Jump to content
Dogomania

Majkowska

Members
  • Posts

    4292
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Majkowska

  1. A gdzie on teraz przebywa? ( bo coś się po postach rozeznać nie mogę)
  2. [quote name='(:Buńka:)'] A tymczasem . . . cioteczki cioteczki!! Domeczku! Gdzie się podziewacie!?[/QUOTE] I niech ciotki biorą z Bunieczki przykład, szczególnie te co Waldziorowi na wąteczku titają([SIZE=1] a on ani piękny, ani mądry, wiec se nie zasłużył...[/SIZE])
  3. [quote name='(:Buńka:)']No Frani to można jeszcze wybaczyć bo ostatnio chyba rzadko na dogo ale natijka i Pula czy Marysia to powinny zaglądać...:mad: Brać przykład z nas:cool3: Muszę wkońcu ten spółkowy regulamin przeedytować może to da spółkowiczką do myślenia i przyjdą do którejś z bid!:diabloti:[/QUOTE] Skończy tak ta spółka że obalę prezesa i przewodniczącego i mianuję się zarządca głównym i wprowadzę jasne i klarowne zasady. Zresztą, same dopiero co stwierdziłyście że jesteście tak schorowane że nadajecie się już tylko w piach, a więc nie bójcie się, tylko poświęćcie swoje życie tym co tego potrzebują... A tak serio.. ciotki, cioteczki... odwiedzajcie bidy, plooooszeee.
  4. [quote name='AMIGA']Ta Amiga, o której myslę, że Ty myślisz, jest już za stara na szczeniaka[/QUOTE] To widocznie myślimy nie o tej samej Amidze, bo ta Amiga o której ja myślę wcale nie jest taka stara :cool3:
  5. Zaglądam... Myślałam że to hiena na bannerku. Unikat pies. Szczerze o jego urodzie? Zakochałam się:loveu::loveu: To najpiękniejsza morda jaką widziałam w ostatnim czasie. Jest trochę podobny do mojego poprzedniego psiaka, tymbardziej wzbudza mój sentyment. Postaram się zaglądać... :)
  6. [quote name='(:Buńka:)']Ja cały czas czuwam Majuniu i u Pakosława i u SZUlinusia:loveu:[/QUOTE] Dziękuję moja cudowna Ty :loveu:Czuwaj czuwaj, bo mnie nie zawsze moje wspaniale dziecko pozwala usiąść do komputera... [quote name='mestudio']Witamy wszystkich nowych i nienowych gości:-). Fotki będą, ale zależy to od Pani Doroty, która dysponuje samochodem, jutro zadzwonię i zapytam kiedy mogłaby pojechać, przy okazji zawiozę worek karmy Josera - kupiłam w trakcie trwania bazarku dla Pako.[/QUOTE] Gości tu a gości... Miały się ciotki meldować jedna po drugiej a jakoś słabo z tym widzę... Majkowska musi wkroczyć do akcji i z całym swoim urokiem osobistym zaprowadzić porządek :mad: Czekamy na foteczki cierpliwie, a nawet i nie ;) Czas coś zacząć modzić ;)
  7. [quote name='(:Buńka:)']Siemanko, PAKUSIU:loveu:[/QUOTE] Jesteś Bunieczku, jak to dobrze. Nie opuszczaj już Pakosława. Trzeba walczyć razem z nim.
  8. A nie masz możliwości ich oddzielić na trochę? Zresztą może i nawet lepiej jakby to miało się okazać zaraźliwe...
  9. [quote name='mestudio']Czuję się śledzona - muszę mniej pyskować na wątkach:loveu:[/QUOTE] Ja i tak mam wszystko na oku ;) Mnie się nie uniknie ;) Pyskuj pyskuj, jak tylko pomaga Ci to i lżej na duchu to czemu nie ;) Każdy lubi trochę sobie ulżyć ;) A Szuinka witam wieczorkiem :)
  10. [quote name='AMIGA']Dzięki za konsultacje fotograficzne. Chyba się wreszcie zabiorę za ogłoszenia,[B] choć stale myślę, że nie wiem, czy znajdzie się ktoś na tyle dobry, żeby dostał Nusię[/B] :-([/QUOTE] Znam taką jedną Amigę... Tylko ona na Nurkę zasługuje ;) I mało tego - uważam że 2 psiak abolutnie by jej nie zaszkodził ;) i tak to przecież ostatni tymczas...
  11. [quote name='natija']witam,wpadam tylko sie przywitac i zyczyc milego wieczorka:)[/QUOTE] i gdzie dalej zasuwa?
