-
Posts
4292 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Majkowska
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
podejrzewam że wtedy zrobił to samo - biegł hen do wyjścia, bo coś go psychicznie zblokowało po upadku żeby przeskoczyć mur.A potem mógł pomylić drogę, zawieruszyć się gdzieś itd. W każdym razie jedno jest pewne - nigdy już go nad Wisłą nie puszczam. Aha moja droga PP , przysposobiamy psy do biegania przy rowerach. Kupujemy specjalny sprzęcior (coby na 20 metrów ich w krzaki nie puszczać:diabloti:) i będziemy se trasą tyniecką zasuwać. Puścimy za nami Kiniaczka na trójkołowcu z tym yorasiem co jej kupię i będzie jak złoto ;) A tak poważnie - mobilizuj, bo Ty dobry wpływ masz na mnie ;) -
[quote name='Onomato-Peja']Tak, to my. :lol: Z obroży też się dziś śmiałam, wyszło nam. :)[/QUOTE] Od razu was poznałam ;) (znaczy się...miałam wątpliwości, ale pomyślałam że może to ona...:P) To to całkiem przypadkowo czy zamierzone? [quote name='agutka']ha hhaahha w jednym sklepie :-D tych "psiarzy" poznałam niedawno w dodatku Karolinę tu na forum :eviltong: tak to piękna laseczka Raszpla :cool3: my i się fajnie bawimy ale nie moja Leda bo Raszplę chciała zeżreć i to dlatego że biegała :roll: z bulcią było łatwiej ponieważ spokojniejsza była . Bosssze jakie ten mój pies to świr....[/QUOTE] No i świetnie że macie ekipę spacerkową ;) My też jak widać kumpli dla Waldemara mamy z dogo-importu ;) Bo żaden pies spoza się z nim bawić nie chce :P Znam to, mój Waldek też wkurza inne psy do granic możliwości swoją ruchliwością ... A nie mogłaś białej puścić? W kagańcu rzecz jasna coby nam forumowej laski nie zjadła. Bardzo dobrze że macie towarzystwo psie , takie ogarnięte, pewne, a nie gdzieś napotkanych psiarzy którym diabli wiedzą co do glowy strzeli,na nich możecie się socjalizować. Spacery psie to bardzo fajna sprawa. A szaleństwem psa się nie załamuj, mój też ma mało w głowie czasami ;P
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Waldek jakieś takie cuś ma w sobie że radzi sobie z każdym typem psów. Nieraz jest sytuacja że bawią się psy i w stado ktoś rzuci zabawkę swojemu psu (o zgrozo...) i psy się gryzą, jest ogólny szał, a Waldek wtedy korzysta z okazji i przechwytuje łup. Nie dlatego że on to chce mieć i bawić się - on chce to zdobyć, zrobić z tym rundę honorową , być ścianym przez wszystkie psy, a potem wypluć to i biec w swoją stronę. Kiedyś doszedł do huskiego/alaskana, pies miał patyk w pysku więc dostał piany. Myślałam że minimum będzie szycie mojego psa, a on rowścieczył tamtego i gdy tamten chciał go złapać zębami Waldek przechwycił patyk i uciekł. Zrobił z nim koło, zgonił tamtego po czym kiedy już tamten nie miał siły to Waldek podbiegł do niego, wypuścił patyk mu pod pysk i poleciał w swoją stronę :D A nie pochwaliłam się jeszcze jednym - znowu mój geniusz wpadł za murek nad wałami Wisły i nie mógł wyleźć. Na szczęscie miałam go na smyczy i doholowałam do wyjścia ze schodkami... -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Nie zabiję, a wręcz ciotki zapraszam do zakupów i podrzucania :) -
nie wybacze sobie jakosci zdjec...
-
o kurcze, znowu łapa? To jakiś teren spacerowy szkielny musi być u was wybitnie. Rozcięcia łap są fatalne, bardzo kiepskie miejsce na ranę. Oby sie mu szybko wygoiło.
