Jump to content
Dogomania

Majkowska

Members
  • Posts

    4292
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Majkowska

  1. Taaaaaaa , Profesorka powiedziała że Wald nie ma odcienia szarobrudnego (choć jak mu bardziej zarzucałam odcień typu "kremówka" lub "golden" :evil_lol:) tylko jest zwyczajnie zielonkawy- sama nie wiem co lepsze :evil_lol: Ale śnieg też białością nie grzeszy bo już się topi ;) A ja dziś nie żyję... Siedziałam przed kompem do chyba 1 w nocy licząc że się bobas przebudzi, bo tak rozłożyła się na moim łożku że nie byłam w stanie się położyć... Podczas karmienia potem przesunęłam ją ciutkę, ale ponieważ zaczęła popłakiwać to już jej nie ruszalam i położyłam się na skraweczku łożka. Tak przemordowałam się do rana, wstałam z cholernym bólem ramienia,barku, ręki i kręgosłupa :loveu: Wartkunia za to dba o swoją wygodę i znów raczy fotel swoją obecnością. Ostatnio frędzel coraz częsciej się tam przemyca. Tż jak wraca z nocek to pies za kazdym razem wychodzi z pokoju zaspany :D Ja też słyszę tuptanie do kuchni jak idę robić dziecku mleczko, ale zawsze zastaję psa twardo śpiącego obróconego do mnie tyłkiem, mało tego - z oczami przykrytymi łapą. I spogląda toto na mnie bezczelnie czemu ja mu sen zakłócam, świecę światło i cos tam bredzę o jakimś "gdzieśbyciu" :D W związku z tym jestem na etapie podkładania ukrytej kamery - muszę to zobaczyć :lol:;)
  2. Już nic nie piszę :P Wypisałam się :lol:
  3. Majkowska

    Negra vel Kekła

    Jak jej ta kurtałka idealnie leży, masz talent.
  4. Tylko widzisz, psy dorastają i wychowują się zbierając wszystko z otoczenia, zbierając to co im przekazuje ten co je wychowuje (właściwie ludzi też to dotyczy tylko że u psa jakby mniej świadomości). Wg mnie większość psów jest do naprostowania, a wszystko co się dzieje jest zależne od właściciela. Ja całe życie mówiłam że Amor jest trudnym psem, skrzywionym genetycznie, bo wychował się na dziko, u wiejskiej rodzinki gdzie był alkohol i psy na łańcuchach po piwnicach, nie miał socjalu i podstaw, a myśmy nie dali rady z jego trudnym charakterem...Teraz patrzę na to bardziej krytycznie (nawet jeśli to dotyczy mnie) i załamuje mnie stwierdzenie że pies jest trudny, on będzie zły bo tak już ma, bo taka rasa, bo taki charakter, koniec i kropka. Ja z Amorem zaczęłam się dogadywać już pod koniec jego życia,żałuję że tak późno, bo dało się tylko trzeba było skończyć paplać a zacząć coś robić. Aldek na szczęście jaki popyrtany tak charakterowo jest ok a to co mamy niedopracowane nie jest szkodliwe dla otoczenia. Ale patrzę choćby po osiedlu jak się pieski wyrywają z obroży, wyplątują z szelek, wyrywają właścicielowi smycz z rąk i lecą się gryźć, patrzę na ludzi którzy nie mogą zapanować nad psem a i tak go puszczą i mają w nosie, są jak skończone sieroty które stoją i patrzą jak ich pies napada wszystko po drodze i rozgrzeszają się milionem powodów... Dlatego też tak bardzo doceniam każdego kto psa trudnego ma, ale pracuje, nosi ten kaganiec itd, bo to jest zwyczajne zabezpieczenie otoczenia. Już naprawdę mam w nosie czy Kowalski umie psa wyciszyć w stresowych sytuacjach, ale