  12. [quote name='natija']oj,ale masz pecha,mam nadzieje,ze jednak to nie bedzie nic tak strasznego...trzymam za Ciebie kciuki... ja tez jutro robie termin do lek,bo brzuch mam takie jakbym byla w 5 miesiacu,jesc nie umiem tak mnie wydelo,a do tego bol po lewej stronie,masakra....[/QUOTE] O z brzuchem to i ja mam... ( cobym się nie wyróżniała). I co gorszę że się boję ze mogli mnie "uszkodzić" przy cesarce. Ostrzegają straszliwymi powikłaniami, w tym właśnie sprawy żołądkowe... Mam nadzieję że mi przejdzie... Chyba powinnyśmy poświęcić nasze życie jakimś wielkim czynom. Jeśli już nadajemy się w piach to znaczy że nie trzeba niczego żałować. Na dobry początek proponuję odwiedzić bezdomniaki, szczególnie moją trójcę - Szu, Pako i Nurię- linki na waldkowym wątku. A tak serio, to bym prosiła, wpadnijcie, podrzućcie choć...
  13. [quote name='motyleqq']cały dzień poza domem w kartonowym pudełku to średnia opcja. jak jej przyjdzie do głowy to może przegryźć. pojedzie w kocim transporterze. dzięki za wszystkie kciuki[/QUOTE] A jakby kartonowe pudełeczko wsadzić jej do kociego transportera? Będzie jej zaciszniej, taki jakby domek. Ile około zajmie Ci podróż do Wawy? ( ogólnie to gdzie ten Twój Łuków? ja w PL absolutnie niezorientowana:oops:) Też trzymam kciuki. Będzie dobrze.
  14. [quote name='(:Buńka:)']Jestem z powrotem, jutro zdam relacje;)[/QUOTE] :loveu::loveu::loveu: huraaaa!!! Witaj Bunieczku!!!
  15. Ja tam uważam że on to robi egoistycznie, dla siebie. A choćby dlatego że kociaste z nami nie mieszkają, a nawet obecnie wyjechały na wieś i tam polują sobie same na myszy, jaszczurki, żaby, węże itd. Apropos kociastych to nie wiem czy pisałam ale podobno Inka już w bardzo obrym stanie :) Ahhh jak ja ich dawno nie widzialam. Fajnie by było móc to ocenić i wyprzytulać je mocno. Obiecałam foty, ale dziś nie zrobiłam nic. Byliśmy na dość długim spacerku tylko we dwoje:loveu: ale nie zrobiłam żadnej foty mimo że taszczyłam aparat,bo cięzko mieć psa na smyczy i robić zdjęcia. A ludzi wszędzie tyle że tym gorzej bo gdzie bym go nie puściła tam zaraz z japą ktoś na mnie wyskoczy. Tymbardziej jak mu ubiorę kaganiec i staranuje kogoś tarzając się, albo nogi komuś podetnie:roll: Niestety, w kagańcu jest niereformowalny. :mad: Wymyśłiłam że wykorzystam siłę zaprzęgową Waldusia i ubrałam mu szelki. Nie wiem co on mi się tak strasznie rozrasta, ale wygląda na to że trzeba kupić nowe bo te mu się już dość w klacie wżynają:crazyeye:. To już mamy na liście zakupów prócz obróżki szele. Od razu kupimy może jakieś takie pitbullowe :evil_lol: tata mi auto pożyczy to w sam raz będzie do ciągnięcia. Cegieł do środka i hejaaaa...:diabloti: Spotkaliśmy mnóstwo piesków, ale z żadnym Wald nie miał się okazji pobawić. Nie wiem o co chodzi, ale ludzie jak nas widzą to przechodzą na drugą stronę ulicy. Nie dziwię się babeczkom z ratlerkami i innymi maluchami, ale jak dziś z daleka widziałam że gość z labradorem schodzi mi z drogi to się aż zastanowiłam czy tak złowrogo wyglądamy czy co jest:roll: Powąchał się tylko z jedną suczką gończopodobną, ale już go na wstępie tak czarującym uśmiechem ostrzegła że ani przy niej nie podskoczył tylko grzecznie i spokojnie stał. Szkoda że nie mamy kumpli dobrych do zabawy, Wald jest naprawdę spragniony piesków.