-
Niczego nam nie zazdroście bo wy też fajnie się bawicie :) Szczerze to akurat jakoś przy tym bullku mi się bardziej Twoja podoba. Widzę że w obroże sie wszyscy w jednym i tym samym sklepie zaopatrujecie - fajne, wyglądają na delikatne dla psa, a trwałe. Ten onek to Raszpla?
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Jestem załąmana tymi zdjęciami... Gdyby nie jakość to byłyby fantastyczne... [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-7XxfwaGlZ9g/UpDfNqaNS-I/AAAAAAAAQ0g/TALhGoD5HKc/s576/spacerek%20147.jpg[/IMG] niewychowane psy depczą po ławkach... [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-MLrRS5T4EUk/UpDfOqDlXzI/AAAAAAAAQ0o/uwXJBEvwH1s/s576/spacerek%20149.jpg[/IMG] Ciocia PP uczy Warchlemara czołgania się - niech ciocia pochwali się rezultatem i podsumuje jakim pilnym uczniem jest mój piesek :D [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-3IpVO9dWmzY/UpDfPcZH0WI/AAAAAAAAQ00/LuK8_2cd1nQ/s576/spacerek%20151.jpg[/IMG] Najpiękniejsze zdjęcie tego dnia, pełne ekspresji i kolorów ( wykorzystałam wszystkie tryby i opcje w aparacie...) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-fMZtkeFGq5s/UpDfQGGn4TI/AAAAAAAAQ04/Rs44Dn3cHvY/s576/spacerek%20155.jpg[/IMG] Psy padły ale wariują dalej :D [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-Lpe6_ZxmMNs/UpDfS9gdUMI/AAAAAAAAQ1Q/o0Tlt3KGA7c/s576/spacerek%20158.jpg[/IMG] -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Raczej piłka biegała częsciej w pysku Patryka. Waldemar bardzo chętnie piłkę odbiera i z nią ucieka, ale zaraz wypluwa i interesuje się czym innym. Dobrze ze Pat zafiksowany na piłkę to nie zgubi nam sie tak prędko ;) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-c4DIQC6fd_M/UpDewAQsQrI/AAAAAAAAQwo/cCAkACqGk7c/s576/spacerek%20060.jpg[/IMG] Waldemar na swojej cudownej linie [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-4hVDkqeLL_I/UpDe2q2_67I/AAAAAAAAQxg/B1dxZW2yBnc/s576/spacerek%20080.jpg[/IMG] Zapieliśmy psy (dowołałyśmy je o dziwo pieronem!) gdy w wejśćiu do parku pojawił się owczarek. Najpierw wydawało mi się że pani oczekuje że sobie pójdziemy, bo ona przyszła i chce puścić psa, ale potem pani podeszła z suczką do nas i zapytała czy mogą się pobawić. Właściwie byłyśmy na tak, ale nie wyszło nic z tego, bo suczka wcale taka zabawowa nie była, zaczęła się pyskówka i pani poszła dalej... potem psy goniły już dalej bez smyczy :) [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-4r_fiaZQ2nc/UpDe8Q4xKII/AAAAAAAAQyQ/efPAGizc2z0/s512/spacerek%20089.jpg[/IMG] Waldek znalazł patyczek, a Patryk się przyszedł podzielić ;) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-VZJu-VFY-lg/UpDfBb_D-5I/AAAAAAAAQy4/HR9B96LKISM/s576/spacerek%20115.jpg[/IMG] Jedyne zdjęcie wspólne które prawie że wyszło... [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-qmZfKL_6yE4/UpDfJacZzJI/AAAAAAAAQ0A/FFXSv996e_8/s576/spacerek%20135.jpg[/IMG] -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
