Jump to content
Dogomania

Majkowska

Members
  • Posts

    4292
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Majkowska

  1. Majkowska

    Negra vel Kekła

    ale oczy - że się tak wyrażę niefachowo- też "napina". Przynajmniej u ludzi po jakichkolwiek operacjach jest zakazany wysiłek fizyczny nawet przez dłuższy czas. Moja mama też miała robioną powiekę to bardzo długo nie mogła nosić nawet niewielkich cięzarów , a nawet lekarz zabronił jej wychodzić z psem który ciągnie. Nie wiem jak to u psa, ale jeśli w najbliższym czasie planujecie jakiś trening to może lepiej zapytać się przy okazji weta.
  2. oj jeszcze dużo nie widziałyście w życiu ...:roll: a sprzętu którym się szkoli psy myśliwskie szczególnie... ;) Ostatnio widziałam na fb u turków czym szkolą pointery to az w ludzka pomysłowosc nie wierzyłam...
  3. Moja kochana osikana szmata:loveu: Aaaaa yyyy, czy ten snureczek co się za nią ciągnie, to Ty ją na tym prowadzisz?:crazyeye: Wszystko fajnie gdybym jej nie widziała na spacerku :D. A tak pozatym mam taki sam do prowadzania kota :evil_lol: A Sagat jak to Sagat, cudny dostojny pan wilku :)
  4. Majkowska

