Jump to content
Dogomania

Majkowska

Members
  • Posts

    4292
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Majkowska

  1. [quote name='Malgoska']no tak, dzieci mają różne zainteresowania.....[/QUOTE] haha, to były czasy. Budowało się im królestwa, karmiło liścmi, robiło wyścigi itp, tak jak jaszczurkom domki z piasku z basenami...:oops: Zawsze pytam mojej mamy gdzie ona wtedy była jak ja te biedne zwierzątka tak mordowałam... Na szczęście się z takich pasji wyrasta.
  2. Może znów wyjdzie na jaw że zginęłam w temacie ale... Ty byłaś na wystawie w Zakopanym,tak, i tam te psy widziałaś? (wybaczccie mi, cięzko mi zachować pełną przytomność umysłu jak prawie wcale nie śpię...):oops: Bo w Zakopanym pointery były. Była nawet Waldka siostra.
  3. ufff, jak to dobrze takie wieści przed snem. Znaczy że sprawa uleczalna, bośmy tu już dramat zrobiły wszystkie jednogłośnie ;) To się kurujcie dzielnie. A tak z ciekawości - ile taka wizyta ze świnką kosztuje? Liczą co mniej niż jak za psa, czy nie ma litości na tym świecie?
  4. Na dobranoc : mały człowiek w wielkim łóżku... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-_IRr2ZgWiPc/UgABQYirArI/AAAAAAAAL6Y/3d-HEwSAlMA/s512/5.08%20001.jpg[/IMG] i "wykorzystywanie przestrzeni" [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-bK2dQkPRSwg/UgABSJ8r0tI/AAAAAAAAL6w/eQvj9-_i0yI/s512/5.08%20005.jpg[/IMG] Jeszcze 2 dni i bobina będzie prawie dorosła. 1 miesiąc minął jak z bicza strzelił :loveu: Sukieneczka nazykowana, prezenty już są... Mam nadzieję że sukieneczka nie spadnie, bo ostatnio ją trochę przeceniam i coś mi za wielkie ubranka się dobierają ;)
  5. [quote name='natija']i znowu moj brzuch zrobil sie ogromny,a dzisiaj prawie nic nie zjadlam:shake:masakra jakas...[/QUOTE] A moze masz wzdęcia jakieś?? Kurcze, martwiąca sprawa.
  6. No ja przyszłam a ona uciekła... Wołasz ratunku i zwiewasz jak pomoc nadchodzi:roll: Ale zaprzęg fajny. A co to za briardzik? Kurcze zima już niedługo, trzeba kupić dziecku fajne sanki z oparciem, a psu dobre szelki do ciągnięcia...
  7. Wieczorną porą wpadam do ciebie SZU, aby powiedzieć HOP - nie spadaj w dół! Ale mi te rymy idą. Zostanę chyba raperem :razz:
  8. ja byłam w Szczawnicy zimą - cudnie! Mieliśmy wyjazd powtarzać, ale nabyliśmy potem Waldusia i podróże się skończyly. Wprawdzie właściciel pensjonatu nie miał absolutnie nic przeciwko psu,ale to taszczenie się z nim do Szczawnicy...nie, za stara już jestem na takie eskapady... a pointerów nie było?
  9. [quote name='Whisky1']Nie poleca się mieszania właśnie dlatego żeby nie było rewolucji żołądkowych bo potem nie wiadomo po której karmie tak się dzieje..a która podpasuje psiakowi. Są różne rodzaje np Josery czy innych marek DLA PSÓW WYBREDNYCH jeśli jest takowy problem:) Sprzedaje karme na codzień:) są naprawde różne przeróżności:)[/QUOTE] Waldek rewolucji nie ma. Przynajmniej nie po tych karmach , ktore obecnie mu podawałam. Generalnie przy doborze karmy kieruję się głównie nie opiniami, składami itp, a nim. Jeśli ją je chętnie, robi ładne kupy, ma ładną sierść, czuje się dobrze i jest pełen energii to jest to dla mnie wyznacznik że karma jest ok. Na początku jechaliśmy dość długo na eukanubie,bo na tym był prowadzony w hodowli - najpierw starter, szczenięca, junior, potem nawet jelitowa... Kupy byly wielkie, czarno-zielone, śmierdzące jak diabli, w jakiejś śmiesznej półluźnej konsystencji, jakby wcale nie strawione... Potem zaczęłam testować, a jako że dużo jeździłam po wystawach to te wszystkie różne marki próbowałam. W ostatnim czasie podstawowo jadł happy dog - w tej chwili kończymy właśnie 2 worek. Do tego dostawał domieszki tego co wygrał lub co gdzieś okazyjnie na wystawie zakupiłam ( m. in Fitmin /czerwone opakowanie/- smakował bardzo. , Brit - niezbyt, Bosh - Junior średnio, ale za to smakowały mu mikro-granulki dla psów małych ras, Purine - rożną i bardzo smakowała, ale kupy były średnie, ostatnio jadł też wygraną karmę Araton ale całkiem mu nie podeszła, ani nie zjadał chętnie, a potem lubiało go przesr....). Właściwie to ciągle nie mam jednej stałej karmy i nie wiem co kupić tym razem bo nic mnie jakoś nie przekonuje. Najchętniej karmiłabym gotowanym albo surowym, ale gotowanego nie chce, a surowe uwielbia, ale mi się czerwieni)... [quote name='(:Buńka:)']O masz chorobę lokomocyjną? No to witaj w klubie:loveu:[/QUOTE] Tak. mam...:mad: W czasie ciązy mi się potwornie nasiliła, tak ze podróż już mi się za nic w świecie miło nie kojarzy... Zobaczymy co będzie teraz. Całe szczęście że Sralniczek z nami nie będzie jechał, bo z nim dopiero podroż jest fascynująca...
