Jump to content
Dogomania

Majkowska

Members
  • Posts

    4292
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Majkowska

  1. [quote name='Nutusia']Rzuć dziewczynom komendę "szukaj" - a nuż... widelec ;)[/QUOTE] Ooo to Waldemara może podeślę? On szuka bardzo chętnie... Tylko sam nie wie czego :D
  2. [quote name='Pani Profesor']no kto - Waldek oczywiście, przecież on jest cały czas w ruchu :D[/QUOTE] a nie prawda, bo czasem też umie usiąść i przywarować ;) Kiedyś dam wam pokaz Waldcynych umiejętności :D Dziś to nawet filmik nagrałam jak go próbuję ujarzmić, ale... a no uciekł mi trochę z kadru...:oops: [quote name='agutka']fajna ta mała marchewkowa pani :loveu: Walduś ma wspaniałą sylwetkę- nie mogę się napatrzeć:crazyeye:[/QUOTE] A jakie fajne jej ubranka są. Nie wiem czy i jak ja to dopiorę.( Jeszcze nam pralka świruje, ustawiła się bokiem i wpada na ścianę.[SIZE=1]Za to kocham ten dom właśnie[/SIZE]...Boję się że zacznę prać i amen. Wolę żeby się popsuła teściowej a nie mi :D Ahh dzięki, w tym momencie to muszę mu nawet przyznać że wygląda nieźle ;) Dziś tżta straszylam że zostawiam mu małą a ja sobie z pieskiem jadę na wystawę bo trzeba go pokazać :D Spojrzał na mnie jak na wariatkę i nie uwierzył :D Ps : którejś koleżance zaproponowałam kiedyś że zrobię bannerek. Powiedzmy że mogę się podjąć w tej chwili bo bawię się programem graficznym ostatnio. Tylko komu ja to proponowałam?..
  3. Ja mam jeszcze trochę cierpliwości, może dlatego że Waldek się nie rzuci tylko ominie delikwenta, a ja starszej osobie nie chcę też nerwów szarpać ani robić dymu bo wiadomo jak czasem z takimi babciami jest - chodzą po świecie i wszystko im wkoło przeszkadza a same są wzorem cnót. Właściwie to postraszenie psem by głupie nie było, ale jakoś mi nie przyszło to do głowy że kogoś moją sierociną mogę straszyć :D
  4. No to pięknie... Chyba ogólnie aura była niesprzyjająca, bo Waldkowi też dziś odbiło i nie mógł mózgu w całość pozbierać :D Obgadam z TŻ tą kwestię. Bo jeszcze sprawa wygląda tak że mój TŻ jest podziębiony i niebardzo chcemy go kontaktować z małą...Najoptymalniej byłoby mi wziąć Waldka z wózkiem, ale czy ja wiem czy ja tak chcę:D (apropos to tego wogóle nie przejmyślałam...).
