-
Posts
4292 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Majkowska
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
hehehe ::D świetny komiks. I mojemu tz jest Tomek to tymbardziej się uśmiałam. A apropos ostatniego dymku to myśmy też dziś gadali coś na ten kształt: ja : Tomi, weź mi podaj masła! on : jakiego masła jak nie mamy ? ja : no Palmy! tż: co? ja: Paaaaalmyyy! on : ale coooo? ja: no czyś ty tępy, mówię , Palmy! on : ale co mamy palić? ....:lol: Pomógł mi kroić cebulę i gdzieś zaprzepaścił deskę, więc drę się " Toooomek! No pali mi sie wszystko, gdzie jest deska?" Na to on : w ubikacji, ale spuściłem :D Tarta mi wyszła ;) -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='Pani Profesor']Majkowska, gdzie żeś polazła, ja akurat mam 2 godzinki wolne na spacer :([/QUOTE] Jestem w kuchni, tartę robię,także narazie nie idę nigdzie bo muszę zrobić a potem ogarnąć ten armagedon. -
wklejam mój wytwór [FONT=comic sans ms]Mówi się że wypadki chodzą po ludziach. Ale wypadki chodzą też i po psach mimo że są one całkiem niewinne i nieświadome całego zła jakim częstuje je świat. Tak właśnie malutki szczeniak spotkał się z rozpędzonym autem. Szczeniak który urodził się po to by merdać do swojego pana i lizać z miłością go po rękach. Nie miał jednak okazji okazać swojemu panu tej całej wdzięczności, bo szybko został wyrzucony wraz ze swoim rodzeństwem. I żeby nie było za mało okrutnie jego ludzie pozostawili szczenieta w kartonie tuż obok ulicy, tak na wszelki wypadek że gdyby udało im się przeżyć to żeby po wylezieniu z kartonu została z nich miazga pod pierwszym lepszym samochodem. I tak miało stać się kiedy malutka suczka według scenariusza wypełzła na asfalt,nadjechał samochód i wjechał prosto w nią. Jednak los napisał dla suczki inną wersję bo kierowca wysiadł i zabrał ją do schroniska gdzie rozpoczęła się walka o jej życie i sprawność. W wypadku na szczęście ucierpiała tylko jedna łapka, która po poodaniu rehabilitacji mimo złych prognoz zaczęła odzyskiwać sprawność. Sunia otrzymała imię Nuria i trafiła do domu tymczasowego gdzie rozpoczęła nowe życie. Obecnie psina ma 10 miesięcy i jest zwykłym beztroskim szczeniakiem. Lekko niesprawna łapka nie sprawia jej problemów, mimo to cieszy się darowanym jej życiem, radośnie biega i podskakuje. Jest pieskiem miłym i towarzyskim. Nie zapamiętała człowiekowi zła, którego doznała, ufa mu nadal i kocha cały świat - kocha ludzi, uwielbia dzieci, inne zwierzęta również toleruje. Opanowała już sztukę zostawania w domu, nie sprawia problemów wychowawczych, jest bezproblemowa. Jest zdrowa, zaszczepiona, odrobaczona, wysterylizowana, młoda. Ma wszystko co powinien mieć idealny przyjaciel. Do pełni szczęscia brakuje jej już tylko domu i rodziny , która odwdzięczy się jej miłością i wiernością. kontakt w sprawie adopcji : [FONT=arial][/FONT][FONT=arial][/FONT][FONT=arial][/FONT][FONT=arial]Mam nadzieję że jakoś mi to wyszło. Jak coś to proszę mnie poprawiać [/FONT];) [/FONT]
-
Galeria Moich Psitulasów - Toro & Krosia Zapraszają.!