A teraz będzie akcent weselszy. Spacer do parku. Pewnie gdyby nie on to siedziałabym z paczką chusteczek i oglądała Amorkowe zdjęcia... Wstępnie byłyśmy umówione na błonia, ale pogoda taka że stwierdziłam że może lepiej gdzieś bliżej się przejść. Z racji dzików odpadły skałki, więc padło na park. Wszystko odbyło się właściwie dla Małej Pańci, bo oznajmiłam tztowi że musimy wkońcu dziecko przespacerować. Spacer udał się bardzo. Psy się wygoniły ponad wszystko. Większych ekscesów nie było, prócz tego że Waldemar zachowuje się jakby miał słabo w głowie klepki poukładane to było bardzo ok. Jestem zachwyona chłopakami - bawią się tak pięknie. Chyba ze 3 h przeszaleli w parku z drobnymi przerwami na odpoczynek. Jedyne co mnie nie zachwyca to jakoś moich zdjęć... Chyba trzeba będzie pomyśleć o nowym sprzęcie. Wszystko porozmazywane :( Kundle dwa ;) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-XK6tN_MtAkA/UpDdtCuz6NI/AAAAAAAAQuw/uIYMd3KQ-Vw/s576/spacerek%20032.jpg[/IMG] Heheh ostatnio tż ma tak dość tłumaczenia co to pointer i do czego służy, że zaczął ludziom mówić że Waldek jest kundlem :evil_lol:Dziś znów "okłamał" jakąś starszą panią wołającą do nas z daleka " ooo jakie piękne pieski... a ten biały to jaka rasa?" Pani była zaskoczona że kundelek może być taki ładny , więc powiedziałam że jakoś tak się pomieszał i tak wyszedł :D Psy w parku wybiegaly się chyba za wszystkie czasy :loveu:Rzuciliśmy pomiędzy nie naszą piłeczkę którą wozimy zawsze w wózku - zabawa była przednia :) [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-cq1jMDMjw1w/UpDeplknvpI/AAAAAAAAQvw/rJ5_VpEGeVM/s576/spacerek%20045.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-09UDoaCFiaM/UpDebsLs8II/AAAAAAAAQvY/lAkDkpoip-E/s576/spacerek%20042.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-WciZB7iPMDY/UpDeonc3SnI/AAAAAAAAQvo/ob5V2MpPXr8/s576/spacerek%20044.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-pVKo2FIqQig/UpDeqinuivI/AAAAAAAAQv4/q7TG4I_cA0U/s576/spacerek%20046.jpg[/IMG] -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Dzieńdobry, melduję się dziś po raz pierwszy - ten dzień był szalony, nie miałam nawet kiedy usiąść do komputera... Zacznę dość smutnym akcentem... Dziś mija rok jak naszego łaciatego z nami nie ma :( Boże to już rok... a wczoraj był... Tak bardzo go brak... Brakuje uszu sterczących i zębów wystających każdy w inną stronę, brakuje błogiego chrapania, Brakuje nawet warczenia i tego że nikt nie rozwala co noc kosza na śmieci... Nikt nie pożera kotom jedzenia ustalając brutalnie hierarchię... nie kradnie nikt kanapek ze stołu... nikt nie ujada jakby oszalał i sąsiedzi się już nie boją wsiąść ze mną do windy...nie ma komu wyciągać z gardła folii z parówek, ani opieprzać za całokształt twórczości... Waldka nikt nie nauczył dobrze bronić terenu i on sierota ogląda się czy ktoś mu pomaga, ale nikogo nie ma. Kotom nie pokazuje już nikt kto tu rządzi, grubaska Srala panoszy się w domu, a Inka nie ma komu wskoczyć pomiędzy łapy żeby ją bronił... Nikt drzwi nie drapie ani nie trzeba robić dyżurów w niedzielę żeby spokojnie wyjść do kościoła... Nie ma komu dać skórek z kiełbasy ani piętki od chleba... Nie ma się z kim podzielić w Wigilę opłatkiem, a potem odlepiać mu go od podniebienia...I w środku nocy nikt sraczki nie dostaje bo śmieci się