-
Posts
4292 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Majkowska
-
kooochana świnka :loveu: jej się stało coś w lewe oczko czy ma jakąś plamkę ? Nigdy na to nie zwróciłam uwagi. Przypomnij raz jeszcze ile ta obroża ma cm??
-
Kurcze, u mnie takiej zgody z dzieciem by nie było... My odkąd mamy dziecko oduczyliśmy Waldka szczekać całkowicie. Właściwie on sam się oduczył, bo co się uruchamia to go uciszamy. Szczególnie że lubiał szczekać w nocy - mamy dwóch sąsiadów którzy żyją nocnym życiem i często gęsto urządzają burdy tuż pod naszymi drzwiami. To samo na wsi - u sąsiada były dwa non stop ujadające pieski , które szczekają na wszystko, co sie odezwały to Wald leciał. Teraz przepuszcza ludzi od bramy i nie zawsze szczeka (no chyba że podejdą) ale za to od lasu jedzie pełną gębą. Jak jeździłam na wieś do wujka tż to tam z kolei mają zwyczaj włazić do domu bez niczego. Nieraz jakiś podpity chłop otworzył sobie drzwi z wrzaskiem "Jaaaasiek, jesteś?!!!" na co Wald uświadomił go że się puka ;) Kilka razy też skoczył na łeb na szyję do piwnicy skąd kogoś przegonił - do piwnicy wchodzi sie przez non stop otwartą stajnię, ktoś ewidentnie na tym korzysta i pożycza to i owo...
-
Ona nie widzi tego co ja mam w rękach bo jest zajęta rykiem, a jak już coś weźmie i ją dotknę to wyrzuca i wrzesczy. Próbowałam nawet bawić się z nią w chowanego używając koszulek - najpierw ja się chowam wyglądając przez dekolt czy rękaw, potem stopniowo dotykam jej i chowam ją za ubrankiem i mówię " a kuku" odsłaniam i ona się śmieje,a ja kukając usiłuję założyć na głowkę po trochu, w momencie kiedy jestem bliska sukcesu zaczyna się ryk i szarpanina, czasem to i nawet jej bluzkę założę a ona szarpiąc się i obracając prawie się nią dusi... I to bez względu czy ta bluzka sama przejdzie czy muszę ją przeciągnąć, choć wkładam jej już nawet rzeczy za duże żeby jej przypadkiem nie musnąć ani nie pociągnąć, nadal jest to samo... Ze zdjemowaniem jest lepiej bo ona np się bawi a ja łapię rękaw i ona pociąga mi sama, głowa jakoś też wyłazi, ale ubrać..:roll: Mamy takiego miśka małpiszona co wydaje kosmiczny okrzyk, aż strach go słuchać, dawniej Kinię jakoś hamował, teraz już nawet małpiszona przekrzykuje...
-
Ale jego przydomek, imię, coś coś, nie wiesz??
-
Węgierek. Heheh najstarszym zawodnikiem jest ten pies czy ta pani??:eviltong:
-
Ale miałaś więcej zwierząt, szczeniak, kociaki... Juna z tego co piszesz wydaje się być dosyć leniwym psem jak na haszczaka :eviltong: [QUOTE]Ten rudy piesek za ludźmi to wyżeł węgierski ;-)[/QUOTE] już miałam wrzeszczeć że cooo przecież to owczarek , hehe, ale się zorientowałam o którego chodzi. Wiesz może co to za piesek??
-
[quote name='Yuki_'] Majka, owszem jestem zmęczona. Kena może przejść 5 km, albo pobawić się z juną i potem jeszcze zabawką i jest okej. Tata we wtorek ma mieć usuwane guzki i po jakimś czasie ma wszystko wrócić do normy. jesli nie, to i tak będą wakacje i będzie mi znacznie lżej.[/QUOTE] Szczerze to trochę nieładnie ze strony rodziców że rzucili na Ciebie tyle obowiązków jak piszesz... Po tym co przeczytałam na innym watku zrobiło mi się Cię szkoda zwyczajnie, bo bez przesady zostawić dziecku 4 psy i kilka kotów... Juna wygląda jak misio na tych fotach. Albo mi się wydaje albo schudła trochę ;) Tylko jedną ją miałaś??
