze i Wald wracając z łąk spotkał swojego kumpla collie - bardzo duży samiec z którym zna się od maleńkości. Najpierw na powitanie prasnął przed nim na plecy prosto w kurz, a potem w tym samym kurzu zaczął biegać, szaleć , podskakiwać, kilka razy jeszcze zaliczając plecy jak go tamten prasnął... Zabawa była szaleńcza, pies się zrobił czarny...:roll: Natomiast jak szliśmy to dostałam ogromnego skoku ciśnienia... Dochodzimy do łąk i Waldek nagle kuca i robi kupę. Tż niechętnie zbiera, ale ładnie mu mówię że pozbierać ma, więc tż sięga do smyczki gdzie mamy pojemniczek z workami i mocuje się żeby woreczek wyjąć. Nadchodzą dwie baby z ratlerkiem bez smyczy więc poganiam tżta i pokazuję mu że ma niedaleko kosz... Na to kobita z daleka do nas woła pretensjonalnie ( widząc że mój tż ma już woreczek w ręce i schyla się!!!) " Zbierać kupki po piesku!!! No zbierać... nie zostawiać!!!" i podpiera się rękami pod bok jakby mu zaraz pałą miała przywalić... Na to jej grzecznie odpowiadam że widzi pani przecież że chłopak worek ma w ręce i się własnie schyla. A ta z gębą na mnie ....:crazyeye:i dalej że po psie trzeba sprzątać , że kupki zbierać... I jej koleżanka się wtrynia i do mojego tżta "po psie trzeba sprzątać a nie zostawiać!!!!" "a żeby pan się na tym gównie poślizgnął!!!". Że ona po służby będzie dzwonić, to śmo i owo....:angryy: Zjeżyła mnie absolutnie, więc jej powiedziałam żeby gęby nie roździabiała tylko się popatrzyłą co chłopak robi, bo zbiera a ona gdacze jak nakręcona... Minęły nas i lezą, a ich pseudoratler wchodzi na placyk (gdzie się defakto bardzo często dzieci bawią!) i SRA!!! Baby na to omijają go i idą dalej. Krzyknęłam za nimi żeby kupkę zebrały to ani się nie obejrzały. Tż wnet by pogonił za nimi i widziałam ze miał ochotę rzucić w nie tym woreczkiem, który właśnie zebrał więc musiałam go powstrzymać i odciągnąć z miejsca zdarzenia... Cały spacer klęłam jak szewc i mi furia zejść nie mogła... No wiecie coooo.... Wrrrrr.... -
Nooo, z tymi lekami to fakt, bo podawałam kiedyś szynszylowi jak nam się struł żywopłotem i chomikowi też swojego czasu ( o , ja chomika właśnie miałąm dzikusia, więc od razu sobie leki moją krwią popijal:roll:) . A strzykaweczką jakoś nie można? Dobrze ze już lepiej. Niech się polepsza już tylko. A co to może być? Jaka diagnoza?