Majkowska replied to KT Arts's topic in Foto Blogi
i na każdym wiadomo który to on :loveu: No nie napatrzę się ;) Zawsze mi się wydawało że nie potrafię rozróżnić psów w rasie bo są takie same, a tu niespodzianka ;) A powiedz mi - czy w niufkach też jest tendencja do takiego powiększania ich? Bo zauważyłam ostatnio że w praktycznie każdej rasie już nawet nie patrzy się na wygląd i cechy rasy, a na masę i wielkość. Jak jeszcze niufkowi potęga pasuje tak są rasy które już są przesadnuie produkowane w masę. -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Ludzie wiedzą wszystko najlepiej patrząc z boku- to nic że nie wiedzą jakiej pies rasy ani nawet jak ma na imię, ani nie wiedzą czy dziecko to chłopczyk czy dziewczynka, grunt że wiedzą że za moimi drzwiami dzieje się tragedia bo nie mogę pogodzić posiadania psa i dziecka :evil_lol: A jeśli już chcę komuś rozjaśnić sprawę i zacznę się niewiadomo po co tłumaczyć że dbam i o to i o to, to się zawsze też znajduje stosowny komentarz typu ze porzucam dziecko i zajmuję się psem, lub też że jestem uwiązana dzieckiem i nie zdaję sobie sprawy że mój pies potrzebuje ruchu:roll: Magda- zazdroszczę Ci tego, bo mnie jest potwornie ciężko zorganizować spacer z psem i dzieckiem ze względu na schody i zapchany korytarz szpejami sąsiada... Nawet tż ostatnio powiedział że jak ma wyjść na spacer z dzieckiem i zabiera się do rozkładania wózka na częsci pierwsze żeby go znieść to już ma dość... agutka - Ja się nie przyznaję ale Waldka nie kąpię praktycznie wcale :oops: Wyczesuję go szczotką do masażu i szczotką z włosia ale kąpieli jako takiej nie robimy. Kąpałam go dawniej co weekend jak jeździliśmy na wystawy, a teraz musi mi się dopiero w gnoju wypaprać, albo w czymś co tak łatwo nie zlezie. Wogóle wyglądem Waldka malo sie przejmuję jako takim, bo uważam że nie jest mi jego wygląd do niczego potrzebny, niech sobie biega psisko i chlaszcze błotem, niech się w trawie tarza jak mu dbrze. Na łóżka i kanapy go nie wpuszczam, a w swojej klatce niech sobie syf robi - jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami odkurzacza i pralki więc jakby co to zawsze legowisko można odświeżyć ;) Jak jest zdrapany i zdarty też paniki nie ma, no chyba że się potarmosi gdzieś w krzakach tak że mu potem coś wyskakuje - a tym się kończą spotkania np z jeżynami które dla niego nie są problemem...- wtedy go smaruję maścią itd. Na wystawach Waldek bywal i podobał się.Kilka razy stawał na podium na finałach i przerważnie brał rasę. Ma zrobionego Młodzieżowego Championa i byliśmy na etapie dorosłego i reproduktora ( brakuje mu jednej wystawy) ale przerwaliśmy ze względu na narodziny Kingi ;) Mnie to średnio rajcuje , więc póki co nie jeżdzę,zresztą jak zdecyduje się go wkońcu wykastrować to wystawy mowią papa ;) Ten pies jest przede wszystkim dla mnie, jest moim popyrtanym towarzyszem życia :evil_lol: i nie mam wobec niego żadnych oczekiwań, no może poza tym że zmądrzeje ;) Apropos tematu dziecka to dziś Kinia jadła swoją pierwszą kaszkę :) Podzieliła się ze swoimi przyjaciółmi i w gruncie rzeczy zjadła najmniej - resztę wchłonął śliniaczek , a to co zostało zjadł Walduś :D Bardzo jej dziękował potem i chciał ją polizać po buźce jak jej się ulało, a Kinia jako że była w trakcie wymachiwania rączkami złapała zupełnie przypadkiem grzechotkę i rąbnęła Waldkowi prosto w pysk. Waldek chyba poczuł