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='magdabroy']Hahaha, to mielibyśmy dwa płaszczące się psy, bo Tora też liże po pysku inne psy i pokazuje uległość ;) No to niedługo przeprowadzka :multi:[/QUOTE] Myślisz że by go nie ciapła do ziemi? ZAuważyłam że pointery strasznie wkurzają onki. Nie wiem, może to jakaś pobudliwość na ruchliwość, ale to nie tylko moje spostrzeżenie. Czasem jak widzę spotkanie Waldka i onka ( a przewaznie jeszcze Wald ma kaganiec a ON nie) to aż dziękuję że Wald ma szybkie biegi :roll: No już praktycznie zaraz, pomalutku pakuję kartony, wywalam co zbędne itd. Ale mimo wszystko sobie nie wyobrażam przeskoczyć nagle z jednego miejsca w inne... A powrotu do pracy:grab: -
To Figa i Juna powiedzmy że już takich motorków w tyłkach nie mają, ale czy Kenie wystarczy tyle ruchu ile jej dajesz? Pytam bo czytałam na jednym z wątków jak pisałaś że jest Ci cięzko sprostać tylu psom bo Twoich rodziców nie ma, tata jest chory (?) , siedzisz większość czasu w szkole, musisz się opiekować bratem i domem, jaka jesteś tym zmęczona i że czasem nie dajesz rady itd... :( Tak sobie pomyślałam że to w sumie gorzej niż ja mając małe dziecko, bo ja mam właściwie psa jednego, którego puszczam w pole i tylko za nim sobie gwizdam, a haszczak jednak potrzebuje trochę bardziej kontaktu z człowiekiem. Ogarnąć 3 psy które są nauczone aktywności to nie jest proste...Szczególnie że do tego macie jeszcze inne zwierzęta...
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Oczywiście że będzie impreza ! I to na nowym mieszkaniu (mam nadzieję ), więc Kinka na roczek dostanie swój własny pokoik :):) Wald by się dogadał z każdym , choć z Torą mógłby mieć problem bo strasznie boi się owczarków , niestety każdy jeden chce go pożreć mimo że Wald już z daleka im się płaszczy i błaga o litość. -
Kinia liczy już 10 mies , także kontakt jest. Kapuje dużo, wie co to Walduś/piesek, wie jak pieskowi się rzuca piłkę i jak gasi się komputer mamie : słuchajcie, kosmos, padamy z tż ze śmiechu. Kinka podpełza do komputera , łapie się o biurko , staje na nogach i dogląda na monitor czy się świeci. Jak wyczai że się monitor świeci to siada i naciska przycisk wyłączania komputera. Komp gaśnie, a ona dogląda monitorra jeszcze raz, a potem z takim "he he" pędzi dalej uradowana :lol: Dzisiaj też odkryła że stacja dysków się otwiera i naciska ją notorycznie, już mi ze 2 razy palca tam przycięła, bo pilnowałam żeby czasem jej łapki sie tam nie dostały. Tak sobie dumnie gadałam że mamy taki bezpieczny pokój, a teraz aż boję się co następnie wynajdzie. U teściowej z kolei ma manię gaszenia telewizora i ściągania pucharów psa z szafki. Nie umiem właśnie tego ubierania jakoś ogarnąć. Przedtem też nam ryczała przy wycieraniu, ruszaniu włosków, ale właśnie dzięki zabawie jakoś się udaje, muskam ją wtedy chusteczką i robię podchody, bo co jak co ale dziecko które nie da się wytrzeć z marchewki to koszmar :D A z tymi ubrankami, shock... Wszystko zedrze z siebie, skarpetki na 5 minut, nawet rajtki ciągnie i wkłada sobie do buźki:roll: Koszulkę jak ma to potrafi sobie rękaw ściągnąć. Spodnie umie zedrzeć z pampersem - często wkładamy jej już nawet body na rajtki...