jak Kowalski sobie kupuje psa nad którym nie panuje i ten pies wpada mi w dupowatego pointera i przegryza mu gardło to coś jest nie hallo. Bulllowate mają na pieńku najbardziej u ludzi wiadomo dlaczego,a ja choć do niech nie mam nic, bo trochę z astami i innymi bullowatymi w życiu obcowałam i uważam że zasada jest prosta - pies lubi zadymić, pies ma kaganiec, tak jak to jest u Ciebie. Jak chodzę z psem to zawsze wpadam na gościa z astem, nie wiem, ten typ gdzieś chyba mieszka koło mnie bo zawsze jak idę to wyskakuje znienacka zza śmietnika osiedlowego i miota się z psem... Ludzie zadbali żeby pies poszedł wszerz i żeby miał dziką siłę, żeby wisiał na drzewach i szarpał opony, ale nie pomysleli chyba żeby go cosik nauczyć. Wiecznie ten gość z tym psem się miota, pies jest na szeleczkach, z których się wyplątuje, kładzie sie na ziemi i nie ruszy, ujada, warczy, dostaje piany a gość nie może go ruszyć z miejsca i stoi przerażony że mu się wyrwie. I szczerze w tym momencie nie interesuje mnie że ten piesek ma coś w genach czy jest "takiej" rasy... W tym momencie interesuje mnie żeby mnie ten piesek nie napadł jak idę z psem przy nodze i w kagańcu i z wózkiem... Ok, są różne rasy,są różne charaktery, ale przede wszystkim - nad własnym psem trzeba panować. Wy macie trochę może zawaloną sprawę, bo psy z adopcji, diabli wiedzą co przeszły, Leda (jak mówiłaś) mogła być nawet łańcuchowa itd, ale wierzę że wam się uda, bo da się, tylko trzeba mieć dużo samozaparcia. Najważniejsze że chcecie z tymi psami pracować i zdajecie sobie sprawę z ich możliwości. Dacie radę ;)
  5. Agutka , odpowiedziałam Ci już wcześniej ;) [quote name='Majkowska']A jak Waldek na śniegu wygląda... hmmm... nieczysto w każdym razie a do tego widać na nim wszelkie obtarcia i braki sierści :D [/QUOTE] A jak wygląda sami oceńcie... Qmu - Wow! Brawo :D Sama go tam szukałam :P
  6. Jaki ma wisior :D Super wygląda :D A nasunęło mi się jeszcze pytanie- z racji że Tosia pewnie jest jakimś psem z ras myśliwskich to czy ma jakieś zapędy w tym kierunku?
  7. Masz nowego szczeniaczka? :D
  8. Ja jak pozwolę Waldkowi liznąc to amen, bo on dostaje fioła i wlizuje się jej w gardło...Czasem Kinia dziubnie go w oko czy złapie za skórę/ucho to Wald przestaje, a czasem Kinia wystawia języczek i też go liże, albo wręcz probuje go ssać... :lol:
  9. Będę wykupować bezdomniakom pakiety, o Eni cały czas pamiętam, gdyby dalej było trzeba ogłoszeń to wyślij tylk tekst, zdjęcia i dane na wp, a ja wykupię i jej :)
  10. [quote name='Kajusza']czyli Toja Leda zachowuje się tak jak wega kiedys - wtedy ona nawet nie musiała psa widzieć ;) wystarczyło, że chwile wcześniej pies szedł korytarzem i jeszcze jego zapach czuła - wyła dosłownie, kręciła w kółko, skakała żeby tylko psa dorwać. Mogłam ją prawie udusić, a dalej wyła :( W takim stanie nic do niej nie docierało - pasztety itp też próbowałam, kończyło się to tym, że ja byłam usmarowana cała, często z rozdartymi spodniami, a ona dalej szalała :( Wtedy właśnie dostała ostatnią szanse - czyli wyjazd do Asi do Szczecina, potem leki i już było lepiej. Bo tamten czas to koszmar był, jak