Jump to content
Dogomania

Majkowska

Members
  • Posts

    4292
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Majkowska

  1. Ja na szczęście mam klatkę, więc psa zamykam wiedząc że ktoś sobie nie życzy - widok iście chrześcijański , chudy pies zamknięty w klatce w centrum miasta :D Zresztą, czarna sutanna i białe kłaki to trochę złe połączenie. Heheh już to widzę " ma ksiądz tutaj taki rulonik do czyszczenia odzieży , niech ksiądz sobie kłaki zczyści bo piesek księdza trochę pobrudził". U rodziców przychodził do nas mój znajomy ksiądz, więc nie było problemu, wypuszczaliśmy do niego Amorka, a potem ksiądz był zakudlony po uszy, a widok uradowanego psa wystającego spod sutanny - bezcenny :loveu: Tak to zamykaliśmy go w łazience, kiedyś wyrwał kratkę i wyskoczył na proboszcza siedzącego na kanapie...:oops: Amorek :( To był pies . Ciągle go wspominam, nie ma dnia żebym o nim nie pomyślała... :(
  2. Koszmaria - nie zazdroszczę sytuacji. Od razu sobie przetworzyłam tą sytuację jakby to było u mnie i wyobrażam sobie zerowość argumentów. Prawdę mówiąc może bym spróbowała sposobu "co ludzie mówią" czyli np : " ludzie mówią że szczenięta nierasowe bardzo chorują" " ludzie mówią że szczenięta mają robaki i zarażą dzieci", wiem też że np na taką moją mamę bardzo duży wpływ ma chociażby to że Cesar Milan w tv powiedział że trzeba wykastrować psa dla jego dobra - i najpierw napalona była na hodowlankę, aż pewnego dnia po Zaklinaczu przyleciala do mnie że mam się umawiać na zabieg i w tej chwili kastrować psa żeby byl szczęśliwy:lol:. To są głupoty i pierdoły, ale działają. Jeszcze lepiej taką rzecz owiać rąbkiem tajemnicy, powiedzieć to człowiekowi tak żeby myślał że dowiaduje się jakiejś wielkiej wiedzy która uczyni go mądrzejszym, tak żeby sam doszedł do tego wniosku. Z reguły słowo "musisz" albo "źle robisz" zamyka magiczne wrota upartości.
  3. [quote name='Robokalipsa'] Mam dobrą radę: przeprowadź się osiedle dalej albo niech Majkowa znajdzie Ci coś koło siebie :diabloti:[/QUOTE] Hmm koło mnie właśnie postawili nowy dom i sprzedają mieszkania, dobra myśl. Tylko co jej z tego jak ja zaraz wyfrunę...
  4. Cicho cicho bo ja też się niedługo wyprowadzę... A wtedy to już będę w czarnej d.... Też mi żal terenów spacerowych , tymbardziej że będę miała wkoło beton i nic więcej.
  5. ja generalnie uwielbiam wizyty księży i cały ich wywiad... Jak byłam na wizycie w domu tż jeszcze jak nie byliśmy po ślubie to mnie ksiądz o mało z domu nie wygonił. " Zaraz, ja mam tu zapisaną panią X (mamę tż) i pana Y (mojego tzta) ,a pani to kto? " " aaaa ja taka dodatkowa..." " no to co pani tu robi?" :crazyeye:
  6. Szkoda że PP nie ma w Krk, ale by było spotkanie :evil_lol: Ujadanie by chyba było na końcu świata słychać :diabloti: A ja się jutra nie mogę doczekać jak Ledę poznam:loveu:Tylko ksiądz mnie jutro nachodzi z wizytą duszpasterską :mad:Mam nadzieję że obrócimy, chcę się bardzo wyrwać, a w żadnym wypadku mi się czas nie chce dobrze ułożyć... Dziś tak was czekałam, tak pięknie Wartkunię zmęczyłam a tu ciotka mnie tak zmartwiła okropnie :(
  7. Mnie jednak szkoda tych piesków, bo po co mają się tak psy na potęgę rodzić i zapełniać schroniska. Ani to fajne ani to nieprzyjemne jak leci kasa z naszych podatków chociażby żeby pieski nakarmić, wyleczyć, a potem i tak uśpić... Dlatego dla mnie jeszcze dodatkowe rozmnażanie piesków u ludzi którzy suki nie pilują ( a potem na sunię że puszczalska...:roll:)jest bezmyślne. Czekolada tu nie gra żadnej roli.