  5. [quote name='Pani Profesor']ale śmieszna pyza :D a dlaczego ona nie lubi tak bardzo czapek? nie znam się absolutnie na dzieciach, ale o nienawiści do czapek jeszcze nie słyszałam. lubię za to wkręcać małym dzieciom różne głupoty, z TŻ-tem wymyśliliśmy całą historię dla jego małej chrześnicy odnośnie Wróżki Pęcherzycy :cool3: która przychodzi po dzieci w nocy, jeśli nie zrobią siku przed snem :cool3: mało to wychowawcze :diabloti: ale na młodą podziałało, jeszcze coś wkręcaliśmy o przeciwieństwie Wróżki Zębuszki, która wyrywa zęby zepsute od cukierków i niemycia... teraz ma już 6 lat i nam nie wierzy w te banialuki :( a Waldemar zadowolony jak zawsze, a powiedz - jakim cudem zrobiłaś zdjęcie jak leży? :cool3: na zewnątrz? :cool3:[/QUOTE] Nie mam pojęcia. Zakładam jej już specjalnie większe czapki żeby lekko wchodziły i nie uciskały jej ani nic, a ona dostaje wprost furii. Nim wyjdziemy to godzinę jeszcze zajmuje nam uspokojenie jej, bo płacze do ochrypnięcia. Czasem przy ubieraniu też się wydziera, ale nie aż tak, pozatym jestem w stanie ją trochę zagadać,ona się śmieje itd, a tu...Teraz spoko mogę jej założyć kaptur, ale jak zima nastanie to co ja zrobię... Czekaj czekaj, jak kto leży? [quote name='AMIGA']Dla samych zdjęc lubię tu wchodzić :-)[/QUOTE] Gracjas Amigos, gracjas :lol: Dziękuję, bardzo mi miło :)
  6. Dziś miałam znów podobną sytuację jak ostatnio. Pozwolę sobie wkleić z mojego bloga : Poszliśmy z Waldkiem na łączkę gdzie planowałam z nim poćwiczyć posłuszeństwo , ale była tam babka z onkiem więc stwierdziliśmy że siądziemy na ławce. Jeszcze nie doszliśmy a pojawiła się druga z małym jamniczkowatym pieskiem bez smyczy. Usiadła nam na ławeczce więc poszliśmy na drugą i mijamy ją a do Waldka podlatuje zjeżony piesek i fika. Ryczy niemiłosiernie i widać że ma zamiar się rzucić, więc tżtowi mówię żeby szedł z Waldkiem i nie pozwalał mu na żadne konfrontacje z tamtym - Waldek nie zwraca na niego uwagi i ładnie z tż idzie, a piesek coraz bardziej próbuje Waldkowi wskoczyć na kark i już wystawia zęby. Na to babcia " o jezusie, a trzymajże pan tego psa bo się rzuci na X(tu padło imię tego pieska) zaraz! No z psem nawet wyjść nie można, tam wilk tu ten...." Już miałam ryknąć że przecież to paniusi piesek chce pogryźć mojego i goni za nim bez smyczy ale stwierdziłam że babcia może już z głową coś ma nie tak, więc pozwoliłam jej sobie gruchać frustracyjnie dalej... Czasem naprawdę szkoda że mój pies nie potrafi się rzucić i rozszarpać takich fikaczy na strzępy...Albo ich bezmyślnych właścicieli...:mad:
  7. Jakby co to wam obfocimy co potrzeba, nie problem - choć mój sprzęt się rozkłada już na amen, ale dobrze by było żeby jednak się aparat odnalazł...
  8. Piękne foty! To jak skacze i stoi na skarpie najlepsze. Co to za góra? Magura? Pamiętam ten domek z ostatniego zdjęcia, jako dzieciaki kupowaliśmy tam piwo karmelkowe :D Ale gdzie to dokładnie to nie wiem.
