Jump to content
Dogomania

Majkowska

Members
  • Posts

    4292
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Majkowska

  1. Wydaje mi się że na tak aż długo starczyć to nie starczy, bo ma jakiś tam swój przedział kg, a mała jest coraz cięższa. A wygodne chyba jest, tego nie wiem, trzebaby się był Masz rację. Ponoszę ją w tym i zobaczymy jak nam to wogóle pójdzie. Jak nosidło się sprawdzi to będzie można inwestować w następne, lepsze itd. :)
  2. [quote name='Vectra']Łaciate to mają po 7 miesięcy ;) Planuje , a co trzeba coś planować ;) Rodzicem zostanie Marysia , o ile zostanie :cool3: [/QUOTE] A ojca nie będzie ? :evil_lol: Penn mi się podoba ;) i Rosy :) A jest jakaś zależność w dziedziczeniu kolorów u nich czy to loteria? (moze trochę niewprawne pytanie, przepraszam)
  3. Melduję że ogłoszonka poszły, proszę maila sprawdzać do aktywacji ;)
  4. [quote name='Pani Profesor']a właśnie - apropos pointera - mama do mnie dzwoniła ostatnio, jak wracałam w tą ulewę i pytała co robię, mówię, że byłam z Waldkiem na spacerze, Waldek to pointer, "taki jak na obrazach gdzie przedstawiają polowanie" :D :D i wszystko jasne, zawsze możesz dodać "ten co robi stójkę", i niech mylą z wyżłem, zawsze to jakiś trop :D[/QUOTE] Ja zawsze mówię że to taki duży chudy myśliwski piesek z zadartym noskiem. Staram się nie używać dokładnie słowa wyżeł, bo mi zaraz wmawiają że Waldek pewno mieszany z czymś bo kolor ma nietypowy... A tego nie lubię, bo "lekka" różnica między wyżłem a pointerem jest, tak jak chociażby między niemcem, węgrem a weimarem. Nie wszystko jedno i to samo ;) oj, zapędzić się w tłumaczenie co to stójka to najgorsza klęska. Ludzie jak słyszą myśliwski to odbierają to tak że on goni zwierzynę , zagryza i mi przynosi. Czasem też mi to wmawiają, ale wtedy mowię że on akurat jest miły :D
  5. Vectra, a tak z ciekawości - planujesz może jakiś miot? (jacy rodzice?) Oglądałam stronę i podobają mi się te łaciate. Nie to żeby mnie korciło, ale... ;)
  6. [quote name='jukutek']jak lubi obejmować, powinna polubić nosidełko - ale ważne, żeby było dobre...[/QUOTE] Ostatnio mi tak mocno objęła rękę że nie mogłam jej odczepić :loveu: Czyli co - sugerujesz że to co mam jest złe? Nosiłam ją próbnie i wydaje mi się całkiem ok. Ten spód między nogami jest całkiem szeroki, nie wżyna się i nawet zastanawiałam się czy nie jest za szeroki i nie jest jej niewygodnie jej z takimi rozstawionymi nóżkami. Nie jest mi problemem kupić nowe - kasy na dziecko liczyć nie będę - ale czy to jest naprawdę takie fatalne? Idzie zima, pogoda się psuje więc podejrzewam że nie ponoszę jej zbyt długo, pozatym to nosidełko też chyba dość szybko będzie za małe... Apropos to myślałam też dla niej na początku o takim "bananku" w którym jest w pozycji półleżącej, ale chyba jest już w takim wieku że może siedzieć. i pytanie mam jeszcze jedno - jeśli zaśnie to nie będzie jej niewygodnie w tej pozycji?
  7. To u mnie w rodzinie jest tak że owszem psy lubią, ale życia nikt za psa nie odda. Choć teraz uważam że patrzą na nas trochę przychylniej jak mamy Waldka , bo za czasów Amorka widać było że wszystkich dziwią jego przywileje. Teraz Amor ma jasno powiedziane że nie wolno tego a tego i jeśli np przyjadą goście a ja mu każę iść na miejsce to tak ma być i koniec, za czasów Amorka by to nie przeszło bo musiało być tak jak Amor chciał. Choćby z tego względu że on by się nie położył spokojnie tylko wyłby, ujadał i demolował drzwi, a przy stole rozwalałby ciotkom rajtki skacząc im do talerzy... Z tym że "moja strona" rodziny jest lepsza niż ta tżtowa, bo oni w większości wychowani na wsi, wiec psu kasza z odpadkami i na łańcuch go. Choć nie powiem ,że ostatnio opiewałam jego kuzynkę jak jej dziecko zaczęło tarzać się po dywanie, a ja zaproponowałam że może kocyk przyniosę bo dywan jest cały brudny z psa - prawie mnie zwymyślała , że przecież od psa nikt jeszcze nie umarł, a dzieci są po to żeby się brudzić :loveu: Do tego jak Waldek rzucił się z ujadaniem w stronę jej dziecka to też go usprawiedliwiała że to tylko pies i absolutnie żadnych pretensji nie miała, a wręcz stwierdziła że Waldka za ostro potraktowałam łapiąc go za skórę i wywalając z wrzaskiem do kuchni....