  16. I znów... CZeść Pako, gdzie te ciotki?! HOP do góry!! POkaż no się!
  17. CZeść ciotki :loveu: Kochane spółkowiczki, pozaglądajcie trochę do bezdomniaków i poczyńce co na ich pożytek. Wasz nic nie znaczący w tej spółce człowiek prosi was bardzo ogromnie. Dla wyjątkowo aktywnych będą w nagrodę foteczki Waldziora ze specjalnymi dedykacjami podziękowalniczymi ;)
  18. [quote name='mestudio']Elu :-), mam nadzieję, że nie jesteś na mnie zła za marudzenie. Zwyczajnie za wiele zwierząt potrzebuje pomocy, przytuliskowym grozi znowu wywózka do Radys i gdzie je upchnąć, pojawiły się 3 psiaki lekko dzikie i też trzeba je gdzieś upchnąć bo w Radysach zginą, no i tak moje myśli krążą całymi dniami wokół psów. A jeszcze ludzie z zewnątrz podsyłają mi maile o błąkających się psach.[/QUOTE] Ja was wszystkich rozumiem. Mnie też to drażni i też bym chciała nagle się móc rzucić i uratować cały świat... Ale niestety w obliczu wielu psich cierpień jestem bezsilna, cóż mogę, ani kasy nie mam zbyt wiele, ani tymczasu dać nie mogę, ani nawet zbytniej wprawy w pomaganiu bezdomniakom nie mam... A jeśli coś mogę a o tym nie wiem- to napiszcie. Chętnie pomogę i wam ( bo jakoś was tak śledzę po wątkach i pałam do was ogromną sympatią) i psiakom rzecz jasna, bo one tego najbardziej potrzebują. Póki co jestem i zaglądam na wątki, bo tylko to mi na myśl przychodzi, choć to właściwie guzik...
  19. [quote name='dog193']Wiesz, skoro taka przypadłość dotyka skinny, to bardzo możliwe. Ja się nie znam niestety... Tak mi się z moją sytuacją skojarzyło przez to [B]wywrócenie się, bo od tego w zasadzie u nas się zaczęło, no i bardzo szybko skoczyło...[/B] Niech wet też jej sprawdzi dziąsła, czy nie są wyblakłe, albo zażółcone. Trzymam kciuki w każdym razie, trzeba być dobrej myśli :)[/QUOTE] Nie chciałam tego własnie pisać, ale świnka mojej koleżanki o której wspomniałam też "szybko skończyła" i też zaczęła od problemów z równowagą, przewracaniem się, sztywnimi nóżkami, siadaniem na boku... Latałyśmy codzień do weterynarza na zastrzyki, aż po jakimś moze tygodniu zadzwoniła mi że nie mamy już z czym iść :(
  20. Cześć Szu. My jesteśmy i będziemy, choć tyle możemy... Przykro że tak u was smutnymi realiami zawiewa :(
  21. ojej, ja też widzę różnicę mimo że o świnkach mam zerowe pojęcie i z pozoru bym powiedziala że jest ok. a czy ona ma na tamtym zdjęciu takie sztywne nóżki czy tak stanęła? Szczerze to bym na Twoim miejscu też już jechała do weta jeśli tylko jest taki który umie dobrze pomoc. Jest to stres dla zwierzątka, ale bym nie czekała.
  22. E tam badziewnych. Bardzo fajne. Szczególnie to ostatnie mi się podoba - a mowią że to psy śnieżne, a w moskich klimatach im jak najbardziej do twarzy ;)
  23. ojoj :( musicie jakoś to przeżyć. Potem będzie już wszystko tylko niemiłym wspomnieniem ;)
  24. [quote name='Paulina_mickey'][URL]https://lh4.googleusercontent.com/-6dMobjogGsQ/Uf0Hf_o_cMI/AAAAAAAAL1c/YRjlLRauZGc/s512/3.08 001.jpg[/URL] to chyba najdłuższy jęzor jaki ostatnio widziałam :evil_lol: [URL]https://lh5.googleusercontent.com/-ZuaZDoJekng/Uf0IhxCQlLI/AAAAAAAAL3c/4Pz0svOXzE0/s640/3.08 043.jpg[/URL] to glony czy rzęsa wodna? Wygląda 'nie apetycznie' na kąpiel ale chłopakowi chyba nie przeszkadzało :diabloti:[/QUOTE] Jestem w stanie założyć się że jego mamusia ma dłuższy. To chyba po niej odziedziczył. Na wierzchu rzęsa, pod spodem glony. Ogólnie zbiornik stojący, więc wszystkie procesy które tam przebiegają, sprawiają ze cały jest mało apetyczny. Ale powiem wam że coraz mniej przejmuję się czystością wody jak widzę że wpuszczenie psa do brudnej rzeki to pikuś... Dziś na wieczornym spacerku z bobiną widzieliśmy jak 4 chłopaków przepłynęło Wisłę od jednego brzegu do drugiego. Bleh... [quote name='Ania!']Ależ to dobry pies jest, wysprzątał całe jeziorko :) Ale jak on taką wielką dechę targał ... i wszystko w imię ochrony środowiska ... jestem pod wrażeniem :evil_lol:[/QUOTE] Chciał jeszcze posprzątać jakieś rozkładające się na brzegu zwierzątko (prawdopdobnie to co kiedys takie "kruche" już wyławiał), ale mu powiedziałam żeby sobie odpuścił bo natura musi wrócić do natury.
  25. i jak zdrówko świniaczka?
×
×
  • Create New...