  8. Zapraszam :) Jutro nam się zapowiedziała cioteczka agutka na spotkanko i już doczekać się nie mogę:) Gorzej że księdza jutro mamy :/ Że też się zawsze musi z kolędą pakować jak ja z pieskiem mam spotkania:lol:
  9. podwozie - jak widać jeszcze nie jest w dobrym stanie, ale już się goi :roll: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-lz2irMaNWgs/UsWhKi0JsFI/AAAAAAAAS7Q/O1w6I4mWzMY/s576/2014%20088.jpg[/IMG] cooooo?! Zeżarliście wszystkie pierniczki?! [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-m7slQqm94dc/UsWhDifCh0I/AAAAAAAAS6Q/jyzuIzJymBo/s512/2014%20065.jpg[/IMG] tak mnie to wszystko znudziło że idę spać... [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-rSVraYBX-yU/UsWhFjPaKCI/AAAAAAAAS6g/bd53-QY-pm8/s512/2014%20074.jpg[/IMG]
  10. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-ioMBBzor3jk/UsWhM0dIEZI/AAAAAAAAS7o/bg6eD76C8zI/s576/2014%20106.jpg[/IMG] droga do domu ... [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-ZL5y_7yJBbM/UsWhjyLrnbI/AAAAAAAAS8Q/mjFjm_PulQE/s576/2014%20124.jpg[/IMG] i trochę staroci : święta są takie nuuuuudne... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-p0DbRUswYMg/UsWhGTjqCoI/AAAAAAAAS6o/drvM8i4sJGA/s576/2014%20075.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-BxKOz5uLcn8/UsWhIDxEFCI/AAAAAAAAS64/7dRw-J56Xjw/s576/2014%20082.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-UjNDoNtR2mw/UsWhIw1fy5I/AAAAAAAAS7A/wKuDeohn2iw/s576/2014%20083.jpg[/IMG]
  11. Choć właściwie nie zaszkodzi mi dodać jeszcze kilka :diabloti: Kaczuszki na Wiśle dziś już jadły chętnie :) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-2dPI9k_7R7c/UsWhLXBmExI/AAAAAAAAS7Y/XThShCplstM/s576/2014%20095.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-fbkS3_IA02M/UsWhMPWFxrI/AAAAAAAAS7g/LTtcBYXCu9Y/s576/2014%20104.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-YnXzLGAlZOM/UsWhNoKS_6I/AAAAAAAAS7w/c6pnwUrpr5E/s576/2014%20110.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Uv4r__s9Peo/UsWhPlnLCNI/AAAAAAAAS74/m7-QEVWlJBQ/s576/2014%20111.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-wsm8Wpa7RUI/UsWhQTush1I/AAAAAAAAS8A/J_nAJo4O8Sw/s576/2014%20112.jpg[/IMG]
  12. Dzięki raz jeszcze za życzenia :) Ahh przetańczyliśmy z Waldemarem całą sylwestrową noc :loveu: Kinia spała, tż oglądał sylwestra w tv, a ja zamknęłam się z psem w kuchni i z słuchawkami na uszach tańcowaliśmy. Waldek uwielbia jak ktoś tańczy i zawsze się dołącza , i uwierzcie lub nie - to typ imprezowicza :lol: Jak był mały to wkońcu chodził z nami zawsze na imprezy gdzie robił za klauna : a nic nie cieszy grupy podpitych chłopów jak tańczący z nimi pies - opierający łapy na ramionach, robiący slalomy między nogami, majtający łapskami, turlający się po ziemi i rytmicznie podskakujący, a na koniec występu kłaniający się :evil_lol: A dziś byliśmy na rynku zobaczyć jak tam demontaż sceny sylwestrowej. Przy okazji zerknęliśmy na jarmarki świąteczne gdzie pożarliśmy owoce w czekoladzie (ja kiwi, tż gruszkę). Waldemar był super, szedł dość grzecznie i odejmując jego notoryczne stójki do gołębi (kto normalny zabiera pointera na rynek :loveu:) było naprawdę fajnie. Usłyszeliśmy jak zwykle dość sporo komentarzy i ohów ahów. Uśmiałam się że czuję sie conajmniej jak prezydent - nie ma osoby która by nas palcem nie wytknęła :D Wszyscy wrzeszczą " patrz jaki pies!" " o jaaaa jaki ładnyyyy!" ... a ja tak prowadzę tego głupka opiewanego ze wszystkich stron i uśmiecham się pod nosem. Najpierw , jak mijaliśmy parę z astem to tż zasłyszał tekst że nasz to jakiś mieszaniec amstaffa. Zdziwiło mnie to , bo gość miał naprawdę ładnego psa i śmię sądzić że mógł ten pies rodowodzik mieć. A nasz pointer generalnie astem jest absolutnie niewzorcowym :evil_lol:Tż już miał mu odpowiedzieć że sam ma mieszańca amstaffa ale się powstrzymał :D Potem jak szliśmy dalej to jakaś dziewczyna wrzasnęła " zobacz jaki cudny kundelek!!". :loveu: Podeszła też do mnie babka i jak już ją mijałam to wrzasnęła "przepraszam panią, jaka to rasa?" więc odpowiedziałam "pointer" na co babka ...zaczęła do mnie mówić po angielsku "hunter? hunting? its hunting dog?" i to dość łamany ten angielski był więc chyba zwyczajnie wyszło niedomówienie i ona stwierdziła że jestem angielką :D Potem jak wracaliśmy to mijała nas starsza pani o kulach ciągnięta przez wielkiego upasionego setera i na nasz widok rzuciła do koleżanki " jaki ten pies jest piękny... obiecałam sobie że po tym muszę sobie takiego psa kupić":roll: I posądźcie mnie teraz o nietlerancyjność i dyskryminację, ale mnie naprawdę w ziemię wbija jak ktoś kto ledwo chodzi oznajmia chęć posiadania takiego psa bo ja choć młoda i silna to czasem tego cuda mam dość... Powiem szczerze że po takim wyjściu jestem tak osłuchana z komentarzami że mnie nic nie dziwi. Nie mówiąc o tym że każdy to nasze zjawisko chce dotknąć i w tłumie jak mijam ludzi to widzę stale jakieś łapska przyklejone do mojego psa. Nawet nie wiem czyje skąd i gdzie, ale zawsze gdzieś jakaś łapa mijanej osoby się przyklei. Jedna paniusia to nawet jak kupowałam bilet nachyliła się głową nad Waldkiem i zaczęła cmokać, na co w odzewie dostała kagańcem w twarz, bo Waldek stwierdził że jak sie obiekt przytrafia to się poocierać można. I dumna dziś z niego jestem bo się zachowywał dobrze, nie naszczekał na nikogo itd. Foteczuszkę zrobiłam jedną, bo już się ściemniało, a i moje baterie ostatnio strajkują... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-GLU78DxFNYo/UsWhijOlb7I/AAAAAAAAS8I/idV7Kac2GkU/s512/2014%20121.jpg[/IMG]
  13. Też miałam takiego psa , z końca wiochy, za dwie flaszki ( i defacto że tak napiszę to daliśmy dość dużo za niego bo i flaszki złe nie były i dla dzieci {a było ich kilkoro} moi rodzice kupili siaty słodyczy, przybory szkolne itd więc im się dość opłaciło, a pies żeby nie dzieciaki to ani by imienia nie miał - nie wspominając o szczepieniach itd, bo żadnych kosztów utrzymania tam nie było). I charakterowo absolutnie o spełnianiu oczekiwań też powiedzieć nie mogę - ja paliłam się do sportu ,a on chciał leżeć i spać:roll:Jaki był taki był i spędziliśmy wiele wspaniałych wspólnych lat, tyle że ani zdrowia nie miał ani charakteru... Pewnie gdyby trafił gdzie indziej nikt by go nie czcił i się z nim nie certolił. Więc po co popierać rozmnażanie byle jak i byle gdzie skoro tych kundli jest naprawdę multum w schronach. I kto chce niech bierze od ludzi którzy suki nie chcą dopilnować, ale się nie dziwmy że pieski w schroniskach umierają, bo przecież co jest złego w namnożeniu ich - przecież zawsze jakiś frajer przyjdzie , weźmie sobie to piejąc że uratował i kochać będzie.