nażarł, i nikt nogawek nie szarpie na widok psa od sąsiada... Nikt do szafy w sylwestra nie wejdzie ...I nie ma komu powiedzieć że Zuza idzie - jedna z psiego haremu osiedlowego bossa w łatki. I tysiąc zdjęć zostało, a może i nawet dwa tysiące, i w rękach uczucie cięzkiego łba i spojrzenie wiecznie łzawiących oczu... Brakuje nam jeszcze zdjęć kilka, może i kilkadziesiąt... Brakuje Amorka... Amorku, byłeś i będziesz... Nikt już nie będzie taki sam,żaden pies nie przypomni nawet choć trochę Ciebie. Byłeś najlepszym przyjacielem, choć uciążliwym i wrednym. Jedno jest pewne - jestem szczęśliwa że już nie cierpisz, że nic Cię nie boli... Śpij sobie pieseczku na swojej ziemi z której pochodzisz, niech szumi Ci twój ukochany las i przypomina te ścieżki i szlaki naszych włóczęg. I wszytskie wspomnienia niech tam pozostają i spią razem z Tobą. Kiedyś obudzą się znowu i będziemy wspominać co było, czego nie będzie, a co pozostało... Kiedyś spotkamy się i będziemy znów razem... Niech otulają Cię spadające z drzew liście w listopadowe dni... W listopadzie, w którym Ciebie już nie ma...A jeszcze niedawno tu byłeś... Śpij sobie spokojnie piesku... [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-TxOQ6EbB2HU/UnaSM5sIXZI/AAAAAAAAPt0/bgS7q8qvOYQ/s425/amcio.jpg[/IMG] -
niekoniecznie. Ale się uśmiałam wtedy, bo hodowczyni (bo kaganiec był z jego brata) dopięła mu specjalny pasek co to niby trzyma tak żeby pies nie zdjął. I stała taka dumna że udowodni mi jak bardzo się mylę że mój pies jest w stanie takie cudo pokonać. A Waldek trzask, prask, i już miał kaganiec pod szyją. Właściwie zastanawiam się czy nie powinnam u niego patrzeć na to żeby mógł jednak ten kaganiec zdjąć... Bo jak mi się gdzie o krzaki zahaczy...?
-
[quote name='dzodzo']Ale to nie jest kwestia wieku tylko stan umysłu wg mnie.Mnie moje obecne 38 lat nie przeszkadza w tarzaniu Sie po dywanie z dzieckiem,wyglupach etc.Mentalnie Jestem dzieckiem;)[/QUOTE] No a jednak coś w tym jest, bo jak powiesz że masz 20 lat i planujesz dziecko to jest straszne oburzenie że "w tyyyym wieeeekuuu??" Co kogo wtedy obchodzi umysł, ważne są stereotypy które ludzie mają w głowach. Heheh ja też zawsze byłam mentalnie dzieckiem, a teraz jakaś taka stara matrona się ze mnie zrobiła :evil_lol: I to bynajmniej nie z powodu urodzenia Kini.
-
Mnie zastanawia zawsze to że jak mało znana osobistość napisze że ma głupi problem, wagi lekkiej, z psem to jest wielkie halllooo bo jak sobie dziewczyno z psem własnym nie możesz poradzić i nieodpowiedzialna jesteś bo co robisz pieseczkowi, po co brałaś taką rasę itd... Albo cos się rzuci mimochodem, że pies coś tam ma z sobą nie tak i cała afera z tego że pańcia psa skrzywdziła psychicznie albo ma uszkodzony egzemplarz... Ale jak koleżanka forumowa napisze że jej smycz z rąk wypadła i jej pies doskoczył do drugiego psa i go pogryzł to jest ajejku ajajku jaka biedniutka jesteś, taki peszek ci się przytrafił, wszyscy ci współczujemy, bądź dzielna kochana i nie przejmuj się idiotami którzy robią aferę ze zwykłych psich zatarczków... Ale przepraszam, nie w temacie jestem... JUż poprawiam sie ;) Musiałam to napisać.