mialam z nią wyjść to tak jak piszesz - trzęsące się ręce i łzy w oczach ;([/QUOTE] Amor taki był. Tyle że Amor wszystko robił bezgłośnie. Nigdy nie miał żadnych oznak ekscytacji zeby piszczeć, szczekać, zawsze kamienna mina i nagle pac zębami mnie w nogę : wchodzę do windy, wdychnął powietrze, wywęszył że jechał sąsiad z psem i buch szarpać mnie za nogawki - nieraz jeszcze nie wyszłam a już wracałam się opatrywać..., idę osiedlem a on mi się nagle wpijał w udo bo hen w oddali bokser idzie... Pierwszy raz też dostal mi ataku padaczki właśnie stojac na psa... Pamiętam to jak dziś, stał wyprężony i nagle się przewrócił jakby mu kto nogi podciął, na początek myslałam że się może obrożą przydusił ale jak zobaczyłam że mu ślina z pyska cieknie i jest sztywny,to myślałam że umiera, potem go przetrzepało, a na koniec nie wstał nawet samodzielnie - musiałam go już do domu przynieść. Teraz przeanalizowałam agutki słowa i zastanawiam się czy jego padaczka i serce to nie właśnie efekt tej notorycznej piany na wszystko. A on był jaki był - wychodził z bloku i już szukał dymu, nie był nawet w stanie się wysikać pod blokiem bo czekał kiedy wyjdzie jakiś rywal...W dodatku jak dostał szału to był nie do opanowania, przez lata walczylam z nim wszelkimi sposobami, nie podziałały smaki, kolczatka, dławiki,kagańce, kantary, szarpanie, uspokajanie, odwracanie uwagi, a gdy wpadł w furię jedynym ratunkiem było podniesienie go do góry za skórę na karku - i nie po to żeby on się uspokoił, a po to żeby nie złapał mnie ani nikogo obok , a łapał wszystko łącznie z betonowymi słupami, które też próbował "szarpać". Ja nigdy o uśpieniu Amora nie myślałam,choć było mi to sugerowane, ale skorośmy wychowali potwora to mieliśmy go na głowie. Żałuję tylko że nie zaczęłam z nim pracować wcześniej, wtedy jeszcze nie wiedziało się o metodach, że psu mozna podawać tabletki, że chodzi się z nim na szkolenie itd... Teraz wiem że postąpiłabym zupełnie inaczej i pewnie Amor byłby inny...
  11. usmiałam sie bo Waldek wystawia ptaszki a idzie jakaś pani i zaczęła się użalać nad nim że mu zimno w łapkę bo stoi z podniesioną :evil_lol: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-PzK37ndVyZI/Ut_yYxDJIyI/AAAAAAAATlQ/HeJHO-zr6vg/s576/22.01%20zima%20176.jpg[/IMG] A Waldek coś intensywnie przystawał i wystawiał i gapił się i niuchał, a ja uznałam to za jego nadgroliwość... I znów zwątpiłam we własnego psa bo on naprawdę coś wywęszył - kilka kroków dalej stali ludzie i coś fotografowali zaciekawieni. Już widziałam kątem oka dzika, a jak jeszcze usłyszałam " ale że tak blisko podszedł..." to miałam zawrócić i wiać gdzie pieprz rośnie. Przerażający wielki dzik okazał się być młodym koziołkiem, na punkcie którego Wald dostał fiksacji, w związku z czym wykorzystaliśmy go jako element treningowy ;) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-WllspTw1aII/Ut_yZ_qdzoI/AAAAAAAATlg/PqcBAyTVWgU/s576/22.01%20zima%20178.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-HhoHbzJZ8zY/Ut_yb75iM7I/AAAAAAAATlw/WHCxr-fOZCQ/s576/22.01%20zima%20184.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-apstHjGytNU/Ut_ybHgCZLI/AAAAAAAATlo/z9Js-ZJkA6c/s576/22.01%20zima%20181.jpg[/IMG]