się skarcony, bo ze skruszonym wzrokiem poszedł do klatki i tak leżał patrząc pokornie. Śmiesznie to wyglądało, ale on chyba naprawde uznaje ją ponad sobą, bo nawet przez drzwi przed nią nie przejdzie. -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Prezencję powiadasz? ;) Ale zapaszek mu tą prezencję psuje nieco ;P Apropos to go wykąpać musimy już chyba, bo każdy kto przychodzi to pociąga przy nim z niesmakiem nosem , a od pracy nosem jest przecież Waldek :D Waldek psem wystawowym tak do końca nie jest,bo nie jeździ. Zresztą często gęsto nie nadaje się zwyczajnie na wystawy przez to bieganie, bo jest zdarty, wypryszczony, poraniony, czerwony na klatce, łysy itd ;) Ja ogólnie jestem aktywna więc pasuje mi aktywny pies. Amorek chodził jeszcze więcej, to były godziny i całe dnie. Tyle że Amorek nie przepadał za aktywnością. To był kanapowiec z krwi i kości, ale cóż, trafiła mu się taka pańcia to wyjścia nie miał. W każdym razie wiem, ze nie chcę już nigdy dopuścić psa do takiego stanu jak Amor - choc właściwie to upasienie go do takiego potwornego stopnia to głównie zasługa rodziców... Lepszy pies za chudy niż z brzuchem po ziemię. Nie mogę patrzeć na takie parówki co po 10 minutach spacerku ledwo żyją, jest mi ich zwyczajnie szkoda. A psy myśliwskie grube... matulu, widziałam naocznie i znam kilka takich, normalnie bym właścicieli zamknęła, bo psu się aż nogi uginają pod ciężarem jego własnego ciała. Z taką masą bieganie to nawet niebezpieczne... Da się pogodzić wszytsko. Czasem słyszę (czasem?! Notorycznie!) " a po co wam jeszcze ten pies?", albo żeby się go pozbyć bo nie damy sobie rady. Generalnie uwielbiam ludzi którzy wiedzą doskonale co dzieje się u mnie w domu lepiej niż ja i co ja myślę itd. Psa wybierałam świadomie i wiem co muszę spełnić. No chyba że chcę go unieszczęśliwić to w zasadzie wcale biegać nie musi, zawsze mogę raz w tygodniu wyjść na 15 minut porzucać mu piłeczkę w parku a potem zamknąć go w domu tłumacząc że mam swoje obowiązki i nie mogę zajmować się psem. Cóż, ja jednak jestem dziwna i mam nastukane w głowie, bo moj pies pobiegać musi codziennie i nie pół godziny, a minimum godzinę a nawet i więcej. I spacer też nie pod blok na siku i do domku, zwykły denny spacer to dla mnie obejście osiedla , czasem przebiegnięcie, z czasem na załatwienie potrzeb, zabawę i trochę szkolenia. I dziecko czy też nie nie koliduje mi w tym, bo tak samo jak muszę je przewinąć te kilka razy dziennie, tak muszę spełnić potrzeby psa. I nie ma odwołania. -
Mi też Kasta się bardziej podoba i pasuje do niej. Madżat właśnie pasuje do azjatki. Psom jest dobrze wody z mózgu nie robić, ale każdy z nas lubi psa nazywać setka imion, wiec one chyba się już przyzwyczaiły :D Mój Waldek z rod jest Apollo, a w hodowli mu to zdrobnili na Polduś... Potem ja porównując go do ojca (ma na imię Aldo) ochrzciłam go Alduś,co brzmało podobnie ale ładniej, a potem się nam zrobił Waldemar, który ewoluuje na Warchlemar, Warchlina, Wartkunia itd. Moja mama mówi do niego Adolfik - i też reaguje :evil_lol: Za to mój Amorek [*] imion miał 150 i to wymyślnych tak bardzo że podobieństwa do niczego nie było : np Morlinek , Amin-Dżerek ,Paróweczka itd :D Też reagował ;) Ale i tak jego ulubionym imieniem było MASH :D "Masz" znaczy się :D
-
