-
Posts
4292 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Majkowska
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='Whisky1']hej heeeeej ? co tu tak cicho? :)[/QUOTE] Czekałam kiedy któraś ciotka się nami zainteresuje i zauważy że zniknęliśmy :evil_lol: -
Wiesz, może jego dziadek był pointerem, tylko sznaucer mu sie w genach bardziej przebił bo był bardziej rodowodowy :evil_lol: W każdym razie biegiem dorównuje pointerowi ;) Zdrowiejcie, bo się pogoda robi, a spacerować nie ma z kim. Waldemar z Kinią raczej nie pobiega sobie :evil_lol:
-
[quote name='magdabroy']http://img705.imageshack.us/img705/6098/psyjv.jpg cuuuuuuuuuuudny widok :loveu: Chętnie zobaczyłabym całą jedenastkę :cool3: Fantastyczne :loveu: Ukłony dla Was naprawdę ogromne :) A odnośnie 11 to mam pytanie - jak wychodzisz z nimi na spacery? I czy np psy które nie idą nie "cierpią" z tego powodu? Pytam bo wyprowadzałam dawniej znajomej psy, miała ich kilka 4-7 i wiadomo, nigdy nie mogłam wziąć wszystkiego. Z którymi bym nie wyszła, to tamte które zostaly byly bardzo zawiedzione że nie poszły . To nic że wracałam po nie i robiłam z nimi kolejną turę - zawsze była obraza, ciężka depresja, żal i rozpacz, nie wspominając o pisku i wyciu :D Czasem już nawet żeby piesków nie krzywdzić to nadwyrężałam moje ręce i brałam po 2 do każdej... Ciekawa jestem jak jest z 11... Ile masz rąk tak ogólnie ? :evil_lol:
-
woda tez nie smakuje ...
-
Bo ona jest kolorową postacią ;) Co się będzie czarno-buro nosić jak wyrózniać się trzeba :D
- 4531 replies
-
- bielsko - biała
- dalmatyńczyk
- (and 9 more)
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Majkowska replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Pani Profesor']dodam też, że socjalizowanie nie jest łatwe, bo mało kto chce podstawiać swojego pieseczka jako obiekt treningowy dla mojego :cool3:[/QUOTE] Ja tam wystawiam Waldka chętnie :diabloti: Jakby co jest przecież tyle innych psów - coś sobie wybierzemy :diabloti: [quote name='klaki91']widocznie mieszkam w spokojniejszych rejonach bo do tej pory wszystkie atakujace nas psy skutecznie udawalo mi sie odgonic bez udzialu wlascicieli bo [B]akurat na wsi rzadko kiedy biegajacemu luzem psu towarzyszy ktokolwiek[/B] :) w mieście jest gorzej rzeczywiście ale ja po prostu staram się unikać spędów i jak widzę że ktoś idzie z puszczonym luzem psem, zwłaszcza dużym to schodzę takiej osobie z drogi, chocbym musiała zawrócić. [/QUOTE] Wiejskie burki zauważyłam że wcale problemem nie są. Może właśnie przez to że nie stoi obok nich człowiek... Wyjeżdzam na wieś regularnie i spotykam watahy wolnobiegających psów - zarówno z wściekłym Amorem jak i ze spokojnym Waldkiem - mało kiedy zdarzyło mi się żeby któryś pies wszczął bójkę. No chyba że to jakiś furiat który urwał się z łańcucha i wyleciał na wieś po 100 latach stania w miejscu, ale takich nie spotkałam jeszcze. Tylko raz miałam na wsi bójkę, ale z "mojej" winy bo Amor na widok biegnącego wyżła wywinął się koleżance z szelek i zaliczył 2 rundy z dwoma psami, bo potem skoczył do drugiego :roll: i nikt tego rozczepić nie mógł... Z Waldkiem natomiast nigdy nie było problemu takiego jak w mieście że ktoś się wyrwał i rzucił na niego mimo że on wcale bojowy nie jest... Raz nawet widziałam "pouczenie" w wykonaniu wiejskich psów - podszedł do Waldka mały i już się stawiał, aż tu nagle podleciał do niego większy, wbił go w ziemię, szybko puścił i jak za odjęciem czarodziejskiej różdżki małemu przeszło. Ja awantury takie ostre zrobiłam dwie - raz jak zatakowała Amora suka sąsiada (pisałam już o tym : jechaliśmy z nim po ataku padaczki do weta, a ta spuszczona luzem skoczyła mu do gardła i przewróciła w krzaki ledwo żywego), wtedy chłopa tak zbluzgałam że ludzie z sąsiednich bloków