-
Fizjolog kupię chętnie ;) Nasz kaganiec - jak widziałaś - nieco juz się rozlatuje. Nie wiem kto wymyślił żeby pointer w kagańcu chodził... A ja tak kasy nie mam nie mam, a jak przyjdzie co do czego to wygeneruję jeszcze :D Wald fizjolog mierzyl - zdjął w 5 sekund...;D
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Póżniej czyli o której? ok 13 to optymalna pora - mój tak wstaje ;) A i pogoda w miarę, potem już pieronem się ściemnia :( Tylko czasem nie wyskocz przy moim o tym słoneczniku :lol: Ja dawniej wstawałam o 6 po porannym karmieniu Kini. Ale efekt taki że błąkałam się bez celu po domu, ani pralki nie włączę, ani nie poodkurzam,bo ten śpi, ani obiadu nie ugotuję bo mi znów coś brak ( teściowa zawsze mi zdekompletuje składniki :loveu:), z psem nie pójdę bo dziecka nie mam z kim zostawić...itd. Teraz śpię z Kinią do 9, przynajmniej wstaję wyspana a nie łażę i frustruję się że nie mogę nic zrobić. -
Psy ogólnie lubią szarpać. Jak Wald chodził ze mną do pracy to dawałam mu do rozszarpywania rolki po papierze termicznym - grube, twarde, mocno zbite. Pół dnia tarmosił to, psa nie było. Nie podpuszczaj mnie do gadżetow ;) Zresztą, ja naprawdę nie mam już kasy w tym mcu... więc choćbym chciała to nie kupię. Dobra ;)
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='Pani Profesor'] idę z Wami na Błonia![/QUOTE] Chodź. Zapraszamy :) Przynajmniej będzie dla mnie mobilizacja, bo ostatnio jestem tak rozwlekła... Niestety jak ma się małe dziecko to się sprężyć zbytnio nie da. Do południa tż odsypia nockę (z jednej strony rozumiem że musi pospać, z drugiej strony wkurza mnie jego przekonanie że tak ma być i koniec), więc do godz 12 jestem zawieszona nad łóżeczkiem - szczególnie ze średnio ok 9-10 mała się budzi i po nocy jest w pełni żywiołu aż do 12-13...A potem tż wstaje, kąpie się, idzie z psem, wrzucam mu małą na ręce i robię rajd - prać, odkurzać, prasować, gotować, zakupy, sprawy, wybiegać psa...itd... Czasem mi 70% tej listy ucieknie, ale to absolutnie nic... I jak tż nagle powie że mu się nie chce iść gdziekolwiek to ja stwierdzam że właściwie mnie też już się nie chce. Ale idziemy, zobaczę czy zgarnę tż, jak nie to idziemy same z psami i małą pańcią. -
Kurcze, przed chwilą zjadłam kolację, a spojrzałam na te wasze kopytka i mi żołądek aż skręciło :D Cholerka, jakie to ładne i smacznie wygląda. Chyba przejdę na wege ;) A smalec... :crazyeye:
-
ej coście tyle popisały, oszalałyście?! Kurcze, człowiek was z oka spuści, a wy już nagadane niewiadomo ile :D Ciocia Majkowska chętnie pointerweniuje fotograficznie. Tylko trzeba za jasności iść, bo mój sprzęt przy złym oświetleniu bardzo słabo działa. Proponuję jutro błonia - wstępny plan mam taki że idę z tym kretynem i z małą pańcią. Jak tż się wytłamsi do tej godziny to go też zabiorę coby mi wózeczek pchał ;) Teee nie wyskakuj tak z kasy bo ja chcę rajd po sklepach zrobić. Defacto to ja już też w tym mcu goła i wesoła :D Jejku dziękuje niebiosom że Wald nie rusza kosza. Odkąd skończyły mu się cyrki "rozszarpię wszystko jak zostawicie mnie samego" to nie tyka niczego. Kosz niedomknięty stoi obok klatki, buty moje leżą mu praktycznie na wejściu klatki, nic się nie chowa - i on nic nie rusza! Amor za to też miał manię grzebania w koszu i rozbrajania. Kupiliśmy wielki kosz wysoki, dobrze zamykany, odwracaliśmy go tyłem żeby nie mógł otworzyć, przykładaliśmy różnymi rzeczami... Niezapomniany widok był taki jak wróciliśmy do domu, a Amor biegał po domu do połowy zaklinowany w koszu i obijał sie o ściany. Ale prócz tego że trzeba rozsypać wszystko a nie włazić do środka to żadna nauka dla niego nie wynikła...