Ja pewnie bym i tego bullka miała, ale cóż tu rzecz - jestem cholernie miękka, Waldka ile razy mam opieprzyć tyle razy mu odpuszczę bo mi go szkoda, bo zawsze wydaje mi się że mogę do niego trafić inaczej niż siłą i dominacją. Bawić się mogę z psem w konsekwentne szkolenie, ale jakby trzeba było pokazać kto tu rządzi twardą ręką to bym mogła nie podołać. Waldek jest typem mięczaka, więc zbytnio nie muszę mu udowadniać mojej siły i przewagi, wybieralam też tą rasę pod tym kątem. Choć bullteriery wbrew panującej opini wydają mi się bardzo fajne charakterowo, wszystkie bulle które znalałam były kochanymi psami, o dziwo - bez tej przypisywanej im morderczej agresji do całego świata...:lol: Piękna historia - pewnie faktycznie byłyście sobie pisane i musisz być dobrym i rozsądnym człowiekiem że ona trafiła właśnie do Ciebie :) A napisałaś że masz synka z autyzmem - nie bałaś się wybierać właśnie bullteriera? Widzę na zdjęciach że dogadują się świetnie, para z nich idealna, ale zawsze gdzieś się pojawia jakiś cienik wątpliwości. Wiem co mówię bo od 4 mcy jestem mamą i choć bzika mam na punkcie psów to bałabym się wprowadzić nowego lokatora do domu - nawet takiego który miałby być idealny. Zresztą z Waldkiem nawet się przestraszyłam bo mi ludzie tak w głowie namotali że on jest naszym pierwszym "syneczkiem" i będzie zazdrosny i jej zrobi napewno krzywdę.... Jak widać Waldek przeskoczył wszystkich i nic dziecku nie zamierza zrobić ;) Co do charakteru to psy w schronisku są nieco inne , w domu dopiero odżywają i na spokojnie rozwijają skrzydła pokazując pewne cechy dobre lub też nie ;) Pracowałam kilka dobrych lat w schronisku i obserwowałam często ludzi i psie metamorfozy, czasem bywało i tak że brali tego najspokojniejszego i najbardziej zgaszonego, a on w domu tak odżywał że trudno było za nim nadążyć ;) Cóż, teraz już czas nie pozwala, dawniej jeździłam i byłam wszędzie gdzie psy i koty, wszelkie łapanki, sterylki, adopcje...Teraz wstyd mi ale mogę tylko na dogo pomagać i siedząc z dzieciątkiem na kolanach podrzucać wątki czasem przelewając drobny grosik. Z moją Ledą było tak że mieszkała w dzikim stadku na podwórku i mnozyły się na potęgę. Miałam możliwość wziąść na tydzień żeby ją wysterylizować i wygoić, ale z tygdodnia zrobiło się kilka miesięcy ;) Płakałam za nią, oj płakałam, ale cóż, idea dt wkońcu ma nieść pomoc, a jak jeden idzie do domu to pojawia się szansa dla drugiego ;) Może jeszcze kiedyś będę mogła jakiegoś psiaka tymczasować jak możliwości pozwolą. Najchętniej pomogłabym im od razu wszystkim ;) Słyszałam teorię że sarny jako takiej pies mało kiedy jest w stanie dogonić, ale ona po krótkim dystansie zwyczajnie pada i nie jest w stanie się już podnieść. Wtedy prawdopodobnie pies ją dorywa....:( Akurat jak o pointera chodzi to jest to pies głównie do wystawiania, nie do gonienia bo od tego bodajże są gończe ;) Pointera praca polega na tym że po wietrze znajduje bażanta i wystawia. Książkowo to jak myśliwy już strzeli to pointer nie ma co do roboty. A jeśli chcesz puszczać psa myśliwskiego gdziekolwiek - a musisz go puszczać bo musi się wybiegać- to musisz go sobie wyszkolić. To żmudne i ciężkie, ale możliwe. Są ludzie którzy uczą przykładowo niegonienia obrożą elektryczną , a są też tacy którzy uczą psa na linie - i tych drugich podziwiam, bo to naprawdę wyczyn, którego ja uskuteczniać nie umiem ;) Rozpisałam się, przepraszam ;D Ja tak już mam ;P
-
Galeria Moich Psitulasów - Toro & Krosia Zapraszają.!