  9. Dla Waldka nie ma średnich opcji. Są same genialne pomysły. Jak mu nie pozwolimy się wykąpać w Zakrzówku to się wytapla w stawie którego nie ma - tak jak ostatnio :D To na którą mam się jutro psychicznie nastawiać? Bo chcemy też podjechać na cmentarz jak luźniej będzie bo u babci nie byłam na grobie, bo mieliśmy dziecko w aucie a korki były na godzinę stania :oops:
  10. i podskakiwał radośnie... :) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-Fvg25zoqzRQ/UnUyNWM6reI/AAAAAAAAPq0/Ke_NN8lNV-k/s576/1%20116.jpg[/IMG] hmmmm:lol: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-w__oQA7xZig/UnUyPHEcwqI/AAAAAAAAPq8/wiPphgw9pdA/s576/1%20129.jpg[/IMG] polował na mrówki [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-3krIBgc4_EA/UnUyQTY5wVI/AAAAAAAAPrE/TavhzpXOeWo/s576/1%20131.jpg[/IMG] i gapił sie nieprzytomnie :D [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-aNjOwwz7KmQ/UnUyRfVNLkI/AAAAAAAAPrM/08Yt_xCmwWw/s576/1%20137.jpg[/IMG] a mała pańcia jakoś spacer przeżyła pomimo obecnosci czapeczki na główce :lol: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-AsCRcOPKZfo/UnUyTd9N2iI/AAAAAAAAPrc/DYN2DIxaj9o/s576/1%20139.jpg[/IMG]
  11. po ubraniu czapeczki była maskara. Darła się aż ochrypła a my próbowalismy uspokoić ją przez prawie godzinę, aż wreszcie... mamo , tato - jestem gotowa na spacer... [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-6FYsWZvEzTs/UnUyFTPk5qI/AAAAAAAAPp8/JRbH3xfao4c/s512/1%20101.jpg[/IMG] i poszliśmy... piesek się ucieszył [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-gzeMHnz7m0Y/UnUyIAH4tEI/AAAAAAAAPqM/oY_i1uotkEI/s576/1%20104.jpg[/IMG] aż ze szczęścia zjadł sobie fafle :D:loveu: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-eSeZK1yg9CA/UnUyIyogg-I/AAAAAAAAPqU/lZKPQLYi068/s576/1%20106.jpg[/IMG] zgodnie z tradycją polował sobie troszeczkę... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-llNH8EGWQlY/UnUyJ2gc93I/AAAAAAAAPqc/61eTRtPg0xk/s576/1%20107.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-lRTl1U_nV24/UnUyMFto3gI/AAAAAAAAPqs/Ex1jobB0LGc/s576/1%20111.jpg[/IMG]
  12. Najpierw będzie mały marchewkowy potwór testujący swoje krzesełko :loveu: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-aU5rFT2gNUE/UnUxe5Z-j3I/AAAAAAAAPm0/YS40IbfthLE/s512/1%20028.jpg[/IMG] Do wycierania buzi jak się uleje jest cała kolejka :D [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-HUehC-y3Ulk/UnUxgId_7NI/AAAAAAAAPm8/Zcu8p45N1Ok/s576/1%20029.jpg[/IMG] i ubieramy się na spacerek :) [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-pTaGJw_xBMc/UnUxxizG0zI/AAAAAAAAPoU/ROx7SpWGKjc/s576/1%20051.jpg[/IMG] mamo czy ja dobrze widzę?! Co tam masz?! To chyba nie czapeczka?! Ja nie chcę czapeczki!!!!! [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-SQ1mri7VdUQ/UnUx4BY0UyI/AAAAAAAAPok/lqYPuAYnlUc/s576/1%20062.jpg[/IMG] i ubrali mi czapeczkę. Trzeba protestować... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-w9LHMc3bJc0/UnUyETROzzI/AAAAAAAAPp4/jHo_jvtrzOE/s512/1%20089.jpg[/IMG]