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='Pani Profesor'] Waldek mi się wydaje, że jest super do sztuczki "nasiusiaj" (skoro masz taki ruch, to trzeba go tylko wykorzystać), ale np. "hande hoch" (próbowałam :cool3:) nie jestem w stanie mu pokazać, bo jak siedzi, a ja kieruję smaczka nad jego nos, to podrywa doopinkę z ziemi - mój Pat dalej siedział, tylko podnosił łapy do góry. tak więc to totalna loteria wg. mnie - może się mylę, bo jestem laikiem, ale to tyle z moich obserwacji :D uważam, że nie każdego psa da się nauczyć wszystkich trików. inna sprawa, że Wald umie "noga" super (o ile nie zwieje za tropem :cool3:), bo wraca do Ciebie, okrąża Cię i idzie przy nodze. Patrykowi tłukę "równaj" od nie wiadomo kiedy, ale on równa na sekundę-dwie, a potem zaczyna wyrywać (nie mocno, ale mnie wyprzedza) - żeby szedł równo, to muszę mu przypominać co chwilę :cool3:[/QUOTE] Waldek w domu jako tako wykonuje "proś". Trochę pracy musiałam włożyć żeby zakapował że tyłek ma siedzieć, ale jest w stanie. Wszystko przed..... wami :evil_lol: On byłby się w stanie wszystkiego nauczyć tylko ma w sobie za dużo entuzjazmu i radości :D Ja jestem świetnym szkoleniowcem i przyznaję się do tego otwarcie ;) Jeśli Waldek idzie bez smyczy to trzyma się nogi dobrze. Wyjdzie przede mnie a i tak wie kiedy stanę i życzę sobie żeby wyrównał - mimo że się wted nie odezwę. Nawet jak pachnie to wtedy mieszają się w nim wszelkie emocje pt chciałbym a nie mogę, piszczy, świszczy ale idzie obok mnie. Zapinam na smycz i czar pryska - emocje biorą górę i biegnijmy szybciej bo nie mamy czasu stać w miejscu jak trzeba wąchać:roll: Dziś jak szłam z psem zobaczyłam chłopaka z cockerkiem. Szczeniak, Waldek oczywiście zaczął piszczeć, a gość cockerka szarpnął (właściwie nie szarpnął, a nie zatrzymał się a pies tak i cocker szarpnął się sam) i psiak jak zaczarowany przeszedł obojętnie przed pyskiem Waldka. Nie powąchał, nie spojrzał - zero reakcji, zrobił to co pan chciał od niego. Zachwyciłam się , nie powiem, choć zaraz pomyślałam że Waldek też to umiał jak był malutki... Poczułam się beznadziejnie...Powiem szczerze że mi to dało kopa do pracy. Tylko zastanawiam się : czy ja tym codziennym ćwiczeniem z nim też nie psuję trochę sprawy. Czy nie odpuścić sobie, a np robić mu taką lekcję raz w tygodniu? Bo obiecałam sobie pracować codzień, a sama po sobie widzę że czasem dnia do pracy nie ma. Czasem jestem zirytowana, czasem nie mam siły , czasem Waldek jest rozwiuchany jak kłos na wietrze, czasem się śpieszymy i staramy się tylko powtórkę zaliczyć na szybko....A ja go naciskam i tak, nie wychodzi mi to, irytuję się, on się miota jak wariat i generalnie wychodzi nam efekt odwrotny do zamierzonego. Dziś nawet tż zrobił mi takie małe podsumowanie : że staram się szkolić psa pozytywnie, ale jak mam gorszy dzień czy irytację to pies też się frustruje, bo nie spełnia moich oczekiwań, a ja jestem wtedy zla - i nawet choć czasem za wszelką cenę mu tego nie okazuję to on wyczuwa i zachowuje się głupio. TŻ zauważył też jak źle wpływa moja złość na psa : jeśli ja krzyknę pies się pokurczy, pospina itd, jeśli ja go szarpnę - pies padnie na ziemię i będzie patrzał na mnie błagalnie , za to tż robi to samo i psa to nie rusza ani trochę. Nie wiem dlaczego tak jest. Chyba pozostawimy sobie na codzienne spacery tylko chodzenie na smyczy - tj stawanie kiedy smycz się napnie. Dziś chyba godzinę szłam przez jedną krótką uliczkę. Gdy było już dobrze to nagle zauważyl dwóch kucających przy