Majkowska replied to KT Arts's topic in Foto Blogi
Nooo powód do dumy jest :) Ukłony dla was raz jeszcze. Oglądałam jego galerie, no przepiękny jest! Budzi respekt :) Niesamowity niedźwiedz, sierść gęsta, lśniąca :loveu:Nie znam się na niufkach ale on jest chyba sporym samcem, nie? Tak mi się przynajmniej wydaje po zdjęciach z innymi niufkami że wszędzie króluje on :) -
Ja ciągle mam kupić i stale odkładam na później... ja robiłam dyniową zupę. Wyszła mi zupełnie inna niż w przepisie, ale była fantastyczna ;)
-
Było słoneczko - jakbyś na wątek zaglądała to byś wiedziała... Ale to nie to samo co w waszych rejonach, nie ma lasów, nie ma powietrza takiego ... ;)
- 4531 replies
-
- bielsko - biała
- dalmatyńczyk
- (and 9 more)
-
A dyniowe? Dziś dostałam od ciotki- rewelacja! Nigdy nie jadłam i bałam się spróbować, a tu niespodzianka. Sama dynia a jak smakuje. Tylko przepisu ci nie podeślę bo nie mam z nią kontaktu :D
-
Galeria Moich Psitulasów - Toro & Krosia Zapraszają.!
Majkowska replied to KT Arts's topic in Foto Blogi
[quote name='Niufciak']u nas nie zaobserwujesz takiego zachowania, Toro jest opanowany na tyle że ja mu raz powiem i on od razu się w jakis sposób ustosunkuje do mojego polecenia ;) dlatego przeważnie chodzi bez smyczy :)[/QUOTE] No to ukłony dla Ciebie ;) A z tego co widzę to wy jakieś sporty wodne ratownicze uskuteczniacie? Można gdzieś o waszych wyczynach poczytać? Świetna sprawa :) -
Oj tak , bulle cudne są. Za każdym razem jak widzę w schronie bulla to jestem skłonna jechać, na szczęście jeszcze nie pojechałam, bo mi w głowie się wszystko nawraca zaraz jak tak sobie logicznie pomyślę - mierz siły na zamiary ;) Ale swojego czasu byłam wręcz zdecydowana na adopcję bulla - to był fantastyczny biały trójłapek, wynalazłam go na dogo, dałabym się za tego psa pokroić, ale na przeszkodzie stanął mój pies - Amorek. Może i dobrze, bo ja i bull... hmmm... Wiem co znaczy spacer z problemami, bo 13 lat spacerowałam z psem ujadającym na wszystko i nie umiałam go opanować - fakt bardziej chyba to była moja wina, ale same spacery były czasem męczące ;) Też jestem ciekawa co robi, czytałam conieco, ale opisz problem, może ktoś jakieś trafne spostrzeżenie rzuci ;) Leda jest świetna. Lubię ją też za imię. Miałam kiedyś na tymczasie mix dobeczkę o imieniu Leda. Do tej pory przeklinam się siarczyście że nie zostawiłam sobie jej... Byłam w niej zakochana (i zresztą nie tylko w niej, bo psy pozbawiają mnie zmysłów;)) To był cudowny pies, zalękniony jak diabli, długo pracowałyśmy nad jej powrotem do normalności i udało się. Myślisz że dogoniłby sarnę? Mój Waldek jako że jest myśliwski puszcza się nieraz za sarnami - co doprowadza mnie do szewskiej pasji i powiedzmy że to tępię i ćwiczę żeby jednak nie gnał... Ale sarny nigdy chyba nie dogonił mimo że sprint ma. Tyle że u sarny nie chodzi nawet o to żeby jej nie dogonić, ale o to że może takiej galopady nie przeżyć :( Jest to uciążliwa właściwość psów....