-
Wstawiaj wstawiaj! Masz już pierwszego widza :loveu:
-
Witamy się :) Tak was mijam i mijam na wątkach, aż wkońcu wpadłam zobaczyć coście za cuda ;) Oscar kochana morda :loveu: Delikatny chyba jak na chłopaka :) Lubię takie psy. Oczka ma maślane :) Zerknęłam w pierwszego posta - o kurcze ile badań ma:crazyeye: To wymagane w tej rasie, do reproduktora czy jak? I wszystko piękne jak należy :) Chłopak na medal jednym słowem :) Tak podejrzewam że byłby świetnym kompanem dla Waldka - on lubi takie "niezniszczalne" pieski ;P Pozdrawiamy i głaskanko dla misiaka :)
-
[quote name='Talucha']Mojemu ściągam kaganiec jak wyciągam zabawkę albo chcę coś z nim porobić. A kojarzyłaś mu dobrze ten kaganiec? Ja na początku karmiłam Lasteckiego przez kaganiec no i właśnie mu go kojarzyłam ze swobodą. On żadnego innego kagańca nie akceptuje. Na pewno mieliście taki, w którym pies mógł swobodnie ziać? Gdzie można zamówić fizjologi na wymiar?[/QUOTE] No generalnie się starałam kojarzyć dobrze kaganiec i od początku nosił na pyszczku żeby się przyzwyczaił. Początkowo kantarek luźno, ostatecznie doszliśmy do skórkowego, który jest w miarę na moje oko. W miarę to znaczy - nie uciska, nie włazi w oczy, nos jest wystawiony, a pysk się może otwierać żeby dyszeć i wystawić jęzor. W dodaktku skórka jest bardzo delikatna, paseczki cienkie i fajnie zrobiony. Waldek po założeniu kagańca znika w swoim świecie. Skupia się tylko i wyłącznie na tarciu pyskiem o trawę. Nie ma wtedy nic innego wkoło, nie ma zabawy z pieskami, nie ma smakołyków, a o słuchaniu mnie już nie mowię... Nasz spacer wygląda tak że zakładam kaganiec, on rzuca się na trawnik i jedzie mordą, ja się staram być twarda i nie zdejmować, a w efekcie tracę cierpliwość i wolę go wziąć na smycz... Ewentualnie czasem jak już dostanie opr to idzie mi przy nodze grzecznie i poszturchuje. :angryy: Fizjologa mierzyłam mu ( na wymiar dla innego pointera), to efekt był taki że zdarł go z pyska w 5 minut ile razy bym mu nie założyła. Może mam za mało cierpliwości, albo raczej nie mam jej wcale... Gdyby faktycznie była gdzieś możliwość fizjologa na wymiar konkretnie dla niego, gdzie ktoś mi doradzi, zobaczy jego głowę i zrobi tak żeby było ok to nie szczędzę pieniędzy tylko kupuję. Ale też szukałam i nie znalazłam. Wiem że jest na necie jakiś ipo sklep, ale tam też dla pointera nie znajdę, jedyne co to seter.
-
MORENA 10 letnia STARUSZKA ZA TM:( ŻEGNAJ MANIUSIA...
Majkowska replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
Chyba tylko moja kocica jest tak naiwna i głupia że jak się ją kładzie u weta na stole to zaczyna mruczeć jak szalona, zadziera ogon i generalnie jest nie do dotknięcia, tak się pod ręce do miziania pcha... A kroplówka, zastrzyki czy golenie łap do pobierania krwi - ohh ile jej daje to szczęścia!!! I tym razem nie żaruję :roll: A widzę że Morenka miała tam też dość nieprzyjemną kosmetykę uszu, także przyjemne to nie było. Ale już po, jest piękna i szczęśliwa :) -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Teraz dopiero ( jak podałaś mi nazwy hodowli) to sobie uzmysłowiłam że to ma być gordon . Wyraźnie napisałaś szkockiego, a ja jak seter to od razu o irlandzie pomyślałam ;) Jeśli mogę zapytać to czemu akurat gordon? A nie myślałaś np o adopcji?Z tego co widzę jest dużo seterów do adopcji w ostatnim czasie, nawet młodziaków. Do kochania byłby w sam raz ;) Nie wiem jak z gordonami, ale ogólnie psy myśliwskie "same z siebie" trochę zbyt na żywioł idą, tu za sarenką, tu za zajączkiem... Gordony mi się zawsze wydawały ze wszystkich seterów najbardziej spokojne, ale też widzę że lubią sobie niuchnąć i pójść za zapachem. Ale i tak pointerowego nosa nic nie przebije :evil_lol: -
hop do góry!
-
[quote name='unikatowydiament']widziałam,ale takie szelki mają kolce na zewnątrz,od wewnątrz nie widziałam,ale pewnie też są:angryy:[/QUOTE] Tamte miały kolce od środka, taka jakby wstawka "kolczatkowa" na klatkę piersiową. I własnie na astach to było prezentowane. Kurcze blade, szukałam na necie, nie umiem teraz znaleźć. Chyba sobie wszystkie fotki potrzebne i nie będę zapisywać na dysku. Zabiję mój komp ale no trudno...