wyglądali przez okna co to za burda pijacka się w biały dzień odbywa. Najbardziej wkurzyło mnie wtedy że złapał ją i sponiewierał uznając tylko i wyłącznie jej winę - w żadnym wypadku nie zawinił on puszczając agresorkę luzem i wkładając łeb do auta gdzie szedł odkurzacz.... Sama się wtedy zdziwiłam że mam taką różnorodność niecenzuralnych słów... Drugi raz wypaliłam ostro do baby, która szła z puszczonym weimarem pod naszym ogrodzeniem i weimar wszczął z Amorem jatkę przez płot, kilka razy złapały się za pyski i poszarpały tak że na siatce zostawała tylko spieniona krew, a baba... poszła sobie dalej, a pies został i żarł się dalej z moim biegając wzdłuż płotu. Goniliśmy wtedy całą rodziną za psami żeby to jakoś przerwać... Baba na moje ostre apele żeby psa zabrała bo dzwonię po policję potraktowala mnie wtedy " zamknij się mała!"... Dobrze że była wtedy moja mama i zatrzymała mnie , bo już byłam w bramie gdzie zresztą chcial doskoczyć do mnie jej weimar (ale dostał w bark kantem bramy i odpuścił) i nie wiem co bym wtedy zrobiła... I też nie lubię ostro i agrsywnie, bo to zawsze budzi to samo. Zawsze staram się jednak mówić spokojnie, ale konsekwentnie tak żeby ktoś widzial że stoi przed nim poważna i zdecydowana osoba, która nie da sobie w kaszę dmuchac, a nie pieniacz który powrzeszczy , poklnie i sobie pójdzie. -
Banan z jabłkiem zjadła i dwa dni potem ryczała wściekle...:( Banana samego nie próbowałam. Jest sam w słoiczkach - boję się narazie robić jej sama, coś niedomiksuję czy źle zrobię i zaszkodzę... Kupiłam jej też kaszkę bananową i pluje nią na wszystkie strony, mam nadzieję że do prawdziwych bananów nie będzie miała takiego obrzydzenia. A jeszcze jedno - co mam z nią zrobić jak nie chce mi przepijać. Podanie jej herbatki to walka z wiatrakami - skutecznie pluje, dławi się, krztusi... A herbatka dobra - słodka, smaczna...Próbowałam soczek - też nie pójdzie...
-
Od razu widać która ciocia Vilenka - wszyscy łapy w górze, a ciotka sobie klaszcze :evil_lol:Pewno Rubik grał :D [SIZE=1][/SIZE][COLOR=#a9a9a9][SIZE=1](ciotka się nie obrazi mam nadzieję, bo to żarcik taki :D;) zdjęcie piękne. fajnie się łikendujecie )[/SIZE][/COLOR] Ciotka ! Piesków nie zaniedbuj bo przyjadę i odbiorę ! [SIZE=1](bo mi jeszcze dwóch dalmatów potrzeba do pełni szczęścia :lol:)[/SIZE]
- 4531 replies
-
- bielsko - biała
- dalmatyńczyk
- (and 9 more)
-
50% sznupa ? :lol: - No proszę, czego ja się dowiaduję ;) Gentycznie to jakoś wyliczone? :evil_lol: 40% kundla? - A nie pointera przypadkiem? :D 10% mendy - tak malutko ?:evil_lol: Przekłamany ten Twój tytuł :diabloti::diabloti: Jak tam się dziś Twój sznaucerokundlomenda czuje?
-
A zdjęcie na DZieńdobry Ciocie jest? ;) Dzieńdobry ciapciaste :)
- 4531 replies
-
- bielsko - biała
- dalmatyńczyk
- (and 9 more)
-
[quote name='dara9'] Ja podaję na razie słoiczki - od 3 tygodni rozszerzamy, Hela 21.11 skończy pół roku. Ja dawałam prócz tego co pisałaś Majkowska jeszcze brokuł, kalafior, szpinak+ziemniak, groszek, jarzynową z Bobovity, wczoraj dostała na śniadanie pierwszy raz jabłuszko ale nie smakowało ;) chyba woli warzywa :D Przepraszam że tak piszę, ale coś na dogo mi enter nie działa nie wiem czemu...[/QUOTE] Ja narazie się wstrzymałam, bo Kinia coś ma chyba problem z brzuszkiem, nie może jakoś sobie z nowym pokarmem poradzić. Na początku myślałam że to po jabłku (a już miałam jej ucierać sama, bo moja mama przywiozła mi przepyszne wiejskie jabłuszka z czystego sadu) , ale teraz juz się boję wszystkiego. Zresztą mało który słoiczek jej smakuje. Zjada po łyżeczce wszystkiego, a resztę dostaje pies... Przed nami chyba długa droga...
-
a jak to wszytsko cenowo wygląda? Bo powiem szczerze że też taką inwestycję planowałam.
-
a jesteś pewna że to pokarmowe na 100%?