  13. Tak jak pisałam byliśmy z Waldkiem i Kinią na spacerze. Uznaję go za średnio udany - Waldek chciał biegać, a nie mógł bo było mnóstwo ludu, nie mógł się skupić na niczym bo rwał do przodu na smyczy więc licytowaliśmy się z tż kto go ma prowadzić. O dziwo nikt go nie chciał :D Psów mnóstwo chodziło ale wszystko na smyczy i na nasz widok się odsuwało- a szkoda bo szukałam kompana do szaleństw dla Waldka. Poszliśmy na łączkę gdzie planowałam z nim poćwiczyć posłuszeństwo , ale była tam babka z onkiem więc stwierdziliśmy że siądziemy na ławce. Jeszcze nie doszliśmy a pojawiła się druga z małym jamniczkowatym pieskiem bez smyczy. Usiadła nam na ławeczce więc poszliśmy na drugą i mijamy ją a do Waldka podlatuje zjeżony piesek i fika. Ryczy niemiłosiernie i widać że ma zamiar się rzucić, więc tżtowi mówię żeby szedł z Waldkiem i nie pozwalał mu na żadne konfrontacje z tamtym - Waldek nie zwraca na niego uwagi i ładnie z tż idzie, a piesek coraz bardziej próbuje Waldkowi wskoczyć na kark i już wystawia zęby. Na to babcia " o jezusie, a trzymajże pan tego psa bo się rzuci na X(tu padło imię tego pieska) zaraz! No z psem nawet wyjść nie można, tam wilk tu ten...." :crazyeye: Już miałam ryknąć że przecież to paniusi piesek chce pogryźć mojego i goni za nim bez smyczy ale stwierdziłam że babcia może już z głową coś ma nie tak, więc pozwoliłam jej sobie gruchać frustracyjnie dalej... Potem pani z "wilkiem" odsunęła się do góry na polankę i tam się z nim bawiła ( w sumie to pomyślałam że bardzo fajna kobieta, bo wcale odchodzić nie musiała, a my byśmy z wózkiem na górkę nie wyjechali), a ja z Waldkiem probowałam coś zrobić, ale nam tak nie szło że odpuściłam...Zdjęć też zbyt nie cyknęłam, ale kilka mam to wrzucę ;)
  14. O rettttttty. To potrzepię moim portfelikiem ze Św. Antonin - może się znajdzie - mnie przeważnie pomaga. Nurka musi mieć zdjęcia!
  15. on jest zdruzgotany :D tak ok 14 wybieramy sie na długi spacerek to mu sie humor poprawi ;) no chyba ze sie w czyms wytytła znowu i trafi do wanny :D choć ma troche farta bo nie mam dla nieg o szamponu. Ale zawsze jest szare mydło :evil_lol: i ocet :diabloti: apropos octu to płukałyscie kiedys octem psa? mysmy Amora tak myli, ale nie wiem po co i dlaczego.... teraz uwazam to za prehistoryczna metode.
  16. Dzieńdobry :) [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-c416L4QATvo/UnTRXVchSZI/AAAAAAAAPmQ/LOCv7yA2G4A/s512/bazz%20062.jpg[/IMG] Waldemar jest dziś strasznie podłamany na duchu. Wczoraj zabrałam mu jego drybed i wrzuciłam do pralki. Oddałam mu rano czysty, mięciutki i pachnący - obrzydliwstwo :D Siedzi w klatce jakby go kto pobił :D Apropos klatki to zmierzyłam : 80/60 i 70 wys. Natomiast mała pańcia jest dziś zachwycona, bo dostała od dziadiego krzesełko.Fantastyczna sprawa. Jest pulpit do karmienia, gdzie potem można położyć planszę z interaktywnymi zabawkami, a w dodatku krzesełko można przerobić na bujaczek albo chodzik. Może to nam ułatwi trochę sprawy karmienia, bo jak narazie w deserkach jest totalnie wszystko. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-jy1m8X0KHJ0/UnTRKYJQIiI/AAAAAAAAPj8/Hk6zeMhXntI/s512/bazz%20021.jpg[/IMG]