    Negra vel Kekła

    A jak wygląda WP u Diesla w kwestii operowanych oczu? Wprawdzie tu nie było chyba ingerencji w samo oko, a tylko powieki, ale zawsze to operacja.
  5. U mnie Kinia i Wald też sie tak cieszą na swój widok, ale narazie to takie nierozwinięte :) hahah, na łańcuch go :evil_lol:nie ma to jak dogomania, wszystko schodzi na psy :D A tak w temacie -j ostatnio wymyśliłam obróżkę , którą chyba kupię na prezent dla Wartkuni - elektryczna kolczatka zaciskowa ;)
  6. Moja teściowa jest przekonana że wszystko wie i jest ekspertem w kwestii dzieci, a ja jestem tylko młodą głupią niedoświadczoną matką, bo mam pierwsze dziecko... Nawet jeśli nasza lekarka mówi co innego to oznacza że jest jakaś głupia ... Zapewne teściowa robi to nieświadomie, ale mam dość poczucia że cokolwiek zrobie i tak będzie źle... Kładę dziecko - to źle, bo znaczy że chcę się pozbyć problemu : wczorajszy tekst że chcielibyśmy żeby Kinia spała cały dzień, a my byśmy się obijali, mnie zabił... Noszę ją - to ją męczę, chcę żeby Kinia pobyła sama to się zaraz matka dzieckiem nie opiekuje... W 3cim mcu Kini ujadała na mnie równo do kuzynki że dziecko głodne chodzi bo mu nie daję zupek, po czym jak mu staram się jakoś logicznie wprowadzać jedzenie to jest źle, bo nie daję jej kurzych łapek i świńskich ratek ani próbować wszystkiego po kolei (cytuję : łącznie ze smalcem i kiełbasą) ;/, a wogóle karmię ją słoiczkami czyli wpycham jej chemię nic nie wartą. A to co jej przyrządzam sama blenderem jest jeszcze gorsze! A że mięsa jej nie daję wogóle... o chryste, apogeum. I guzik moje tłumaczenia że deserek z surowym jabłkiem jest dobry, bo po marchewce i obiadkach z mięsem Kinię boli brzuszek i nie może zrobić kupy przez kilka dni wijąc się w boleściach... Czuję że biorę udział w jakimś konkursie na matkę polkę ... I przegrywam, bo nie tak noszę dziecko, bo nie daję jej jeść jak należy, bo jest znerwicowana itd... W związku tym dziecko jest do odebrania i pokazania jak się dzieckiem opiekować trzeba... Wszystko fajnie, ale wydawało mi sie że to moje dziecko...
  7. Boskie zdjęcia, jak oni się na swój widok cie:loveu::loveu::loveu:szą Miny i uśmiechy Teosia są cudowne :loveu:
  8. Obawiam się że stało się tak przez przetrzymywanie Kini wieczorami i gadki typu "a jej się nie chce jeszcze spać bo się śmieje". Dałam ją teściowej kilka razy a ona ją nosiła do północy, a potem nagle Kinia zakodowała że do północy się nie śpi, ale spać się chce, więc trzeba trzeć oczy i wrzeszczeć w niebogłosy o ratunek, a jak już ktoś ją weźmie to się trzeba chichrać i płakać naprzemian. Wczoraj płakać chciało się głównie mnie - dziecko ledwo zywe zanosi się od płaczu, ale symbolicznie do północy musi wytrwać, mi już ręce odmawiają posłuszeństwa,oczy się zamykają teściowa poluje żeby ją przejąć... Miałam ochotę tak ryknąć że lwy na sawannie przykuliłyby uszy... Czuję też że młoda wie kiedy ja się frustruję i ona też sie frustruje. A ja się frustruje teraz notorycznie, bo zwyczajnie nie mogę podołać, wszystko mi się tak zapętla że mam dość. A jeszcze jak widzę tżta i teściową którzy wracają z pracy i dogadują że ja niby odpoczywam i nicw domu nieporobione... :mad: Ja Kinię brałam na przetrzymanie, ale zawsze przychodzi teściowa i wygłasza przemówienia że to bez sensu że ona się zdenerwuje, roztrzęsie i tymbardziej nie zaśnie i jak mnie się nie chce nosić to ona weźmie bo ona chodzi spać po północy to się mogą bawić bo Kini się przecież spać nie chce... Dobrze że się wczoraj nie odezwałam bo bym jej brzydko powiedziała, a to zawsze jest obraza majestatu, bo przecież teściowa doświadczona matka bo xxxx lat temu wychowała dziecko...