  8. [quote name='Anja2201']To może pomyśl nad chustą kółkową , jest banalnie prosta w wiązaniu . Tylko do pewnego wieku mój Julek waży 7,5 kg i już zaczyna ramię boleć jak go noszę , ale uwielbia ją , zasypia w pół minuty .[/QUOTE] Moja Kinia z kolei ponad wszystko uwielbia "samolocik" lub jak kto woli "lemurka". Potrafi tak godzinami wisieć mi na ręce, a spróbowałabym ją odłożyć do łóżeczka. Na tym foto może nie widać, ale to jej ulubiona pozycja. Zastanawiam się zawsze czy jej aby napewno tak wygodnie, ale wygląda na to że tak... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-aXsX3YIYW5w/UnedVU28kMI/AAAAAAAAPwQ/XTKjtZ4wLK0/s512/kinia 019.jpg[/IMG]
  9. [quote name='Lili8522']Zapomniałaś o czwartym - amstafie :) Teraz takie poularne[/QUOTE] To już mogłoby być za skomplikowane. Nie bombarduję z reguły ludzi nazwami ras, bo często gęsto znają tylko "najprostsze" typu wilczur :evil_lol:dalmatyńczyk (bo grały w filmie), rodwajler (tudzień lodwajler - niewiadomo jak wymówić ale wiadomo że to wielkie i złe psy :D) itd. Czasem ktoś zaskoczy z lessi lub dobermanem, ale golden czy labrador już nie- trzeba dopiero powiedzieć że to ten od papieru toaletowego. Takiego przypadkowego człowieka pointerem to już bym mogła zabić :diabloti: [quote name='Pani Profesor']i wyjdziesz na dziwaczkę, która psa traktuje jak członka rodziny, może jeszcze karmi z własnego talerza :diabloti: jest tu taka dziewczyna, darunia-puma, która ma w galerii zdjęcia ze ślubu ze swoimi wilkami... były też na weselu, ale musiała mieć obgadane plecy przez wszystkie ciotki :D[/QUOTE] już wychodzę. Wszystkie ciotki znak krzyża na mnie stawiają bojąc się że własne dziecko dla psa porzucę :D I totalnie niezrozumiałe jest dla nich że pies jest moim członkiem rodziny , kocham go i pakuję w niego kasę na pierdoły typu obroże, szkolenia, wystawy, witaminy i karma... Pamiętam że raz jedna ciotka zwymyślała mnie że psa przytulam. Wtedy jeszcze to był Amor , za którego byłam skłonna do najokrutniejszych mordów ;) Ciotka zaczęła mi mówić że psa się nie przytula i nie kocha, bo pies jest prosty itd... Zwyzywałam ją straszliwie i obraziłam się śmiertelnie - przez ok 2 lata nie istniała dla mnie ;D A dodam że to była jedna z moich ukochanych ciotek....
  10. Witam się :) Przysłała mnie tu koleżanka Bunia w sprawie ogłoszeń. Mam wykupiony pakiecik, który mogę podarować Stiviemu, tylko poprosiłabym o jakiś tekst, dane i zdjęcia ;)