  12. Chyba jedno jedyne udane foto [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-kRTBr_qt6gU/Ut_x2NP0B8I/AAAAAAAATkE/XsQDYEQtlNo/s512/22.01%20zima%20148.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-NjeE3XkMACw/Ut_x3PCmrRI/AAAAAAAATkM/3r8ARgg-ik0/s512/22.01%20zima%20153.jpg[/IMG] Warowanie [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-2PPvb72dE7Y/Ut_x4uPHjeI/AAAAAAAATkc/lOncWnsuJsQ/s512/22.01%20zima%20158.jpg[/IMG] i postawa [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-gQmbwwvgOO8/Ut_x5sQiPrI/AAAAAAAATkk/9sFAZCd7ErU/s576/22.01%20zima%20161.jpg[/IMG] statycznie :evil_lol: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-rANk_9da7Ig/Ut_x6V1qFsI/AAAAAAAATks/SwSsIcoAwCo/s576/22.01%20zima%20169.jpg[/IMG]
  13. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-GlvgHAlb0Pg/Ut_xuWfb7YI/AAAAAAAATis/VLTwYTiroNY/s576/22.01%20zima%20110.jpg[/IMG] Podczas powrotu trochę ćwiczyliśmy posłuszeństwo jak zwykle. [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-P5cDBnKgwvc/Ut_xyryBHFI/AAAAAAAATjc/Ta0jU4wpQQ8/s512/22.01%20zima%20136.jpg[/IMG] Gdyby nie szaleńcza radość byłoby prawie dobrze [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Fwnrzo3DlNc/Ut_xzcyGuaI/AAAAAAAATjk/VD8lIrItqbw/s576/22.01%20zima%20142.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-5aaEncdhFkc/Ut_x0L7jcHI/AAAAAAAATjs/jdYPlLSgv5I/s576/22.01%20zima%20143.jpg[/IMG] Ciatseczka wątróbkowe wzbudziły wyraźną ekscytację Waldka :D [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-p0Zq_kPS30Q/Ut_x1mJ-OkI/AAAAAAAATj8/oLwDhUCcYOI/s512/22.01%20zima%20145.jpg[/IMG]
  14. [quote name='agutka']a Paton gdzie? czy twój Walduś też wygląda jak obsikana żółta szmata na śniegu? ;)[/QUOTE] A tu jest :) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-TigXG3RafIQ/Ut_xnbvIpPI/AAAAAAAAThs/lzk8oGrDf7A/s576/22.01%20zima%20090.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-dovI28od61U/Ut_xoEW8MPI/AAAAAAAATh0/mfv4gVE5Euc/s576/22.01%20zima%20091.jpg[/IMG] Wald dla spotkania ze swoim kumplem przepłacił wolnością, ale zbyt się tymże zniewoleniem nie przejął.. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-KkipcUPG6Q4/Ut_xUhCeEnI/AAAAAAAATe8/5soEzmGh8Oo/s576/22.01%20zima%20043.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-a5nJnNKOUs8/Ut_xqW_yBOI/AAAAAAAATiE/abqt24GiLko/s576/22.01%20zima%20095.jpg[/IMG] A jak Waldek na śniegu wygląda... hmmm... nieczysto w każdym razie a do tego widać na nim wszelkie obtarcia i braki sierści :D [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-XlbUpyv75FE/Ut_xtZkVmWI/AAAAAAAATik/vX41gr_bqxY/s512/22.01%20zima%20108.jpg[/IMG]
  15. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-9AaW9PS9sQc/Ut_xl6HtCRI/AAAAAAAAThc/HiPRI4MzRAA/s576/22.01%20zima%20085.jpg[/IMG] Specjalnie na potrzeby fot na dogo uwolniliśmy trochę pyszczek ;) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-jlHmY8ZWiDU/Ut_xiCihZMI/AAAAAAAATg8/vT6zsLO9F-U/s576/22.01%20zima%20078.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-5GlkzkwLuZI/Ut_xi1WPYVI/AAAAAAAAThE/IxlvCTz551c/s576/22.01%20zima%20079.jpg[/IMG] piesek był wniebowzięty [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-AkAHBnEBy4A/Ut_xQz1-pNI/AAAAAAAATeQ/eFT5lOqEGis/s576/22.01%20zima%20033.jpg[/IMG] Zaraz się zabrał i poleciał w krzaki wykorzystując wolnośc... [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-CapT6454Iac/Ut_xTqa6eLI/AAAAAAAATew/f1AL93f2oG8/s512/22.01%20zima%20042.jpg[/IMG]