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Witamy witamy :) oj tak potencjał to on ma :D Może i wstyd sie przyznać ale Waldek nic wspólnego z kanapami nie ma :lol: Waldek jest typowym psem wyzwolonym, który biega wszędzie, włazi wszędzie, tapla się w cuchnących bajorach i tarza w gnojówie, biega po polach i łąkach gdzie chłonie wiatr. W związku z tym mimo że jest to arystokratyczna rasa to jednak z salonową prezencją ma mało wspólnego :D U nas z alergiami ok, Waldek jest delikatny żołądkowo, ale nie widzę u niego żadnych alergi - w każdym razie żadnych przewlekłych hec nie ma żeby trzeba było stosować delikatne karmy itd. Jedyne co mu dokucza to chyba jego pani :P Zapraszamy rzecz jasna ;) -
czyste szaleństwo :) Heheh one to jak Waldek - jemu też się wszystko przyda :D Nie ma to jak zbieranie wszystkiego co się napatoczy ;) Ale pogodę macie ładną, aż mi żal...
- 4531 replies
-
- bielsko - biała
- dalmatyńczyk
- (and 9 more)
-
teraz was bede widzieć wszędzie ;) ps : jak masz czas w tygodniu to możemy się umówić, bo tż jest cały dzień w domu bo ma nocki ;)
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Niebawem znów idziemy do pediatry z nią, więc się dopytamy jeszcze, ale bardzo wam dzięki. Cóż każda strona, książka czy człowiek to inna informacja, ale mnie upewniacie trochę że się egzotyki nie ma co bać ;) -
Galeria Moich Psitulasów - Toro & Krosia Zapraszają.!
Majkowska replied to KT Arts's topic in Foto Blogi
No to mnie zaskoczyłaś - pozytywnie rzecz jasna. Utrzymanie takiego byczka to chyba tylko i wyłącznie kwestia wyszkolenia. Bo widzę jak np lata za niufkiem ten pan u mnie na osiedlu - pies jest miły, ale jak podskoczy do zabawy to pan frunie czy chce czy nie :D -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
Majkowska replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Odwiedzam was zeby nie było że zapomniałam ;) -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Generalnie wszystko co czytałam to zaczyna się w granicach 5 miesiąca - zresztą gerbery też są po 4 mcu dopiero. Ale mi już tak wczoraj rodzinka zrobiła atak że dziecko głodne - jak się butla skończy to płacze (choć ja niekoniecznie rozpatruję to jako głód, a może za szybkie zjedzenie) - zresztą wszędzie słyszę po doświadczeniu ludzi że oni swoim dzieciom dają znacznie wcześniej niż zalecają. No cóż będziemy próbować ;) Właśnie tworzę Kini albumik (więc pewnie zabiję znów kompa)- dostała od chrzestnego - świetna sprawa, uzupełnia się książeczkę zdjęciami :) My mamy taką do roczku, ale są też takie które się uzupełnia najpiękniejszymi wspomnieniami i potem daje się dziecku na 18. Muszę powiedzieć że to fantastyczny prezent. I muszę coś takiego jej zrobić... Drugą Waldusiowi - ej,to wcale niegłupie :P A tak przemyślając to.... Zrobię naprawdę. Bo potem pies umiera i zostają tylko wspomnienia... Amorkowi też zrobię, bo chciałabym jakoś pamięc po nim uczcić :( A wracając do Waldka to śmialiśmy się wczoraj że kuzynka tż jest chrzestną Kingi, a jej mąż chrzestnym Waldka :D Niesamowicie się polubili, nawet jak pokazywałam zdjęcia małej Kingi to on zapytał czy mam też małego Waldka i oglądnął całą galerię :D Waldek nie odstępuje go ani na krok, cały czas lezy mu u stóp i domaga się głaskania ;) -