  10. [quote name='Whisky1'] Brit jest ok, Josera, Bosh, może Arion...wszystkie w przystępnych cenach. Z Puriny do polecenia ProPLAN.[/QUOTE] Ariona Waldek niebardzo. Joserą też mi pluł. Brit też probowałam i bez rewelacji, miałam nawet to CarniLove czy jak się zwie, to na początek się rzucił a potem olał. Bosha lubię jako markę - tym żywyłam lata Amorka- ale Bosh mi się wydaje strasznie "jałowy". Kupowałam Waldkowi Bosha, to na początku bardzo chętnie, a potem mu przechodziło... Purina smakuje bardzo ale kupy są po tym jakieś luźne... Ja karmy generalnie mieszam i choć nie zalecają tego to zmieniam, albo karmię kilkoma różnymi naraz. Jemu jakoś za szybko ta karma brzydnie. [quote name='natija']na wies to sama bym chetie pojechala:loveu:[/QUOTE] A ja rozważam. Nie chcę zostawić tżta samego,ani sama zostać z dzieckiem ( wprawdzie moja mama będzie mi pomagać, ale to nie to samo), pozatym to taszczenie się tam... Waldek, wózek, dziecko, moja choroba lokomocyjna, zapach auta... Już mam dość.
  11. [quote name='(:Buńka:)'] Majeczka a ty byś któregoś nie chciała w rodzinie?:cool3: Mówiłaś że twoją mamę korci to może podgadaj jakie to cuda czekają;)[/QUOTE] A moze Ty Bunieczku, już masz piesków tyle ze jeden w te czy we wte to co to za różnica? :roll: Chcieć to ja bym chciała i to nawet wszystkie,ale sytuacja obecna mówi mi kategoryczne nie. W dodatku nie na swoim jestem, chyba by mnie teściowa ukatrupiła jakbym jeszcze jednego przyprowadziła... Mojej mamie to by trzeba było psa na wycieraczkę podrzucić, bo sama z siebie nie weźmie. Pozatym jej to jakiegoś maluszka ,bo ona owszem to i werwę ma, ale swoje lata też już i siły coraz mniej. Zresztą też by mnie zatłukla jakbym jej zrobiła taki prezencik. A więc Pako musi dzielnie szukać. Majkowska może tylko kibicować najgoręcej jak potrafi...
  12. Witajcie po raz kolejny cioteczki. Nie piszę nic, bo nieprzytomna jestem, głowa mnie boli, spać mi się chce... ahh co za dzień... [quote name='Whisky1']ile Waldzio waży? i ile Wam karmy zżera na miesiąc? :) pewnie ze 15kilo[/QUOTE] Waldek waży tak 22/24kg. A ile zjada... prawdę mowiąc nie mam pojęcia. W każdym razie nie je specjalnie dużo jakby się wydawało. Różnie to u niego bywa. Ostatnio nagromadziliśmy ponad 30 kg karmy także się nie patrzyło ile zjada tylko się sypało ile miał ochotę - a że u niego nie ma tendencji do przejadania się to wcale nie tak dużo ubywało. Dopiero teraz nam się worek 20kg kończy, myślę teraz co mu za kolejne cudo kupić. Ostatnio bardzo gustował w Fitminie, a tak to wsuwa już drugą paczkę energetycznego Happy Doga. No i Purina Delice mu smakuje, ale do Puriny mam średnio dobre zdanie, więc jeśli już to pewnie tylko kupię " na smaka". Macie coś godnego do polecenia? [quote name='kropi124']to jaki rozmir ma wasze psisko??? :-o Ja kupowała na swojego weimara aż 90 cm w kalatce i to akurat wpadłam na ostatnie. A to koty już na stałe na wsi??[/QUOTE] Podejrzewam że będzie miał mniej od weimara ale muszę go zmierzyć. Jeszcze jakiś czas temu te szelki były na niego dobre, nawet luźne... A teraz tak się roztył że się w szelki nawet nie mieści:evil_lol: Nie, koty są na codzień u rodziców w Krakowie. Jak się wyprowadziłam to je tam zostawiłam z nadzieją że sobie je potem zabiorę do siebie, ale raz że teściowa by mnie ukatrupiła, dwa że rodzice by nie dali. Jak to moja mama mówi - nie da mi ich z przyzwoitości... Tak naprawdę to wiem że są w nich zakochani po uszy, mój tata to by chyba zapłakał się jakbym mu zabrała jego "piękne kotkiiii", a i koty tam są nauczone być więc póki co ich nie ruszam. Koty wyjeżdzają na wieś na wypoczynek tylko, latem robią to dość często jak widać ;) Teraz tylko Inusia wraca do Krakowa z tatą, bo ma wizytę u weta i trzeba ją wreszcie zaszczepić. My też wybieramy się na wieś, prawdopodobnie w następnym tygodniu, ale to ciągle jeszcze rozważam.