  14. Kruca, jak to się przeprowadzacie?! Co Ty mi chcesz zrobić?! A Wartkunia z kim będzie biegała?
  15. [quote name='magdabroy']Sto lat, sto lat :new-bday:[/QUOTE] Idąc tym tropem - Sto lat! Wszystkiego najlepsiejszego! [SIZE=1][/SIZE][SIZE=1]A za kogo pijemy tak właściwie?[/SIZE]:oops:
  16. Wg mnie czasem fajny jest nadzór hodowcy - mi np zawsze bardzo podobała się moja hodowczyni która stara się utrzymać kontakt ze wszystkimi pieskami od siebie, angażuje się, dzwoni, zawsze w razie potrzeby wsiada w auto i pomaga. Nie dziwię też się jej że zależy jej na tym żeby pieski pojeździły na wystawy itd bo wkońcu władowała w nie kupę kasy, poświęcenia i czasu- wystawy, zagraniczne krycie, odchowanie itd. Tyle że czasem hodowca przesadza z nadgorliwością i tym psuje sobie kontakt z właścicielami psów. Osobiście jak usłyszałam ostatnio że mam jechać na tą a nie inną wystawę i choć tłumaczyłam że nie mogę, bo mam małe dziecko, bo nie mam jak tam dojechać , a pasuje mi bardziej inny termin gdzie z kilku względów bym chciała być ( jedzie kuzynka, będą znajomi, dam radę wtedy się jakoś zorganizować, mam więcej czasu na to, zbiorę finanse) to usłyszałam żebym koniecznie zgłosiła to tata mnie zawiezie ( gdzie mój tata mając 2 kroki od domu przyszedł na wystawę i zaraz po moim wystawieniu psa uciekł). Czasem chce się po takiej rozmowie zaciągnąć aż psa do weta i wykastrować coby był już "bezużyteczny" :evil_lol: Tyle że ja umiem wpuścić jednym a wypuścić drugim uchem. Choć wiem że to wkurza i drażni jak ktoś nie potrafi zaakcepotować że nie jest się marionetką, a ma się też prócz spacerków z pieskiem własne życie rodzinne i towarzyskie. I jak marzyłam o psie rasowym i miałam straszną żyłkę do wystaw itd tak teraz mi się odechciało tak okropnie z przymuszenia robić wszytsko co hodowca oczekuje... i wiem że nie tylko mnie. A kocinkę też mam bez umowy, i jedną i drugą. Zawsze dziwowałam się jak mogło sie to stać, jak ja dobrze musiałam wypaść, dostałam kota, którego teoretycznie bez zobowiązań mogłabym wywalić na bruk i nikt mi nic by nie mógł zrobić. I absolutnie dręczona nie jestem, raz na ruski rok wysyłam foteczkę czy coś tam skrobnę. Przeważnie to ja męcze DT a nie odwrotnie, bo to ja wiecznie uskarżam się co mi kot obsikał itd :lol:
  17. Tulę was mocno. Ahh coś ten rok zakończył się marnie - na wielu wątkach czytam właśnie przeróżne smutne historie. Życie nie rozpieszcza, choć u was zawsze było wesolutko od tych malutkich czarnych oczek z chochliczkami w środku. Trzymaj się i jakoś się zbieraj, wiem jak to ciężko, zawsze się pamięta przyjaciół, zawsze myśli się o nich i analizuje wszystkie sytuacje. Niech ona biega spokojnie za TM razem z innymi zwierzątkami które odeszły, z moim Amorkiem i wszystkimi innymi. A jak Tila i jej alergia? Lepiej choć trochę?
  18. Major Zdzisław?! Haha, cudowne! :loveu: Jak to przyjemnie mieć psa który się nie boi. Zawsze zazdrościłam, a teraz na szczęscie też takiego mam. A Major tych pieleszach się wyleguje aż miło patrzeć.