o matulu ale wyznania u was padają :D
-
Cześć wam :) Bull mnie przyciągnął :) Kurcze jakie cudo, od zawsze marzyłam o bullku jak i o kilku innych rasach, które mi minęły, a bull został miłością mojego życia zawsze. Czytam że obydwa masz ze schronu - matulu jakie można piękności w schronach znaleźć, co dzieje się z ludźmi, to naprawdę beznadziejne istoty, tyle decyzji nieprzemyślanych, tyle zachcianek spełnionych i tyle cierpień powołanych... Niestety bulki to coraz częstszy widok w schroniskach.... :( Gratuluję także tej decyzji o dwóch schroniskowych przyjacielach - nie każdy ma odwagę taką decyzję podjąć. I widzę że psiaki trafiły bardzo fajnie, są kochane i rozpieszczane (rozsądnie) ;) Już was lubię i podziwiam. I zazdroszczę po cichu tej bulinki... A psy w lesie puszczasz zawsze w kagańcach? Kurcze, tez o tym myślałam,ale panicznie boję się że mi pies się gdzieś zaczepi i tam zostanie - Waldek kilka razy powiesił się za obrożę na krzakach i mam sprawdzone : nie wyje, nie szczeka, stoi jak sierota i czeka na mnie... Gdyby mi gdzieś zginął na rozległym terenie i został tak zaczepiony a ja bym go nie mogła znaleźć....Teraz obrożę nawet na łąkach zdejmuję. Ahh rozpiałam się, ja tak mam, milknę już ;) Ale wpadać będę i podziwiam, a was również do mojego Waldka zapraszam na wątek ;)
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='magdabroy']Ja zaczęłam od ziemniaka 2-3 dni, potem marchewka 2-3 dni, potem jabłko, a następnie banan ;) Wszystko po 2-3 dni, żeby widzieć jak reaguje na nowe rzeczy. Ja sama mu gotowałam. Pierwszy słoiczek jaki mu kupiłam to była dynia ;) Po prostu gotowałam nam ziemniaki i ich nie soliłam. Brałam jednego dla niego, dawałam trochę masła, rozgniotłam widelcem i do buzi ;) A nam soliłam już ugotowane. Jabłka ścierałam na najdrobniejszej tarce, a banana tez gniotłam widelcem ;) Ale możesz też blenderem ;)[/QUOTE] Ziemniaka? Boże mój, jak to wszystko ekstremalnie brzmi... Niemowlę karmić ziemniakami, no egzotyka :D Marchewka mi się wydaje bardziej neutralna, zresztą póki co wolę gerberkować, bo nie mam pewności jak ona to przyjmie a jeśłi bym jej zmixowała to czy nie mogłabym np gdzieś za dużego kawałka jej podać... Przeraża mnie to, ja to bym jej do roku jeszcze samo mleko podawała :D A ile razy dajesz taki posiłek? I mleko do tego też? Albo kaszka? Jestem absolutnie zielona... [quote name='(:Buńka:)'][URL]https://lh3.googleusercontent.com/-nQCxGRZgQiQ/Um5z2lxaGxI/AAAAAAAAPCM/-Y5gzQgFYxw/s576/pointerr 114.jpg-[/URL] coś ty pieskowi zrobiła!:D Walduś w kagańcu!? Why?[/QUOTE] obowiązek. Zresztą on lata daleko, więc wolę założyć mu kaganiec i mieć spokój. Wprawdzie ten kantar to tak jakby go nie było, ale zawsze SM mi mandatu wlepić nie może. A dla wygody psa przymierzam się do fizjologa, tylko pasowałoby mi przymierzyć, żeby znów nie okazało się że mu się wcina w oczy...