(które defacto z opowiadań rodziny pt "Tomka nie dało się zostawić ani na moment samego w łóżkeczku" " nie dał się brać nikomu prócz matce..." nie było ideałem). Ostatnim czasem już byłam taka zmęczona że na rękę mi było żeby teściowa brała ją i bawiła, a że łamie moje wszystkie zasady (bo przecież moje widzimisię zawsze i wszędzie dziecko krzywdzi) powiedziałam sobie trudno, najwyżej potem to ona będzie z Kinią walczyć pół nocy. I teściowa Kinię uspiła na rękach, przyniosła do łóżeczka i poszła sama spać, a Kinia za chwilę obudziła się i tadam lament o 1 w nocy bo niewiadomo co się dziecku dzieje... I teraz to już norma, że Kinia przesypia pół godzinki , godzinkę i ryk, bo dzidziuś nie chce być sam. Wczoraj byłam przekonana już że ją boli może brzuszek, ale magicznie przestał boleć jak ją wzięłam do nas do łóżka. Wtedy zaczęła drapać kołdrę, potem łapać tżta za twarz i śmiać się do niego, aż zasnęła sobie spokojnie. Nie ma to tamto muszę coś z tym zrobić bo tak mordować się nie chcę. [quote name='agutka'] Maja ten kocurek ma domieszkę syjama na milion procent ;) przyjrzyj się głowie tego kota i charakter też ma syjama z tego co piszesz ;)[/QUOTE] Znam jej geny i wiem że coś ma, podejrzewam nawet że jest tam gdzieś rodowodowy syjam, bo takowy mieszkał u nas na osiedlu i był wypuszczany, a mioty co jakiś czas były syjamskie. Jej matki brat był syjamowaty, jej matka jest z kolei czarna ;) Inki syjamska krew jest mocno "zdachowizowana" ,bo tam od lat przewijają się działkowe dzkie koty. Ma sporo cech syjamskim - np budowę pyska, przez co jest jej cięzko łapać granulki karmy, i przede wszystkim umaszczenie. Charakter też ma inny, bardziej można powiedzieć psi - jest cholernie kapująca i wredna, potrafi siadać na komendę i aportować, pozostawiona bez zajęcia nudzi się i demoluje dom, gdy tamtej wystarczy kanapa to Inka musi mieć milion zajęć,w przeciwnym razie zrzuci stos książek z półki czy będzie gryzła wszystko co się jej napatoczy. Ma na swoim koncie mnóstwo przewinień, aż dziw że jeszcze z taką kartą żyje ;) Milion pomysłów na minutę to dla Inki mało. I przede wszystkim - Inka ma jednego pana. Zawsze jej ukochaną pańcią byłam ja, jak się wyprowadziłam bardzo długo przeżywała, potrafiła nie jeść, siedzieć w ukryciu całymi dniami itd. A potem jak już przyczepiła się do taty tak ja przestałam istnieć, jest już prywatnym kotem taty, sprzedała się na całej lini. Dla mnie syjamowatość Inki nie ma większego znaczenia, choć fakt, że nazywam ją czasem syjamską, ale głównie dla odróżnienia. I tak jedna jest "ta mała syjamska" a druga "ta duża gruba" Powinnam w tym układzie mówić o Stellusi "ta europejska" ale jakoś epitet duża gruba mi do niej bardziej pasuje ;) :lol:
  9. Jaki super ten zielony konik (?)! Teoś zawsze taka powaga :D a Lumpek pozuje jak zawodowiec:D Nie doczytałam - masz go z adopcji z PL czy juz tam u was go adoptowałaś?
  10. Majkowska