  11. Wkleiłam Szejkiego na ogłoszenia do realizacji.
  12. hej ;) Założyłaś gdzieś temat o braniu młodych psów przez starsze osoby. Mogłabyś mi podesłać linka? Chciałam się wypowiedzieć :cool3: [SIZE=1]Zamierzam mamusi na 80-tkę kupić pieska i chciałam skonsultować czy to dobry pomysł :diabloti:[/SIZE]
  13. Mogłam powiedzieć : "wie pan, właściwie to mamy 3 pieski... Jeden bernardyn, drugi rottweiler a trzeci doberman... Fajnie by było tak wszystkie je umieścić z dzieckiem na zdęciu . Mam nadzieję że nie ma pan nic przeciwko " :lol:
  14. [quote name='Robokalipsa']Bo co 2 pies na osiedlu tak był wołany. Masakra :placz: Amorek może być,nie słyszałam jeszcze takiego imienia u psiaka. Takie romantyczne :loveu:[/QUOTE] A ja słyszałałam. I to nawet często... Kiedyś była nawet gadka z jednym właścicielem "jak pana piesek się wabi?" -"Amorek" - " ooo mój też " Niech żyje oryginalność :lol:
  15. [quote name='ledpen']wiesz, facet zapewniał, że jest normalnym hodowcą..dlatego się zdecydowaliśmy..na miejscu pokazał rodziców, wszystko było cacy do czasu aż zapytaliśmy o rodowód...przejechaliśmy dużo km więc nie chcieliśmy wracać z niczym...a sunia okazała się kochana pomimo braku rodowodu.. mam dane tego faceta...pewne rzeczy dały nam do myślenia i razem z mężem myślimy o zawiadomieniu odpowiednich służb by faceta przetrzepali...dobro zwierząt przede wszystkim...[/QUOTE] Rozumiem was i wasze odczucia - wiadomo że psiaka się kocha bez względu na papierek. Widzę że rozumiecie sytuację, myślę że dobrze by było kogoś powiadomić, dla mnie samo to że facet ma psy i takie i takie to coś podejrzanego - dziś jest naprawdę banalnie łatwo zrobić hodowlę, dostać oceny do reproduktora/suki hodowlanej, więc jeśli ktoś psy sprzedaje bez rodowodu to śmię podejrzewać że są jakieś głębsze powody do tego że te psy nie zakwalifikowały się do tytułów - bo jeśli nie chciało mu się jeździć to co innego, ale wtedy powinien zdawać sobie sprawę że hodowli się na psach bez "upoważnień" i badań zwyczajnie nie robi. Widzę że jesteś rozsądną osobą, która temat rozumie, więc bez sensu jest to wałkować i tłumaczyć, bo psa już macie i kochacie. Tyle że jeśli faktycznie masz możliwość coś w tej sytuacji zrobić to ani sie nie zastanawiaj - dobro zwierząt najważniejsze :) [quote name='ledpen']tak tereny Pszczyny są piękne :) są tu konkursy dla psów myśliwskich, są polowania..nie wiemy jeszcze czy będziemy ją szkolić do polowań, żadne z nas się tym nie zajmuje...raczej myśleliśmy o innym sposobie wyładowania energii - bikejoring, fresbee, może agility... a gdzie go dokładnie szkoliłaś?[/QUOTE] Ohhh no zazdroszczę Wam tej Pszczyny. Na samą nazwę się uśmiecham. Macie blisko tereny czy gdzieś mieszkacie w bardziej miejskiej częsci? Ja jeździłam w szczere pola, w lasy, nad jeziora...no bosko tam jest. Co do polowania to powiem tak - posiadanie psa myśliwskiego do czegoś zobowiązuje, ale jestem zdania takiego że nie od razu trzeba za strzelbę łapać. Dużo osób załatwia to tak że poprostu z psem trenuje - chodzenie w pola, bieganie, wystawianie itd, wszytsko podobnie jak na polowaniu tyle że nie strzela się do zwierzyny. To mi się właśnie spodobało kiedy zobaczyłam pointery w hodowli z której mam mojego - fantastyczna rozrywka dla psa i dla mnie. On tego zresztą potrzebuje, krzywdę bym mu zrobiła gdybym zabrała mu to jego wąchanie i szukanie :) Osobiście polecam Ci portal Legawce.com - jestem tam już wiele wiele lat, bardzo dużo fajnych artykułów, porad, info o konkursach, szkoleniach itd. Ogólnie społeczność myśliwko-legawcowa, więc jest fajnie. Tam własnie są zloty, spotkania po wystawach, rewelacja :) Ja szkoliłam mojego psa dokładnie za Pszczyną, Wisła Wielka bodajże , u prywatnej osoby - pan ma swoje psy i zajmuje się też szkoleniem. Wiem że padają różne opinie na jego temat, ale osobiście jestem z niego zadowolona. Bardzo mi pomógł prostymi metodami, bez przemocy wobec psa i szkoląc głównie mnie - bo nagle okazało się że pies jest idealny ;) Wybiorę się napewno jeszcze tam , bo mam trochę z psem do powtórzenia ;)
  16. Dzieńdobry ;) No ja generalnie (jak było można tu czytać) od narodzin Kini tą chustę kupowałam. Efekt jest taki że kupiłam to nosidełko i zobaczymy co nam z tego wyjdzie. Narazie noszę po domu bo na polu jest obrzydliwe ... Kinia całkiem zadowolona, dopóki nie przytknę jej do siebie - wtedy jest protest bo ja mamusiu chcę wyglądać na świat, a nie być przytknięta do Ciebie :D Zobaczymy jak nam to będzie szło, mam nadzieję że jeszcze trafią się nam pogodne dni i zrobimy test spacerkowy. Dziś był u nas fotograf dać nam resztę zdjęć z Chrztu. Więc pytam się go czy ma może jakieś studio żeby można było zrobić sesję rodzinną - czyli Kinga ze mną, z tatą i z pieskiem. Na to fotograf " z pieskiem?! Ale...to by pani wtedy musiała go przyprowadzić..." [wow, nie wiedziałam :evil_lol:]. I patrzy zakłopotany, więc powiedziałam " niech się pan nie martwi, ja mam bardzo fotogenicznego pieska " :lol:Ale chyba mu odpuszczę...