  17. No mnie nie capnął jak głaskałam, choć po czytaniu wątku się zastanawiałam czy tego nie zrobi - stąd też zapytałam ;) A może on sobie na to pozwala bo widzi że mu wolno? Z tego co was obserwowałam to jesteś dla niego bardzo spokojna, łagodna i czuła zawsze cokolwiek by nie zrobił. To dobrze rzecz jasna, ale może jakby tak huknąć na niego czy tyrpnąć nim raz ostrzegawczo to by pomogło? Zobaczymy co powie ten szkoleniowiec, ale prawdę mówiąc boję się że to będzie kolejny z serii "powieś swojego psa na kolczatce". U mnie jak Amor warczał to zawsze zmieniałam się w bezwględną i upartą złą kobietę. Dostawałam siły i stateczności nie z tej ziemi, mógł na mnie kłapać zębami ile wlezie a ja i tak go złapałam i zrobiłam mu musztrę. Stawialiśmy się do siebie wzajemnie - i ja nie odpuszczałam i on : jak powiedziałam że ma do mnie podejść to mogłam godzinę stać i wymuszać to na nim, aż nie położył uszu po sobie i grzecznie przyszedł widząc że nie wygra ze mną swoim warczeniem. Czasem robił tak że przychodził, pzytulał się, chwaliłam go, a on znów ryk, więc jeszcze raz i jescze raz. Ale zapewniam Cię że Patryk przy Amciaku to anielski piesek ;) Jak stoisz w tych dniach z czasem? Ja bym się przeszła ;)
  18. Co moje oczy widzą, czyżby Rino miał w skarbonce tylko 8, 80? :O A karma się kończy... Chłopaki dzielne :)
  19. Wpadam do Bombki :) Poszedł grosik wczoraj :)
  20. [quote name='Kaaasia']A no spotkamy :smile: Nie wiem skąd w ludziach tyle zła i perfidii :shake:. Wracam sobie z chłopakami ze spaceru i nagle wyłazi baba ze swoim kundlem. Gdzie nie spojrzeć, aż po horyzont nikogo- pustki. Młody zaczął mi się wyrywać do tego psa a ta z głupim uśmieszkiem idzie prosto na mnie :angryy:. Mogła zrobić dwa kroki w drugą stronę i poczeka ale po co :mad:[/QUOTE] Mi ostatnio do Waldka doleciał maleńki piesek i wpił się mu prawie w gardło, a za nim przyleciała właścielka pyszcząc że mój by go pogryzł...
  21. Majkowska

    Negra vel Kekła

    korzystasz często z tej obroży? Jak długie jest to co się wyciąga? Kurcze chyba se kupię, bo jak chodzę z wózkiem i z psem to nim się wykaraskam żeby przyhamować wózek, zatrzymać psa, odplątać od siebie smycz i zapiąc mu to mija godzina, a czasem trzeba szybko psa podłapać i przeprowadzić kawałek. Szkoda że na klamrę zapinana a nie na zatrzask.
  22. A jak reagujesz jak Cię złapie? A pamiętasz że zaciągasz mnie siłą na to szkolenie? Ile ono wogóle kosztuje? Bo jak mam inwestować w mojego pieska to muszę wiedzieć ile ta przyjemność mnie wyniesie....I dalej czekam na jakieś informacje - własciwie to jak chcesz to ja się chętnie przejdę do faceta próbnie, zobaczyć jak szkoli, bo panicznie boję się szkoleniowców którzy wezmą 5stówek po czym powiedzą że pies jest totalnie dominacyjny i trzeba go szarpać na kolczacie a to że sika ze strachu po nogach to jest oszustwo i tak naprawdę i tak chce nas zdominować... A znasz jego historię ze schroniska? Może jemu coś ktoś zrobił kiedyś, moze miał (albo ma?!) jakiś uraz fizyczny, coś go boli itd? A może Ty się spinasz i czaisz się? U mnie z Amorem było tak że jak tylko powiedziałam komuś że może capnąć to ten ktoś się spinał, a on od razu wykorzystywał moment słabości - dlatego nie mówiłam nigdy nikomu :D
  23. Kumpela ma Brutusa to mówią mu Brut i od tej pory mi się Brutus kojarzy z brudem :D
  24. ooo to Ci go nie dam, choć ona by była szczęśliwa jakby ją tak na podwórko wywalić i pozwolić polować na myszy, żaby i jaszczurki. Ale to nasza baryłeczka kanapowa i myśmy jej tą kanapę w adopcji zadeklarowali i inaczej być nie może ;) A kot jest taki ogólny, rodzinny.
×
×
  • Create New...