  19. Polecam po raz któryś picasaweb ;) A foto urooocze :)
  20. a ja nic nie widzę :(
  21. Cudny on jest :loveu:
  22. My również dołączamy się do życzeń i meldujemy w galerii :) Jako że ostatnio poznałam buldożka to zaczęłam się po forum rozglądać za nimi :) Czy Twoje psiaki też mają tyle werwy i są takie szalone? Powiem szczerze, to co wyczynia buldożek ciotki tż przeszło moje wyobrażenia. I jak męczysz swoje psy? Bo to chyba nie jest łatwe- obserwowałam tamtego i właściwie jakbym miała mu znaleźć dobrą rozrywkę to nie wiem na co bym postawiła : każda aktywność powoduje u niego atak duszności i charczenia, a charczy przeraźliwie (ile krótkpyszcznych widziałam tak nigdy nie słyszałam aż takiego ryku ) , po krótkiej przebieżce ledwo żyje, a za chwile znów go energia rozsadza. Chciałam cioci zaproponować żeby z psem coś robiła żeby zmniejszać jego pobudzenie, ale za nic w świecie nie wiem co do takiego psa pasuje żeby go zmęczyć a nie wykończyć:roll: Ale buldożki fajne pieski, widzę że Twoje chyba z mniejszych i lżejszych ? Tamten to taka maszyna , w dodatku taran :lol: Biorę się za przeglądanie galerii :)
  23. Czy ten co mam jest przerażliwy to trzebaby było się zapytać ludzi którzy ze mną spacerują, ale po tym jak podskakują gdy gwizdam sądzę że jest dobry :evil_lol: Jak sobie nauczysz odwołania na gwizdeczek to zawsze łatwiej będzie. Mnie szkoleniowiec nauczył tego że choćby niewiadomo co się działo to pies zawsze ma moment zawahania i jak w ten moment się trafi to pies wraca bez problemu, czasem mi się udaje to wyłapać, czasem nie, ale ogólnie z gwizdkiem jakoś tak mi lżej, jak zapomnę to czuję się totalnie bez władzy. Przede wszystkim mając gwizdałek nie drę się jak opętana, a jak wrzasnę złowrogo to Waldek czasem wraca niechętnie bo się boi że go pancia oklepie ze wszystkich stron i zachowuje się jak król haosu :mad:. Gwizdek jest neutralny, jest "komendą" na którą musi zareagować bez kar i bez zbędnych zachwytów. A ja przy Waldku muszę zachować neutralność, bo nakrzyczę to on się boi, a jak pochwalę zbytnio to on dostaje takiej radości że traci kontrolę i sam się z komendy zwalnia biegnąc radośnie w podskokach ... No i gwizdałeczek jest donośny, tam gdzie bym dawno gardło zdarła wystarczą dwa dmuchnięcia w gwizdek :) Raczej gwizdka z tego co widziałam używa się tylko do przywołania , tudzież warowania - u nas jest tak : krótki podwójny gwizd to przywołanie do mnie do nogi, pies ma przyleźć i usiąść, pojedynczy gwizd to zmiana kierunki - np pies leci w krzaki, ja gwizdam on zawraca, a długi gwizd to warowanie - też przydatna komenda którą wałkuję i marzę że kiedyś wyskoczą mu przed nos sarny, a ja go przywaruję gwizdkiem tak ze nie ruszy :roll: Jest też gwizdek karny - kilkakrotne sygnały , które mają psa przywołać do porządku, też próbowałam ale jakoś mi nie idzie, bo ja jadę na tym gwizdku jak na fujarce a pies leeeeci... Co do wyrywania z transu to są przeróżne inne bajery - sama ostatnio myślałam o dyskach , ale jakoś w skutecznośc mało czego wierzę. Kaganiec defacto nie chroni gonionej sarny, bo jak sarny serce nie wytrzyma to nawet kaganiec nie pomoże. Tyle że nasz pies sarny nie rozszarpie bezpośrednio mając napyszcznik. Ja mojego stricte w lesie z reguły nie puszczam wcale, bo to zresztą zabronione, a i las ma tyle zapachów że pewnie od razu zamąciłoby mu w głowie i poszedłby ;)
  24. Kiedy do nas wrócicie? :(
×
×
  • Create New...