-
Cezarro czyli diabeł w ciele owczarka niemieckiego :)
Majkowska replied to justysiek's topic in Owczarek niemiecki długowłosy
jak tam obydwa chłopaki? -
E no myślę że najgorzej nie będzie :) Ja bym tam z wami się przeszła. Tylko odległość trochę za duża :D Mój się sam kąpie - czasem są to mało czyste jeziorka, ale cooo...kontakt z wodą jest :P Szczerze to sobie go nie wyobrażam wpuścić do łózka. Pamiętam jak kupowaliśmy działkę to pojechaliśmy do właściciela - okazał się nim facet, który miał chyba z 5 dużych psów. Nic w tym dziwnego by nie było ale to były psy typowo podwórzowe - śpiące na gnoju przy budach, tarzające się w błocie, wałęsające po wsi - i na noc te wszystkie psy wpuszczał do domu i z nim spały. Ja tego nie widziałam, ale moja mama z obrzydzeniem mi opowiadała jak czarne i cuchnące było jego łóżko... No cóż, widocznie mu nie przeszkadzalo :D Szyjesz coś? Też się ostatnio napalałam ale mi maszyna wogóle nie ciągnie :( A miałam takie ambitne plany :(
-
Niech żyją adopcje. Kurde tak patrzę na to co się dzieje i to jakaś masakra... Gdzie ta obroża ma te światełka? Wrzuć link jak możesz, też na taką poluję ;)
- 1417 replies
-
A to ciemnoróżowe to nie jest też grzyb? Kąpiel - jak to egzotycznie brzmi :D AŻ mi wstyd bo nie pamiętam kiedy mojego kąpałam... chyba przed wystawą rok temu :P Małe postępy są bardzo ważne więc nie poddawajcie się :)
-
Mr. Rocky & Mrs. Leokadia oraz czarna bestyjka i reszta stada xD
Majkowska replied to Buńka's topic in Foto Blogi
Bardzo ładna fota! Wygląda jakby siedziała na grzybie :D Ja też nie umiem żyć bez kawy. Podliczyłam sobie i piję ok 10-15 kubków dziennie. Wcześniej piłam zwykłą, a teraz zwykłych jest tylko 2, a reszta to inki i inne lżejsze pseudokawki. A jaką pijecie? Mnie ostatnio zbiera na samodzielne mielenie - pijałam taką u ciotki, napierw z ziarenek do antycznego młyneczka, a potem do antycznego czajniczka ekspresu... do tego śmietanka...ahhh i ohhh ;) -
ojej, niezbyt ładnie ta głowina wygląda :( Cholera co za świństwo ona ma. Fajnie że robi postępy :) Małymi kroczkami do przodu :)
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Majkowska replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='czi_czi']I za każdym razem masz rytuał podchodzenia z psem i pytania z pewnej odległości czy się mogą przywitać czy też może krzyczysz gdzieś z daleka? :lol: Za długo w psach siedzę :evil_lol: i za bardzo już znam mojego życie wymaga poświęceń, jak mi coś zje Oszołoma to nie będę płakać haha :D jestem ciekawa kiedy jakas wściekła dogocioteczko-samozwańczo-szkoleniowa osoba zacznie po mnie jeździć na psim chamstwie :D[/QUOTE] Nie mam żadnych rytuałów. Mam psa na smyczy, steruję nim, tamten właściciel również. Jeśli się zatrzyma to psy się przywitają, jeśli zechce puścić psa to jestem jak najbardziej chętna żeby pobiegały. Ale nie pytam nigdy nikogo czy się mogą przywitać, bo to samo wynika z zachowania psów. Przykre to co napisałąś, mam nadzieję że to niesmaczny żart, bo jak Ci coś naprawdę psa dobrze pokiereszuje i będziesz patrzała jak cierpi, pojedziesz z nim na szycie, będzie gasł w oczach przyjmując setki leków - ciekawe co wtedy powiesz.... -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Majkowska replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Wasylek'] Taaa... mnie to wkurza jak ludzie swoim psedo ozdóbkom nie pozwalają się przywitać z moim psem, bo wygląda jak bardzo rasowy kundel a nie jak jakiś pekin czy jork .... smutne to dla ich psów, zakaz witania ze wszystkimi psami które nie przypominają żadnej rasy :shake: [/QUOTE] Na moim starym osiedlu była kobieta z PONem. Też miała takie hallo na punkcie ras. Pamiętam jak pierwszy raz spotkałam ją z moim kundlem, a ona pyta czy pies jest rasowy. Jak odpowiedziałam że nie to odciągnęła szybko sukę i powiedziała że ona nie może witać się z kundlami:roll: Na szczęscie pana miała bardziej tolerancyjnego i pozwalał się im witać, ba nawet była to ukochana przyjaciółka mojego kundla ;) A odnośnie tematu to też nie toleruję podbiegających psów. Mój Waldek kocha pieski ponad życie i żadnemu by nic nie zrobił, ale nigdy nie uznaję żeby podbiegał do psów. Jeśli właściciel tamtego psa zdecyduje się na powitanie to owszem, puścić go mogę niech się pobawią, ale nie ma mowy żeby leciał do pieska z jakimkolwiek zamiarem. Wydaje mi się że to jest pewien rodzaj szacunku wobec innych, bo tak samo ja sobie nie życzę żeby mi dolatywały ujadające pieski i tak samo nie życzy sobie ktoś zeby mój dolatywał. -
Zaglądam. Cieszę się że lepiej choć troszeczkę.
-
kochana jest :D jak sobie podskakuje radośnie głupkowato :loveu: uwielbiam ją !