    Negra vel Kekła

    Teraz widzę różnicę wielkości. Ale szczerze -mówcie mi co chcecie, że się na pięknie nie znam ani na bullowatych, ale Negry nawet co z Dieselem nie ma porównywać ;) Negra jest zwarta, smukła,proporcjonalna , bystra w wyrazie i wysportowana. Jaki Diesel fajny, tak nic nad Negrę nie ma ;)
  11. [quote name='Mattilu']Bo jeden juz sie zakochal:evil_lol:[/QUOTE] Trzeba zmienić tytuł :diabloti:
  12. [quote name='Maghda'] Nie ma problemu, jeśli tylko mi powiesz, co mam robić :cool1: Dam Ci kopertę a Ty pójdziesz z nią do sędziego którego Ci pokażę, więcej już nic nie trzeba prócz stawić się na zdjęcie na BIS :evil_lol: (dla niewtajemniczonych - to są żarty ;) ) Gezowa - i tak to co piszesz mnie szokuje trochę i udowadnia że i Ty jesteś dobrym przewodnikiem i on jest mądrym psem. Odnośnie dobiegania do psów to dawniej Wald był w 100%odwoływalny, potrafił zawrócić w każdym momencie, teraz jak już raz zobaczył że można nie wrócić to kombinuje, a choć on jest ok do psów to nie chcę żeby podbiegał, bo nie każdy sobie życzy. To daje mi do myślenia, że Wald tej samokontroli nie ma. On np idzie przy nodze pięknie,a zaraz sruuu do przodu bo chce siury wąchać. Darcie, szarpanie, smaczki - nic nie dają. Jedyne co mi w miarę pomaga to zatrzymanie się, on popiszczy popiszczy, aż kapnie się że jak stoję to coś jest nieteges, tyle że takie chodzenie nie jest żadną przyjemnością, bo stoję w miejscu. Pozatym robię tak już prawie 2 lata... Byćmoże zepsułam sobie pieska bo trzeba było go najpierw nauczyć chodzić na smyczy,a potem dopiero puszczać i ćwiczyć posłuszeństwo, a ja zrobiłam odwrotnie - najpierw chodził grzecznie luzem, a teraz rwie na smyczy... Waldek właściwie słucha mnie, jak rzucę kiełbasę i nie pozwolę ruszyć to mogę go zostawić, iść do sklepu, zrobić zakupy a kiełbasa będzie leżeć jak wrócę (dobra, trochę przebajerowałam może przykład :P) ale jak jest wyjście na spacer, zapachy ,zwierzyna, to on znika, jego nie ma zwyczajnie na tym świecie. Żyje ekscytacją, jest jak totalnie naćpany. A wogóle sory, że ja tak o Waldku na Twoim wątku... Musisz chyba do mnie zacząć wpadać żebym miała się komu żalić jakiego mam beznadziejnego psa :loveu:
  13. [quote name='Furie'] Albo: "pani, a to jest jakaś rasa?" - tak, owczarek. "pani, to koło wilczura w życiu nie leżało!!" - panie, bo to nie jest owczarek niemiecki, tylko belgijski. "berliński? a to Berlin to nie Niemcy??" :lol::lol::lol:[/QUOTE] :megagrin::megagrin: Ludzie są niesamowici :D Już od dłuższego czasu zbieram się żeby dopisać tu jeszcze jeden tekst i ciągle zapominam : Jestem na łąkach, a facet przygląda się mojemu psu z jakąś niewyraźną miną... I nagle komentuje : "Ale wielki ten pies. Jak na tą rasę to on jest strasznie duży...". Więc odpowiadam mu zgodnie z prawdą : "ooooon? dużyyyy? Nieeee, on jest właśnie jednym z mniejszych psów, są jeszcze byki 2 razy większe i szersze od niego." Na to gość patrzy na mnie z niedowierzaniem ... "a to jest.....?" "pointer" -odpowiadam. "aaaaaaa, pojinter. No to dobrze. Pojinter. No to ładny, ten pojinter" :evil_lol:
  14. Kiedyś tu już tłumaczyłam chyba jej pochodzenie - matka czarna, ojciec diabli wiedzą ;) Dla mnie to zwykły kot. Fakt czasem nazywam ją syjamką,ale to bardziej dla odróżnienia jednej od drugiej , jest "ta mała{co wygląda jak} syjamka" albo "ta duża/gruba":lol: A Kinia daje czadu... Już od dłuższego czasu przestała zasypiać o swojej porze -21.00. Mało tego - ona wogóle nie śpi! Dziś w ciągu całego dnia przespała może ze 2h, a to tylk dlatego że była na spacerku, a ona przeważnie wtedy śpi... Tak to krótko mówiąc mam przeje..... bo Kinia cały dzień wymaga max uwagi, a jak nie to wyje wniebogłosy... Jak ją wezmę to nastrój zmienia się o 180stopni - jest pogodna, śmieje się itd... I co gorsze - trzeba ją usypiać.... a mój kręgosłup odmawia i miotam się z nią przez kilka godzin , średnio do 24.00, bo co przyśnie to mi sztywnieją ręce, więc ją poprawiam, ona się budzi i ryk... Wtedy do akcji wkracza teściowa, zabiera mi ją, a następnie stwierdza że Kini nie chce się spać,tylko chce się bawić. I robi się absolutne błędne koło, z którego, szczerze przyznam , nie wiem teraz jak wybrnąć... Z uroczego i cudnego dziecka stała się uciążliwym potworem - zostawiam ją na sekundę i idę sikać, a ona już wrzeszczy wniebogłosy dusząc się i rzygając niemalże przy tym... Przestałam już dla jej potrzeb robić wiele rzeczy, w tym np nie mogę się umyć, bo cudowny dzidziuś nawet jak jest ze mną w łazience to nie wysiedzi w siedzisku tylko ryczy. A jak się nie myję to i się nie czeszę czasem i nie maluję, bo kto mnie widzi, a po co mam wprowadzać dziecko we frustracje... Przestałam też gotować, sprzątać i robic cokolwiek do czego potrzebuję mieć dwie ręce wolne i uwagę... Jest istna masakra...
