Jump to content
Dogomania

Norkowa

Members
  • Posts

    3686
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Norkowa

  1. Kochani zapraszam do Muszki, zbliżają się Święta i pomyślę o jakimś bazarku cegiełkowym:)
  2. Kochani jeżeli ktoś ma facebook'a zapraszam na wydarzenie Bostonka!:) https://www.facebook.com/events/1551247631757880/?notif_t=plan_user_joined
  3. Kochani witam się i zapraszam:) :loveu:
  4. Zapraszam Boston nadal w schronie:(
  5. Niestety tak;( Paradoks- cieszymy się, że nie ma więcej, zżera złość i smutek, że warunki dosłownie gnojowe;( Żałuję każdego wyjazdu tam zawsze z tego samego powodu... tyle cierpienia zwierząt na raz nie widziałam jeszcze... każde podwórko to ciche cierpienie... Daisy będziemy próbować łapać na klatkę pułapkę i wysterylizować...
  6. Ja też jestem pełna podziwu, że udało się tym psiakom wyjść z traumy chociaż w pewnym stopniu. Szkoda każdego psiaka który tam jest, niestety Bury i Rudy oraz Mamuśka musiałyby chyba cały czas być pod opieką super-behawiorysty, żeby być takie jak dziewczynki:( Rozmawiałam wczoraj z Krzysiem i chcielibyśmy jeszcze w tym roku złapać i wysterylizować Daisy. Dziękuję za zaglądanko:)
  7. Hop hop są nowe wieści i nikt nie zagląda do nas:(
  8. Kochani zapraszam zapraszam!:) Bostonek nadal w Schronisku:(
  9. Ponieważ to już trzecie miejsce gdzie musiałabym napisac to samo więc wklejam: Witam, witam:) Dziś odwiedziliśmy "stare śmieci" Muszki w celu sprawdzenia jak się sprawa ma. Co zastaliśmy?? Kojec dla psiaków dokończony. W budzie słoma- ale tylko jedna porządna buda z podstawą, tą którą zakupiliśmy pół roku temu dla psiaków. Stan psiaków nie uległ zmianie. Wszyscy w komplecie. Niestety żaden psiak nie posiada szczepień. Duży czyli psiak domowy wygląda świetnie! Najedzony zadbany mieszka z ludźmi w domu:) Niestety: Bury- dziki bardziej niż wtedy, Mamuśka zdziczała totalnie, Rudy ciut lepiej, ale podejść się nie da. Przegięty przybywał z lasu raz na tydzień- obecnie od 3 tygodni się nie pojawia;( Czekamy na jego pojawienie, ale mam złe przeczucia- tamte lasy roją się od sideł;( A dodatkowo wielka niespodzianka: DAISY KTÓRA UCIEKŁA NAM Z DOMKU, W KTÓRYM TRZYMALIŚMY JĄ ABY POCZEKAŁA NA STERYLKĘ- W TYM MIESIĄCU PO ROCZNEJ TUŁACZCE WRÓCIŁA. Niestety dzika tak, że nie pozwala podejść na 5 metrów. Aczkolwiek ponieważ nie została wtedy wysterylizowana z powodu swojej ucieczki- będziemy próbowali złapać ją i wysterylizować. PODUSMOWANIE: Miejsce w które pojechaliśmy to tragedia. Prawdziwa polska, zaściankowa wieś. Psy na łańcuchach max. 1 m. Bez jedzenia, wody, budy... Na naszych oczach starsza Pani humanitarnie walczyła z kogutem, męczyła go niewprawną ręką próbując zabić... kilka razy zadając mu ból... niestety miejsce to jest pełne ludzi pełnych sympatii i chęci rozmowy- NIKT NIE CHCIAŁ ROZMAWIAĆ, LUDZIE UDAWALI, ŻE NIE MA ICH W DOMACH... Jesteśmy z kontroli zadowoleni tylko w 1/4. Są kwestie które będziemy nadal próbowali zmienić. Psiaki dostały: wiadro karmy z 10 kg, 5 kg korpusów i chyba 10 puszek:) Dziękujemy bardzo kochanej Elizce która zawiozła nas tam i z powrotem i razem z nami doglądała "cudów natury". Opłata za transport: 80 zł. Zdjęcia podrzucę później. Pozdrawiamy:)
  10. Ciociu mdk8 niestety tak;( A psiak jest wspaniały, wielkie serducho i dużo empatii. Czeka na wspaniałych ludzi- niestety w schroniskowym boksie;(
  11. Witam, witam:) Dziś odwiedziliśmy "stare śmieci" Muszki w celu sprawdzenia jak się sprawa ma. Co zastaliśmy?? Kojec dla psiaków dokończony. W budzie słoma- ale tylko jedna porządna buda z podstawą, tą którą zakupiliśmy pół roku temu dla psiaków. Stan psiaków nie uległ zmianie. Wszyscy w komplecie. Niestety żaden psiak nie posiada szczepień. Duży czyli psiak domowy wygląda świetnie! Najedzony zadbany mieszka z ludźmi w domu:) Niestety: Bury- dziki bardziej niż wtedy, Mamuśka zdziczała totalnie, Rudy ciut lepiej, ale podejść się nie da. Przegięty przybywał z lasu raz na tydzień- obecnie