  17. jaki wielki już :) Jak tam szkolenie? Fajnie że się z wami wybrałam - cała ja :P
  18. Dzięki za odp. A co w sytuacji kiedy moja mała nie lubi być tak do mnie przyciśnięta? Ona chce wyglądać, odpycha się ode mnie nogami i rączkami i jest generalnie bardzo zła kiedy ją "krępuję". Z tego co czytałam to opinie o tym nosidełku nie są złe, więc myślę że narazie ponoszę, a potem zmienimy ;)
  19. [quote name='Vectra']do mnie raz taki jeden nowy opiekun staffiora ;) dzwoni , ze smutnym głosem ... że on bardzo przeprasza i że w sumie to mu przykro nawet , ale musi Wacławowi zmienić imię ... bo się cała okolica śmieje :evil_lol: młody chłopaczyna , wielbi tego Wacusia swego , no i rozumiem go bardzo - taki wiek 17-18 lat i rówieśnicy różni , zapewne mu dokuczali. Wzruszył mnie sam fakt , że w sprawie zmiany imienia aż zadzwonił - bo Wacław wyjechał odemnie tak nazwany :grins: nigdy nie nakazuje zostawać z imieniem jakie było u mnie nadane. A tu proszę jaki karny właściciel :loveu: Więc nieoficjalnie pies jest Wacław , a na dzielni Roland :diabloti: i tak jest chłopaczek dzielny , bo przyszło mu żyć w ciemnogrodzie ;) i wiele miał takich byle jakich sytuacji - typy : eeeee Teeeee .... coś mały ci ten piczbul wyrósł :diabloti: Dodam , że chłopaczek ... taki serio egzotyczny ... bo wychowany i okrzesany ... a nie takie figo fago klocki lego ;) temu pewno jeszcze bardziej narażony na wytykanie bo jakby ćpał , palił , chlał i bluzgał - to by był swój chłop ;)[/QUOTE] Jaki kochany :loveu: Wacław fajne imię ;) Mój tż czasem Waldkowi mowi Wacuś albo Władziu. Stwierdziliśy że musimy dokupić sukę i wypuścić jakiś miot po Waldemarze, bo tyle pięknych imiona na W się marnuje ;):evil_lol: A Roland - tak nazywamy naszą kocicę ;) Tą która też ma na imię Stella , Amy i Sralnik :lol: A potocznie zwana jest kicią ;D
  20. [quote name='Angi']Hehe. Zabrzańska wystawa :grins: ;) [/QUOTE] Mam nadzieję że rozpoznałaś po pogodzie, a nie widziałaś mnie siedziącej w końskim łajnie...?
  21. Spróbuję ;) Teraz kładziemy się już - muszę jakoś zgasić jej dzisiejszą frustrację...
  22. nie, widuje ich raz na rok. boksera też pewna nie jestem czy to łańcuch i kojec i też zna tylko z opowiadań...
  23. jak dla mnie to szeroki. dla małej to nawet nie wiem czy nie zabardzo.
  24. moje jest takie [url]http://www.womar.com.pl/section2.php?page=produkty&zm2=nosidelka&zm3=18[/url]
  25. [quote name='jukutek']ale jakie nosidełko? Bo nosidełko nosidełku nierówne. My z M. się nosimy od dawna i bardzo to sobie cenimy - polecam nosidełka ergonomiczne, nie "wisiadełka" (mówimy "nie" tym, co mają usztywnione plecki oraz wąską przestrzeń między nóżkami, że wiszą w dół). Nie należy też nosić dziecka kręgosłupem do brzucha rodzica - to bardzo nienaturalna pozycja. Dziecionoszenie to mój konik - jak chcesz, to pisz tu albo na PW, służe radą...[/QUOTE] womar. takie cos :[url]http://www.womar.com.pl/section2.php?page=produkty&zm2=nosidelka&zm3=18[/url] nastawiałam sie na chuste ale wybrałam jednak nosidełko. teraz zastanawiam sie czy aby napewno zrobiłam dobrze. i jescze pytanie - czy szelki mam skrócic tak zeby mała była ciasno do mnie przytulona? ona tego nie znosi...
×
×
  • Create New...