aucie facetów. Tak strasznie się nimi zaintrygował że stał się osłem którego mogłam ciągać w tę i nazad...W dodatku sam nie wiedział czego od nich chciał - najpierw zaczął w euforii merdać ogonem, a potem zjeżył się i chciał obszczekać. Wydaje mi się że szukał tżta ( który był w domu:D) bo wpoił sobie że wieczór idziemy po tżta na przystanek, a potem był zaskoczony że ktoś go oszukał i okazał się nie być jego panem a obcym... Na koniec spaceru poszliśmy na wybieg. Tam spotkaliśmy 6mc huskiego. Waldek coś chyba do niego miał bo zjeżyl grzbiet, usztywnil się i chodził kozacząc. Czekałam jak coś mu powie, ale husky chyba go złagodził i zaczęły się bawić. Nie wiem co mu odbiło, bo z reguły do psów nie sztywnieje aż tak. Nie spuściłam go mimo to- był na linie. Potem przestał się interesować kumplem, zaczął wąchać krzaki, lizać siury, a na koniec kopać gigantyczną dziurę, kumpel trochę mu pomagał, ale większość czasu chodzil i lizał mu interes... Spacer jednym słowem...był udany. A jutro bezwarunkowo zabieram małą i idziemy na błonia. Waldemar jak sobie zasłuży to też pójdzie ;) Muszę małą zabrać wkońcu bo ciągle wybieramy sie z tż i on w ostatniej chwili mówi " jest za zimnoooo, to ja z nią zostanę, a ty idź z psem..." i mała praktycznie teraz nie chodzi wcale. Z newsów dzisiejszych mogę jeszcze dodać że Waldemar zjadł dzisiaj 4 miski karmy i 2 miski gotowanego. Miseczki ma małe, ale i tak pobija rekord :D -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
to dam Ci pole do popisu - jestes specem od sztuczek, pozwolę Ci nauczyc tego mojego pieska :D ja nie mam chyba daru do sztuczek ... gorzej jak mu sie spodoba i zacznie faktycznie sikać :evil_lol: -
mam dużo znajomych którzy teraz patrzą na Kinię z zazdrością, bo oni bardzo chcieli mieć dziecko , ale odkładali na dogodny moment, aż tu nagle jak już ten moment przyszedł to się nie udawało... Myśmy sobie powiedzieli że przed 30 chcemy mieć dziecko i kiedy się uda to będzie i tyle ;) I mamy Kiniaczka :loveu: A tak apropos to w jakim wieku dawniej kobiety miały dzieci? Bo skoro starsze pokolenie wiek 25-30 uznaje za siksowaty to się zastanawiam kiedy oni mieli dzieci i kiedy je odchowywali... Jak rodziłam to na oddziale wśród "młodych siks" była jedna dojrzała kobieta (coś po 40) i bardzo szczyciła się właśnie tym że jej dziecko jest decyzją dorosłą a nie wpadką czy porywem jednej nocy związku który zaraz się rozpadnie. Z kolei na sali byłam z kobietą która urodzila już któreś z kolei dziecko i byłam dla niej absolutnie małym zielonym pyłkiem, który pojęcia nie ma o niczym. Jak powiedziałam na jej " przy następnym..." że możliwe że następnego już nie będzie to zabiła mnie wzrokiem i stosownym komentarzem, bo przecież jedno dziecko to jakby go nie było wcale...
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Nie znasz się na psach :diabloti: heheh , strasznie lubię tą reakcję jak Waldek podchodzi do kogoś i podnosi nogę :D Sama się na początku bałam, ale kiedyś z ciekawości stwierdzilam że w sumie ciekawe co on zrobi, a jak mnie nawet obsika to przecież ubrania i wanna jest :D i wtedy dopiero się zorientowałam że on nie sika tylko tak włazi na kolana... Przyszła dzisiaj moja mama, Waldek ją obstapił i nie dał się jej wogóle ruszyć bez głaskania, nagle rzuca się na plecy, a moja mama na to " on już jest wykastrowany?" Mowię że nie, na co moja mama się oburzyła dlaczego nie, jak przecież nawet ten pan w tv powiedział że trzeba kastrować psy. Chyba Waldek źle skończy mając taką babcię ;)