  15. Nie tyle przekulał co się chłodził w kałuży której nie było. On bardzo lubi wodę "której nie ma" - czyli wszystko co było mokre a wyschło. To nie syjamka, to zwykła mała podła dachówka ;)
  16. [quote name='Agneees'] Dzisiaj od rana umieram z bólu jak zresztą co miesiąc i kompletnie nie miałam ani siły ani nawet ochoty żeby się nią jakoś specjalnie zajmować i chyba mnie zrozumiała bo pozwoliła mi większość dnia w spokoju odpoczywać ;)[/QUOTE] Ja też dziś umieram, ale ani Warchl ani Kinga mnie nie oszczędzają...
  17. [quote name='kalyna'] Nie cierpię tego transu jak pies węszy zwierzynę :shake:[/QUOTE] Haha, każdemu komu trans przeszkadza pożyczę Waldka. U nas nie ma transu, u nas jest tryb ciągły :diabloti: [quote name='marta.k9080']ach sama nie wiem,chcę szarpak,ale muszę jeszcze kupić łańcuszek zaciskowy i jakieś pierdołki gwizdek,zawieszę/adresówki i chciałabym to zebrać w miarę możliwości z jednego sklepu:evil_lol: Zabawek Luna ma od groma,więc szaleć nie będę. Chciałabym zamówić z zooplus'a ,jakbym wzięła za 99zł to kuriera mam za darmo:lol: [/QUOTE] Ja ostatnio zakochałam się w "Nakarm Pupila". Wysyłka darmowa, zamówiłam w weeknd wieczór, a w pon rano już miałam. Zapakowane fantastycznie, gratis w środku... Super.
  18. To u mnie Stella/Amy/Sralnik jest cięta na wszelkie zwierzęta. Tak czuję że już kolejnego kota by nie zaakceptowała. Rozniosła by go w drobny mak.] Zasypuj :] Ja dziś chciałam zasypać fotami, to jak się pieski zbiegły to mój aparat wyświetlił komunikat "wymień baterie":roll: Może jutro coś strzelę...
  19. Zawsze można jakieś pudełeczko jeszcze wstawić jako imitacja kamery i gotowe :D
  20. Ten o którym piszę to dorosły kot, przybłąkał się, leczyli go, karmili, oswajali i bidak taki niczyj siedzi na podwórku, bo chyba drugi kocur (ich kot) go nie wpuszcza do domu.
  21. nasze dzialkowe tez znikneły :( i widzę że mój tata tego nie może przeżyć,bo on choć się nie przyznaje to strasznie ze zwierzakami się związuje (mam to chyba po nim,tyle że mnie przez te lata działania w pomocy zwierzętom wyrobił się jakiś lekki pancerzyk). Ostatnio nawet koleżanka mi chciała przywieźć kota, swoją drogą przepiękny - czarna pantera. Gdybyś wiedziała że ktoś kota chce to nadal szuka domu ;)
  22. Hehe u mnie z kolei tata karmę naszych kotów zanosi na działkę bezdomniakom (rodzince Inusi) twierdzac ze nie dokarmia zadnych kotów :D Tez odgania zawsze ptaki, pamietam jak kiedys dalismy rybę - pilnowalismy Amora zeby nie poleciał i nie zezarł, a przyleciała sroka i porwała całą :lol:
  23. Ale choćby do klubu aglity poszłaś - bo zależało Ci na psie. Ćwiczysz go, robisz z nim mnóstwo fajnych rzeczy, tego nie można niedocenić! Ja przez 2 lata Waldka nie nauczyłam go nawet chodzić na smyczy, a Ty młodziaka masz na tyle opanowanego że można tylko pogratulować. Wald też się nakręca i co gorsze do psów leci, a ja np nie jestem w stanie go opanować. Co z tego że wezmę go na smycz, jak on będzie wył tak rozpaczliwie że sprowokuje tamtego psa do kontaktu. Usiądzie, zawaruje, reaguje na gwizdek, ale będzie wył i koniec. Dochodzą mu 2 lata i z wiekiem robi się coraz mniej posłuszny prawdę mówiąc, a do tego władają nim emocje do biegania, więc kombinuje, szaleje, ma rozdwojenie jaźni itd... Też zawsze zastanawiam się czy to Wald poprostu jest taki pokręcony czy to my go tak wychowaliśmy. Jego brat jest milion razy spokojniejszy, tyle że do psów bywa średni, Waldek za to to energia, ale wszystkie pieski lubi i ze wszystkimi się umie bawić. Tyle że kiedy tamten już człapie po spacerze to Waldka dalej nosi...I tak zresztą ze wszystkimi psami, wszyscy już wybiegani, Wald chce jeszcze...:roll:
  24. Dodatek nadzwyczajny-komórkowy Wald wystawia gołębie w drodze powrotnej [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-KJRiOV1r0O4/UtgpkyS4rxI/AAAAAAAATT8/DnagBzkMqJY/s576/DSC03760.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-jElI3CqWhDw/Utgpnsrd-XI/AAAAAAAATUE/-W9bbxSUme8/s576/DSC03759.JPG[/IMG] przepiękna wzorcowa głowa z samczymi faflami :evil_lol: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/--Q5KEuhJx30/UtgpsL5mOQI/AAAAAAAATUU/FSCnU2NTl4I/s576/DSC03757.JPG[/IMG] i Nuninowa (jak już były te foty to pardą) [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-miNjeHpVUrY/Utgp2gwUCJI/AAAAAAAATUk/joNsOF8DzXg/s512/IMG_3360.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-y2GesCUwmjY/Utgp91SMQ7I/AAAAAAAATUs/o4H6ADxW6Go/s576/IMG_3358.JPG[/IMG]
  25. trzeba było mu odpowiedzieć "idz pan bo mam jeszcze bulteriera i zaraz z nim tu przyjde na kupke " :evil_lol:
×
×
  • Create New...