-
o rety, zaskoczyłaś mnie , że ktoś o mnie na tym świecie pamięta całkiem bezinteresownie :p A tak w innym temacie - ile Twoje psy mają obecnie lat??
-
mam kilka sztuk zapinanych,ale u mnie jeszcze ten problem że ja praktycznie jestem zaopatrzona w tonę ciuchów aż do lat 3, bo dostaję na bieżąco od kuzynki także sama sobie tego nie wybieram. I u młodej to nie jest kwestia tylko głowy, ona jest całkowicie nietykalna - to samo tyczy się wsadzenia rączki do rękawka, ja sobie pięknie zroluję, zagaduję ją, a kiedy już prawie że przekładam rączkę to mała zaczyna się ta szarpać że ledwo ją z przebieraczka łapię... Od początku taka była, a jakie hece wyprawiała z czapeczką...
-
Mój naszych kotów nie rusza, wręcz się ich boi bo to koty ruszają jego, ale jak sobie jakiś kotek wyskoczy i gna przez ulicę to czemu nie urządzić sobie galopady? Choć i tak się opanowywuje, to samo z sarnami - dawno nie pogonił aż zastanawiam się czy on ich nie widzi czy na prawdę coś mu weszło do łba że się delikwentek nie goni...
-
A potrzebuje kołnierza ?? To może dziubek od butelki jakoś zgrabnie wypiłowany żeby nie był ostry? Led też była nad jeziorkiem??
-
Rozumiem że ta " Majce" to nie ja?
-
Tylko problem jest taki że jak jej nie założę body to zaraz jest naga z pampersem włącznie...
-
[quote name='Angi']ona ma taki dziwny nos ;) ale za niedługo znów jej ściemnieje, bo lato :lol: [/QUOTE] To zimą ma ciemny, latem ma jasny?? Waldkowi nos się przejaśnia po tym jak kopie i trze o ziemię. Ale taki różowy bardzo średnio mi się podoba :P
-
[quote name='Obama']Nie znam się, ale wydaje mi się,że to bardziej kwestia firmy kurierskiej.[/QUOTE] skład kiełbasy ?? :evil_lol:
-
[quote name='Pani Profesor']kiełbasa z papieru toaletowego :grin: [/QUOTE] Nie chcę wam nic obrzydzać, więc powstrzymam się od analizy składu takiej kiełbasy. Dla mnie mięso tylko i wyłącznie małe masarnie, pod domem mam Szubryta i bardzo cenię. [QUOTE] [B]Właśnie odebrałam maila z Zooplus, że proszą o adres i numer kontaktowy. Chyba zechcą dostarczyć mi przesyłkę z punktu odbioru. Szok!!!:crazyeye: Nie ma to jak solidna firma.[/B][/QUOTE] Z jednej strony super, z drugiej...no czy to nie jest ich obowiązek?? Mnie ze sklepów najbardziej wchrzania Krakvet - jeszcze mi się nie zdarzyło żeby było punktualnie , czasem czekamy i czekamy,zamawiamy w czwartek-będzie w poniedziałek - w poniedziałek telefon że będzie w środę - w środę telefon że nie ma tej karmy jednak w hurtowni i mogą dać inną,a jeśli nie chcemy to klient nasz pan sprowadzimy państwu na poniedziałek ...:angryy: A ojciec zamawia Royala weterynaryjnego więc nie tak wszystko mu jedno co i kiedy... Ja zamówiłam RAZ i dziękuję,dostałam nie tą karmę co chciałam,bo nie było ( a na stronie widniała jako dostępna) i pies przez tydzień żarł chappi bo na wsi nic innego nie dostaliśmy...A gratis był nie dośc że mikroskopijny to jeszcze uszkodzony... Nie wspomniam juz o próbkach - o tej akcji pisałam kiedyś u mnie... Teraz zamawiam w bielskim Nakarm Pupila i opiewam ile mogę - wieczór piszę maila, rano mam karmę, a w kartonie zawsze jakiś gratis : kalendarz ścienny, kubek czy smyczka. Zdarzyło mi się kilka razy wpaść z nienacka do sklepu i okazało się że facet nawet specjalnie dla mnie trzyma karmę żeby mi od razu wysłać jak sobie wymyślę że ma być :loveu:
-
ehhh :( Chyba zawsze wspomnienia będą żywe...