  16. Czasem sama go gubię :D [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-lQ120BflS78/Ut_xj_igwMI/AAAAAAAAThM/PINPiU2edLw/s576/22.01%20zima%20082.jpg[/IMG] :evil_lol: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-bI9s05qUbLg/Ut_xdOiQWVI/AAAAAAAATgM/NIHZh-ucwjM/s576/22.01%20zima%20066.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-zWRwWiZ4jdM/Ut_xd9doaBI/AAAAAAAATgU/r6Ayt3D6DO8/s576/22.01%20zima%20067.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-2i0pd4sL5y4/Ut_xe9HLMgI/AAAAAAAATgc/3ZafRMvbSTI/s576/22.01%20zima%20069.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-LijgiHhW1tE/Ut_xgRkSqNI/AAAAAAAATgs/zaEhjwxHd6U/s512/22.01%20zima%20074.jpg[/IMG]
  17. notosruuu [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-FubtIpAElZg/Ut_xYGp3tMI/AAAAAAAATfc/OzN7AgDrDa8/s576/22.01%20zima%20055.jpg[/IMG] Trochę wtapia się w krajobraz :D [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-DSe4r6xcSV8/Ut_xatXZdjI/AAAAAAAATf0/Uu8TnS9UUm0/s576/22.01%20zima%20061.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-i7X6KNQIh6U/Ut_xbQzy4CI/AAAAAAAATf8/G_1B_BNqniY/s576/22.01%20zima%20062.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-OBLUXhTU3vk/Ut_xcVHnzcI/AAAAAAAATgE/pvT9A4RfOzY/s576/22.01%20zima%20063.jpg[/IMG] ale... tylko troszkę :evil_lol: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-G8AFtWknzWs/Ut_xlC-5o6I/AAAAAAAAThU/IOxhnQ-k0t8/s576/22.01%20zima%20084.jpg[/IMG]
  18. Uwaga uwaga - mamy wreszcie śnieg! Średnio biały, bo już wszędzie jest zmieszany z błotem (sypią jak wściekli, z kamienicy nie mogliśmy wyjść, bo pies szedł na jednej łapie...), ale może i lepiej. Wald spotkał się ze swoim ukochanym Patem, ale obydwa były tak zaafarowane białym że dostawały wręcz szaleju. A Waldka szalej szczególnie dotyczy bo jeszcze się podkręcił na wszechobecne ptaszki... A teraz jest szał bo przecież zimą ptaki umierają i trzeba im dać x-set kubeczków, garnuszków , pudełeczek i jedzenia i chodzą ci ludzie i sypią w 50 miejsc zeby każdy ptaszek miał po ziarenku... Widzę tylko miny tych ludzi co to sypią jak mój pies się na to wszystko poluje, albo co gorsza wbiega w sam srodek karmnika i rozpirza towarzystwo... :oops: Narobiłąm fot a fot, ale są bardzo niskiej jakości, ciemne itd... Mało tego Waldka biel zamieniła się w półczerń, względnie szarość z odcieniami zieleni i różu...:roll: Wstyd mi z nim aż chodzić, bo to czego nie było wcześniej widać rzuca się teraz w oczy ze zdwojoną siłą... Dawniej jak jeździliśmy na wystawy to się jego stanem bardziej przejmowałam, teraz jak biega w polach to daję mu pełną swawolę, a on to wykorzystuje bo i w krzewy kolczaste wbiegnie i potnie się trawami... Może mnie nie zamkną za stan psa. Albo fot nie będę robić ;) Więc te będą ostatnie : [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-06mFL79BxgE/Ut_xVHLQ0aI/AAAAAAAATfE/hL5h3ubVKUY/s576/22.01%20zima%20044.