  13. to już stary zgrzyt, nie ma sensu tego reanimować. Tatuś mi obiecał że mi przyniesie mój komp ten który miałam u nich w domu :loveu: Narazie dostalam sam monitor, ale z nieoficjalnych źródeł wiem, że coś tam kombinuje żeby mi zrobić duuuuży dysk na moje fotki ;) Jak tylko go dostanę to hamulców już nie będzie. Zasypię was fotkami Walduni i bobinki :) A jak o bobinkę chodzi to dawno fotki nie było. A jest co pokazywać, oczęta już takie bystre otwarte, patrzą się na wszystkie strony:loveu: No i włosy się zmieniają. Robią się...rudawe!! No wkońcu coś po mamusi!! No wkońcu!!! Właśnie wykorzystuję moment że mi młoda dama zasnęła i piorę jej ciuszki. Trzeba coś naszykować jakiegoś ciucha ładnego bo w środę malutka kończy miesiąc, zjadą sie ciotki i wujki, to i elegancka być musi :)
  14. Aha, czyli nieaktualne info? :) Jest bezpieczny i z hoteliku się przeprowadzać nie musi? To niech się sprawa wyjaśni pozytywnie :kciuki::kciuki: Nie mogę się na niego napatrzeć:loveu: Tak strasznie mi przypomina mojego pieska... :( Widziałam zdjęcia na fb, każde jedno oglądałam chyba z godzinę... :loveu:
  15. [quote name='natija']ja bede na zime w pl,wiec moze jakis spacerek sie uda;)mam nadzieje...:roll:[/QUOTE] Przyjeżdzaj do Krakowa ;) Zrobimy kulig :D Waldek z przyjemnością pociągnie sanki ;)
  16. Szu siupaj do góry, pokaż się światu!!!
  17. Śpisz? Wstawaj chłopaku, szkoda dnia. I cioteczki też niech wstają i Pakusia odwiedzają! Niech go wszytskie oglądają, pod niebiosa wychwalają ogłoszenia mu dodają i do domku wysyłają. O!
  18. [quote name='Malgoska']wstrętne obslizłe, czarne, [B]rózowe[/B], w kropki, paski, cętki, zzerają wszystko co im stanie na drodze :( Yodulek umaszczenie ma podobne to fakt. [/QUOTE] Są różowe? Widywałam niebieskie i pomarańczowe, ale że różowe są to nie wiedziałam :) A Yoda szuka tymczasu czy to nieaktualna wiadomość?
  19. Każda godzina jest dobra żeby iść z pointerem na spacer ;) Żeby wstać to może nie, ale jak się ma taką cudowną bobinkę która swoimi brzuszkowymi przypadłościami stawia na nogi cały dom to i o 5 się nie śpi. Cały czas usiłuję jeszcze dospać, ale nie mogę jakoś...:roll: Uprzedzę za wczasu bo widzę że się szykuje jakaś klęska - gdyby mnie nagle i niespodziewanie zabrakło to znaczy że padł mi komp. Chyba znów zabiłam go zdjęciami... Ale teraz to wygląda tak jakby na amen...
  20. Cześć cioteczki ;) Pobudeczka! Wstajemy! Waldzior już po spacerku i po śniadanku ;)
  21. Cześć Pakosław :) Śpisz jeszcze czy już wstałeś?
  22. Z samegpo samiutkiego rana witam cię Szu ;) Pewnie jeszcze smacznie śpisz,jak się obudzisz to też cię odwiedzę ;)
×
×
  • Create New...