od 3 tygodni się nie pojawia;( Czekamy na jego pojawienie, ale mam złe przeczucia- tamte lasy roją się od sideł;( A dodatkowo wielka niespodzianka: DAISY KTÓRA UCIEKŁA NAM Z DOMKU, W KTÓRYM TRZYMALIŚMY JĄ ABY POCZEKAŁA NA STERYLKĘ- W TYM MIESIĄCU PO ROCZNEJ TUŁACZCE WRÓCIŁA. Niestety dzika tak, że nie pozwala podejść na 5 metrów. Aczkolwiek ponieważ nie została wtedy wysterylizowana z powodu swojej ucieczki- będziemy próbowali złapać ją i wysterylizować. PODUSMOWANIE: Miejsce w które pojechaliśmy to tragedia. Prawdziwa polska, zaściankowa wieś. Psy na łańcuchach max. 1 m. Bez jedzenia, wody, budy... Na naszych oczach starsza Pani humanitarnie walczyła z kogutem, męczyła go niewprawną ręką próbując zabić... kilka razy zadając mu ból... niestety miejsce to jest pełne ludzi pełnych sympatii i chęci rozmowy- NIKT NIE CHCIAŁ ROZMAWIAĆ, LUDZIE UDAWALI, ŻE NIE MA ICH W DOMACH... Jesteśmy z kontroli zadowoleni tylko w 1/4. Są kwestie które będziemy nadal próbowali zmienić. Psiaki dostały: wiadro karmy z 10 kg, 5 kg korpusów i chyba 10 puszek:) Dziękujemy bardzo kochanej Elizce która zawiozła nas tam i z powrotem i razem z nami doglądała "cudów natury". Opłata za transport: 80 zł. Zdjęcia podrzucę później. Pozdrawiamy:)
  12. Bostonek nadal w schronisku:( Zero telefonów, zero zainteresowania..;(
  13. Dziękuję Ciociu bardzo za kciuki!:D :) Nie musisz nic Ciociu obiecywać dla mnie bardzo ważne jest, że tu jesteś z nami :loveu:
  14. Cicoiu Agat bardzo dziekuję w imieniu Muszki:D Pozdrawiamy:) W piątek rano jadę do Żernik na kontrolę gospodarstwa z Krzysiem oraz Elizą- tego chłopa u którego były dziewczynki:) Mam nadzieję, że nie zobaczę tam tego samego widoku co wtedy- masa psów, szczennych suczek:| tego się bardzo boję... Za paliwo mam oddać 80 zł:) Wiozę też dla psiaków batony :)
  15. Jestem u Bostonka i pokazuję go:D
  16. Ciociu ja z Muszką niestety nie jestem na co dzień tylko Ciocia Makila, ale z tego co wiem to Muszka jest przytulaską, lubi się głaskać, spędzać czas w domu na kanapie:D Zachowuje czystość , chodzi na smyczy :) Oczywiście jest wysterylizowana, zaszczepiona:) Dogaduje się z innymi psiakami:D Jej minus to to, że nie akceptuje małych dzieci:( Boi się płaczu, krzyku i wtedy robi się agresywna. Ale starsze dzieci spokojnie zaakceptuje, takie nastoletnie:) Nie lubi tarmoszenia, ganiania, miziania na siłę. Będzie taką psinką jednego właściciela:D
  17. I ja jestem:) A niestety co najgorsze nie ma telefonów:(
  18. Zapraszam zapraszam:D
  19. Witam serdecznie:) Dziś otrzymałam wpłatę od Cioci Agat21:) Dodatkowo wczoraj przelałam pieniążki do Cioci Makili za hotelik w wysokości 310 zł:) Zapraszam nadal do Muszyny!:D
  20. Zapraszam zapraszam Boston nadal czeka na Was:)
  21. Hop hop zapraszamy!:)
  22. Zapraszam dziś do zajrzenia do Bostonka:)
  23. Dzieńdoberek zapraszam zapraszam może ktoś zajrzy:)??
  24. Jestem i ja dotarłam dopiero dziś:( Tak dużo wątków bidulek że się można poplątać:( Ja sama w domu mam kicię z taką złamaną łapką, niestety nie dało się jej naprostować, zrosła się tak i taka już została co nie utrudnia Kituni skakać po meblach, parapetach i ganiać się z kocurem:D Taką kaleczkę adoptowałam, stąd nie mam pojęcia co ją spotkało że taka łapka jest:( Może i lepiej że nie wiem... Reakcja sprzedawczyć jakoś mnie nie zdziwiła, w obecnych czasach byłabym w szoku gdyby się nim zainteresowały... a tak? Przecież mógł ubrudzić dopiero co mytą podłogę... piszę oczywiście z ironią, żeby nie było, że pochwalam:) Życzę kocurkowi zdrówka :) Widziałam chyba wątek na fb? Będę na stronce adopcyjnej ogłaszać:)
  25. Wspaniale jest je widzieć biegające na wolności, bezpieczne, zdrowe, najedzone... aczkolwiek to jaką krzywdę wyrządził im ten potwór wiedzą tylko one i niestety w oczkach nadal widać to, że krzywda była ogromna... Dziś odżywają, a jednak widzą w ludziach cień tamtego idioty...:( Blekusia taka do Daszki podobna jest!:D Szunrek i Łapka cudowne :loveu:
×
×
  • Create New...