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-H1FAkvo_DvE/Ut_xWaHP8LI/AAAAAAAATfM/-UUgr75p8fA/s576/22.01%20zima%20048.jpg[/IMG] "Kocham mój kagańczyk ":loveu: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-D6U8-3SmHA0/Ut_xXPBntRI/AAAAAAAATfU/Ga4dMdMYWeI/s576/22.01%20zima%20052.jpg[/IMG] Drzewkiem kolczastym też nie pogardził po drodze... [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-4vTH4Z09dgg/Ut_xZF37_xI/AAAAAAAATfk/Cd6fY11Z1Mk/s576/22.01%20zima%20058.jpg[/IMG] Biedny pies, tyle się z tym kagańcem namęczy... Ostatnio znów przymierzałam kolejne, ale nic nie pasuje. A byly całkiem fajne, takie ala fizjo, bardzo szerokie i wszystko spoko gdyby nie wlazły mu prosto w oczy... Ale jak zapomni to biega... [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-k22GEe7XIU0/Ut_xZ6Ep8BI/AAAAAAAATfs/NI_36y5GdXg/s576/22.01%20zima%20060.jpg[/IMG]
  19. Majkowska

    Negra vel Kekła

    To ja smycz przywiążę jej do rączki :D
  20. Ostatnio nie mogę się coś logicznie wypowiedzieć także wybacz :P Ale mam nadzieję że mój przekaz rozumiesz :P I Leda sobie nic z tego nie robiła jak ją obca kobieta złapała i wciskała jej na siłę jedzenie do pyska?? Czyli widzę po opisie że jakiś postęp jużjest :)
  21. Majkowska

    Negra vel Kekła

    Jak Kinia będzie się ociągać to zwyczajnie dam jej do prowadzenia jej pieska - zaraz ją przyśpieszy :diabloti:
  22. I po co dziecku kupować zabawki, karton wystarczy ;) Moja Kinia z kolei jest zafascynowana plastikowymi butelkami po mineralnej :D A z ciekawości - jak u Ciebie wygląda/albo i nawet wyglądało od początku kontaktowanie psa z dzieckiem. Dajmy na to lizanie po buzi, branie zabawek do psiego pyska itd. U mnie w domu strasznie Waldka próbują odsunąć ( a wszystko pod egidą teściowej...) bo on ma sierść, śline, bakterie i diabli wiedzą co. Teściowa zawsze robi największą panikę o sierść - że kłaczka być nie może bo jak się włos dostanie dziecku do buzi to amen.
  23. Szczerze to jak czytam żeby wpychać kwiczącemu psu na siłę smaczka w sytuacjach kiedy on traci nad sobą kontrolę to metoda wydaje mi się dziwna... I czy dawanie mu wtedy smaka nie jest nagradzaniem go? Jestem ciekawa i to bardzo co wam z tego wyjdzie, bo mi też pewna osoba polecała wpychać na siły smaczki jak np Waldek nie współpracuje tylko jest w świecie polowania- zupełnie nam to nie wychodziło. Może ja nie umiem stosować metod pozytywnych (mimo że cały czas usiłuję takimi szkolić tam gdzie się da:D) ale wiem jak wygląda jak pies się odetnie od świata. I choć u nas to dwa różne odcięcia to rozumiem sytuację ;) Zresztą wiem ile się z Amorem napracowałam żeby nad nim zapanować i kiedy po kilku latach nieudolnych prób mi się zaczęło udawać to sama nie wierzyłam ;) A jak wygląda to w praktyce : Leda zaczyna kwik, a Ty wtedy co?
  24. [quote name='omry']Ciekawe co myślą o mnie, skoro mam yorka wyglądającego jak wieczny szczeniak i rotta :evil_lol:[/QUOTE] Wszechstronność ;)
  25. Yetti VS KingKong :evil_lol:
×
×
  • Create New...