-
Mnie się zdaje że to chusteczki właśnie podrażniają i w połączeniu z pieluchą tyłeczek malucha robi się czerwony. Choć fakt że na wszelkie wyjścia turystyczne są niezastąpione ;) Dziewczyny, czy któreś wasze dziecko miało problem z ubieraniem? Nie wiem co jest grane, Kinia od początku jest jak dzika w kwestii założenia czegokolwiek. Nietykalna, wrzeszczy, szarpie się, a założyć coś przez głowę to kosmos. Teraz jak jest coraz mobilniejsza to nasze ubieranie wygląda bardziej jak próba mordu - jedno zabawia i odwraca uwagę, drugie ubiera, Kinia wrzeszczy, szarpie się, wstaje , przewraca, dusi , krztusi... Macie jakiś pomysł co z tym zrobić??
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Wald uwielbia być gonionym , i ja też taką opcję wolę, bo przeważnie jak on goni to dogania większoć psów więc w ramach "złapania" wskakuje na psa, tamten turla się 5 kolejnych metrów w piskiem, a Wald przeskakuje go i otwiera rundę 2 czyli prowokuje żeby się podniósł i gonił dalej. Kiedyś zaczął bawić się tak z Patem to PP od razu podniosła larum że go połamie, mimo że wcześniej sama narzekała "a Wald to się nigdy z nim tak nie bawi!":lol: Połowa piesków do zabaw odpada więc, bo choć Wald dogada się ze wszystkim to jego zabawa niekoniecznie oszczędzi zrowie i życie kompanów ;) Za to uwielbiam zabawę kiedy Wald ma coś w pysku i psy go gonią, czasem nawet jak widzę że coś w stadzie zgrzyta i nie wiedzą jak sie wobec siebie ustosunkować to zwyczajnie wsadzam mojemu psu w pychol patyka i wypuszczam naprzód , a on już umie potoczyć sprawy dalej : po kolei prowokuje pieski, a potem funduje im ostrą przebieżkę przy której nie moze go nikt dogonić, jakby pieski się zmęczyły to on i tak je podniesie rzucając im patyczek pod nogi i w ostatnim momencie zabierając. Za to nie cierpię zabaw pt "próba sił" szczególnie w stadzie- jak chodzę do parku to przychodzi często gończak który Waldkowi non stop siedzi na karku... Zwracałam kiedyś uwagę babce że jak on taki sztywny będzie na mojego wsiadał to w końcu się pogryzą, bo co ja mojego wypuszczam na przód to tamten go próbuje dobić,ale pani jakoś się nie przejmuje, wręcz tamtego głaska i "łagodzi" okazywaniem uczuć pt "syneczku baw się ładnie, mamusia cię kocha, nie bądź zły do piesków". Raz do nas doleciał z dalsza i chlastnął Waldka wykorzystując przewagę że mój ma kaganiec... Ogólnie piesek jest dominujący i staram się unikać - między innymi dlatego też zrezygnowałam z wieczornych spotka psiarzy w parku :( -
heheh , zabiłby sie tym w biegu jak by mu taki kubeł podskoczył :D